|
| Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków |
|
| |
|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
|
| W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? |
|
| Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku |
|
| Wielkie pytania o 9/11 |
|
| Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 |
|
| Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS |
|
Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). |
|
| Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi |
|
| Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. |
|
| Patriotyzm |
|
| Piosenka Lecha Makowieckiego |
|
| Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid |
|
| Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie |
|
| Bergolio vel Franciszek nagrodzony przez B’nai B’rith |
|
| Na zdjęciu poniżej widzimy dyrektora generalnego B’nai B’rith International Daniela S. Mariaschina, który wręcza papieżowi Bergoglio złoty kielich ozdobiony żydowskimi napisami i symbolami. Jest to symboliczna nagroda przyznana Franciszkowi za jego stałe wsparcie dla tej żydowskiej organizacji masońskiej. |
|
| Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" |
|
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.
|
|
| Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? |
|
| Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? |
|
| Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków |
|
| Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo? |
|
| Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy |
|
| ... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... |
|
| Veto dla Funduszu Zadłużenia! |
|
| Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. |
|
| Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW |
|
|
|
| Podobno to ten psychol Klaus Schwab |
|
| To ten od "wielkiego resetu". |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Ubezpieczenie od szczepień na kowida |
|
| Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. |
więcej -> |
|
Aby Kwaśniewską stać było na charytatywność, przy współudziale jej męża umierają ludzie
|
|
Zabili go karabinierzy!
- Umarł, pobity przez policjantów z rzymskiego komisariatu! - rodzina Józefa Gamracego, ubogiego Polaka, nie ma wątpliwości. Po zmarłym płacze żona i ośmioro dzieci.
- Z celi dochodziły krzyki, wyzwiska, hałasy, walenie o kraty, odgłosy bicia. Gdy policjanci go na noszach wynosili, był nagi, tylko w skarpetkach - opowiadał o ostatnich chwilach Józefa Gamracego (45 l.) Janek "Długi". Wszystko słyszał, siedział w celi obok.
28 pa?dziernika w południe Józef Gamracy, jego syn Grzesiek (18 l.), Janek "Długi" i inni Polacy odpoczywali pod mostem Vittorio Emanuele II. Mieli zacząć pracę o 15 i jak co dzień pracować do 2 w nocy. Nagle zaroiło się od karabinierów. Siedmiu Polaków wrzucili do samochodu i powie?li na największy rzymski komisariat.
- Pozbierali dokumenty i zawie?li na odciski palców i zdjęcia. Cztery godziny siedzieliśmy zamknięci w samochodzie. Traktowali nas jak śmiecie. Wyzywali od najgorszych - opowiada Grzesiek.
Ostatni raz widział ojca żywego o ósmej wieczorem.
- Mnie puścili, tata został.
Czekałem na niego przed komisariatem, widziałem, że wywożą go w inne miejsce - wspomina.
Droga krzyżowa
Józef Gamracy, betoniarz-zbrojarz, przyjechał do Rzymu w pa?dzierniku ub. roku.
- W ciemno jechał. Bez języka, pieniędzy. Bieda przyszła. Dzieci głodne chodziły, bo firma, w której pracował - padła. Zaryzykował. Wiadomo: jak człowiek tonie, wszystkiego się chwyci - opowiada Maria (l. 42), żona.
Mył szyby w samochodach na skrzyżowaniu ulic blisko placu Świętego Piotra, naprzeciw Pałacu Sprawiedliwości. Spał pod mostem. Do Polski wysyłał każdy grosz. Zatrzymany przez karabinierów trafił do aresztu. Już z niego nie wyszedł na własnych nogach.
29 pa?dziernika wieczorem Grzegorz dowiedział się, że ojciec trafił na komisariat Stazione di Roma Porta Cavaleggeri przy Via Del Crocifissa (ul. Drogi Krzyżowej). Stamtąd o 2.30 w nocy pogotowie zabrało go do szpitala Umberto I.
Pielęgniarka z oddziału neurotraumatologicznego szpitala: Stan Gamracego był poważny, od razu trafił na stół operacyjny.
- Przywie?li go z ostrego dyżuru na izbie przyjęć. Po operacji pojechał do innego szpitala. Nic więcej nie wiem - kończy.
Guliana de Medici, rzeczniczka szpitala Umberto I, nie chce nic mówić o obrażeniach, z którymi Polak został przyjęty. "To tajemnica zawodowa". Gdy upoważnieni przez rodzinę prosimy o przesłanie karty leczenia szpitalnego - zwodzi, wyznacza odległe terminy. Ostatecznie karty nie przesyła.
- Znalazłem ojca po dwóch dniach poszukiwań, 31 pa?dziernika - wspomina Grzesiek. - Z Umberto I 1 listopada przewie?li go na drugi koniec Rzymu - do szpitala San Eugenio. Tam robili mu trepanację czaszki. Lekarze mówili, że jest umierający.
Grzesiek nie ma wątpliwości - ojca pobili na śmierć włoscy karabinierzy. Bo kiedy go zamykali, ojciec był okazem zdrowia. Poza tym - jest świadek. Ostatnie godziny w celi obok Gamracego spędził Janek "Długi", Polak razem z nimi aresztowany.
- Słyszał, że z celi taty dochodziły krzyki, wyzwiska, hałasy, walenie o kraty, odgłosy bicia. Że gdy policjanci tatę na noszach wynosili, był... tylko w skarpetkach - relacjonuje.
Skąd dziura w czaszce?!
Są też inne wątpliwości. "Super Express" dotarł do dokumentu, w którym rzymscy karabinierzy informują, że Józef Gamracy wyszedł z aresztu 29 pa?dziernika o 14.45, co potwierdził własnym podpisem. A wtedy leżał już nieprzytomny w szpitalu.
- To oszustwo - Maria pokazuje podpis męża w jego dowodzie osobistym.
Tak samo uważają dorośli synowie:
- Policja chce wmówić nam, że coś przytrafiło się ojcu, gdy był już wolnym człowiekiem. Ale jak mógł podpisać dokument, gdy 12 godzin wcześniej wynieśli go z komisariatu na noszach - pyta Robert, pierworodny syn.
Eliza Jakubiak, polska tłumaczka, nie kryje radości, że polscy dziennikarze zajmują się sprawą. - Macie słuszne podejrzenia - mówi. To ona tłumaczyła rozmowy lekarzy ze szpitala San Eugenio z Grzegorzem, synem Gamracego. Widziała, jak Polak umierał. Choć obowiązuje ją tajemnica, zgodziła się podzielić wątpliwościami: Lekarze, którzy podpisywali akt zgonu, mówili o "dziurze w czaszce" Gamracego. Także lekarz sądowy mówił, że był "wylew krwi do mózgu, spowodowany pęknięciem czaszki". Skąd ta dziura?
Gdy w naszym imieniu zapytała o tego lekarzy - odmówili komentarzy.
Sekcja zwłok Józefa Gamracego (przeprowadzona dopiero 14 listopada) miała wykazać, że przyczyną śmierci "była ostra niewydolność układu krążeniowego i oddechowego". Ani słowa o dziurze w głowie, wylewie, krwiakach. Szczegóły będzie można poznać dopiero za 60. dni, gdy jej wynik się uprawomocni.
Jerzy Adamczyk, (l. 50) polski konsul w Rzymie, z rozbrajającą szczerością wyznaje, że w Rzymie jest dopiero od tygodnia i sprawę "zna jedynie z dokumentów".
- Przyczyna zgonu podana przez Włochów nie pokrywa się z sensacyjnymi ustaleniami rodziny
- Wierzy pan w to, co mówią? Nie sądzi pan, że próbują coś ukryć? - pytam.
- Mamy oficjalną przyczynę zgonu. Bez tego nie było możliwe przesłanie ciała do Polski, a to było dla nas najważniejsze.
Milczenie trwa
- Jako, że wypadek wydarzył się u karabinierów, trwa dochodzenie prokuratora. Lekarze są przesłuchiwani, wszystko jest utajnione. Ale Włosi zrobią wszystko, żeby sprawa nie wyszła na jaw. Jeżeli polski konsulat się tym nie zainteresuje, to prawdy nie poznamy nigdy - twierdzi Eliza Jakubiak. - Szybko umorzą sprawę.
Rzymscy karabinierzy rozmawiać nie chcą. Porucznik Libero La Torre, komendant posterunku Stazione di Roma Porta Cavaleggeri, zasłania się regulaminem. - By udzielić informacji, potrzebuję pisemnego rozkazu przełożonych - mówi. Wystosowaliśmy pisemną prośbę do porucznika Guido Bramantego, rzecznika prasowego Comando Generale Carabinieri. O pomoc poprosiliśmy też jego przełożonego, pułkownika Vincenzo Conte - na nic. Zmowa milczenia trwa.
Ksiądz Piotr (40 l.), filozof, który pomaga koczującym w Rzymie Polakom, był przy śmierci Gamracego. Mówi o niej: tajemnicza. I on nie wierzy, by Gamracy zmarł "sam z siebie". Jest też oburzony postawą włoskiej prokuratury i polskich dyplomatów - robili wszystko, aby sprawę zaciemnić, nie kiwnęli palcem, aby pomóc zrozpaczonej rodzinie.
Głodne dzieci
Wieś Chorzelów pod Mielcem. Popegeerowskie bloki. 37-metrowe, czyste mieszkanie na parterze. Przez nieszczelne okna zawiewa wiatr. Dwa pokoje - ośmioro dzieci. Czterech chłopaków, cztery dziewczyny. W dowodzie osobistym, jednej z niewielu pamiątek po ich ojcu, aż czarno od dopisywanych kolejnych imion. Najstarszy Robert ma 21 lat (po maturze), najmłodsza Kasia (6 l.) - chodzi do "zerówki". Wszyscy ładnie ubrani i smutni.
- Aż trudno uwierzyć, że tata już nie zadzwoni, nie przyśle na święta paczki - Robert w oczach ma łzy.
Józefa Gamracego braknie w domu na Boże Narodzenie. Rok temu też go nie było.
- Pracował w Rzymie. Tęsknił okropnie, płakał do słuchawki, pytał o dzieci, ale... autobus kosztuje. Został - opowiada wdowa. Mieszkał pod mostem. Miał mały namiot, ale karabinierzy kazali mu go zwinąć.
5 sierpnia br. do ojca pojechał Grzesiek. Spokojny, opanowany 18-latek. W czerwcu skończył zawodówkę. Tak jak ojciec jest budowlańcem. I tak jak dla ojca - w Mielcu pracy dla niego nie ma.
- Przez trzy miesiące pracowaliśmy razem. Pieniądze wysyłaliśmy do mamy. Bywały tygodnie, że zarobiliśmy 100 euro, a jak deszcz padał - nic. Ciężko było - opowiada.
Gamracy zmarł w środę, 5 listopada. Nie odzyskał przytomności.
- Gdy ojca odłączyli od aparatury, poszedłem się z nim pożegnać. Miał siny policzek i lewy bark... - mówi Grzesiek. Do Rzymu za pożyczone pieniądze przyjechali jego dwaj bracia. By ciało ojca przywie?ć do domu.
Jak sobie teraz poradzą?
- Bieda wiele uczy - mówi Maria. W ostatnią niedzielę pochowała męża na parafialnym cmentarzu.
PÓJDZIEMY NA DNO
Mówi Maria Gamracy, wdowa (42 l.)
- Nie będzie go na Boże Narodzenie, tak jak przed rokiem... Tęsknił okropnie, płakał, pytał o dzieci, ale... autobus kosztuje. Został. Mieszkał pod mostem. Miał mały namiot, ale karabinierzy kazali mu go zwinąć. I to wytrzymał. Każdy grosz zarobiony w poniżeniu słał do domu. Jak jego brakło, i my wszyscy pójdziemy na dno.
Zbadam tę sprawę!
Mówi Leszek Kowalski, naczelnik wydziału opieki konsularnej Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie:
- Włosi nie poinformowali polskiego konsula w Rzymie o śmierci pana Gamracego, choć zgodnie z międzynarodowymi konwencjami był to ich obowiązek. O wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero kilka dni po zdarzeniu od synów zmarłego. Od razu wystąpiliśmy do policji o informacje. Prośbę musieliśmy dwukrotnie ponawiać.
Teraz gromadzimy dokumenty i czekamy na wynik sekcji zwłok.
Jeżeli okaże się, że przy śmierci Polaka nie było udziału osób trzecich, to sprawa dla konsula się zamyka. Jeżeli zaś śmierć ma podtekst kryminalny - będziemy sprawę drążyć.
Za biednymi nie przepadają
Mówi Marek Ko?miński (32 l.), piłkarz, wielokrotny reprezentant Polski, obecnie współwłaściciel Górnika Zabrze, 11 lat mieszkał we Włoszech:
- Karabinierzy aniołkami nie są i bywają brutalni.
Biedaka mogli pobić.
Włosi są narodem, który zwraca uwagę na to, kto kim jest, ile ma pieniędzy.
Za ubogimi nie przepadają, traktują ich jak ludzi drugiej kategorii.
Karabinierów jest bardzo dużo, widać ich wszędzie, mają duże uprawnienia. Często do ich jednostek wciela się ludzi z południa Włoch. Tam brakuje pracy i młodzi chłopcy decydują się na służbę w policji. Łatwo ich zdenerwować. Są niscy, mają ciemną karnację i przez to są bardzo czuli na punkcie swojego wyglądu.
ZNANI Sˇ Z DUŻEJ BRUTALNOŚCI
Policja włoska uchodzi za bardzo brutalną. Na taką ocenę wpłynęły m.in. wydarzenia z lipca 2001 r., do których doszło podczas szczytu G-8 w Genui.
Karabinierzy w czasie manifestacji antyglobalistów zastrzelili 23-letniego Włocha Carla Giulianiego.
"To był strzał w głowę z odległości dwóch metrów.
Włoska prokuratura oskarżyła karabiniera o morderstwo z premedytacją" - donosiły gazety.
Moment strzału widziały miliony telewidzów na całym świecie.
Równie brutalnie karabinierzy obeszli się wtedy z młodym szwajcarskim informatykiem.
Zatrzymany przez nich po (a nie w trakcie) manifestacji twierdził, że był kopany w krocze i głowę. Opowiadał, że policjanci próbowali go wywlec z karetki pogotowia, wrzucając do środka gaz łzawiący, a gdy to się nie udało - złapali go, gdy wychodził po opatrzeniu ran ze szpitala. Zawie?li go do koszar, tam go bili i zmuszali, by salutował przed portretami Mussoliniego i Pinocheta.
We Włoszech jest kilka formacji policyjnych, m.in. policja drogowa, kryminalna i skarbowa, ale najliczniejsi są właśnie karabinierzy (carabinieri). Zajmują się pilnowaniem porządku publicznego oraz przestępstwami wszelkiego typu: od drogowych po włamania, kradzieże itd.
TOMASZ BARAŃSKI, współpraca Joanna Tucholska
|
|
30 listopad 2003
|
|
http://www.se.pl
|
|
|
|
Prawa i wolności w naszej spółdzielczości
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
|
Polskojęzyczny wymiar bezprawia
maj 25, 2004
PAP
|
Podobne fiaska w Egipcie i Palestynie w 1798 oraz w Iraku 2003 Roku Określają Erę Neo-Kolonializmu pod Hasłem Demokracji i Wo
sierpień 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Sędziaki
wrzesień 10, 2002
Henryk Schulz
|
Rycerze i Obrońcy Grobu.... Chrystusowego
wrzesień 29, 2005
Mietek
|
Moses
marzec 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Marsz żałobny neonazistów
kwiecień 18, 2005
|
Co Polska dała światu
styczeń 4, 2004
Nasz Dziennik
|
Trują i niszczą
lipiec 23, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
|
Czyżby Początek Buntu w Ameryce?
listopad 19, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Niech nas zobaczą
maj 8, 2003
|
Strefa ochrony
wrzesień 14, 2002
EWA ŁĘTOWSKA http://rzeczpospolita.pl
|
To działo się w Polsce komunistycznej
WYROK ŚMIERCI ZA POSIADANIE RADIA
sierpień 15, 2002
WW
|
Nowe Instrukcje
marzec 17, 2008
Artur Łoboda
|
Nadchodzi czas katakumb....
maj 12, 2003
Andrzej Kumor
|
ZPB: wojna polsko-polska o bazę USA w Grodnie?
sierpień 17, 2005
Marek Głogoczowski
|
Sprawy płk. Chwastka ciąg dalszy.
listopad 24, 2002
PAP
|
Między młotem a kowadłem
wrzesień 8, 2008
Bartłomiej Bartoszek
|
Włosi częściej czeszą swoje włochy
lipiec 5, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Niech nas Bóg broni przed światowymi dziełami
październik 28, 2004
Mirosław Naleziński
|
więcej -> |
|