|
| Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS |
|
Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). |
|
| Konzentrationslager Fuehrer |
|
| Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa |
|
| Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid |
|
| Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie |
|
| WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć |
|
| Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach |
|
| Niezależna witryna Alexa Jones'a |
|
| Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji |
|
| Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku |
|
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
|
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce |
|
| Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim |
|
| TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! |
|
| David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Hashtag COVID1984 |
|
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
|
|
| Iwo Cyprian Pogonowski |
|
| Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne |
|
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?
|
|
| Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela |
|
| |
|
| Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki |
|
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
|
więcej -> |
|
Naprawdę chodzi o wolność słowa
|
|

Od ponad roku trwają prace nad nowelizacją Ustawy o radiofonii i telewizji. Atmosfera wokół ustawy jest bardzo gorąca. Niedawno "Gazeta Wyborcza" napisała, że Lew Rywin złożył w lipcu 2002 r. Adamowi Michnikowi ofertę, która polegać miała na tym, że jeśli "Agora", wydawca "Gazety Wyborczej", zapłaci 17,5 mln dolarów łapówki na rzecz SLD, to w zamian uzyska taką ustawę, która będzie jej na rękę. Sprawą zajęła się Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, wszczynając śledztwo. Kłopoty związane z nowelizacją ustawy ma też Jerzy Wenderlich (SLD), który jako przewodniczący sejmowej Komisji Kultury kieruje pracami nad nią. Wenderlich twierdzi bowiem, że są na niego wywierane naciski, które polegają na "szczególnie dużym zainteresowaniu jego osobą, i to w kategoriach zupełnie pozazawodowych".
- Czy Ustawa o radiofonii i telewizji odbiega od standardów, które obowiązują w krajach zachodnich?
- Jedynym ?ródłem ogólnoeuropejskich standardów w dziedzinie telewizji jest europejska konwencja o telewizji ponad granicami z 15 marca 1989 r. Została ona przygotowana przez Komitet Ministrów Rady Europy, gdy Unia Europejska nazywała się jeszcze Wspólnotą Europejską.
- Czy Polska podpisała tę konwencję?
- Podpisaliśmy ją od razu jeszcze w 1989 r., a bodaj trzy lata pó?niej ratyfikował ją nasz Sejm; podobnie zresztą postąpiły niemal wszystkie kraje europejskie.
- Do przestrzegania jakich zasad zobowiązuje konwencja?
- Programy telewizyjne nie mogą zawierać treści nieprzyzwoitych, a zwłaszcza pornografii; nie mogą nadmiernie eksponować brutalności, nie wolno w nich nawet stwarzać prawdopodobieństwa wzbudzania nienawiści rasowej. Ponadto programów, które mogłyby grozić zaburzeniem umysłowego czy moralnego rozwoju dzieci, nie wolno nadawać w czasie, sprzyjającym oglądaniu ich przez dzieci i młodzież. Także dzienniki telewizyjne mają "uczciwie przedstawiać fakty i wydarzenia oraz stymulować swobodne kształtowanie opinii". Wszystkie państwa zobowiązały się również do "rezerwowania dla dzieł europejskich większości czasu transmisyjnego". Konwencja obliguje też do nadawania wyłącznie reklam rzetelnych i uczciwych, a dzienniki i magazyny aktualności nie mogą być przerywane reklamami, o ile trwają krócej niż 30 minut. Ta ostatnia zasada tłumaczy, dlaczego poza głównymi wydaniami "Wiadomości" i "Panoramy" znalazły się informacje sportowe i prognoza pogody.
- W jakim stopniu przepisy konwencji przestrzegane są przez nasze stacje telewizyjne?
- Wydaje mi się, że każdy powinien to sam ocenić. Ocena będzie zależała od indywidualnego poczucia "nieprzyzwoitości", "brutalności", "uczciwości", a także "szkodliwości" dla moralnego rozwoju dziecka. Niektóre niewygodne zakazy konwencji daje się obejść fortelem, jak dowodzi przykład oddzielenia sportu i prognozy pogody od samego dziennika telewizyjnego.
Poza konwencją nie ma innych wspólnych europejskich standardów telewizyjnych czy radiowych. Nawet elementarna, wydawałoby się, zasada "dualizmu", czyli współistnienia telewizji publicznej i prywatnej, nie jest powszechna w krajach UE. W Austrii, gdy państwo to przystępowało do Unii, była tylko telewizja publiczna.
- Skoro nie ma jednolitych zasad, to mówienie - co czyni rząd - o konieczności uporządkowywania naszego rynku medialnego, by ten nie różnił się od istniejącego w UE, jest nadużyciem?
- Nie obarczałbym odpowiedzialnością za to całego rządu, ale, moim zdaniem, argumentu konieczności dostosowywania naszego prawa do standardów unijnych w dyskusjach o jego nowelizacji rzeczywiście się nadużywa. Jeżeli jednak miałbym doszukiwać się poza konwencjami czy poza unormowaniami prawnymi jakichś wspólnych tendencji w Europie, wysunąłbym na pierwszy plan tendencję do niewyróżniania mediów z całej gospodarki, tzn., jeśli mamy np. Ustawę o przeciwdziałaniu monopolizacji rynku, ona ma w tym samym stopniu dotyczyć produkcji sznurowadeł, co mediów.
- Czy koncentracja mediów w jednych lub niewielu rękach to rzecz normalna w Europie?
- Raczej nienormalna. Włochy, gdzie pod kontrolą premiera Silvia Berlusconiego znalazła się niemal cała telewizja, bo zarówno dwie największe stacje komercyjne (Canale 5 i Italia Uno), jak i pośrednio trzy kanały publiczne (RAI Uno, RAI Due, RAI Tre), są wyjątkiem.
- Co jest normą w Europie?
- Jeśli chodzi o koncentrację, media traktuje się tam jak każdy inny biznes. Oznacza to, że do wydawania dzienników, czasopism, radia i telewizji stosuje się przepisy antymonopolowe. W poszczególnych krajach obowiązują różne granice dozwolonej koncentracji, np. w Niemczech jest to 25 proc., czyli jeden właściciel nie może posiadać więcej niż 25 proc. udziałów np. w rynku prasy codziennej. Gdy koncern Springera (wydawcy m.in. dziennika "Bild" o średnim sprzedanym nakładzie ponad 4 miliony egzemplarzy!) przekroczył kiedyś tę granicę, musiał odsprzedać część swoich udziałów.
Wypada przypomnieć, że rozróżniamy trzy rodzaje koncentracji w dziedzinie mediów: pionową - kiedy do jednego właściciela należą przedsiębiorstwa obsługujące kolejne fazy wytwarzania produktu: drukarnia, redakcja, agencja reklamowa, agencja informacyjna lub publicystyczna, firma kolportażowa. Poziomą - gdy jeden właściciel posiada kilka lub kilkanaście przedsiębiorstw tego samego typu: drukarni, dzienników czy czasopism. Mieszaną - kiedy w rękach jednego właściciela znajdują się różne media, np. dziennik, tygodnik, stacja radiowa lub telewizyjna. Był czas, kiedy nawet w bardzo liberalnej Ameryce nie można było posiadać w jednym mieście jednocześnie rozgłośni radiowej i gazety. Obecnie uważa się, że wszelkie tego typu ograniczenia są sprzeczne z zasadami wolności mediów.
- W jaki sposób w Europie kształtują się stosunki własnościowe w mediach?
- To zależy od kraju. W Niemczech - jak mi się wydaje - jest najbardziej przejrzysta sytuacja. Łatwo można śledzić choćby za pomocą Internetu zmiany własnościowe w niemieckich koncernach medialnych.
- Czy po wejściu Polski do Unii Europejskiej, a tym samym zlikwidowaniu ograniczeń w zakupie stacji telewizyjnych i radiowych, potentaci z zagranicy mogą przejąć nasze stacje telewizyjne i radiowe?
- Mogą, choć nie muszą. W każdym jednak razie zarówno do koncernów zagranicznych, jak i krajowych będą musiały być stosowane te same przepisy. Zasady sprzedaży udziałów będą dla wszystkich takie same. Jeśli zatem przyjmiemy, że Urząd Antymonopolowy ma prawo wkroczyć, gdy jeden właściciel dominuje na jakimś rynku (prasowym, radiowym czy telewizyjnym), wówczas działania urzędu dotyczyć będą i krajowych, i zagranicznych koncernów. Uważam, że granice między kapitałami na rynku mediów będą się zacierały.
- Zatriumfuje zatem stara już maksyma, że kapitał nie ma ojczyzny?
- Faktem jest, że kapitał nie ma ojczyzny, ale mają ją ci, którzy go posiadają. Nie można zatem bezkrytycznie powtarzać tego sformułowania, nie uświadamiając sobie drugiej strony medalu. Niechęć do obcego kapitału jest mocna, zwłaszcza we Francji, a przynajmniej w niektórych częściach tego kraju. Niektórzy francuscy właściciele mediów (np. wydawcy największego, choć regionalnego, dziennika "Ouest-France") radzą sobie z zagraniczną konkurencją poprzez zakładanie "Fundacji Francuskiej Prasy". Fundacja stawia sobie za cel, aby jej gazety wydawane były wyłącznie dzięki środkom należącym do obywateli francuskich. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w Polsce powstała taka fundacja, choć nie wiem, czy prawo unijne, które jest nadrzędne względem prawa krajowego, nie koliduje z tego typu inicjatywą. Na razie jednak żaden zagraniczny koncern medialny nie próbował na drodze prawnej doprowadzić do zlikwidowania wspomnianej francuskiej fundacji. Przypomnę, że sprawa dotyczy tylko dzienników, bo jeśli chodzi o rynek czasopism, zwłaszcza dla kobiet, to - choć wydaje się to wręcz niewyobrażalne - francuskie czasopisma kobiece (ze słynną "Elle" na czele) przegrały konkurencję nakładową z pismami (jak np. "Femme actuelle") wydawanymi przez niemiecki koncern Gruner+Jahr.
- Czy proponowane przez rząd zmiany nowelizujące Ustawę o radiofonii i telewizji faworyzują media publiczne kosztem prywatnych?
- Niewątpliwie tak. Jeśli bowiem rząd chce zapewnić mediom publicznym z jednej strony lepszą ściągalność opłat abonamentowych, z drugiej zaś zamierza utrzymać tymże mediom prawo do korzystania z dochodów z reklam, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że taka nowelizacja jest korzystna dla mediów publicznych.
- Jeśliby rząd wprowadził w życie proponowane zmiany w ustawie - o czym zapewnia Aleksandra Jakubowska, wiceminister kultury - czy nie zagrozi to rozwojowi mediów prywatnych, jak twierdzą ich właściciele?
- To będzie zależało przede wszystkim od tego, czy media prywatne będą w stanie podjąć skuteczną konkurencję z publicznymi. Koncerny prywatne, które nie sprostają rywalizacji, mogą faktycznie czuć się mocno zagrożone przez media publiczne.
- Te ostatnie będą miały uprzywilejowaną pozycję - jeśli rząd przeprowadzi korzystne dla nich zmiany w ustawie - co oznacza, że rywale nie będą mieli równych szans na starcie.
- Jednak dotychczasowa praktyka pokazuje - tak w Polsce, jak i w innych krajach - że to raczej media publiczne nie wytrzymują konkurencji z prywatnymi. W Niemczech np. żaden z trzech kanałów telewizji publicznej, tzn. ARD, ZDF i tzw. regionalny program trzeci, nie dorównuje (z wyjątkiem dzienników) zasięgiem odbioru komercyjnej RTL. Niemiecki przykład pokazuje też, że telewizja publiczna ma większą oglądalność w starszym pokoleniu. Podobną tendencję można obserwować i u nas, co widać wyra?nie w przypadku stacji radiowych. RMF długo, a właściwie do dzisiaj, nie zostało zaaprobowane - generalnie - przez osoby starsze.
Z mojego punktu widzenia problem nie leży w tym, czy dzięki Ustawie o radiofonii i telewizji dominować będą media publiczne czy prywatne, ale w tym, by jak najlepiej zaspokajały one potrzeby społeczeństwa jako ?ródło wszechstronnej i możliwie bezstronnej informacji, a także umożliwiały jak najszerszy przegląd opinii, czyli przestrzegały zasady pluralizmu i służyły zróżnicowanym interesom społecznym.
- Czy proponowane zmiany mogą kłócić się z zasadą pluralizmu i szkodzić interesom społecznym?
- Tak. Moim zdaniem, taka sytuacja nam grozi, jeżeli utrzymany zostanie skandaliczny artykuł 10. Prawa prasowego. W punkcie drugim mówi on: "Dziennikarz w ramach stosunku pracy ma obowiązek realizowania ustalonej w statucie lub regulaminie redakcji, w której jest zatrudniony, ogólnej linii programowej tej redakcji". Punkt trzeci wspomnianego artykułu mówi natomiast: "Działalność dziennikarza sprzeczna z ustępem drugim stanowi naruszenie obowiązku pracowniczego". Owe dwa punkty artykułu 10. praktycznie ubezwłasnowolniają dziennikarza. Te zapisy są gro?ne przede wszystkim w mediach publicznych i nie powinny wiązać pracujących w nich dziennikarzy.
- Mówiąc ironicznie, nawołuje Pan do łamania prawa?
- Nie! Nawołuję do skreślenia przez Sejm tych dwóch wprowadzonych w atmosferze stanu wojennego punktów art. 10 Prawa prasowego. Problem jest rzeczywiście poważny, ponieważ punkt trzeci artykułu 10. dotyczy nie tylko publikacji, ale i działalności dziennikarza. Wynika z tego nieszczęsnego punktu, że jeśli np. dziennikarz telewizji publicznej zacznie działać w stowarzyszeniu, które nie jest mile widziane przez jego szefów, może to być uznane za "naruszenie obowiązku pracowniczego", a tym samym za powód zwolnienia z pracy. Istnienie takiego zapisu jest tym bardziej niebezpieczne w sytuacji uprzywilejowania mediów publicznych.
- A w mediach prywatnych te przepisy mniej Pana rażą?
- Mniej, ponieważ właściciel mediów komercyjnych może powiedzieć dziennikarzowi, że jeśli mu się nie podoba linia gazety, radia czy telewizji, to może sobie poszukać pracy w innej redakcji. Tego typu twierdzenie nie jest eleganckie, ale - w mojej ocenie - dopuszczalne.
- Prywatni nadawcy protestują przeciwko konieczności uzyskiwania zgody Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na dokonywanie wszelkich ruchów kapitałowych wewnątrz firmy. Czy mają rację?
- Nie uważam, żeby zgoda KRRiTV była potrzebna, ale za to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Ustawa o radiofonii i telewizji powinna być w taki sposób napisana, aby zobowiązywała wszystkie media do przestrzegania zasady przejrzystości wszelkich stosunków własnościowych, zarówno dla urzędów antymonopolowych, jak i szerokiej publiczności; tak jak to jest np. w Niemczech. Jeżeli obowiązywać będzie ta zasada, zabezpieczony zostanie dostatecznie interes publiczny bez konieczności zgody KRRiTV. Pisemna zgoda instytucji publicznej zawsze jest korupcjogenna, przejrzystość - jest jej przeciwieństwem.
- Zbigniew Benbenek, prezes Zjednoczenia Przedsiębiorstw Rozrywkowych, twierdzi, że proces konsolidacji mediów w Polsce jest nieuchronny i musimy się liczyć z tym, że za jakiś czas będziemy mieć dwa-trzy koncerny. Czy jego scenariusz może się spełnić?
- Przede wszystkim musimy się pogodzić z obecnością u nas koncernów ponadnarodowych, czyli działających w całej Europie czy nawet w świecie. Liczyć się musimy też z tym, że zmniejszy się liczba korporacji w świecie mediów, zresztą to zjawisko nie dotyczy tylko ich, ale właściwie całej gospodarki. W tym celu mamy właśnie prawo antymonopolowe, by starało się ono zapobiegać zmonopolizowaniu czy zdominowaniu rynku przez jeden podmiot.
- Jaka przyszłość rysuje się przed mediami?
- Pomyślną przyszłość radia i telewizji może zakłócić ekspansja Internetu. Gorszy los czeka natomiast prasę codzienną. Świadomość, że najlepszy okres swojej historii ma ona poza sobą, powoduje, iż koncerny prasowe zaczęły wkraczać na rynek radiowy i telewizyjny. Pamiętać też musimy, że przyszłość mediów w gospodarce rynkowej opiera się na wpływach z reklam. To osobne zagadnienie, ale trzeba wspomnieć o nim, bo w przeciwnym wypadku nie sposób byłoby zrozumieć, dlaczego zwłaszcza prasa ma się coraz gorzej. Nadawcy reklam kierują się głównie ku telewizji, rezygnując z łamów prasowych. W Niemczech prasa codzienna ma się ciągle jeszcze względnie dobrze, a w Austrii bardzo dobrze, ponieważ tam nadal największe wpływy z reklam mają wydawcy dzienników.
- Dlaczego Ustawa o radiofonii i telewizji budzi tyle emocji?
- Ona nie budzi wielkich emocji w społeczeństwie, lecz raczej wśród tych, którzy telewizję mają lub chcą mieć. Stąd zajęcie się mediów tym problemem, a tym samym jego nagłośnienie, nie może dziwić. Gdyby np. pojawiła się ustawa regulująca liczbę etatów dla profesorów do jednego, to w środowisku akademickim wzbudziłaby ona ogromne wzburzenie. Z pewnością ci profesorowie, którzy są zatrudnieni na kilku etatach, głośno by przeciwko niej protestowali, dowodzili, jakie to szkody przyniesie ona polskiej nauce, a szczególnie młodzieży, która nie będzie się miała gdzie kształcić.
Dla mnie podstawową kwestią jest sprawa wolności słowa, a więc raczej wolności dziennikarza niż wolności mediów. To od niej zależy możliwość wszechstronnego informowania i wyrażania różnych opinii bez względu na to, czy są one zgodne z punktem widzenia właścicieli mediów. Inna sprawa, że wolności słowa musi towarzyszyć odpowiedzialność za słowo.
- A jak dzisiaj przedstawia się sprawa wolności dziennikarzy?
- Moim zdaniem - ?le. Obecnie jednak większość ludzi chce się bawić i tylko zabawa lub niemal wyłącznie ona ich interesuje, od dziennikarzy oczekują jej zapewnienia. Media wykorzystują to i w dodatku taką postawę wobec świata i rzeczywistości jeszcze wzmacniają. Skoro chcecie się bawić, my wam tej zabawy dostarczymy. Jak trafnie to ujął Neil Postman, "zabawią nas na śmierć".
Rozmawiał:
WŁODZIMIERZ KNAP
|
|
3 styczeń 2003
|
|
http://www.dziennik.krakow.pl
|
|
|
|
Tajemnica spowiedzi samobojczego spiskowca
kwiecień 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dalekozwroczny
styczeń 14, 2008
PAP
|
Kariera Hitlera i Jego Zemsta na Polsce
wrzesień 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Argumenty przeciw Unii
kwiecień 21, 2003
przesłała Elżbieta
|
Dlaczego bez rozumu - nie ruszysz?
lipiec 8, 2008
Artur Łoboda
|
Nie dajmy się zwrariować
luty 28, 2004
przesłała Elżbieta
|
Wpływy Chin szerzą się na świecie
wrzesień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Medioci
Igraszki TVN wokół śmierci Slobodana Miloszevicia
marzec 17, 2006
serbofil
|
To są Wasi "rodacy"
styczeń 26, 2009
Artur Łoboda
|
Bestialstwo XXI wieku
Porywacze dzieci
kwiecień 29, 2003
Artur Łoboda
|
Były pracownik Optimusa przed prokuratorem. Protest Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych
lipiec 7, 2002
PAP
|
Normalność inaczej, czyli kwachopodobni, michnikotożsami
marzec 27, 2007
Marek Olżyński
|
Dlaczego w Polsce jest tak ?le - bo mamy 660 tys emerytów mundurowych w wieku 35 lat i oni zjadają wszystkie pieniadze z ZUS
styczeń 15, 2008
HENRY
|
Odwracanie kota ogonem
luty 20, 2003
Artur Łoboda
|
Terror jako pojęcie, jest inaczej widziany w USA, niż innych krajach
wrzesień 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ostra gra o kontrolę Azji Centralnej
grudzień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Oświecony "zdrowy" terror
maj 19, 2007
Remigiusz Okraska
|
Bliższe Polakom Niemcy niż USA?
grudzień 14, 2007
Gregory Akko
|
David Irving wypuszczony z austriackiego więzienia
grudzień 22, 2006
bibula- pismo niezależne
|
2008.11.01. Serwis wiadomosci
listopad 1, 2008
tłumacz
|
więcej -> |
|