ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego 
Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią  
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
więcej ->

 
 

Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" Rozdział 9




Biblijny Jozjasz powraca

Mój przyjaciel, szczery przyjaciel Palestyny, Jeff Blankfort napisał do mnie: „Większość Żydów, których długie lata znałem, nie tylko nie uczęszcza do synagogi, ale niewiele wie o tym, co znajduje się w żydowskich księgach i, w najlepszym przypadku, przestrzega jedynie świąt. Żydzi, w zasadzie, nie popierają dogmatów skierowanych przeciwko nie-Żydom, o których Izrael Shahak pisze w swojej książce, a które pochodzą z żydowskich tekstów religijnych oraz ich interpretacji”. Jest to prawda, tak samo jak fakt, że spośród stu dzielnych spadochroniarzy na 101 km od Kairu, z trudem jeden lub dwaj rozumieli, po co tam przybyli. Bardzo niewielu z tych żołnierzy czuło jakąś nienawiść lub wrogość do Egipcjan. Nie było to wcale potrzebne: plany nakreśliło nasze dowództwo, a my mieliśmy robić to, co należy do żołnierzy.
W podobny sposób, Żydzi zazwyczaj ani nie znają, ani nie rozumieją, planów Yizraela. Są oni posłuszni – i to wystarczy. Tak więc, żołnierz nie musi nienawidzić wroga, ani rozumieć planów generałów, wystarczy, jeśli robi swoje. Problem wywołują nie tyle ich świadome działania, co to, że są oni również „osiołkiem” dla prowadzącego ich Ducha. (71).
Także Żydzi ortodoksyjni nie są gorsi od ateistów. Jest raczej na odwrót i to z tego powodu, że Żyd religijny ma jakieś pojęcie o Bogu, natomiast Żyd ateista często myśli, że na niego przyszła kolej i że nie ma boga oprócz Yizraela. ‘Plan’ żydowski nie jest tajemnicą; nie ma potrzeby ponownego czytania „Protokołów” ani pytania Żydów, czego chcą.
Yizrael pozornie chce tego samego, czego Izrael chciał przed Chrystusem, i te pragnienia na pierwszy rzut oka są święte także dla chrześcijan. Chrześcijanie w rzeczy samej czytają te same księgi proroków, szukają natchnienia w tych samych psalmach, i ich cele, dla kogoś patrzącego z zewnątrz, wydają się takie same jak cele Żydów.

„PAN stanie się królem całej ziemi; tego dnia PAN będzie jeden i jedno jego imię. Cała ziemia zostanie zrównana, lecz Jeruzalem pozostanie wywyższone i cieszyć się będzie bezpieczeństwem... Bogactwo wszystkich narodów będzie zgromadzone razem, złoto i srebro w wielkiej obfitości...”

Mówiąc krótko Yizrael, podobnie jak przed nim Izrael, chce dokonać zjednoczenia świata pod swoim duchowym przywództwem; świątynia Boga Yizraela ma znajdować się w Jerozolimie, która ma być centrum tego rządzonego przez Żydów kosmosu, wszystkie zaś narody będą składać tam daniny. Narody będą czcić Boga służąc Yizraelowi.
Ten paradygmat globalizmu nie jest szczególnie pociągający i niektórzy współcześni myśliciele odnajdują jego korzenie w Starym Testamencie. Nasz przyjaciel, profesor Marek Głogoczowski, interesujący polski filozof z Krakowa, porównał go z hitlerowskim hasłem „Ein Volk, ein Fßhrer”(Jeden Naród, jeden Przywódca), i wysnuł pochopny wniosek: Żydzi i chrześcijanie są tacy sami, a prezydent Bush realizuje to, o czym marzyli Prorocy. Do tego samego wniosku doszli chrześcijańscy syjoniści, chociaż podstawa ich rozumowania jest inna. Chrześcijańscy syjoniści naśladują Busha i Biblię, natomiast Marek G. naśladuje Marcjona i odrzuca zarówno Busha jak i Biblię. (Marek posuwa się o wiele dalej niż Marcjon, który uwielbiał św. Pawła, i odrzuca także nauki Pawła, lecz jest to już inna sprawa).
Jednakże ci przyjaciele oraz wrogowie Starego Testamentu są jednakowo w błędzie. Te same idee, te same wersety Biblii są odmiennie interpretowane przez Żydów i chrześcijan; wskutek tego dążenia Izraela (Kościoła) i Yizraela (Żydów) są całkowicie odmienne. Tego należało oczekiwać, bo Yizrael to po prostu parodia, szatan przedrze?niający stare proroctwa, natomiast Izrael-Kościół przedstawia ich interpretację duchową. Według Marksa, judaizm jest nędznym, zprymityzowanym chrześcijaństwem, natomiast chrześcijaństwo jest uduchowionym judaizmem.
Żydzi interpretują Stary Testament całkowicie inaczej niż chrześcijanie. Na przykład, przykazanie ‘Nie zabijaj’, dla Żyda oznacza ‘Nie zabijaj Żyda’. Tak więc wzniosłe marzenia proroków (duchowa jedność ludzkości wokół Chrystusa) otrzymuje nędzną materialistyczną interpretację. Dla chrześcijan, ‘Jerozolima’ jest symbolem uniwersalnego Kościoła, dla Żydów jest ona konkretnym miastem, przeciętym 4 metrowej wysokości murem z drutem kolczastym.
W interpretacji żydowskiej, wyjątkowa świętość Jerozolimy oraz Izraela wymaga desakralizacji narodów oraz reszty świata. Nie ma być kościołów ani meczetów, księży ani duchownych muzułmańskich. Świat ma stać się pogańską pustynią, zamieszkałą przez pogańskie bydło – czyli narody – i tych narodów „pasterzy”, czyli Żydów.
Ojcowie Kościoła byli świadomi kłopotów z żydowską koncepcją Jerozolimy jako świętego centrum świata, ponieważ desakralizuje ona resztę świata. Święty Grzegorz z Nysy sprzeciwiał się nawet pielgrzymkom do Ziemi Świętej, ponieważ obawiał się, że chrześcijanie mogliby uważać swoje własne kościoły za niewystarczająco święte. Rzeczywiście, chrześcijaństwo jest globalne i jednocześnie lokalne. Chociaż Chrystus jest ten sam, jego Kościół nie ma jednego punktu ogniskowego. Każdy kościół w Moskwie czy Paryżu jest tak samo dobry jak świątynia jerozolimska. Każdy kapłan jest tak samo dobry jak najwyższy kapłan żydowski. Tak więc, Kościół nie jest siłą globalizującą; mały kościółek parafialny jest równy katedrze w Chartres.
Podczas swojego pierwszego tysiąclecia, Kościół nie miał także tytularnego przywództwa. Biskupstwa Konstantynopola i Rzymu, Aleksandrii i Jerozolimy, Antiochii i (pó?niej) Moskwy posiadały swoich własnych, autokefalicznych papieży względnie patriarchów. Polityka ta miała istotne znaczenie i była nakierowana na decentralizację Kościoła, równoważono ją synodami ekumenicznymi, na których najważniejsi duchowni ze wszystkich kościołów narodowych dyskutowali i decydowali o wspólnej teologii. Na wschodzie, tradycję tą utrzymano; coraz więcej narodowych kościołów, zachowując łączącą je teologię, stawało się autokefalicznymi; nawet mała Serbia względnie Rumunia posiadają swoje niezależne kościoły narodowe. Na Zachodzie tradycja ta tragicznie upadła; narodowe kościoły północnej Europy, walcząc o niezależność, oderwały się i odpłynęły za daleko. Wybrały własną teologię, i doszły do błędnego mniemania, że Kościół Narodowy może być utworzony po prostu (lokalną) suwerenną decyzją. Był to błąd: aby kościół narodowy był żywy, powinien być on w sakramentalnej wspólnocie z Kościołem utworzonym przez Chrystusa.
Kościół jest jeden, podobnie jak Izrael; stworzył go Bóg, i nie mogą go stwarzać ludzie; jego doktrynalna jedność powinna być przywrócona, a decentralizacja popierana. Nie jest to kwestia polityczna związana z walkami o władzę. Chrześcijaństwo (łącznie z chrześcijaństwem sprzed Chrystusa) zakłada z góry boską obecność w świecie. Jest ona umiejscowiona w kościołach i świętych miejscach, i jest szeroko rozpowszechniona. W przeciwieństwie do tego, Yizrael pragnie sprofanowania świata – oprócz oczywiście Jerozolimy. Żydzi pragną powtórzenia w skali globalnej wyczynu króla Jozjasza, który zniszczył wszystkie święte miejsca w kraju dla ustanowienia wyjątkowości Świątyni Jerozolimskiej (2 Król. 23). „Spalił on naczynia, usunął bałwochwalczych kapłanów, splugawił świątynie i miejsca wyżynne, potrzaskał kolumny, obalił ołtarze” itd. Simone Weil słusznie napisała:

„Gdyby Żydzi z ich najlepszych dni powrócili do życia i mieliby dość siły, wytępiliby oni nas wszystkich, mężczyzn, kobiety i dzieci, za bałwochwalstwo. Pozabijaliby nas za wielbienie Baala i Astarte, ponieważ postrzegali oni Chrystusa jako Baala, a Najświętszą Pannę jako Astarte. Jednak tak naprawdę, Baal oraz Astarte były wyobrażeniami Chrystusa i Najświętszej Panny.”

Pisała ona te słowa w roku 1942, wtedy gdy etnicznych Żydów spotkało największe nieszczęście; lecz nawet w owym czasie Weil czuła, że ma obowiązek ostrzec ludzkość przed ideologicznym niebezpieczeństwem żydowskiej teologii, jej tendencją do globalizowania, odarcia świata z duchowości i wynarodowienia ludów. Simone Weil napisała:
„Les Juifs sont le poison du deracinement” – Żydzi są trucizną wykorzenienia.

Tłumaczył: Roman Łukasiak
5 kwiecień 2006

Israel Adam Shamir 

  

Archiwum

Poletko Pani Kamińskiej
luty 27, 2009
Bożena Sawa
Globalny Mit Holokaustu
sierpień 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
JESZCZE DOM I JESZCZE DOM
styczeń 26, 2003
Mordechaj Gebirtig (ok 1936 r.)
Dokąd zmierza prawo
marzec 17, 2007
Marek Olżyński
Nie kupujcie szmatławca
czerwiec 9, 2006
PAP
Kolejny przekręt Unii za posrednictwem ARiMR
lipiec 18, 2002
PAP
Co oznacza Tak dla UE?
październik 10, 2003
Adam Sandauer
Refleksja po latach
luty 21, 2008
Artur Łoboda
Ucz się póki masz od kogo !!!
grudzień 18, 2006
Wojciech Faber
Czym wypełnić pustkę po Papieżu?
kwiecień 11, 2005
Gregory Akko
Do Iraku z kneblem w ustach
maj 26, 2003
przesłała Elżbieta
Teraz kolej na ziemię rolną
luty 18, 2008
Artur Skoneczko
Narodowe Sily Zbrojne
maj 5, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Cierpliwość, praca, opanowanie - przyniosły rezultaty
Adam Małysz mistrzem świata!

luty 23, 2003
PM
NIK w zachodniopomorskiej ANR
maj 25, 2004
Wojciech Jurczak
Jerzy Pawłowski nie żyje...
styczeń 13, 2005
odpolaczony
Agenci wokół Jana Pawła II
kwiecień 21, 2005
Padł rekord bezrobocia
luty 22, 2003
zaprasza.net
Czarny humor
czerwiec 6, 2003
zebrał i przesłał: bez podpisu
Anonimowe komentarze naruszają dobre imię!
styczeń 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media