|
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" Rozdział 9
|
|

Biblijny Jozjasz powraca
Mój przyjaciel, szczery przyjaciel Palestyny, Jeff Blankfort napisał do mnie: „Większość Żydów, których długie lata znałem, nie tylko nie uczęszcza do synagogi, ale niewiele wie o tym, co znajduje się w żydowskich księgach i, w najlepszym przypadku, przestrzega jedynie świąt. Żydzi, w zasadzie, nie popierają dogmatów skierowanych przeciwko nie-Żydom, o których Izrael Shahak pisze w swojej książce, a które pochodzą z żydowskich tekstów religijnych oraz ich interpretacji”. Jest to prawda, tak samo jak fakt, że spośród stu dzielnych spadochroniarzy na 101 km od Kairu, z trudem jeden lub dwaj rozumieli, po co tam przybyli. Bardzo niewielu z tych żołnierzy czuło jakąś nienawiść lub wrogość do Egipcjan. Nie było to wcale potrzebne: plany nakreśliło nasze dowództwo, a my mieliśmy robić to, co należy do żołnierzy.
W podobny sposób, Żydzi zazwyczaj ani nie znają, ani nie rozumieją, planów Yizraela. Są oni posłuszni – i to wystarczy. Tak więc, żołnierz nie musi nienawidzić wroga, ani rozumieć planów generałów, wystarczy, jeśli robi swoje. Problem wywołują nie tyle ich świadome działania, co to, że są oni również „osiołkiem” dla prowadzącego ich Ducha. (71).
Także Żydzi ortodoksyjni nie są gorsi od ateistów. Jest raczej na odwrót i to z tego powodu, że Żyd religijny ma jakieś pojęcie o Bogu, natomiast Żyd ateista często myśli, że na niego przyszła kolej i że nie ma boga oprócz Yizraela. ‘Plan’ żydowski nie jest tajemnicą; nie ma potrzeby ponownego czytania „Protokołów” ani pytania Żydów, czego chcą.
Yizrael pozornie chce tego samego, czego Izrael chciał przed Chrystusem, i te pragnienia na pierwszy rzut oka są święte także dla chrześcijan. Chrześcijanie w rzeczy samej czytają te same księgi proroków, szukają natchnienia w tych samych psalmach, i ich cele, dla kogoś patrzącego z zewnątrz, wydają się takie same jak cele Żydów.
„PAN stanie się królem całej ziemi; tego dnia PAN będzie jeden i jedno jego imię. Cała ziemia zostanie zrównana, lecz Jeruzalem pozostanie wywyższone i cieszyć się będzie bezpieczeństwem... Bogactwo wszystkich narodów będzie zgromadzone razem, złoto i srebro w wielkiej obfitości...”
Mówiąc krótko Yizrael, podobnie jak przed nim Izrael, chce dokonać zjednoczenia świata pod swoim duchowym przywództwem; świątynia Boga Yizraela ma znajdować się w Jerozolimie, która ma być centrum tego rządzonego przez Żydów kosmosu, wszystkie zaś narody będą składać tam daniny. Narody będą czcić Boga służąc Yizraelowi.
Ten paradygmat globalizmu nie jest szczególnie pociągający i niektórzy współcześni myśliciele odnajdują jego korzenie w Starym Testamencie. Nasz przyjaciel, profesor Marek Głogoczowski, interesujący polski filozof z Krakowa, porównał go z hitlerowskim hasłem „Ein Volk, ein Fßhrer”(Jeden Naród, jeden Przywódca), i wysnuł pochopny wniosek: Żydzi i chrześcijanie są tacy sami, a prezydent Bush realizuje to, o czym marzyli Prorocy. Do tego samego wniosku doszli chrześcijańscy syjoniści, chociaż podstawa ich rozumowania jest inna. Chrześcijańscy syjoniści naśladują Busha i Biblię, natomiast Marek G. naśladuje Marcjona i odrzuca zarówno Busha jak i Biblię. (Marek posuwa się o wiele dalej niż Marcjon, który uwielbiał św. Pawła, i odrzuca także nauki Pawła, lecz jest to już inna sprawa).
Jednakże ci przyjaciele oraz wrogowie Starego Testamentu są jednakowo w błędzie. Te same idee, te same wersety Biblii są odmiennie interpretowane przez Żydów i chrześcijan; wskutek tego dążenia Izraela (Kościoła) i Yizraela (Żydów) są całkowicie odmienne. Tego należało oczekiwać, bo Yizrael to po prostu parodia, szatan przedrze?niający stare proroctwa, natomiast Izrael-Kościół przedstawia ich interpretację duchową. Według Marksa, judaizm jest nędznym, zprymityzowanym chrześcijaństwem, natomiast chrześcijaństwo jest uduchowionym judaizmem.
Żydzi interpretują Stary Testament całkowicie inaczej niż chrześcijanie. Na przykład, przykazanie ‘Nie zabijaj’, dla Żyda oznacza ‘Nie zabijaj Żyda’. Tak więc wzniosłe marzenia proroków (duchowa jedność ludzkości wokół Chrystusa) otrzymuje nędzną materialistyczną interpretację. Dla chrześcijan, ‘Jerozolima’ jest symbolem uniwersalnego Kościoła, dla Żydów jest ona konkretnym miastem, przeciętym 4 metrowej wysokości murem z drutem kolczastym.
W interpretacji żydowskiej, wyjątkowa świętość Jerozolimy oraz Izraela wymaga desakralizacji narodów oraz reszty świata. Nie ma być kościołów ani meczetów, księży ani duchownych muzułmańskich. Świat ma stać się pogańską pustynią, zamieszkałą przez pogańskie bydło – czyli narody – i tych narodów „pasterzy”, czyli Żydów.
Ojcowie Kościoła byli świadomi kłopotów z żydowską koncepcją Jerozolimy jako świętego centrum świata, ponieważ desakralizuje ona resztę świata. Święty Grzegorz z Nysy sprzeciwiał się nawet pielgrzymkom do Ziemi Świętej, ponieważ obawiał się, że chrześcijanie mogliby uważać swoje własne kościoły za niewystarczająco święte. Rzeczywiście, chrześcijaństwo jest globalne i jednocześnie lokalne. Chociaż Chrystus jest ten sam, jego Kościół nie ma jednego punktu ogniskowego. Każdy kościół w Moskwie czy Paryżu jest tak samo dobry jak świątynia jerozolimska. Każdy kapłan jest tak samo dobry jak najwyższy kapłan żydowski. Tak więc, Kościół nie jest siłą globalizującą; mały kościółek parafialny jest równy katedrze w Chartres.
Podczas swojego pierwszego tysiąclecia, Kościół nie miał także tytularnego przywództwa. Biskupstwa Konstantynopola i Rzymu, Aleksandrii i Jerozolimy, Antiochii i (pó?niej) Moskwy posiadały swoich własnych, autokefalicznych papieży względnie patriarchów. Polityka ta miała istotne znaczenie i była nakierowana na decentralizację Kościoła, równoważono ją synodami ekumenicznymi, na których najważniejsi duchowni ze wszystkich kościołów narodowych dyskutowali i decydowali o wspólnej teologii. Na wschodzie, tradycję tą utrzymano; coraz więcej narodowych kościołów, zachowując łączącą je teologię, stawało się autokefalicznymi; nawet mała Serbia względnie Rumunia posiadają swoje niezależne kościoły narodowe. Na Zachodzie tradycja ta tragicznie upadła; narodowe kościoły północnej Europy, walcząc o niezależność, oderwały się i odpłynęły za daleko. Wybrały własną teologię, i doszły do błędnego mniemania, że Kościół Narodowy może być utworzony po prostu (lokalną) suwerenną decyzją. Był to błąd: aby kościół narodowy był żywy, powinien być on w sakramentalnej wspólnocie z Kościołem utworzonym przez Chrystusa.
Kościół jest jeden, podobnie jak Izrael; stworzył go Bóg, i nie mogą go stwarzać ludzie; jego doktrynalna jedność powinna być przywrócona, a decentralizacja popierana. Nie jest to kwestia polityczna związana z walkami o władzę. Chrześcijaństwo (łącznie z chrześcijaństwem sprzed Chrystusa) zakłada z góry boską obecność w świecie. Jest ona umiejscowiona w kościołach i świętych miejscach, i jest szeroko rozpowszechniona. W przeciwieństwie do tego, Yizrael pragnie sprofanowania świata – oprócz oczywiście Jerozolimy. Żydzi pragną powtórzenia w skali globalnej wyczynu króla Jozjasza, który zniszczył wszystkie święte miejsca w kraju dla ustanowienia wyjątkowości Świątyni Jerozolimskiej (2 Król. 23). „Spalił on naczynia, usunął bałwochwalczych kapłanów, splugawił świątynie i miejsca wyżynne, potrzaskał kolumny, obalił ołtarze” itd. Simone Weil słusznie napisała:
„Gdyby Żydzi z ich najlepszych dni powrócili do życia i mieliby dość siły, wytępiliby oni nas wszystkich, mężczyzn, kobiety i dzieci, za bałwochwalstwo. Pozabijaliby nas za wielbienie Baala i Astarte, ponieważ postrzegali oni Chrystusa jako Baala, a Najświętszą Pannę jako Astarte. Jednak tak naprawdę, Baal oraz Astarte były wyobrażeniami Chrystusa i Najświętszej Panny.”
Pisała ona te słowa w roku 1942, wtedy gdy etnicznych Żydów spotkało największe nieszczęście; lecz nawet w owym czasie Weil czuła, że ma obowiązek ostrzec ludzkość przed ideologicznym niebezpieczeństwem żydowskiej teologii, jej tendencją do globalizowania, odarcia świata z duchowości i wynarodowienia ludów. Simone Weil napisała:
„Les Juifs sont le poison du deracinement” – Żydzi są trucizną wykorzenienia.
Tłumaczył: Roman Łukasiak
|
|
5 kwiecień 2006
|
|
Israel Adam Shamir
|
|
|
|
Sylwetka Włodzimierza Cimoszewicza jako skutek ewolucji cynicznych oportunistów
sierpień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Marek Wełna - polski Falcone?
styczeń 25, 2008
Marek Olżyński
|
UA + PL Wybory 07: decydować ma Kryterium Miłości do USA
wrzesień 19, 2007
Marek Głogoczowski
|
MS: Jest porozumienie UniCredit - MSP
kwiecień 6, 2006
|
Żydowska lewica Zagłębia Dąbrowskiego
styczeń 17, 2003
Zofia Strug http://www.robotnik.prv.pl/
|
GUS: Tak dobrze nie było od 9 lat
styczeń 30, 2007
Interia.pl
|
Ukrzyżowanie na zamówienie...
marzec 28, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Międzynarodówka bogaczy
(Tajna władza Świata)
listopad 19, 2005
http://www.naszdziennik.pl
|
Sędziowskie bagno płynie dalej
luty 7, 2006
PAP
|
Czemu cesarz Austrii przemianował Małopolskę na Galicję?
maj 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
W obliczu zaostrzającego się konfliktu USA - Rosja...
czerwiec 5, 2007
aktualności pnlp
|
Brakująca narodowość... Przykładowa tresura AOTE
lipiec 20, 2008
tłumacz
|
Osiągnięto globalne porozumienie handlowe w Genewie
sierpień 2, 2004
|
Słowacja: protesty "wolnych" mediów
marzec 27, 2008
marduk
|
Film o 11/09/2001 dostępny w "Biedronce"
wrzesień 17, 2006
J. Duranowski, www.pnlp.org.pl
|
Wydano wyrok !!!
kwiecień 19, 2003
przysłała Elżbieta
|
niestrudzeni - z kart historii
marzec 4, 2003
Miroslaw M. Krupinski (maj 1998)
|
Ogólnopolski Ruch Ochrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją i Redakcję Czasopisma „Afery – Korupcja –
listopad 6, 2006
Tadeusz Wolny
|
Sarkozy popiera budowę Muzeum Historii Żydów Polskich
luty 19, 2008
PAP
|
Widmo Islamizacji Rosji i destabilizacja Bliskiego Wschodu
marzec 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|