ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi 
 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski 
W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
więcej ->

 
 

Czym byla WSI i dla kogo pracowala.


Jest nareszcie szansa na to, by Polska była naprawdę wolna, samodzielna. To moment, w moim odczuciu, tak ważny, jak pierwsze strajki i powstanie "Solidarności". I albo tę szansę wygramy, albo pozwolimy ją zniweczyć. Chodzi o likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych i przypisanie nowej formacji służb wywiadowczych stosownemu nadzorowi, kontroli uczciwych i odpowiedzialnych za Naród zwierzchników.

Niemal powszechny jest brak orientacji w zasadach działania, w strukturze, a przede wszystkim w historii, w "korzeniach" WSI. Mało kto zdaje sobie sprawę z potęgi tej instytucji czy raczej formacji, bo o wojskowym uplasowaniu. Ot, wiemy - to taki wywiad wojskowy, tacy szpiedzy do spraw żołnierzy, armat, no i przeciw szpiegom z obcych państw...
Teoretycznie tak powinno być. W zdrowym, demokratycznym, wolnym kraju WSZELKIE SŁUŻBY WYWIADOWCZE powinny przede wszystkim służyć obywatelom, chronić bezpieczeństwo narodu, czyli wszystkich ludzi na całym terytorium państwa.
Służby wywiadowcze - wojskowe, gospodarcze itp. - w normalnych krajach otaczane są zarówno stosowną boja?nią, jak i pewną estymą. Nikt nie ma powodu, by z nimi zadzierać, by obawiać się ich bez przyczyny, choć przypuścić można, że i tam służby te są w stanie kontrolować niemal każdy rodzaj życia narodowego.
I nikogo tam nie szokuje fakt, że wybitny student kończący ekskluzywną uczelnię dostaje propozycję pracy czy współpracy z tego rodzaju służbami. Jest to po prostu także uznanie dla talentu, wiedzy i dojrzałości absolwenta... A u nas?
Wojskowe Służby Informacyjne - utworzone w obecnej postaci w 1990 r. z rozwiązanego wywiadu wojskowego - chociaż nie mogły oprzeć się biegowi zdarzeń i przemianom dziejowym w Polsce, już od 16 lat przecież nie "ludowej", to jednak stanowiły absolutny "bunkier", relikt bolszewicki, uformowany jako filar Układu Warszawskiego.
WSI to ostatnia flanka bolszewickiej mentalności, a przede wszystkim grup nacisku politycznego, gospodarczego, medialnego. Jeżeli WSI znikną, a w to puste pole zostanie wmontowany profesjonalny polski wywiad wojskowy, to mamy szansę na niezależność, na wolność, o której tak naiwnie ciągle marzymy...

Na rzecz Związku Sowieckiego
Ludowe Wojsko Polskie stanowiło integralną część wielonarodowej armii Układu Warszawskiego, a więc całkowicie wpisane było w struktury dowodzone, kierowane, kształcone i kontrolowane przez "centralę" - sztab generalny w Moskwie. Wszystkie plany strategiczne i taktyczne ustalane były w Związku Sowieckim przez cały czas istnienia PRL. Jakkolwiek mogło nam się zdawać, że mieszkamy w jakimś "osobnym" państwie, to było to w dużej mierze złudzenie. Podstawową cechą wolności, niezawisłości kraju jest to, że jego armia służy obronie jego mieszkańców, a nie obronie interesów obcego mocarstwa.
Któż z nas, Polaków, był informowany o tak dla nas podstawowych kwestiach, jak bezpieczeństwo narodowe, a co dopiero pytany o zdanie? Któż z nas zdawał sobie sprawę z faktycznej roli, jaką pełniło Ludowe Wojsko Polskie wobec własnego Narodu? A Komitet Obrony Kraju? W swoich zrębach istniejący od lat 50., a w 1967 r. przyporządkowany Radzie Ministrów, aż do 1989 r. podległy towarzyszowi generałowi Jaruzelskiemu, stanowił biuro decyzyjne dla obronności Polski (PRL). To w KOK zapadały decyzje dotyczące kierunków działań tak wojska, jak wywiadu PRL-owskiego i wszelkich innych "mocy" dla obronnej podległości wobec ZSRS, przyporządkowania wszelkich dziedzin życia Polski i Polaków potrzebom i korzyściom Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego. Także w KOK podpisywano ustalenia dotyczące stanu wojennego, plany i projekty...
Ciekawostka: niezwykle trudno odnale?ć dziś w internecie detale historii KOK czy personalia szefów wywiadu wojskowego z czasów PRL, LWP... Nie jest również możliwe odnalezienie archiwaliów stanu wojennego i dokumentujących jego przebieg "wykonawców", czyli zasłużonych oficerów politycznych, którzy w tamtych latach realizowali programy w TVP. Programy te z archiwów telewizyjnych po prostu wyparowały, być może są gdzieś w archiwach MON czy MSW...
W Ministerstwie Obrony Narodowej w latach 60. powstał podpisany przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego dokument o zasadach inwigilacji i dezintegracji kleryków, natychmiastowego wcielania ich do najostrzejszej służby wojskowej (najostrzejszej w sensie fizycznym, bo nie chodziło przecież o trudy ćwiczeń "dla dobra Ojczyzny"), usilnego pozyskiwania alumnów do... współpracy ze służbami wywiadowczymi PRL czy z SB! Na tego rodzaju dokumentach MON, przenikniętych nienawiścią do religii, wiary, Kościoła, widnieją podpisy takich generałów jak Jaruzelski i Kiszczak...
Jednym z najpotężniejszych celów działań WSI były kontrolowanie całego życia Narodu Polskiego i walka z religią. Walka z wiarą w Polsce prowadzona otwartymi metodami - np. więzienie księży, zamykanie kościołów
- spotkałaby się z ostrymi reakcjami ze strony wiernych, więc wywołałaby "dyskomfort" ludowej władzy.
Ukryte metody mogły być skuteczniejsze, a więc przy wsparciu MON i wywiadu PRL-owskiego, a także SB, zaczęto zarówno ze służby wojskowej (obowiązkowej na początku seminarium!), jak i z seminariów odławiać kleryków, księży, by przygotowywać tzw. księży patriotów. O tak, to było marzenie ludowej władzy: kościoły obsadzić takimi duchownymi, którzy by żyli w kompromisie z PZPR, a więc w kompromisie ze swoim sumieniem, w kompromisie z podstawą wiary katolickiej, gdzie "nikt jak Bóg", w kompromisie z ideologią marksistowsko-leninowską, której podstawą był ateizm!

Spece od dezinformacji
Szatańskie metody służb wywiadowczych PRL - praktykowane do niedawna, a może i do dzisiaj - to przede wszystkim dezinformacja i dezintegracja Narodu, jego poszczególnych środowisk, grup.
Przez cały czas władzy totalitarnej w PRL - czyli także w czasie powstawania "Solidarności", a tym bardziej w stanie wojennym, ale również od utworzenia "wolnej" III RP - nie było środowiska niekontrolowanego przez wywiad wojskowy i inne wciąż współpracujące z nimi służby (MSW - SB). My, zwykli ludzie, nie mogliśmy nawet marzyć, by wytworzyć zalążek np. własnych grup nacisku, lobby polityczne, grupy wpływu.
Nikt z tzw. zwyczajnych Polaków nie miał ani umiejętności, ani pieniędzy, by tworzyć tego rodzaju "ośrodki", a gdy pojawiały się jakieś zręby, zaraz służby wywiadowcze (zarówno wojskowe, jak i cywilne) mogły wstawić tam swego "kontrolującego oficera", świetnie przygotowanego profesjonalistę od dezinformacji i dezintegracji...
WSI zapewne do dzisiaj bronią czy usiłują bronić własnych interesów i utworzonych w czasach PRL grup nacisku. Gdy mogło się nam wydawać, że wraz z przejęciem władzy przez "Solidarność" i utworzeniem III RP wolność stanęła przed nami otworem, to "tam", bazując na naszej naiwności, a przede wszystkim na braku jakiegokolwiek doświadczenia w budowaniu struktur rządzenia, błyskawicznie tworzono postkomunistyczne grupy nacisku w celu kontroli wszelkich nadrzędnych instytucji w państwie.
Dlaczego tego nie wiedzieliśmy, nie pojmowaliśmy w pełni? Bo nawet dzisiaj nie mamy wglądu w archiwa wywiadu wojskowego PRL, jeśli one jeszcze istnieją...

Raporty komisarzy
W 1990 roku jako dziennikarka TVP mogłam po raz pierwszy znale?ć drogę dotarcia do archiwum Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego. W zupełnie nielegalny sposób znalazłam się w pomieszczeniu pełnym teczek - nie, nie czarnych, głównie w różowych okładkach (taki był akurat przydział tektury?). To były dokumenty Komitetu Obrony Kraju. Pokłady wiedzy o najnowszej historii mojej Ojczyzny, w której tak wiele widziałam niesprawiedliwości, w której tak wiele miejsc i przywilejów i dla mnie było dziwnie niedostępnych...
Ogromną przestrzeń w archiwum Sztabu Generalnego LWP zajmują teczki grube jak księgi - cotygodniowe raporty komisarycznych zarządców najważniejszych instytucji PRL, raporty komisarzy wyznaczonych z mocy przepisów "prawa" o stanie wojennym do kontrolowania instytucji budżetowych, fabryk, instytutów naukowych, stowarzyszeń itd. Co sobota na biurku gen. Jaruzelskiego, zwierzchnika ludowych sił zbrojnych - a więc i KOK, i WSI, itp., lądowały takie teczki z raportami z całego kolejnego tygodnia stanu wojennego, np. od komisarza Ministerstwa Oświaty, Ministerstwa Zdrowia, Głównego Komitetu Turystyki (tym zarządzał gen. LWP Edwin Rozłubirski, by wkrótce przekazać urząd Aleksandrowi Kwaśniewskiemu) czy też Komitetu ds. Radia i Telewizji...
Komisarzem Telewizji Polskiej - bo i takie teczki istnieją! - na czas stanu wojennego, tj. od 13 grudnia 1981 r. do... (chyba do pó?nych lat 80.), był gen. Żyto. Świetny organizator pracy - utworzył swoistą piramidę zarządzania, a raczej kontrolowania telewizji: podlegało mu bezpośrednio 10 osób, każdej z nich zaś kolejne 10 itd... do samego dna instytucji. Wszyscy zbierali coś na kogoś - donosy, ulotki, pomówienia... - posyłali je wyżej, a tamci wyżej... Generał Żyto co sobotę ekspediował do KOK i gen. Jaruzelskiego swój raport - jakby prześwietlenie każdego dnia, każdego oddechu telewizji... Takie cotygodniowe raporty z tej tylko instytucji mają przeciętnie objętość 300-500 stron maszynopisu!
Są w nich zawarte szczegóły tworzenia poszczególnych redakcji (często robiono to na polecenie MSW czy MON), powierzanych np. młodym redaktorom bez dziennikarskich inklinacji, ale za to dzieciom innych komisarzy z innych instytucji... Są i konstruktywne rady, jak umocnić kontrolę nad tym najpotężniejszym medium w Polsce, tak by trwało, a dzięki niemu i ludowa władza, na wieki...

Agentura w mediach
Z innych raportów dowiedzieć się można np. o istnieniu bardzo wyspecjalizowanej, ściśle tajnej szkoły dla oficerów czy też współpracowników wywiadów, kształcącej młodych, ok. 20-25-letnich ludzi, w wyjątkowo trudnej specjalności: dezintegracji zespołów ludzkich!
Szkoła ta kwitła w pierwszej połowie lat 80., podobno została zlikwidowana pod koniec tych lat, ale kto to wie na pewno? Natomiast kilku "absolwentów" tej specgrupy do dzisiaj pracuje na dobrych posadach, m.in. w mediach, mając możliwości poruszania się w szerokich, aktywnych środowiskach.
Dlaczego nie napisano tego do dzisiaj? Obawiam się swojej wiedzy, słono mnie ona kosztuje, ale powierzenie tego typu odkrycia mediom do dzisiaj uważałam za niemożliwe, niebezpieczne. Przyznam, że podejmowałam próby przekazania tej wiedzy, także bogatej dokumentacji, zaufanym i dobrym dziennikarzom (wydawało się, że i zaufanym przyjaciołom, ofiarnym katolikom) pracującym w naszych odważnych "wolnych" mediach. Ale nikt z nich nie chciał ryzykować swego stanowiska, etatu czy ludzkiego bezpieczeństwa... bo takie ryzyko istnieje zapewne do dzisiaj.
Na przykład jakie są metody oddziaływania "grupy nacisku" czy "wpływu" na ważniejsze media? Poprzez swoich współpracowników (najlepiej wewnątrzredakcyjnych decydentów) służby izolują zbyt niezależnego, zbyt jawnie katolickiego dziennikarza itp. Zaczyna się od obcinania honorariów, potem ogranicza mu się dostęp do środków pracy (np. uprzywilejowany dziennikarz w telewizji ma tydzień ekipy zdjęciowej, luksusowe hotele, diety, a ten izolowany - dwa dni zdjęciowe, bez delegacji), potem odrzuca się dzieło (nękanie niekończącymi się poprawkami, odkładanie na półkę - "bo takie nieudane"), następnie nie przyjmuje się nowych propozycji, brak honorariów to brak postępu w pracy... i można już dziennikarza zwolnić. Z jego "winy". Gdy we?mie się pod uwagę, że "gotowość", pensja dziennikarza o maksymalnym stażu w TVP wynosi ok. 1000 zł, to łatwo zmusić go do uległości, a może i wychować do służalczości.

Czekamy na nowe służby
Dzień 11 września 2001 roku zatrząsł posadami wszystkich wywiadów świata. Także postsowieckiego. Także WSI. Widmo rozprzestrzeniającego się terroryzmu zajrzało i do Polski, a nawet do Biura Bezpieczeństwa Narodowego (budowanego od 1990 r. na fundamentach KOK). Można było mieć nadzieję, że państwa zachodnie, tak zabiegające teraz o swoje bezpieczeństwo i ochronę przed terroryzmem, wspomogą i nas w dążeniu do likwidacji postkomunistycznych sił kontrolujących Polskę, że uda się nam zbudować nową, własną strukturę wywiadu wojskowego służącego Wojsku Polskiemu i interesom Narodu.
A że walka o wpływy będzie trudna i długotrwała? Taka jest cena wolności. Modlitwa i wytrwałość, uczciwość i konsekwencja, odpowiedzialność chrześcijańska za każde nasze działanie, za postawy w pracy, w zdobywaniu wiedzy - to nasza polska droga. Tego oczekiwał od nas Ojciec Święty, prosząc o zaniechanie agresji.
Niezależne, rzetelne, odważne, uczciwe media - to jedna z dróg do prawdziwej wolności w Polsce.
Nowe służby specjalne - już nie konglomerat "wywiadowców" rodem z PRL - utrzymywane przecież z naszych podatków, tak jak i wojsko, policja, mają na celu chronić nas samych - a nie jak dotąd dezintegrować i wyzyskiwać naiwność, niewiedzę czy bezbronność Polaków.
Anna T. Pietraszek

Podane w tekście informacje pochodzą z archiwum Sztabu Generalnego LWP z 1990 roku.

Autorka jest członkinią Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (przewodniczącą Sekcji KSD w TVP, założonej tam w 2000 r.!), członkinią Rady Etyki Mediów, dziennikarką TVP, w latach 1990-1995 specjalizującą się w tematyce obronnej RP, honorową członkinią m.in. International Police Association.
4 marzec 2006

Przedruk 

  

Archiwum

Ojciec Schulz : Papież zostawił Polakom program duchowy i społeczny
sierpień 19, 2002
PAP
Recenzja książki I W.Bojarskiego pt „ O PRZYSZLOSC POLSKI” Problemy i wyzwania XXI wieku - część pierwsza
kwiecień 11, 2006
prof. Zbigniew Dmochowski
Kwestie wiary
listopad 6, 2007
Artur Łoboda
Z Kanady
sierpień 31, 2003
Andrzej Kumor
Germar Rudolf-listy z wiezienia
listopad 20, 2007
marduk
Kaliningrad and the Shield missiles in Poland
lipiec 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Białoruś przyjmie wyrzuconych studentów
kwiecień 1, 2006
thot
Smierc czy zycie dla Polski
styczeń 20, 2003
Elzbieta Gawlas
Dyktatura Korporacji Zamiast Demokracji w USA
sierpień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Możecie sobie protestować - Cimoszewicze i tak zrobią swoje i naród się nie ruszy
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
Żydowskie media i "niedojrzałość polityczna".
czerwiec 14, 2004
Artur Łoboda
Edukacyjne wkręcania nosa w imadło
czerwiec 2, 2008
Marek Jastrząb
1-VIII-1944r.
sierpień 1, 2006
tatar
Sprawa Oddziałów Egzekucyjnych, Likwidacji Ludzi i Stosowania Tortur Przez Służby USA
grudzień 13, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Ostatnia szansa, by razem skruszyć opór Unii
listopad 17, 2002
PAP
Matka Solidarności
grudzień 15, 2005
Zbigniew Głuszczyk
NAUKA JE SEXY
kwiecień 11, 2008
Marek Jastrząb
No passarant : "Front obrony demokracji przed Lepperem"
czerwiec 24, 2002
PAP
POLSKA - UNIA 21
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Błogosławieni, którzy nie pomyśleli a uwierzyli
marzec 30, 2004
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media