ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
więcej ->

 
 

Nie chcą Leclerca

KUPCY I MIESZKAŃCY NIE CHCˇ LECLERCA


Owoce, warzywa, pieczywo, mięso, wyroby wędliniarskie i inne artykuły - zawsze świeże, można kupić na placu Imbramowskim, jednym z większych krakowskich targowisk. Pracę posiada dzięki niemu około ośmiuset osób. W ostatnich latach targowisko zostało zmodernizowane i służy przede wszystkim klientowi. Jednak nad placem zawisło niebezpieczeństwo. Byt kilkuset rodzin kupieckich może zostać poważnie zagrożony, jeżeli dojdzie do realizacji planów firmy E. Leclerc, która dąży do wybudowania hipermarketu w bliskim sąsiedztwie targowiska.

Dzieje targowiska przy ul. Opolskiej, które działa już kilkadziesiąt lat, były burzliwe. Od samego początku przyjeżdżali tutaj rolnicy i sadownicy z okolic Krakowa. W pewnym okresie zamierzano go zamknąć, kierując tutejszych kupców na nowo wyznaczone miejsce do handlu na krakowskich Rybitwach. Jednak i te problemy udało się przezwyciężyć. Przełom nastąpił w 1996 roku. Kupcy z placu Imbramowskiego, wzorem swoich kolegów z innych tego typu targowisk w Krakowie, powołali do życia spółkę handlową Plac Imbramowski Sp. z o.o. Jej udziałowcami stali się ludzie, którzy od lat związani byli z tym miejscem.

Nowo utworzona spółka na początku swej działalności wystąpiła do Urzędu Miasta Krakowa o przejęcie w dzierżawę "swojego" placu targowego. Podobne propozycje do miasta złożyły również inne powstające wówczas firmy, zawiązywane m.in. przez bogatszych kupców. – „Toczyła się swoistego rodzaju batalia, walka o ten plac” - wspomina Marek Sienko, wiceprezes zarządu spółki Plac Imbramowski. – „W kwietniu 1997 roku na sesji radni Krakowa podjęli uchwałę, aby na drodze bezprzetargowej przekazać w dzierżawę plac naszej spółce kupieckiej” - dodaje. Podpisano wówczas umowę z miastem, zawierającą pewne obwarowania. Jednym z nich była modernizacja targowiska według projektu, który przedstawił urząd.

Kupcy z Imbramowskiego zaczęli realizować podjęte zobowiązania. Nad placem powstało zadaszenie wielkości 9 tys. m kw. Budowę hali zakończono w 1999 roku. Zadbano o kanalizację burzową, sanitarną. Kolejnym etapem przekształceń była wymiana blaszanych i drewnianych budek na jednolite pawilony. Obiekty handlowe zostały całkowicie zmodernizowane, powstały ciągi piesze. – „Zniknęły przypadkowe, tymczasowe blaszaki i drewniane budki. W ich miejsce wymurowano 115 pawilonów. Po jednym z nich otrzymał każdy z udziałowców spółki” - wyjaśnia prezes. Trzeba zwrócić uwagę, że w większości sklepików działają firmy rodzinne. W jednej budce zatrudnione są średnio trzy osoby. Zatem w samych pawilonach pracuje około czterysta osób. Plac Imbramowski to również handel obwo?ny z samochodów czy stołów. Kilkaset osób posiada umowę rezerwacji. Na placu jest ponad 100 stanowisk samochodowych. Płody ziemi oferują także sezonowi kupcy.

Wszystko świeże i pachnące

Plac Imbramowski codziennie przyciąga tysiące osób - zarówno stałych, jak i przypadkowych klientów. Tu handluje się praktycznie wszystkim, m.in. żywnością, wędliną, mięsem, drobiem, rybami, asortymentem odzieżowym. Handel odbywa się w estetycznych sklepikach, często klimatyzowanych, spełniających wszelkie wymogi sanepidu.

Środkowa część placu to przede wszystkim świeży towar: owoce i warzywa od podkrakowskich rolników. – „Sprzedaję tutaj od bardzo dawna. Mam rezerwację, wjeżdżam autem jak na swoje podwórko. U mnie w sezonie można kupić kapustę, kalafiory, brokuły, paprykę, pory. Byłoby bardzo ?le, gdyby w sąsiedztwie powstał hipermarket, odebraliby nam klientów” - zaznacza pan Czesław z Glewca w powiecie proszowickim. – „Przywożę wszystko świeże, można powiedzieć: prosto z pola. Mam bardzo wielu stałych klientów. Bardzo dobrze, że jest tutaj ten plac, który cieszy się ogromną popularnością. Co będzie, jak powstanie w pobliżu duży sklep?” - zastanawia się pan Czesław.

Ceny są atrakcyjne, każdy z handlujących oferuje towar od innego dostawcy. O walorach targowiska opowiadają kupujący tutaj ludzie. – „Od dziesięciu lat przychodzę na ten plac. Tu zawsze jest bardzo dużo świeżych owoców i warzyw. Wiadomo, od kogo się kupuje, ponieważ od lat sprzedawcy są ci sami, zna się tych ludzi” - zaznacza Monika Tofilska, mieszkanka Krakowa. – „Gdyby wybudowano duży sklep, byłabym bardzo, bardzo rozczarowana. Uważam, że ten swoistego rodzaju folklor, którym są place targowe w naszym mieście, należy podtrzymywać. Przez kilka lat mieszkałam w Anglii, tam robiłam zakupy w supermarkecie. Kupowałam śliczną, ale bezwonną żywność, która nie miała naturalnego smaku i zapachu. Cenię sobie to, że mogę np. w czerwcu po południu na placu Imbramowskim dostać truskawki, które jeszcze rano rosły w polu. Dla mnie jest bardzo ważny również kontakt z lud?mi. Mogę porozmawiać ze sprzedawcą, często rolnikiem, który opowiada o swoich kłopotach, np. dlaczego w tym roku nie ma śliwek. Ekspedient w sklepie nie wie zbyt wiele na takie tematy, a przede wszystkim nie jest zainteresowany rozmową” - stwierdza Monika Tofilska.

Trudna sytuacja - „Hipermarket Leclerc uparł się, że będzie budował w centrum Krakowa następny blaszak, że będzie go budował 30 m od naszego placu” - podkreśla prezes Sienko. W 1998 roku koncern Leclerc uzyskał wstępną decyzję wydziału architektury - tzw. WZiZT. Do 2000 roku miał otrzymać pozwolenie na budowę, jednak do tego nie doszło. Na taki obrót sprawy wpłynął zapewne sprzeciw zainteresowanych, ale także fakt, że Leclerc nie dopełnił obowiązków administracyjnych. Nie posiadał tytułu prawnego do dwóch działek, na których miał być realizowany projekt zabudowy. Owe działki należały do miasta. Obecnie są już zagospodarowane. (W sądzie toczy się postępowanie w tej sprawie, gmina została pozwana o odszkodowanie za niedopuszczenie do budowy).

Jak się okazuje, Leclerc mimo wszystko nadal chce budować. – „Wiemy, że nie zaprzestano działań zmierzających do budowy hipermarketu. Przed kilkoma tygodniami koncern zaproponował nam współpracę. Miałaby ona polegać m.in. na wydawaniu wspólnej gazetki handlowej” - mówi Marek Sienko. Ta propozycja wydaje się wręcz śmieszna i - jak podkreślają kupcy - nie mogą się z nią zgodzić. - „Wtedy nie uzyskali pozwolenia, teraz starają się o nie na podstawie WZiZT sprzed siedmiu lat, która zgodnie z prawem administracyjnym już dawno powinna stracić ważność” - dodaje prezes.

W pierwszych dniach września do prezydenta miasta Krakowa trafiło blisko dwa tysiące podpisów sprzeciwu złożonych przez kupców, klientów oraz mieszkańców dzielnic, na których terenie miałby powstać hipermarket. – „Podpisy zbierano zaledwie kilka dni. Tego hipermarketu tutaj nikt nie chce” - konkluduje Sienko.

Jak zaznaczyli kupcy w liście do prezydenta, starania oraz wielomilionowe nakłady na modernizację placu mogą zostać zaprzepaszczone, jeżeli Leclerc zrealizuje swoje zamierzenia. Podkreślili również, że w odróżnieniu od właścicieli hipermarketów, płacą podatki, które są istotną częścią budżetu gminy.

Spółka Plac Imbramowski płaci miesięcznie miastu (od całości placu) 27 tys. brutto czynszu dzierżawnego, prawie 8 tys. podatku od nieruchomości. Tak kształtują się miesięczne koszty spółki. – „W roku ubiegłym sama spółka do Urzędu Miasta Krakowa przekazała kwotę 477 tys. zł” - zaznacza prezes. Właściciele poszczególnych pawilonów odprowadzają również podatki od nieruchomości. "Zatem budowa hipermarketu odbędzie się z wielką szkodą dla całego miasta" - czytamy w liście.

Zainteresowani zwracają uwagę, że lokalizacja dużego obiektu handlowego zakłóci system transportowy w północnej części Krakowa. "Już dziś al. 29 Listopada oraz ulica Opolska są nadzwyczaj zatłoczone. Hipermarket będzie generował dodatkowy ruch samochodowy, który pogorszy przepustowość tego ważnego dla Krakowa węzła drogowego" - tłumaczą protestujący.

Jak podkreślają kupcy z placu Imbramowskiego, ich obecna sytuacja jest podobna do tej, którą obserwujemy w całej Polsce. Drobny i średni przedsiębiorca, niedysponujący dużym kapitałem, z każdej strony jest atakowany m.in. przez nieuczciwą konkurencję, którą stanowią wielkopowierzchniowe sklepy. Kupcy obawiają się hipermarketów, które monopolizują rynek. Powszechnie wiadomo, że tego typu konkurencja stosuje nieuczciwe zasady handlu: nie płaci podatków, sprzedaje towary w cenach dumpingowych, traktuje niewolniczo swoich pracowników. Tak nieuczciwej konkurencji nie wytrzymają kupcy handlujący na placu, ale również żaden mniejszy sklep w okolicy.

Przy tej okazji warto dodać, że ostatni raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał, że w samej Małopolsce większość hipermarketów powstała z naruszeniem prawa.

Małgorzata Bochenek


Patriota.pl Forum
3 październik 2005

przesłała Elżbieta 

  

Archiwum

Ważny protest dla ojczyzny
lipiec 30, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
cdsadca
kwiecień 17, 2005
caac
Dominacja na rynku "twardych" narkotykow.
sierpień 22, 2005
Goska
Wracamy do klanów
lipiec 3, 2004
Andrzej Kumor
60-ta rocznica wejścia Sowietów do Oświęcimia
luty 1, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski, USA
Już nie elekt
grudzień 23, 2005
Marek Olżyński
Kwaśniewski obiecuje że uzupełni wykształcenie
czerwiec 26, 2002
PAP
Bóg jest miłością ...
luty 2, 2006
Artur Łoboda
Apel o Uczczenie Pamięci Ofiar Stalinizmu
czerwiec 27, 2006
Leszek Skonka
Szejk z Przemyśla, czyli cicho sza idą „rzeszowiacy”
maj 5, 2006
Marek Olżyński
Na lewo od PRL-owskiego aparatu PZPR
grudzień 4, 2008
tłumacz
Podłość drukowana
kwiecień 15, 2008
31 pa?dziernika 2005 godz 19. - gdzieś w Polsce
listopad 1, 2005
zaprasza.net
Nie dla "tarczy antyrakietowej" w Polsce - Ogólnokrajowa demonstracja antywojenna
marzec 1, 2007
J. Duranowski
Austria: Dzieci antysyjonistycznego działacza żydowskiego relegowane ze szkoły żydowskiej
czerwiec 15, 2007
BIBULA
Paranoja przed Szczytem
kwiecień 13, 2004
przesłał Adrian Dudkiewicz
Ideał Zachodu - panowanie nad światem niewolników
luty 9, 2006
Zbigniew Jankowski
Nauka historii współczesnej
luty 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Zaproszenie do Mackiewicza
luty 2, 2004
Andrzej Kumor
90 miast amerykańskich przeciw wojnie
luty 13, 2003
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media