|
Zachrapał się na śmierć
|
|
"Dziennik Bałtycki" podał makabryczną informację. Otóż, zapity kolega równie zachlanego pewnego pana, nie mogąc opanować chrapania (swego), był czynił to sobie w najlepsze. Ostatni wszakże raz: jego kolega nie był aż tak zaprawiony, by móc zapanować nad niechęcią do tegoż chrapania (cudzego), i nie zdzierżył - oblał denaturatem kamrata i podpalił. Tenże miast uspokoić się - taka była intencja już raczej niezbyt serdecznego przyjaciela - począł zachowywać się nazbyt wrzaskliwie, zapewne na skutek bolesnego i niespodziewanego wzrostu temperatury. Tego było jednak za wiele - podpalacz będący w towarzystwie niezbyt wykwintnej damy (patrz PS) złapał za deskę (notka nie podaje, czy od prasowania, czy od... czyli sedeskę, czy po prostu zwykłą ordynarnie sęczastą dechę).
(Do tej chwili można uznać, że nic ciekawego nie dzieje się w portowym mieście - w Gdyni: weszły dwa wielkie statki pasażerskie z wizytą - to jest wiadomość!).
Ale to nie finał tej tuzinkowej sprawy... Otóż sekcja zwłok wykazała, że facet (wprawdzie podpalon i zatłuczon) zmarł... śmiercią naturalną. Oznacza to, ni mniej ni więcej, że żyjący i trze?wiejący kumpel denata odpowie co najwyżej za... pobicie.
Morał - jeśli zechcecie wyrzucić kolegę za okno, to nie przejmujcie się prawem karnym (że o etyce nie wspomnę) - istnieje spora szansa, że waszemu byłemu przyjacielowi wystawią w Trójmieście dobre papiery: umarł w locie na atak serca, a nie wskutek upadku. Statystyka ciężkich przestępstw odetchnie nieco, a i w więzieniach będzie lu?niej (mniejsze dla nas podatki!). W końcu, atak owej podrobowej pompy (nie mylić z atakiem śmiechu, bo nie wypada), to dobry powód do naturalnego zejścia (tutaj: zlotu...). A może facet po prostu zachrapał się w pomrocznie (nie)jasny sposób?
PS Kilka dni temu wspomniana dama w ramach utarczki z nowo poznanym jegomościem - rozbiła butelkę po fioletowym napoju i niefrasobliwie d?gnęła onym narzędziem w oko swego wybrańca, pozbawiając go możliwości oglądania pięknego świata całym kompletem narządów wzroku. Czekamy na kolejne zdumiewające orzeczenie z dziedziny medycyny sądowej... |
|
25 sierpień 2007
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
"Czyściciel stajni Augiasza" czyli wywody Korwina Mikkego
sierpień 25, 2002
Angora
|
Tak bylo, tak moze jeszcze byc...
kwiecień 22, 2003
przesłała Elżbieta
|
Greenspan
styczeń 16, 2003
ANDRZEJ LUBOWSKI
|
"Bo życie przerosło kabaret"
RZECZYWISTE POPARCIE
czerwiec 19, 2003
|
"Jednoczenie Germanii"
styczeń 13, 2007
Bogdan Wilczewski Trzy Radła AK
|
Katastrofa na wschodzie
sierpień 6, 2006
Adam Wielomski
|
Znale?ć człowieka
grudzień 5, 2006
Artur Łoboda
|
Asyryjka podaje Janowi Pawłowi II Krzyż
kwiecień 20, 2003
Elżbieta
|
Program
lipiec 20, 2003
przesłała Elżbieta
|
Wielka dysproporcja kar za podobne przestępstwo
marzec 12, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Lipcowa deflacja wyniosła 0,5%
sierpień 19, 2002
PAP
|
Kto tu kłamie?
Kto za Unią, kto przeciw
marzec 25, 2003
zaprasza.net
|
Dziela niedokonczone!
wrzesień 15, 2008
mik
|
Wersalu i IV Rzeczypospolitej nie będzie, kończy się sezon polowań i nadciąga stan permanentnych wyborów zarażonych na władzę
sierpień 1, 2007
Gregory Akko
|
Moja prowincja jest grzeczna i cicha niczym z obrazka
październik 7, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
|
Koniec polskiego hutnictwa
styczeń 22, 2003
zaprasza.net
|
"Solidarność kłamstwa" na temat Grodna oraz Mińska
sierpień 12, 2005
Marek Głogoczewski
|
Dwa cmentarze
lipiec 27, 2004
Wiesław Jacek Jastalski
|
Sacrum i profanum czyli bełkot w miejsce relacji
październik 5, 2004
Tomasz Żółtko
|
USA uchwalają ustawę GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ ANTYSEMITYZMU
maj 8, 2004
cywilizowany
|
więcej -> |
|