|
| Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi |
|
| |
|
| Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki |
|
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
|
| Deklaracja Wielkiej Barrington |
|
| Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. |
|
| Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor |
|
| |
|
| Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy |
|
| Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie |
|
| Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków |
|
| Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo? |
|
| Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców |
|
|
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii |
|
| |
|
| Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo |
|
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę. |
|
| WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury |
|
| Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) |
|
| "Górale to męczą konie" |
|
| Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. |
|
| Kto mordował w Katyniu |
|
| Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. |
|
| Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku |
|
| Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani |
|
| Człowiek 2.0 |
|
| Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR |
|
| Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID |
|
| Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. |
|
| Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach |
|
| |
|
| Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? |
|
| Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję. |
więcej -> |
|
Opowieść Wigilijna 2004: KRÓL (Ukrainy) SIĘ RODZI, LUD (Ukrainy) TRUCHLEJE!
|
|
Od kilku już lat, od momentu kiedy „Pan” wyposażył mnie w Internet, rozsyłam, za pomocą tego Wspaniałego Wynalazku, Życzenia Bożonarodzeniowe. W tym jednak roku, w symboliczną 2004 rocznicę Narodzenia Pańskiego, będziemy wszyscy, przy świątecznych stołach, emocjonować się asystując przy bólach porodowych zwiastujących przyjście na świat Nowego Prezydenta („Króla” z hebr. Molocha) bliskiej Polakom uczuciowo Ukrainy. (W starożytności, co znaczniejszych królów nazywano „bogami”.) A to wspaniałe – jak zapewnia nas prasa – wydarzenie, które nastąpi 26 grudnia br., w drugi dzień Świąt, stało się możliwe dzięki ustaleniom Okrągłego Stołu w Kijowie, w którym wzięli udział TRZEJ KRÓLOWIE z Polski, Litwy oraz Ukrainy, przy czym ten z Litwy, nazwiskiem Adamkus, jest emerytowanym generałem armii USA. (Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, jakie to „SUPER BÓSTWO” zorganizowało u naszych greko-katolickich sąsiadów „cyrk wyborczy” w drugi dzień najważniejszych świąt dla katolików.)
Wypada mi zatem, w (przed)Wigilię tego Wielkiego Wydarzenia, przesłać wszystkim mym, wyposażonym w adres elektroniczny znajomym, odpowiednio dopasowane do obecnej sytuacji na Kresach życzenia, wraz z Wigilijną Opowieścią o Narodzinach Nowego Pana (Prezydenta). Jak to kilka dni temu stwierdził amerykański minister Richard Holbroke (ten od sprawy likwidacji Jugosławii), te bliskie już bardzo „Narodziny Nowego Władcy Ukrainy” mają w sposób nieubłagany (inexorably) zmienić tysiącletnią historię nie tylko Kresów, ale i całej „łacińsko-greckiej” Europy. A zatem do Wigilijnego Dzieła.
Otóż intensywne przygotowania do tego „super” PORODU Prezydenta (czyli, mówiąc z hebrajska, „Molocha”) Ukrainy, trwały przez cały tradycyjny Adwent, czyli przez dni co najmniej czterdzieści, przy czym ten okres był w Kijowie miesiącem nieustannego KARNAWAŁU, jak przystało na początek Nowej Ery + GSM. Na kijowskim Majdanie w Adwent bezustannie odbywały się radosne tańce, skandowania imienia mającego się narodzić Pana (Prezydenta), oraz śpiewanie pieśni na cześć nowych, lepszych czasów, które wraz z jego urodzinami ogarną Ludzki Ród. (Przynajmniej tę część Ludzkiego Rodu od Dniestru aż po Don, lub nawet dalej, aż do Kaukazu, gdzie lud Iczkerii czeka na swe Zbawienie w Panu). Zaś wśród przyodzianych na pomarańczowo „ministrantów”, na Kreszczatiku królował – na długo przed swą kolejną, być może wreszcie nie pozorowaną, intronizacją – ukraiński SUPER BŁAZEN, z twarzą o pomarańczowo-zielonym odcieniu, przypominającą twarz ludzi dotkniętych TRˇDEM.
Ten kijowski „karnawał w Adwent” u niektórych, co bardziej doświadczonych i umiejących obserwować świat osób, budził dość precyzyjne skojarzenia. Na stronie internetowej zadonbass.org, należącej do Komitetu Wyborczego Wiktora Janukowicza, odgrywającego rolę Czarnego (dokładniej, sino-niebieskiego) Charakteru tegoż Karnawału, przeczytałem artykuł rosyjskiego korespondenta M. Nikołajewa, któremu frenetyczny entuzjazm „pomarańczowych błaznów” w Kijowie przypomniał zachowanie się członków sekty „Emanuelistów” z Chrześcijańskiego Kościoła Ewangelicznego, których uroczystościom przyglądał się on w rosyjskim (jeszcze) Pskowie. Panował tam, taki sam jak w Kijowie, nieustający religijny ferwor, taka sama intonacja powtarzanych monotonnie okrzyków oraz kantyczek, taki sam podział na „uświęconych” i „profanów”, których należy zachęcić do Wiary, za pomocą podobnych w treści broszurek oraz książeczek.
Co więcej, tak jak w Pskowie wierni dzielili się między sobą kawałkami kurczaka, tak i w Kijowie, wśród „wiernych Juszczence” rozdawano darmowe posiłki oraz leki. Nikolajew podejrzewał, że wśród tych „lekarstw” były jakieś środki odurzające, ja zaś przypuszczam, że były to po prostu tabletki „Ectasy”, za pomocą których utrzymuje się w stanie euforii młodzież na Zachodzie, w trakcie podobnych do tej w Kijowie, radosnych masowych imprez pod nazwą LOVE PARADE.
Czytając relację Nikolajewa do głowy mi przyszło, że i w Polsce przecież byliśmy świadkami, przez ostatnie 25 lat, objawów masowego entuzjazmu, podobnych radosnych okrzyków oraz religijnych śpiewów. Te przypływy religijnego ferworu wiązały się z periodycznymi wizytami Ojca Świętego w naszym kraju, stopniowo się wyzwalającym od pęt „komuny”. Gdy zaś w TVP2 usłyszałem, wieczorem 19 grudnia, że Juszczenko zaczął prowadzić swą Trzecią Rundę Wyborów pod hasłem „Nie lękajcie się!”, to aż mnie przytknęło z wrażenia. Przecież ten „zbawca Ukrainy” zaczął imitować hasło naszego Papieża sprzed lat 25! To wszystko w telewizji zaczęło wyglądać jakby jakiś niewidzialny PORUSZACZ MARIONETEK sterował słowami i gestami kolejnych przywódców Europy Środkowo-Wschodniej, tak, aby ci doprowadzili bezpiecznie swe Narody do Wspólnej Zagrody (nie żadnego „kołchozu”!), o kształtach zarysowanych w książce „Wielka Szachownica” Zbigniewa Brzezińskiego! Kimżesz jednak jest ten Super Mocarz, który potrafi kierować słowami oraz gestami samego rzymskiego rezydenta "Boga", bo o imitującym Papieża trędowatym bła?nie z Kijowa nie chcę tutaj nawet wspominać?
Otóż niedawno jeden z młodszych moich kolegów mi przypomniał, że już kilka lat temu, w króciutkim filozoficznym eseju o wartościach post-modernistycznych, odczytałem ewangelizacyjny sens papieskiej nauki „Nie lękajcie się!”, jako „NIE LˇKAJCIE SIĘ MAMONA!”. Bo tak właśnie się nazywa ten „Bóg”, do którego Naród Polski bardzo wyra?nie się zbliżył w ostatnim 25-leciu Nowej Ewangelizacji promieniującej z Rzymu. Gdy bowiem spojrzymy szerzej, niż zezwalają na to ramy „Gazety Wyborczej”, to sens tych zmian w ostatnim ćwierćwieczu, zwłaszcza w naszej części świata, określą zaledwie trzy słowa: WIELKA REWOLUCJA MAMONISTYCZNA, przez którą należy rozumieć totalne podporządkowanie Europy Środkowo-Wschodniej rządom MFW, czyli finansowej super-oligarchii świata.
Bo przecież polska SOLIDARNOŚĆ to był (i jest?) Ruch Czcicieli Zarobków takich jak na Zachodzie, a występujący obecnie pod hasłem „PORA zrobić z Ukrainy totalną kolonię Mamona” Juszczenko już przecież podpisał umowy oddające „zagranicznym inwestorom” wszystkie istotne przemysły oraz kopaliny – a być może i czarnoziemy – tego wielkiego kraju.)
Powróćmy do definicji Mamona, o którego to bóstwa istnieniu katecheci już nie uczą młodzieży w naszych katolickich szkołach. Otóż według co starszych encyklopedii, ten Bóg Bogactwa narodził się około trzy tysiące lat temu w antycznej Syrii, skąd pó?niej jego kult zaczął promieniować i na Kartaginę i na Izrael. Jego pojawienie się było automatycznym produktem wynalazku pieniędzy, wspartego wynalazkiem pożyczania na procent oraz wynalazkiem pisma, w którym zaczęto zapisywać Prawa, takie jak ten sławny Dekalog, zezwalający na gromadzenie prywatnych własności bez jakichkolwiek ograniczeń. W ten sposób właśnie, dzięki zachowanemu do dzisiaj Prawu zwanemu Tora, powstały kolejne mutacje Sekty Czcicieli Mamona: im bardziej jakaś cywilizacja się chwali, iż jej rządy, to są Rządy Prawa, tym bardziej należy się liczyć z tym, iż jej obywatele czczą „PANA” (Molocha) nazwiskiem MAMON. Bo właśnie ten „Pan” daje członkom tej Super-Sekty „finansistów” wręcz niewiarygodną władzę nad wszystkim, co się na tej nieszczęsnej Ziemi poruszyć ośmieli. (A o to przecież „bogu” chodzi, jak to podkreślił Jan Paweł II w sławnej encyklice Laborem exercens z 1981 roku.)
W nowożytnej Europie Mamon, jako „bóg”, odrodził się wraz z wyłamującymi się z katolicyzmu sektami protestantów i wtedy właśnie, gdzieś w pó?nym Odrodzeniu, w sztuce „Szymon Ateńczyk” William Szekspir wygłosił ustami głównego jej bohatera hymn na cześć szlachetnego kruszcu, noszącego nazwę Złota. Ten hymn, który w trzy wieki pó?niej został przypomniany przez Karola Marksa w jego „Kapitale”, można streścić za pomocą krótkiego dwuwiersza:
(Złoto) potrafi zamienić zło w dobro, kazać wybaczyć krzywoprzysięstwo,
I nakazać wielbić wstrętną trędowatość…
I właśnie taki „cud” się dzieje na naszych oczach, bezmyślnie wpatrzonych w telewizory. Bo przecież kto to dawniej widział, aby w chrześcijańskim (?) kraju w Adwent urządzano sobie Karnawał, czy też aby błazen z twarzą dotkniętą trędem, zamiast zostać izolowanym, obnosił się ze swą (czyżby przypadkiem nie zaka?ną?) chorobą dumnie po ulicach i nawet całował się ze swymi wielbicielami! I kto to widział, aby Trzej Królowie zbierali się nie po to, aby pobłogosławić nowo wybranego Władcę, ale po to, aby wyaborcjonować tego podłego bękarta z Domu Dziecka (dawniej w Polsce określanego jako żłób, albo zdrobniale żłobek), który to „kryminalista” stanął w poprzek Prawowitemu Panu Ukrainy, wyznaczonemu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Bo przecież w Drugi Dzień Bożego Narodzenia aż dwanaście tysięcy odpowiednio przeszkolonych „pasterzy-obserwatorów”, z krajów głównie NATO, ma pilnować, aby do urn ukraińskie „barany i owce” wkładały tylko pomarańczowe kartki, symbolizujące dynamizm zżerającego post-komunę RAKA WOLNOŚCI, a nie te przez, PANA (tzn. USA) przeklęte, kartki wyborcze o sino-niebieskim kolorze, symbolizujące trupa marksistowskiej spuścizny na Wschodzie. I oczywiście, gdy PAN (Ukrainy) SIĘ RODZI, to LUD (Ukrainy oraz podobnych do niej krajów) TRUCHLEJE, bo jak to zauważył Izrael (Adam) Shamir w swym wczorajszym tekście po rosyjsku, ten lud „pojdiot w pleny”, w najbliższej już przyszłości. Będzie on bowiem musiał sprzedać się do pracy jako zbiorowy niewolnik, na budowlach oraz w burdelach Zachodu, jako że w planach „boga” ma być dokładnie tak jak przed tysiącleciem. Wtedy to ówcześni poprzednicy George Sorosa, bogaci żydowscy kupcy imitujący swego Ojca Abrahama, handlowali u nas żywym towarem, kupując w krajach słowiańskich niewolników do kopalń w odradzającym się podówczas Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego. (Stąd właśnie wtedy pojawiła się nazwa sklaven, esclaves, slaves na określenie niewolników pochodzenia słowiańskiego.)
Ponieważ Adwent się dzisiaj kończy, a „Karnawał” – czyli Cyrk Wyborczy – na Ukrainie wciąż trwa, więc postaram się zakończyć tę Wigilijną opowieść bardziej optymistycznym akcentem. Otóż „otruty przez KGB” Juszczenko, który straszy uwielbiającą go publiczność swą pomarańczowo-zielonkawą twarzą „męczennika Pana”, nieoczekiwanie, przed lokalną, wrogą mu w większości publicznością w Charkowie się przyznał, że nie oskarża już szefa i vice-szefa ukraińskich Służb Bezpieczeństwa, o próbę otrucia w czasie wspólnej ich wieczerzy, blisko trzy miesiące temu. No cóż, najwyra?niej ci szefowie złożyli swemu przyszłemu szefowi „propozycję nie do odrzucenia”, aby go w ten sposób zmusić, by zachowywał się on nieco godniej. Bo inaczej jakiś wypadek samochodowy mógłby nagle przerwać pracę misyjną tego „apostoła" MFW.
Gdy zaś oglądam w gazetach pokrytą krostami i wybroczynami twarz tego NAMIESTNIKA PANA, pokazywaną w kontekście „przedkarnawałowego”, całkiem przyzwoitego tegoż Juszczenki wyglądu, to przypomina mi się włoska bajka dla dzieci pod tytułem PINOKIO. Im bardziej pajacyk Pinokio kłamał, tym bardziej nos mu się brzydko wydłużał. Jakoś mi się to kojarzy, iż właśnie „syndrom Pinokio” to jest właśnie sedno tej tajemniczej choroby Prezydenta-Błazna Ukrainy, z której to choroby obiecują go wyleczyć, oczywiście dopiero po wyborach, lekarze z jakiejś super-kliniki w Izraelu. Bo to przecież w tym kraju „pod bogiem”, lokalni lekarze-kapłani dobrze znają przyczyny prawie wszystkich, nie tak znowu tajemniczych chorób „cywilizacyjnych”, gnębiących ludzkość od lat już trzech tysięcy. A mam tu na myśli czasy, gdy arcykapłan imieniem Orazifal-Mojżesz zorganizował opisany w Biblii eksodus „miasta trędowatych” do Ziemi Obiecanej, o czym przypomina w swej „Historii Żydow” rzymski pisarz Józef Flawiusz, na podstawie wcześniejszych kronik egipskiego kapłana Manetona.
Jeśli zaś chodzi o same, wolne od żółto-pomarańczowego „trądu”, Życzenia Bożonarodzeniowe, to pozwolę sobie przytoczyć okolicznościowy czterowiersz, jaki właśnie otrzymałem od osiemdziesięcioletniego profesora Stanisława Cieniawy, który z młodzieńczym, misyjnym zapałem wszystkim nam głosi, iż „religią jest szczęście wierności Najwyższemu”:
Mały Jezus był w żłobie, lecz – wbrew kłamstwu stuleci –
„Żłobem” był dom, gdzie rodziły się nieślubne dzieci.
Fantazje zdobią przyjście na świat świętego Brzdąca,
Poganom ukradziono dlań Dzień Narodzin Słońca.
Pozwolę sobie zatem zakończyć tę „Wigilijną Opowieść” radosnym, pogańskim Hymnem na cześć Słońca, odradzającego się po epoce mroków „Chrześcijańskiego Mamonizmu”. Ten hymn został odśpiewany po raz pierwszy przez Anę (?) Pugaczową na Festiwalu w Sopocie w 1963 roku, w „przeklętym przez boga (Żydów)”, rosyjskim języku:
PUST’ VSIEGDA BUDIET’ SOŁNCE, PUST’ VSIEGDA BUDIET’ NIEBA, PUST’ VSIEGDA BUDIET MAMA, PUST’ VSIEGDA BUDUT’ JA!
Z privietom,
Dr (nauk humanistycznych) Marek Głogoczowski
|
|
25 grudzień 2004
|
|
Marek Głogoczowski
|
|
|
|
Lista usług
kwiecień 17, 2003
zaprasza.net
|
Powrócą pod ojczystą banderę?
lipiec 18, 2006
marduk
|
Chamstwo, srebrniki, negocjacje i niechciane podziękowania
grudzień 20, 2002
PAP
|
Piskorski pod lupą
wrzesień 8, 2007
..
|
Kto i dlaczego mordował ludność polską na Wołyniu?
lipiec 12, 2003
przełslała Elżbieta
|
Koszulki z podobizną Hitlera
lipiec 23, 2004
|
Gubernator Arnold Schwarzenegger legalizuje perwersję seksualną
listopad 2, 2007
Dorota
|
"Orange Alarm"
grudzień 31, 2004
Marek Głogoczowski
|
2+2=
luty 13, 2003
Artur Łoboda
|
Nowe Instrukcje
marzec 17, 2008
Artur Łoboda
|
Izrael tylko dla Żydów. Propozycja zaostrzenia przepisów imigracyjnych
listopad 22, 2006
bibula
|
paranoja
wrzesień 30, 2005
|
szefow sztabu (the chairman of the Joint Chiefs of Staff).
kwiecień 28, 2005
|
Fakt odkwasil osiedle z filipinskiej zarazy.
październik 13, 2007
.
|
Co drugi gimnazjalista z Mazowsza codziennie wypija po kilka napojów energetycznych
styczeń 10, 2008
Interia / PAP
|
"Strzeżcie mnie od przyjaciół, od wrogów obronię się sam"
maj 12, 2005
Marek L.
|
Piosenka
lipiec 5, 2008
Artur Łoboda
|
Fundamentalisci Protestanccy i Walczący Izrael
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
National Alliance Review of A People That Shall Dwell Alone
(Praeger, 1994)
kwiecień 13, 2005
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
21.10.2007 wybraliśmy likwidację Państwa Polskiego
październik 23, 2007
Dariusz Kosiur
|
więcej -> |
|