|
Ryzykanci powinni płacić
|
|
***Alpiniści już nie będą musieli przed pójściem w góry ubezpieczać się od następstw nieszczęśliwych wypadków.
Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że Rada Ministrów nałożyła obowiązek ubezpieczania się niewłaściwie, bo w rozporządzeniu. Tymczasem wolno to robić jedynie w ustawie.*** - informuje *Rzeczpospolita* (6 pa?dziernika 2004)
Ja jako laik jestem oburzony - RM posiadająca śmietankę prawników nie wie, jak formalnie załatwić sprawę.
Ta sama rada wymaga od milionów Polaków poprawnego wypełniania pitów oraz innych dokumentów...
To jakby kierowca nie odróżniał znaków nakazu od zakazu.
Jednak jest i druga strona problemu - każdy chyba czuje, że ryzykowne ekstremalne sporty wymagają pewnego zabezpieczenia się społeczeństwa przed nadmiernymi kosztami akcji ratowniczych oraz ewentualnego leczenia poszkodowanych.
Oczywiście, każdy wolny człowiek może robić ze swym życiem, co mu się żywnie podoba, byleby innym nie szkodził. Jeśli ma kaprys wspinania się po górach (chyba nie tylko po Alpach...), to jego sprawa, ale... nie tylko jego. Kiedy mu coś się stanie, to ktoś musi iść na ratunek. A to kosztuje. Czyli każdy uczciwy Polak rozumuje - id?, ale jeśli coś ci się stanie, to za składkowe pieniądze pójdą ratownicy cię szukać i transportować w bezpieczne miejsce, także do szpitala. A to wymaga składeczki, czyli twego wkładu. Tym większego, im ryzykowniejsza wyprawa oraz lepsze wyposażenie ekip ratunkowych oraz szpitali.
Jeśli nie płacisz a liczysz na darmowy ratunek, to zaczynasz cwaniaczyć. Liczysz na gratis od innych podatników, którzy zrobią ogólną zrzutę na pokrycie kosztów twoich fanaberii.
Nie zapominajmy, że im więcej będzie turystów płacić ubezpieczenia, tym składka będzie mniejsza. Orzeczenie TK wskazuje na (formalny!) błąd RM, ale nie wypowiada się co do słuszności wnoszenia ubezpieczeniowej składki, a ta przecież jest właściwym sposobem pokrywania kosztów akcji ratowniczych, leczenia itp.
W dobie internetu oraz komórek można wdrożyć ideę przelewania należności bez konieczności składania wizyty na poczcie czy w firmie ubezpieczeniowej - przelewasz składkę za pomocą jednego z wymienionych cudów techniki i masz problem z głowy.
Możesz uczynić to nawet u podnóża zaatakowanego szczytu albo po jego zdobyciu, kiedy pogorszyła się pogoda albo kiedy zaczyna schodzić lawina. Jednak stawka wynegocjowana podczas jej schodzenia będzie odpowiednio wyższa...
|
|
14 listopad 2004
|
|
Mirosław Naleziński
|
|
|
|
DO ROZPOCZĘCIA WIELKIEGO FINAŁU ANTYUNIJNEGO POZOSTAŁO JUŻ TYLKO 10 DNI !!!
kwiecień 21, 2003
SKU
|
Handlarze, precz ze szpitali!
grudzień 12, 2003
Adrian Dudkiewicz
|
Dla kogo jest prawo?
kwiecień 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Dowcipy socjalistów
styczeń 22, 2004
|
Połykanie wielbłąda?
lipiec 31, 2005
opolskoma
|
Imperium dostaje zadyszki
październik 10, 2006
Ignacy Nowopolski
|
Wielkoduszny Mahmoud
kwiecień 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Sprzeciw wobec roszczen niemieckich
lipiec 4, 2006
przesłała Elzbieta
|
Dwóch członków zarządu WorldComu aresztowanych
sierpień 1, 2002
PAP
|
Do Braci Serbów
marzec 1, 2008
Dariusz Kosiur
|
Belka wiedział o mafii
lipiec 9, 2005
|
Berlin a Polska
wrzesień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Opera
sierpień 21, 2004
Wybiórcza
|
Gdzie te niskie ceny?
sierpień 13, 2004
hhh
|
Walka w sieci
luty 2, 2004
szkodnik
|
Austriacy zainteresowani Krakowem
listopad 17, 2007
www.krakow.pl
|
Koncepcja "Rządu Światowego"
luty 18, 2006
zygi zza morza
|
Czy społeczeństwo polskie zacznie myśleć?
wrzesień 22, 2003
Artur Łoboda
|
Tekst okazjonalny - 1 Maja, już cztery lata w UE
kwiecień 29, 2008
Dariusz Kosiur
|
Miłuj geja swego
lipiec 24, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|