ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
więcej ->

 
 

Dramat szefowej fundacji


Jolanta Kwaśniewska, szefowa fundacji "Porozumienia bez barier", powiedziała, że lista sponsorów Fundacji zostanie upubliczniona. Zwracała się o to komisja sejmowa do sprawy Orlenu.  - podały media na początku września 2004.

    Podobno według przepisów taka lista powinna być publikowana w prasie bez specjalnego zwracania się o to. Jednak po kilku dniach nieco zmieniono zdanie - ujawnimy, jeśli to uczynią inne fundacje. Co na to celnicy - gdyby pewien turysta o sporym bagażu oświadczył, że i owszem, otworzy swe sakwojaże, ale jeśli inni również to uczynią?
    Internet i tutaj by się przydał - można byłoby zamieścić kwotę oraz dane darczyńcy niezwłocznie po otrzymaniu przelewu. Kwoty drobniejsze (np. do 1000 zł) byłyby podawane codziennie zbiorczo. Jeśli drobiazgi wielokrotnie wpływałyby od jednego darczyńcy, to podawano by sumę
po przekroczeniu owej minimalnej kwoty wraz z danymi fundatora. Gdyby darczyńca zastrzegł sobie anonimowość, to podawano by kwotę z adnotacją *Anonim*, jednak owa informacja (przy wyższych kwotach) byłaby skierowana do właściwej komisji, która przyglądałaby się dalszym losom owego darczyńcy i jego firmy. Przy okazji - czyżby prezydencka para zapomniała o słynnej na cały świat schyłkoradzieckiej głasnosti?


    Jolanta Kwaśniewska ujawniła, że na liście sponsorów Fundacji, poza PKN Orlen, była między innymi Fundacja Warty, zależna od Jana Kulczyka. Podkreśliła, że sama nie pobiera żadnych dochodów z pracy dla Fundacji. Według niej, PKN Orlen przekazał fundacji w dwóch ratach 350 tys. zł. Pieniądze te przeznaczone zostały na budowę kliniki onkologicznej w Gdańsku.

    Nazwisko najbogatszego Polaka nie gwarantuje uczciwego pochodzenia pieniędzy. Mało to najbogatszych ludzi, którym najważniejsi politycy wręczali dyplomy uznania, już odsiadują albo będą odsiadywać? Wiadomo, że miliarderzy swoje dobra osiągnęli wykorzystując luki prawne, co nie może być poczytywane za godną naśladowania działalność. Wielkie koncerny powinny być własnością Narodu, a zyski tych firm powinny zasilać budżet, z którego czerpano by środki na budowę klinik na podstawie opinii Ministerstwa Zdrowia i Sejmu.
    Fundacje powinny być przejrzane jak firmy, które starają się o certyfikat ISO. Zwłaszcza zarządzane przez osoby związane z wpływowymi politykami. Jeśli noblista, aktor, sportowiec albo producent pragnie przeznaczyć SWOJE pieniądze na szczytne cele i prowadzić założoną przez
siebie fundację, to tylko przyklasnąć! I jeśli zorganizuje zbiórki od obywateli, to również - proszę bardzo (jednak nie uliczne nachodzenie, ale poprzez ewidencjonowane przekazy, esemesy, odpisy pitowe). Współmałżonkowie polityków, jeśli nie mają co robić z czasem, a chcą coś dać od siebie dla ojczyzny, to niech pracują dla kraju jako nauczyciele, lekarze, wykładowcy, rolnicy, czyli w zawodach, które były ich marzeniem podczas nauki albo jeszcze z dzieciństwa. Jest tyle do zrobienia, a Zachód nam ucieka - niech pokażą, ile można jeszcze uczynić dla kraju pracując na stanowiskach, na których by się udzielali, gdyby nie szczęśliwe koligacje - przecież mają swój wyuczony zawód, a jeśli nie cieszy się on dzisiaj popularnością, to urzędy zatrudnienia dysponują bogatą ofertą kursów w zawodach "z przyszłością".


    Na pytanie czy w razie wezwania stanie przed komisją śledczą, powiedziała, że pozostawi to bez komentarza. "Dla mnie to jest osobisty dramat, że muszę tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem, mówić o swoich uczciwych intencjach" - powiedziała Kwaśniewska.

    Dramatem jest parę milionów niedożywionych pociech w Polsce, umierające dzieci w Afryce oraz zabite w Biesłanie. Tłumaczenie, że "nie jestem zwierzęcym garbusem" nie jest żadnym dramatem - jest małą niedogodnością, która zostanie wyjaśniona przed komisją. Niepobieranie

wynagrodzenia za swą pracę w fundacji, będzie zapewne atutem w sprawie - czyżby dzięki tym oszczędnościom fundacja nie spożytkowała przysługujących jej limitów?


    "Po posiedzeniu Rady napisaliśmy listy do kilkunastu firm z zapytaniem, czy w najbliższym czasie, przez dwa lata: 2003 i 2004 firmy te zgodzą się zostać naszymi złotymi sponsorami, tj. zobowiążą się umownie do wpłaty na rzecz Fundacji kwoty 400 tys. zł" - wyjaśniała żona prezydenta. Dodała, że takie pismo wysłała do ówczesnego prezesa PKN Orlen 9 pa?dziernika 2002 roku.

    Jak można wysyłać takie listy? Przecież obywatelom należy się powszechna i prawidłowa opieka zdrowotna bez żadnych próśb i umizgów. Wielkie firmy powinny godnie płacić swym prezesom oraz pracownikom, a zysk (pomniejszony o koszty), powinien trafiać do Skarbu Państwa.
Takie fundacje nie tylko powstają i istnieją na bazie chorego Państwa, ale utwierdzają je i nas, że to jest normalne, a przecież jest to wielce naganne! Firma płacąca uczciwie swym pracownikom i przekazująca część swych dochodów do wspólnej narodowej kasy, nie powinna mieć już żadnych środków i chęci na działalność charytatywną! Takie pieniądze można jedynie znale?ć w firmach spekulacyjnych, ukrywających dochody, żerujących na klientach lub pracownikach albo w monopolowych molochach o niewłaściwej kontroli!


    6 listopada 2002 roku Fundacja otrzymała informację, że PKN Orlen wesprze projekt budowy. "Fundacja Orlenu przekazała nam 150 tys. zł w maju 2004 roku i kwotę 200 tys. w lipcu 2004 roku" - poinformowała Kwaśniewska.
    Wymienione przekazywane kwoty przez najbogatsze firmy są śmieszne. W zarządzie zasiada kilku dżentelmenów, a każdy z nich bierze po ok. 200 tys. zł miesięcznie. Odprawy są bajońskie. A oni zbierają się i podejmują decyzję, że przekażą dwumiesięczne wynagrodzenie dla chorych dzieci... I to chyba jeszcze nie swoje pieniądze, ale z kasy... firmy.
    Jak inteligentna osoba może lansować pogląd -
Moja pozycja społeczna nie powoduje, że jest mi łatwiej zdobywać pieniądze ?

Jeśli znana a lubiana publiczna osoba zadzwoniłaby do kogokolwiek z nas, w jakiejkolwiek sprawie (w naszych kompetencjach), to niemal wszyscy załatwilibyśmy tę sprawę pozytywnie - bez pośrednictwa kierownika, poza kolejnością i z niecodzienną uprzejmością. Jak można twierdzić, że ranga osoby zwracającej się nie ma znaczenia? Podobnie logicznie wyraził się p. Janik - ciężko jest wyżyć politykowi z jednej pensji. To jest logika osób oderwanych od zwykłej polskiej rzeczywistości.

    Kilka miesięcy temu pisano o bezrobotnej dziewczynie, która poprosiła o pomoc panią prezydentową. A nazywa się identycznie, czyli... Jolanta Kwaśniewska. Gdyby ta nieznana pani Jolanta założyła Fundację "Wszystkie dzieci są nasze" i rozesłała listy do najbogatszych polskich firm, to ile by dostała przekazów na szczytną działalność swej instytucji? Ile? 
    Najważniejsi ludzie zbierają się w firmie i rozważają - ile wysłać p. Kwaśniewskiej na jej fundację.


Panie kolego, ostatnio przesłaliśmy 100 tys. zł na fundację, ale okazało się, że to nie ta Kwaśniewska. A co mnie to obchodzi, że też na dzieci? Tak, tak, panie kolego, na studiach, to mogłeś pan mnie nabierać na hasełka o wspólnych naszych dzieciach - już kiedyś były modne, kiedy milicjanci mieli zasiłki wyższe na swoje pociechy. Ale milicja wespół z komuną upadły i przejęliśmy ludowe fabryki. Jeśli już pozbywamy się naszego szmalu, to na właściwą fundację! Mogliśmy je dać na dożywianie dzieci naszych robotników, przecież i tak płacimy im według dziewiętnastowiecznych stawek. Następnym razem trzeba najpierw dokładnie sprawdzić! Panowie - skoro dostajemy po 200 patoli, to możemy na jakichś biedaków dać te czterysta, no nie?
Zwłaszcza z zakładowej kasy... Przecież to nie wydatek, to inwestycja, i co tu gadać - takie sympatyczne a konkretne podziękowanie... Przecież te dowody wpłaty to takie lojalki wobec głowy państwa, taka polisa wzmacniająca nasze stołki, a raczej... fotele. Gdzie byśmy mieli tak dobrze - za ludową forsę budujemy własną tera?niejszość i przyszłość naszych dzieci. Głupi ludek wypuścił złotą, a właściwie naftową, żyłę i zamiast zbierać z naszej rafinerii całą śmietanę na tonącą służbę zdrowia, cieszy się z byle maślanki przelewanej na konta żebraczych fundacyjek. Wyobrażacie sobie - załatwili nam taką fuchę, a my nic nie dajemy na te sierotki? Przecież przy śniadaniu pan Olek zapyta żonę o naszą firmę. Albo ona sama nadmieni, że wszystkie konkurencyjne firmy już wpłaciły, a nasza nawet nie odpowiedziała na list. Nawet zwykły cieć wie, że należy dać składkę na imieniny prezesa spółdzielni mieszkaniowej, nawet jeśli nie przepada za nim... Panowie, nie pamiętacie, że za Stalina przepadali ci, co pierwsi przestawali klaskać i siadali? Siadali - i to na dobre - latami w... sowieckich kazamatach, i to ci mniej pechowi! Postawiono nas tu, to klaszczmy tymi - w końcu nie naszymi - banknotami! ORLEN, sorki - ORŁEM nigdy nie byłem i wy również nie jesteście, moi panowie. Nie wiem, czym się zasłużyliśmy dla tego naiwnego i dojnego kraju, zatem tym bardziej przyłóżmy się do mile widzianych charytatywnych akcyjek... Nie pamiętacie, że Hitler, Stalin i nasz Bierut ciągle głaskali dziecięce główki? To po prostu się opłaca! A większość upodlonych i ogłupiałych rodaków zamiast nas przegonić za wyzysk, chwali nas i najważniejszą fundację. Zanim naiwniacy się połapią, to minie kilka lat, zatem - nie żałujmy na fundacje, oczywiście na odpowiednie...

    Miliony Polaków codziennie borykają się z większymi problemami niż pani prezydentowa, ale nie nazywają tego dramatem - ot, takie zwykłe życie, brakuje na bilet miesięczny, do teatru nie ma czasu iść, bo trzeba samemu pomalować sufit, zostać w  nadgodzinach, bo na leki
dla dziecka nie wystarcza... Tysiące rodaków codziennie zmaga się z przepisami i urzędnikami, którzy mniej lub bardziej sprawnie załatwiają ich podania. Czy nasza prezydencka para miała kłopoty w urzędzie z załatwieniem dziesiątek problemów? Począwszy od kupna działki po okazyjnej cenie, nabycia samochodu i mieszkania na korzystne raty, zakupu akcji po atrakcyjnej cenie, a zakończywszy na otrzymaniu wizy do USA? To są jedynie dramaty zwykłych ludzi, zwłaszcza proletariatu, którego nasza przemiła para już na studiach postanowiła bronić przed burżujami i godnie reprezentować. Przecież z powodu troski o robotników obrali wyboistą drogę kariery socjalistycznej, przecież z wrażliwości społecznej i z poczucia jakże wielkiej więzi z lud?mi, którym zrzucono pęta burżuazyjnego wyzysku. I ze strony proletariatu zgrabnie i bez jakiejkolwiek żenady przeszła owa para na stronę burżuazji. A gdzie ideały powszechnej opieki zdrowotnej, oświaty, gdzie walka z kombinatorami rozkradającymi wspólną naszą własność? Czy nasza słynna para ogląda programy ukazujące Polskę (nie fundację...) bez barier, w której również politycy i urzędnicy zagarniają ku sobie, a zwykłych ludków mają za nic?
To są dramaty! Mawia się, że jedynie krowa nie zmienia poglądów, jednak kapitanowie - najwyżsi przedstawiciele mas, po prostu pierwsi przesiedli się z dziurawego masowca ms. "Socjalizm" na naprędce podstawiony błyszczący elitowiec ms. "Kapitalizm", zostawiając zdezorientowaną gawied? na tonącym
zardzewiałym wraku albo na falach pośród bujających cwaniaków a klakierów nowej władzy.

    Więcej warte są niewielkie przekazy od anonimowych osób - one dają ze szczerego serca i nie liczą na przychylność, bo i czyją i w jaki sposób? Nie zostaną zapisani na srebrnych czy złotych listach sponsorów, a przecież to oni dają swoje i najwięcej a najmniej otrzymają.


    Aby zwiększyć przejrzystość układów towarzyskich w Polsce, wszystkie fundacje powiązane z (nawet wielce) szlachetnymi osobami należy zdelegalizować albo owe fundacje pozbawić szefów powiązanych poprzez koligacje rodzinne z wpływowymi politykami.
    Najważniejsze surowcowo, energetycznie oraz komunikacyjnie firmy w Polsce, powinny być własnością Narodu, zaś ich prezesi powinni otrzymywać godne wynagrodzenia powiązane ze średnim poziomem płac w Polsce, zaaprobowanym przez Naród. Zyski z tych firm powinny zasilać Skarb Państwa, który zapewniłby właściwy poziom oświaty, szkolnictwa, opieki zdrowotnej, bezpieczeństwa na ulicach oraz uzbrojenia Wojska Polskiego.
    12 września br. podczas prezydenckich dożynek, prezydent III RP napomknął o sprawiedliwym podziale chleba. Nie wiem, czy chodziło dosłownie tylko o chleb, czy dotyczyło to naszej polskiej gospodarki, ale groteskowo brzmią takie życzenia, kiedy prezydent o lewicowym początku kariery wspomina o sprawiedliwości w kraju, w którym dysproporcje pomiędzy najlepiej a najgorzej zarabiającymi, są parokrotnie większe niż w Skandynawii, której wzorzec społeczny powinien być u nas brany pod uwagę po obaleniu komuny. Nie o taką Polskę walczyliśmy, zatem myślmy i pracujmy nad
utworzeniem IV RP, ponieważ obecna sprzyja złodziejom i cwaniakom i za nic ma zwykłych obywateli!


www.mirnal.neostrada.pl
31 padziernik 2004

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Szatański chichot historii
sierpień 7, 2005
Witold Filipowicz
Co z Brakiem, mężem Picassa?
czerwiec 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Co się dzieje?
padziernik 29, 2007
bez podpisu ( . )
Chciejstwo
luty 26, 2004
Ojczyzna.pl
"Sprawiedliwość społeczna" wedle PO
styczeń 24, 2008
PAP
Modlitwa o deszcz
maj 7, 2007
Marek Olżyński
Metafora
maj 11, 2004
Artur Łoboda
Włoski rząd zabrania negowania holokaustu
styczeń 27, 2007
bibula- pismo niezależne
Zdjęcia nowego fiata sprzedam. Za 600 zł
luty 12, 2007
INTERIA.PL
Czego nie widzą daltoniści
kwiecień 17, 2008
Artur Łoboda
Aksjomaty
marzec 15, 2003
Artur Łoboda
Pod okupacja zbrodniarzy dokonywane sa zbrodni
luty 19, 2009
...
Nostra Aetate
padziernik 6, 2006
E. Michael Jones
Jednomandatowe okręgi wyborcze - próba symulacji na podstawie wyników wyborów z 2001 roku
wrzesień 13, 2004
Adam Sandauer
Tajemnica misteriów (nordycka interpretacja Vikernesa)
marzec 22, 2007
marduk
Dyrektywa z Waszyngtonu
lipiec 1, 2008
Tomasz Zalewski
Kolejna przewałka. "Młodzież przyszłością narodu”
grudzień 30, 2002
Artur Łoboda
Nowojorska rada przeciwko Autonomii
sierpień 16, 2002
IAR
Nostra Aetate
padziernik 6, 2006
Dr Mike Jones
Społeczeństwo tworzy język a nie językoznawcy
listopad 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media