ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas 
Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej 
5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika 
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce 
Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
więcej ->

 
 

Wielu dziennikarzy postępuje nieetycznie


Prasa urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Zapomina jednak często o obowiązku prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk oraz działania zgodnego z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego[1].
Zadaniem dziennikarza jest bowiem służba społeczeństwu i państwu, o czym nie może być mowy, jeśli fakty są nieudokumentowane, niepełne albo w ogóle ich brak, a formułowanie zarzutów odbywa się na podstawie przypuszczeń.

O nierzetelności, braku staranności i nieuczciwości w mediach mówią sami dziennikarze, przyznając się niejednokrotnie do zachowań nieetycznych.

Dziennikarze mówią nie tylko o pomyłkach, jakie zdarzyło im się popełnić z braku czasu, niechlujstwa czy lenistwa, lecz przyznają się do przyjmowania gratyfikacji za określone publikacje, pisania materiałów pod dyktando zaprzyja?nionych polityków i uczestnictwa w sponsorowanych wycieczkach.
Dla przykładu kilka wypowiedzi:
Witold Bereś - publicysta "Tygodnika Powszechnego", "Wprost" i stypendysta Fundacji im. Stefana Batorego - przyznaje:
"Proponowano mi oczywiście pieniądze. Na przykład pewna firma oferowała mi podarunek w postaci tysiąca dolarów w zamian za życzliwe artykuły. No, mój Boże, ponoć w "Wyborczej" był gość, który nakręcił histerię na rynku, prawda? Mało tego, że nakręcił, był u Grobelnego na regularnej pensji[2]".

Piotr Gajdziński: "Ja na przykład byłem na Wyspach Kanaryjskich na zaproszenie firmy Renault (...). Poza tym polskie przedstawicielstwa zachodnich koncernów dają dziennikarzom samochody w użytkowanie na dwa-trzy tygodnie. Toyoty, mercedesy, BMW... chyba wszystkie marki (...) testowanie polega na tym, że przez dwa tygodnie można sobie je?dzić miłym samochodzikiem, nie płacąc nawet za paliwo. A jak trzaśniesz - oddajesz samochód i nic wielkiego się nie dzieje, bo on jest ubezpieczony[3]".

Jarosław Gugała, m.in. "Wiadomości" TVP 1: "Jeden z dziennikarzy brał pieniądze za to, żeby odpowiednie osoby się znajdowały w jego materiałach. A to były ważne sprawy i oni tak czy owak trafiali wtedy do 'Wiadomości'", a także: "...słyszałem, że organizatorzy pokazów mody płacili dziesięć milionów, żeby one się potem ukazały w 'Wiadomościach'"[4].

Janina Paradowska - "Polityka": "...pewien bardzo wysoki urzędnik dyktował w mojej obecności, zupełnie bez zażenowania, spory fragment artykułu "śledczego" pewnemu dziennikarzowi. Dokładnie te same zdania znalazłam kilka dni pó?niej w druku, z wyjaśnieniem, jak wiele pracy dziennikarz włożył w ustalenie owych faktów[5]"; i nieco dalej, nawołując do podjęcia publicznej dyskusji nad stanem polskiego dziennikarstwa, pisze: "Przed każdym dużym przetargiem można usłyszeć, jakie cenniki obowiązują (nawet w renomowanych tytułach) za teksty popierające jakąś ofertę lub mające jakąś ofertę utracić"[6].

O niedwuznacznej postawie dziennikarzy, nastawionej na zysk, a nie - jak chce prawo prasowe - służbę społeczeństwu i państwu, mówią także pracownicy działów public relations dużych firm handlowych. Ponad połowa pytanych twierdzi, że informacje prasowe ukazują się w zamian za publikacje płatnych reklam. Jedna czwarta była zdania, że ukazanie się tekstu jest wynikiem wywarcia innego wpływu na dziennikarza; w tym opłacenia go[7].

Należy dodać, że również tam, gdzie przyszłych dziennikarzy uczy się warsztatu, pojawiają się budzące co najmniej wątpliwości wskazania.

Wiesław Kot, czołowy publicysta "Wprost", wykładając sztukę prowadzenia rozmowy z bohaterami reportażu, twierdzi: "Przede wszystkim nie zaczynamy od właściwego tematu rozmowy - nie akcentujemy też, iż pracujemy w mediach (...).
Najpospoliciej spotykanym sposobem nawiązywania kontaktu jest jednak pytanie o rodzinę - zwłaszcza rodziców o dzieci, które należy pochwalić za urodę i dobre wychowanie"[8].

Do tematów atrakcyjnych, wartych napisania reportażu, zaliczył m.in. dom starców dla zwierząt pociągowych, przedszkole, które założyła grupa prostytutek, lub zestawienie listy przedmiotów, którymi kandydatki na miss wypychają biustonosze[9].

Zdrowy osąd problemu, o którym dziennikarz zamierza pisać, zaciera czasami także nadmiar alkoholu, o czym bez żenady opowiada Witold Bereś: "Staram się nie nawalać, ale jest to, oczywiście, niemożliwe. Jeśli już coś takiego mi się zdarzy, to zwykle nie z mojej winy. Zawini raczej ten trzeci, czyli alkohol. Kiedyś jednak tak skutecznie się spó?niłem, że 'Tygodnik Powszechny' z tego powodu nie wyszedł"[10].
Kiedy W. Bereś pracował w tygodniku "Wprost", stosował wraz z kolegami inną taktykę: "...wlewaliśmy sobie np. whisky do kubków, a puste butelki odstawialiśmy do takiej szafki w kącie (...). Tych butelek, rzecz jasna, przybywało w tempie astronomicznym, więc po jakimś czasie, kiedy się otwierało tę szafkę, zaczynało się z niej prawie wylewać"[11].

Prawo prasowe, choć piętnuje w swych ogólnych zapisach takie zachowania, o jakich mówią dziennikarze, nie daje skutecznych instrumentów ich zwalczania. Nie ulega zatem wątpliwości, że niektóre jego zapisy nie przystają do zmienionych warunków społeczno-politycznych. Na konieczność nowych uregulowań dotyczących funkcjonowania środków społecznego przekazu wskazują zarówno przedstawiciele środowiska dziennikarzy[12], jak i teoretycy mediów[13]. Stawiane przez te środowiska postulaty, a także przedstawiane projekty nowych aktów prawnych sygnalizują jednak, że nie ma zgody co do kierunku proponowanych zmian.
Dziennikarze postulują wprowadzenie dla siebie możliwie szerokiego zakresu uprawnień przy zawężeniu zakresu odpowiedzialności cywilnej, a zwłaszcza karnej[14]. Powołują się najczęściej na zagwarantowaną konstytucyjnie wolność wypowiedzi i domagają się niemal nieograniczonej swobody formułowania ocen, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość podnoszenia zarzutów krytycznych.

Sąd Najwyższy uznaje krytykę prasową za działalność społecznie pożyteczną i pożądaną, ale tylko wówczas, gdy spełnia ona następujące warunki:
a) została podjęta w interesie publicznym;
b) ma cechy rzetelności i rzeczowości;
c) nie przekracza granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki[15].


J. Sobczak zauważa, że ustawodawca ściśle łączy prawo do krytyki z prawem do informowania.
Zadaniem krytyki jest zatem wzbogacanie wiedzy i świadomości, a nie wymierzanie sprawiedliwości[16].
Chociaż w literaturze operuje się pojęciem granic dozwolonej krytyki[17], Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że "granic tych nie da się ogólnie wyznaczyć, ponieważ określają je niepowtarzalne okoliczności sprawy[18]".
Należą do nich m.in.: rodzaj krytyki; warunki, w jakich się odbywa; cel, dla którego została podjęta, a także zwyczaje środowiska i osobiste właściwości ludzi[19].

Judykatura wielokrotnie dawała wyraz poglądowi, że osoby publiczne muszą liczyć się z tym, że ich działalność zostanie wystawiona pod osąd opinii publicznej, a ich poczynania mogą być poddane krytyce, co potwierdził wyrokiem z dnia 28 września 2000 r. Sąd Najwyższy[20].

Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Krakowie, stwierdzając, że kto podejmuje działalność publiczną, poddaje się osądowi opinii innych osób i musi się liczyć z tym, że przedmiotem legitymowanego ich zainteresowania są także takie okoliczności ze sfery jego życia prywatnego, które mają doniosłość dla przyjętej roli społecznej[21].

Nie może to jednak oznaczać, że formułowanie ocen krytycznych pod adresem osób pełniących funkcje publiczne może odbywać się w sposób dowolny, a przedstawiane twierdzenia nie znajdują uzasadnienia w materiale prasowym i dokumentach.

Zakaz przedstawiania kogokolwiek w fałszywym świetle sformułował Sąd Najwyższy w wyroku z 18 stycznia 1984 r.[22], uznając, że dążenie prasy do osiągnięcia zamierzeń moralizatorskich powinno mieć swoje granice w wartościach nadrzędnych, związanych z jednostką ludzką. Przeprowadzone przez sąd badanie zgodności z prawdą wysuniętych w publikacji zarzutów stanowi realizację wskazania wypływającego z treści wyroku Sądu Najwyższego z 3 grudnia 1986 r.
Sąd Najwyższy przypomniał wówczas, że dziennikarz jest zobowiązany chronić dobra osobiste, a obszar dopuszczalnej krytyki nie może wykraczać poza granice zgodnego z prawdą relacjonowania faktów[23].
Orzecznictwo wielokrotnie podkreślało, że zbadanie prawdziwości stawianych zarzutów jest konieczne dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.
Należy wręcz przypuszczać, że w niektórych sprawach, bez przeprowadzenia weryfikacji pod kątem zgodności z prawdą formułowanych w materiale prasowym krytycznych twierdzeń, niemożliwe stałoby się wyrokowanie.
Prawdziwość stawianego zarzutu jest, co podkreślił Sąd Apelacyjny w Krakowie, jedną z dwóch przesłanek, koniecznych dla wyłączenia bezprawności działania dziennikarza: "Wyłączenie odpowiedzialności za użycie w publikacji prasowej sformułowania przypisującego osobie krytykowanej ujemne cechy następuje wówczas, gdy zarzut jest prawdziwy i został podniesiony w obronie uzasadnionego interesu"[24].

Sądy dowodzą tym samym konieczności obowiązywania zasady, z której wynika, że nikt nie może stać ponad prawem, a uprzywilejowana pozycja dziennikarzy, dająca im możliwość wywierania szerokiego wpływu na społeczeństwo i kształtowania opinii publicznej - również musi mieć określone granice. W toczącej się po cichu dyskusji nad koniecznością zmian w przepisach prawa prasowego medioznawcy wskazują m.in. na konieczność podjęcia problematyki granic wolności prasy[25].

Zgłaszane przez nich uwagi często idą w kierunku ograniczenia liberalizacji uregulowań. Wskazuje się na konieczność, bardziej przejrzystego niż czyni to obecne prawo prasowe, określenia obowiązków i praw dziennikarzy, kryteriów odpowiedzialności - a co za tym idzie barier dla działań naruszających cudze dobra osobiste[26].

Sugerowane zmiany, jeśli można użyć takiego porównania, są zgodne z duchem orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 4 listopada 1999 roku, w którym to stwierdził, że wolność słowa nie oznacza dowolności korzystania z niej.
Wolność słowa nie jest bowiem prawem bezwzględnym, niepodlegającym ograniczeniom. Barierą dla dowolności korzystania z niej jest - jak twierdzi Sąd Apelacyjny - przepis art. 12 prawa prasowego[27].

W niektórych opracowaniach wskazuje się, że wykreślenie z ustawy prawo prasowe zapisów pozornie ograniczających swobodę dziennikarską, takich jak np. art. 14 ust. 2 zobowiązujący do autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, może - paradoksalnie - prowadzić do ograniczenia wolności słowa[28].
Za celowością podnoszenia postulatów co do określenia granic (barier) swobody dziennikarskiej przemawia zarówno fakt niekwestionowanego wpływu, jaki wywierają przekazy medialne na opinię publiczną, masowość odbioru informacji, jak i brak ugruntowanych norm i zasad, które byłyby przez środowisko dziennikarskie akceptowane i bezwzględnie przestrzegane. Chodzi tu zwłaszcza o pewien katalog wzorców postępowania, który wypływałby z norm etycznych zawodu.

Normy i oceny etyczne mają bowiem obecnie charakter w dużej mierze deklaratywny, nie zaś internalizowany[29], co może wypływać z faktu rozproszenia środowiska dziennikarskiego, w którym tylko nieliczni widzą potrzebę aktywności w ramach stowarzyszeń i organizacji dziennikarskich.

W tym stanie faktycznym regułą mogą stawać się zachowania ujawniające ignorancję dla poszanowania prawa, pobłażliwość środowiska wobec dziennikarzy nieprzygotowanych do uprawiania zawodu oraz brak zachowań piętnujących działania nieprofesjonalne.
Skoro zatem samego środowiska nie stać na pewien ostracyzm wobec zachowań złych, jedyną szansą obrony przed nierzetelnym dziennikarstwem może być odpowiedzialność prawna dziennikarzy na gruncie rozstrzygnięć kodeksowych.
Joanna Taczkowska

Autorka jest wykładowcą Instytutu Nauk Politycznych Akademii Bydgoskiej

[1] Obowiązki te wynikają z zapisów art. 1, art. 6 i art. 10 prawa prasowego DzU 1984 r. nr 5 poz. 24 z pó?n. zm.
[2] P. Kwiatkowski "Niewiadomości, rzecz o dziennikarzach", Poznań 1995, s. 247
[3] Tamże s. 251
[4] Tamże s. 253
[5] J. Paradowska "Grzechy główne mediów"; "Press", nr 11 z 2002 r., s. 33
[6] Tamże s. 33
[7] J. Murawski "Media do raportu"; "Press", nr 9 z 2002 r., s. 2
[8] W. Kot "Reportaż", [w:] "Dziennikarstwo od kuchni", red. A. Niczyperowicz, Poznań 2001, s. 104
[9] Tamże s. 97 i s. 101
[10] P. Kwiatkowski "Niewiadomości, rzecz o dziennikarzach", Poznań 1995, s. 13
[11] Tamże s. 271
[12] "Co ty zrobiłeś dla prawa prasowego", [w:] "Press", nr 1/1999, s. 18; także: S. Podemski "Wnyki na prasę", [w:] "Rzeczpospolita" z 14 maja 2002 r., s. A10
[13] J. Sobczak, op.cit., s. 11 i n.; także I. Dobosz, op.cit., s. 397; podobnie B. Michalski "Podstawowe problemy prawa prasowego", Warszawa 1998
[14] R. Gluza "Prowizorium prasowe", [w:] "Press", nr 8/1999, s. 38; A. Stankiewicz "Paragraf za cytat", [w:] "Press", nr 11/2001, s. 36; L. Będkowski "Wolny zawód", [w:] "Press", nr 12/2001, s. 50; M. Ziomecki "Z sędziego redaktor", [w:] "Press", nr 6/2000, s. 93; S. Podemski "Wnyki na prasę", [w:] "Rzeczpospolita" z 14 maja 2002 r., s. A10; M. Nowicki "Autoryzacja a wolność słowa", [w:] "Newsweek", nr 10/2001, s. 94
[15] Wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2000 r., V KKN 171/98 OSNKW 2001/3-4/31
[16] J. Sobczak "Prawo prasowe. Komentarz", s. 95
[17] Z. Bidziński, J. Serda "Cywilnoprawna...", s. 35; także A. Szpunar "Zadośćuczynienie...", s. 146; także J. Sobczak, op.cit.
[18] Wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2000 r.
V KKN 171/98 OSNKW 2001/3-4/31
[19] J. Sobczak "Prawo prasowe. Komentarz", s. 164
[20] Wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2000 r., V KKN 171/98 OSNKW 2001/13-4/31
[21] Wyrok Sadu Apelacyjnego w Krakowie z 14 czerwca 1994 r. I AC 281/94, cyt. za: B. Gawlik "Dobra...", s. 129 i n.
[22] Wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 1984 r. I CR 400/83 OSNC 1984/11/195
[23] Wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 1986 r. I CR 378/86 OSNC 1988/4/47
[24] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 17 listopada 1993 r. I Acr 470/93; cyt. za: B. Gawlik "Zbiór orzeczeń...", s. 85 i n.
[25] J. Sobczak "Prawo prasowe w systemie polityczno-prawnym Rzeczypospolitej", [w:] "Media i dziennikarstwo na przełomie wieków", s. 77; podobnie I. Dobosz, op.cit., s. 397; J. Sobczak "Prawo prasowe", [w:] "Dziennikarstwo od kuchni", TS Wydawnictwo, Poznań 2001, s. 195
[26] J. Sobczak "Ustawa prawo prasowe. Komentarz", Muza S.A., Warszawa 1999, s. 7
[27] Wyrok Sądu Apelacyjnego z 4.11.1999 r., I ACa 536/99, Wokanda 2001/2/40
[28] J. Sobczak, op.cit., s. 236; podobne przekonania wysuwa A. Karpowicz "Prawo autorskie i prasowe dla dziennikarzy", PWN, Warszawa 1997, s. 111; także K. Mroziewicz "Dziennikarz w globalnej wiosce", [w:] "Dziennikarstwo i świat mediów", Universitas, Kraków 2000, s. 339
[29] J. Sobczak, op.cit., s. 129

2 grudzień 2002

http://www.naszdziennik.pl/ 

  

Archiwum

Gdzie ukrywa się socjalizm(2)
wrzesień 6, 2006
Marek Olżyński
Euro-Aziatycka Wspólnota w Budowie
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Boże chroń nas przed ekonomistami
styczeń 28, 2003
Artur Łoboda
Hezbollah - szyicki "islam rewolucyjny" Walka o wyzwolenie południowego Libanu
sierpień 10, 2006
Z.M.K.
Unijna pomoc dla polskiej rodziny
styczeń 31, 2008
PAP
Świat według Wildsteina
luty 9, 2007
Olaf Swolkień
Kielce and fear
czerwiec 28, 2006
Norman G. Finkelstein
Krawczyk kraje jak jej staje
styczeń 11, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Rozprawa o Ruch przełożona z 25 czerwca na 22 pa?dziernika
czerwiec 24, 2004
How the Pope 'Defeated Communism'
kwiecień 12, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Kara?
styczeń 15, 2005
Tolerancja z pejczem w dłoni
czerwiec 24, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
Zmora Zagłady Nuklearnej
luty 22, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
DLACZEGO POLACY NIE POTRAFIˇ SIĘ JEDNOCZYĆ?
maj 14, 2005
Leszek Skonka
Jakiego sięgnęliśmy dna
sierpień 28, 2004
I jak tu nie być antysemitą?
listopad 14, 2006
Dorota
Afganistan i broń atomowa - czyli dokąd prezydent wysyła polskich chłopców.
wrzesień 16, 2006
Dorota Szczepańska
Czy rzeczywiście USA jest przeznaczone do rządzenia światem?
styczeń 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Afganistan polem walki USA przeciwko Iranowi?
kwiecień 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Kto dopuścił się ludobójstwa na Polakach ?
luty 11, 2008
Aleksander Szycht
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media