|
Elity leczą się lepiej
|
|
Władza nie musi przejmować się kłopotami powszechnej służby zdrowia
Milovan Dżilas, ojciec i patron rewizjonistów marksistowskich, materiał empiryczny do swojej oskarżycielskiej "Nowej klasy wyzyskiwaczy" czerpał z życia w realnym socjalizmie. Dowodem na istnienie klasy "właścicieli" państw komunistycznych był między innymi rozbudowany systemu przywilejów ludzi władzy. Bardzo ostro kontrastowały one z oficjalną teorią społeczeństwa bezklasowego.
Gdy upadł realny socjalizm, logiczna stała się likwidacja przywilejów władzy. Następowała jednak bardzo opornie. Smak władzy, jak okazało się, ma czarowne właściwości, którym najzwyczajniej trudno było się oprzeć nowym ludziom.
Mamy jeszcze w naszym kraju szpitale za "żółtymi firankami". W Warszawie należą do nich Szpital Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na ulicy Wołoskiej i Centralny Szpital Wojskowy przy ulicy Szaserów. Budżet roczny każdego z nich przewyższa budżet o połowę większego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Warszawie przy ulicy Banacha aż o blisko 60 milionów złotych.
Oba te szpitale są zarezerwowane dla VIP-ów (Very Important Person). Tutaj nie brakuje ani lekarstw, ani dobrej opieki, to tutaj oddziały są wyremontowane, sprzęt medyczny najnowszy. Mają się one tak świetnie dzięki swoistemu przekrętowi, który narodził się w dniach reformy systemu służby zdrowia. Parlament powołał wówczas obok regionalnych kas chorych - czyli dla nas, krajowców - kasa chorych dla branżowców, czytaj: między innymi policjantów, żołnierzy, w tym VIP-ów. Dzięki czarom nad budżetem niektóre branżowe kasy chorych, bo nie kolejarskie na przykład, od początku miały się lepiej. Jak miało być jednak inaczej, skoro branżową kasę chorych policjantów zasilono politykami, czyli VIP-ami. W ich szpitalach prawem kaduka postanowiono, że osobodzień leczenia będzie droższy niż w szpitalach dla zwykłych śmiertelników.
Za tym poszły szczegółowe ustalenia. Wstawienie zastawki serca w szpitalu dla mundurowych będzie kosztowniejsze niż na Banacha; podobnie stało się z badaniami tomograficznymi i wszelkimi innymi kosztownymi usługami lekarskimi, od których często zależy nasze życie. Przy okazji w trosce o spokój własny założyciele tego systemu zadbali, aby koszty usług medycznych dostępnych w szpitalach, takich jak na przykład Banacha, były rejestrowane w Internecie. Natomiast w szpitalach mundurowo-vipowskich, zgodnie z właściwościami służb, które tak mocno kocha władza, informacje te zostały utajnione.
System ten stworzyła władza poprzednia, a więc tak zwana prawicowa. Natomiast socjaldemokrata Leszek Miller, powołując Narodowy Fundusz Zdrowia, różnice w cennikach zwiększył.
W rezultacie więc szpital przy Banacha, w którym leczy się do 1200 pacjentów, podczas gdy na Wołoskiej jest łóżek tylko 800, znajduje się w stanie zapaści i żyje na kredyt. Jego kondycja nie może być lepsza, skoro koszty usług medycznych obliczane są z sufitu. Jak bowiem w sposób zdroworozsądkowy można wyjaśnić, że wszczepienie stymulatora na oddziale kardiologicznym przy Banacha kosztuje 5500 złotych, natomiast u mundurowych i posłów 16 100 złotych. Dlaczego "hospitalizacja związana z wszczepieniem defibrylatora jednojamowego lub dwujamowego" w cywilnym szpitalu kosztuje 29 500 złotych, a u posłów i ministrów 40 400. Zapalenie trzustki u osób zwyczajnych wymaga wydania jedynie 3600 złotych, podczas gdy takie samo zapalenie trzustki ministerialnej bąd? premierowskiej kosztuje aż 10000 złotych. Hospitalizacja na oddziale kardiologicznym przy Banacha kosztuje 1865 złotych, natomiast u mundurowych i posłów 2600 złotych. Itd., itp.
Wygibasy cenowe służą bowiem temu, aby ukryć przed opinią publiczną, że w piętnastym roku transformacji ustrojowej rząd utrzymuje i rozbudowuje skansen medyczny, czyli specwarunki leczenia rodem z socjalistycznego arsenału opisywanego swego czasu właśnie przez Dżilasa. A dodatkowo wszystko to dzieje się w dobie gromkich nawoływań obu panów premierów, aby uszczelnić finanse państwa i zaciskać pasa.
Lepsze warunki leczenia uzyskują politycy nie z tytułu wyższych płaconych przez siebie składek, nie za dodatkowe opłaty, lecz jedynie z racji zajmowania stanowisk publicznych. Formalnie nigdzie nie ma u nas konstytucyjnego zapisu, który by mówił, że jakimś grupom osób ubezpieczonych w Polsce należą się lepsze warunki. Jesteśmy równi wobec prawa i równi jako odbiorcy świadczeń. Zapewniam, że we wszystkich cywilizowanych krajach istnienie takiego tajnego systemu w ramach lecznictwa publicznego wywołałoby przesilenie polityczne. W Polsce natomiast coraz częściej niczemu się już nie dziwimy!
Konsekwencje tej sytuacji są czytelne. Dzięki odrębnemu lecznictwu dla ludzi władzy system lecznictwa publicznego może się najspokojniej walić. Rząd bowiem nie tylko może się sam wyżywić, jak zauważył swego czasu Jerzy Urban, lecz także potrafi się sam wyleczyć, jak dowodzi aktualna polityka Leszka Millera. W tej sytuacji nie mogą dziwić nadzwyczaj spokojne reakcje naszej Rady Ministrów, bez paniki wysłuchującej dramatycznych informacji dochodzących z wielu krajowych szpitali.
"Rzeczpospolita" |
|
15 październik 2003
|
|
Janusz Rolicki
|
|
|
|
Deutsche Bank
kwiecień 16, 2003
red. Krzysztof
|
Rosja nadal jest i będzie gro?ną potegą
marzec 23, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"kamienie przez Boga rzucone na szaniec..."
sierpień 2, 2004
zaprasza.net
|
Sami Swoi
maj 7, 2008
PAP
|
Litwinienko był płatnym agentem MI6 !
październik 27, 2007
marduk
|
W R Ó G
grudzień 2, 2006
Dariusz Kosiur
|
Kiedy koniec z lotami za złotówkę?
grudzień 5, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Pierwszy Polak zginął w Afganistanie
sierpień 15, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
|
A może by tak zakaz wyborczego oplakatowania?
styczeń 14, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Pół chłopa i Europa"
grudzień 6, 2002
zaprasza.net
|
Nowy rodzaj ubezpieczeń
marzec 25, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Geopolityczne wizje Marka Edelmana
wrzesień 30, 2005
Marek Głogoczowski
|
Zakaz budowania dróg!
czerwiec 27, 2007
INTERIA.PL
|
4 Rzeczpospolita w natarciu
grudzień 21, 2005
interia.pl
|
Nie nam rozpacz
maj 7, 2003
przesłała Elżbieta Gawlas
|
Politycy na front
styczeń 31, 2003
zaprasza.net
|
Nowy kierunek strategiczny?
sierpień 26, 2008
Ignacy Nowopolski
|
Nowe państwo w Europie - Prussia?
listopad 2, 2004
ks. prof. Czesław S. Bartnik
|
Homoseksualizm w służbie liberalizmu i globalizacji
czerwiec 24, 2008
Dariusz Kosiur
|
Petersburg stolicą Obwodu Leningradzkiego
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|