ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność 
 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło  
Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 
Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela 
 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
więcej ->

 
 

Zapomniane strajki

Zapomniane strajki lat 1945-1948

O chleb i wolność

Na pytanie o strajki w Polsce komunistycznej odpowiadamy najczęściej: Poznań 1956, Radom 1976, Wybrzeże 1970, "Solidarność" 1980. Kto dziś w Polsce wie cokolwiek o strajkach w latach 1945-1948, kiedy w okupowanej przez sowiecką armię Polsce instalowano komunizm? A przecież lała się wówczas krew, były ofiary śmiertelne, a robotnicy walczyli nie tylko o chleb.
Cytuje się dziś często słynne przemówienie Józefa Cyrankiewicza wygłoszone 28 czerwca 1956 r. w Poznaniu o "odrąbaniu ręki", która zostanie wzniesiona przeciw "władzy ludowej". Szokujące, ale bynajmniej nie nowe! "Rąbanie" wymyślili dużo wcześniej Hilary Minc i Władysław Gomułka - ten sam towarzysz Wiesław, który w 1956 r. "zbawiał" Polskę i był niemal noszony na rękach przez naiwnych, a w 1970 r. znowu "rąbał".

Minc się dziwi
Hilary Minc, członek KPP, potem partii bolszewickiej (WKPb), w pierwszych latach po wojnie (1945-1947) komunistyczny minister przemysłu, bardzo się dziwił, że robotnicy "po wyzwoleniu" strajkują, skoro mieli to szczęście, że przyszło im żyć w państwie "ludowym", które jest "własnością robotników". Pouczał towarzyszy, że to kwestia świadomości. Kiedy już robotnik zdobędzie odpowiednią świadomość, nie będzie strajkował, bo przecież nikt rozsądny nie występuje przeciwko samemu sobie: "Czy my jako partia powiedzieliśmy klasie robotniczej, jaka jest różnica między strajkiem sprzed 1939 r. a tym obecnym strajkiem? Że strajk obecny przypomina to powiedzenie upartego syna 'niech mi uszy zmarzną na złość tatusiowi'? Myśmy tego nie powiedzieli klasie robotniczej..." - mówił na ogólnopolskiej naradzie PPR w maju 1945 r. Oto żelazna logika "dialektyki marksistowskiej"!
Oczywiście, "tatuś" klasy robotniczej nie był naiwny. Bełkot o "świadomości" to była wersja oficjalna. Realnie zarówno Minc, jak i ówczesny sekretarz generalny KC PPR Gomułka doskonale wiedzieli, że odpowiednią świadomość najskuteczniej buduje "karząca ręka ludu". Esencją "ludu" było UB. Minc zapowiada złowrogo: "jeśli partia i związki zawodowe przyjdą do robotników i powiedzą jasno, co to jest strajk, to strajków nie będzie, bo inaczej musielibyśmy stracić wiarę w naszą klasę robotniczą, musielibyśmy powiedzieć, że nasza klasa robotnicza jest gorsza od bohaterskich robotników rosyjskich...". Robotnik strajkujący, w którego przestawał wierzyć towarzysz Minc, nie był już częścią "klasy robotniczej". Stawał się "prowokatorem", "mordercą hańbiącym dobre imię mas pracujących", "elementem zdemoralizowanym, szkodliwym, przestępczym", "mętem społecznym". Wszystkie cytowane określenia pochodzą z roku 1946. Zdumiewające, jak długi żywot miały w PRL-u! Do tych sztandarowych wyzwisk trzeba by jeszcze dodać "wichrzycieli", tak dobrze znanych z grudnia roku 1970 na Wybrzeżu.

Likwidować!
Dnia 13 września 1945 r. Gomułka wystąpił na posiedzeniu egzekutywy KW PPR w Łodzi w związku z falą strajków w zakładach włókienniczych. Dopuścił możliwość mordów na organizatorach strajków, stwierdzając krótko: "Likwidacja pewnych osobników jest możliwa"! Taki sygnał ze strony szefa partii był dla towarzyszy jednoznaczny.

Prawie codziennie
W latach 1945-1948 przelała się przez całą Polskę potężna fala strajków. Było ich razem (udokumentowanych) 1220![1] Z tej liczby wynika, że w wymienionym okresie wybuchał niemal codziennie nowy strajk. Ich przyczyny były różne. Czasem po prostu powojenna nędza i problemy codzienne, o jakich nam się dziś nawet nie śni. Częściej nieudolne zarządzanie produkcją przez ludzi postawionych przez partię komunistyczną na ważnych, wymagających kompetencji stanowiskach w gospodarce.
Nie wiadomo już dokładnie, kiedy wybuchł pierwszy strajk w Polsce "ludowej". Jedno jest pewne, że stało się to jeszcze w okresie walk frontowych, ponieważ w kwietniu 1945 r. mamy już kilka udokumentowanych akcji. Wiosną 1945 r. komuniści obejmowali władzę na terenach o silnej tradycji związkowej, uprzemysłowionych, stosunkowo mało zniszczonych (np. na Śląsku). Na tych terenach ich niekompetencja najszybciej prowokowała protesty. W kwietniu strajkowały m.in. łódzkie zakłady włókiennicze i kopalnia w Jaworznie. Kopalni "władza ludowa" najbardziej się obawiała. Tak było do końca istnienia PRL-u. Dnia 11 grudnia 1945 r. postanowiono je zmilitaryzować. Utworzono też tzw. Wojskowe Biuro Węglowe w Katowicach.
Wśród pierwszych strajków wiosny 1945 r. na szczególną uwagę zasługuje strajk w zakładach włókienniczych w Moszczenicy. Kobiety odmówiły wyczerpującej i niehumanitarnej pracy na czterech krosnach, zamiast na dwóch. UB postanowił je "uświadomić": skoro "dla Niemca" pracowały na czterech, to tym bardziej powinny to robić "dla demokracji". Aresztowano najaktywniejsze robotnice, szantażowano i straszono strajkujących. Na nic się to zdało. Ludzie nie bali się jeszcze wówczas tak, jak to będzie kilka lat pó?niej, gdy system ogarnie i zastraszy społeczeństwo poprzez rozbudowany system bezpieki i agentury w każdym zakładzie pracy oraz tzw. POP (podstawowych organizacji partyjnych). Strajk w Moszczenicy pokazał naocznie, jak niewiele znaczą dla komunistów warunki pracy i deklarowany publicznie szacunek dla człowieka pracy. Rozd?więk między szczytnymi hasłami a codzienną praktyką pomiatania lud?mi przez lokalnych kacyków i zarządców upaństwawianej gospodarki będzie bodaj główną przyczyną kolejnych protestów. Od kwietnia do końca 1945 r. notujemy w Polsce ponad 230 strajków!

Towarzysz Dekret
Drugą przyczyną strajków były trudności aprowizacyjne i nędza spowodowana wojną, na które komuniści, zajęci umacnianiem władzy i likwidacją przeciwników politycznych, nie mieli ani czasu, ani koncepcji. Ponieważ komunizm to wiara w potęgę dekretów i zarządzeń, walka z tymi trudnościami odbywała się najprostszymi środkami, znanymi z okresu okupacji: nakładaniem kontrybucji na wieś i przeróżnymi akcjami zwalczającymi "spekulację". Dnia 9 lutego 1945 r. wprowadzono obowiązkowe dostawy mięsa i mleka, tydzień pó?niej obowiązkowe dostawy jaj kurzych (!), 8 lipca obowiązkowe dostawy siana łąkowego (!), 3 sierpnia obowiązkowe dostawy warzyw, 31 sierpnia obowiązkowe dostawy mleka, 20 września obowiązkowe dostawy zwierząt rze?nych, 11 stycznia obowiązkowe dostawy żyta, pszenicy, nasion oleistych, ziemniaków, siana i słomy. Jeszcze w sierpniu 1945 r. Polacy poznali niezwykłą "innowację" handlową: wprowadzenie obowiązku "metkowania" towarów w sklepach. Ceny towarów muszą być widoczne. Precz ze spekulantami! Hokus-pokus, jeszcze kilka podpisów i będzie lepiej... 30 stycznia wprowadzili system kartkowy na artykuły odzieżowe, a dwa dni pó?niej dni bezmięsne (wtorek, środa, czwartek) w przedsiębiorstwach przemysłu gastronomicznego i gospodach. Ograniczyli też obrót wyrobami mięsnymi, za który można było teraz trafić do więzienia. Dnia 9 marca, niekrępowani niczym w swej pomysłowości, wprowadzili ograniczenie spożycia wyrobów cukierniczych (wtorek, środa, czwartek, piątek) w przedsiębiorstwach przemysłu gastronomicznego oraz ograniczenie obrotu handlowego tymi wyrobami.

Walka ze "szkodnikami"
Po tych niezwykłych przedsięwzięciach, które kosztowały jedynie podpis na dekrecie "tymczasowego" prezesa tzw. Rady Ministrów, czekali na cud gospodarczy i na robotniczą świadomość. Tu, niestety, spotkał ich zawód. W roku 1946 w Polsce wybuchło już nie 230, lecz 565 strajków! Nie pomógł specjalny IV Departament MBP, utworzony 6 września 1945 r., zajmujący się nadzorem nad gospodarką, ani komisja specjalna do walki z nadużyciami i szkodnictwem gospodarczym, utworzona 16 listopada. Dnia 27 marca 1947 r. powołano Ministerstwo Przemysłu i Handlu z Mincem na czele. W Warszawie znany był wówczas, odnotowany przez UB, dowcip: "Jaki jest szczyt odwagi w Polsce? Przebrać się za Araba i wejść do gmachu Ministerstwa Przemysłu...". Z nazwiskiem Minca wiąże się przede wszystkim absurdalna "bitwa o handel", która dodatkowo skomplikuje warunki życia w Polsce. W ramach tej "bitwy" 2 czerwca 1947 r. Sejm uchwala ustawę o zwalczaniu drożyzny. Przewidziano kary więzienia do 5 lat i kary grzywny do 5 mln zł "dla każdego, kto dla osiągnięcia nadmiernych zysków skupuje, gromadzi lub ukrywa towary"! Tak zwana komisja nadzwyczajna do walki z nadużyciami i szkodnictwem gospodarczym mogła bez sądu karać grzywną, kierować "sprawców" do miejsc pracy przymusowej (!), konfiskować towary i urządzenia, pozbawić uprawnień handlowych i przemysłowych oraz uprawnień do zajmowania lokalu handlowego.

Pstrowski zamiast Marshalla
Dnia 9 lipca 1947 r. komuniści odrzucili, na polecenie z Moskwy, uczestnictwo Polski w planie pomocy dla Europy, przedstawionym przez sekretarza stanu USA George'a Marshalla. Zamiast planu Marshalla w tym samym miesiącu górnik Wincenty Pstrowski rozpoczął "współzawodnictwo pracy" pod hasłem "Kto wyrąbie więcej niż ja". Do "zawodów" przystąpili różni głupcy, przede wszystkim w kopalniach i w budownictwie. Pstrowski rąbał do 18 kwietnia 1948 r., gdy wyzionął ducha (w wieku 44 lat). Panie, świeć nad jego duszą, nie wiedział, co czyni. Robotnicy nienawidzili takich jak Pstrowski, uważali słusznie, że szkodzą sprawom robotniczym, są też najgorszą odmianą łamistrajków.

Bez prawa do strajku
Po szczycie strajkowym roku 1946 robotnicy dalej strajkowali, choć już nie tak często (w 1947 r. ponad 280 strajków). Ostatnim rokiem strajkowym był 1948, gdy zanotowano 140 akcji protestacyjnych. Potem system tak stężał, że strajkowanie było już równoznaczne z "wrogim wystąpieniem" przeciwko "władzy ludu". Wraz z powstaniem PZPR nie można już mówić o strajkach, raczej o antykomunistycznych powstaniach. Prawo do strajku wywalczy na nowo dopiero NSZZ "Solidarność".
Warto jeszcze odnotować charakterystyczny dla komunistów chwyt socjotechniczny z tego okresu, wielokrotnie pó?niej powtarzany: 11 grudnia 1948 r. "rząd" powziął uchwałę o zniesieniu od 1 stycznia 1949 roku zaopatrzenia kartkowego i o reformie systemu płac. Temu "wiekopomnemu" wydarzeniu nadano wielki rozgłos, ponieważ kilka dni pó?niej nastąpiło "zjednoczenie" resztek zniewolonego PPS-u z PPR-em. W gmachu Politechniki Warszawskiej odbył się sabat, który na robotnikach nie zrobił większego wrażenia, choć przecież powstawała "ich" partia. Warszawska ulica dowcipnie to skomentowała (dowcip został zarejestrowany przez UB): "Uważajcie! Ślisko pod gmachem Politechniki, bo dwie partie się zlały, a przyszedł mróz...". Na ten komunikat odpowied? była następująca: "Jak się tak razem zlały, to może się i razem zesr...?!". I stało się! Niestety, dopiero po 40 latach...

"Nie" dla komuny
Kiedy przeanalizujemy daty poszczególnych strajków lat 1945-1948, dochodzimy do jeszcze jednej, szczególnie ważnej ich przyczyny. To nie była tylko walka o chleb. Największe nasilenie akcji protestacyjnych (211) przypada na kwiecień-czerwiec 1946 r., czyli na okres poprzedzający tzw. referendum ludowe. Rekord padł w maju - 101 strajków. W samej Łodzi strajkowało w tym czasie jednocześnie ponad 30 000 robotników! Po pewnym uspokojeniu kolejne nasilenie (112) przypada na pa?dziernik-grudzień 1947 r., czyli okres kampanii przed sfałszowanymi wyborami do Sejmu. Najbliższy kwartał po sfałszowanych wyborach przynosi już tylko 45 strajków, co wskazywałoby na upadek nadziei. Widać z tych liczb, że za robotniczymi postulatami socjalnymi kryła się jednocześnie niechęć do wprowadzanego w Polsce systemu komunistycznego. Ta niechęć ujawniała się niekiedy wprost. Dnia 11 listopada 1945 r. w Pabianicach włókniarze z fabryki Krusche&Ender wywołali strajk z okazji Święta Niepodległości. Aresztowano ośmiu z nich. Dnia 1 sierpnia 1945 r. na warszawskim Żoliborzu robotnicy budowlani porzucili pracę, by uroczyście obchodzić 1. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W grudniu 1948 r. we Wrocławiu doszło do strajku w obronie Kościoła i symboli religijnych.

Łamistrajki
Były też "strajki" specjalne - szyte grubymi nićmi akcje polityczne organizowane przez komunistów. W Krakowie PPR zorganizowała "strajk" tramwajarzy przeciwko wynikom referendum w tym mieście! W maju w kopalni "Sośnica" PPR zorganizowała "strajk" przeciwko uczestnikom manifestacji 3-majowych! W lipcu 1946 r. PPR zorganizowała w łódzkich fabrykach wiece z przygotowanymi przez centralę partii rezolucjami potępiającymi sprawców wydarzeń kieleckich. Robotnicy ich nie podpisywali. Wiedzieli, że "pogrom" i "akcja protestacyjna" to robota ubecka. Po ogłoszeniu rezolucji w prasie zażądali sprostowania, doszło do nowej fali strajków, także w innych miastach.

Zanim przyszedł grudzień
Każdy zna historię robotniczych strajków na Wybrzeżu. Nie wszyscy jednak wiemy, że w sobotę, 10 sierpnia 1946 r. w Gdańsku-Nowym Porcie doszło do najbardziej dramatycznego strajku w okresie pierwszych lat powojennych. Robotnicy obrzucili kamieniami trzech zachowujących się prowokacyjnie, straszących bronią ubeków. Jeden z nich zginął w wyniku odniesionych urazów. Ścigani przez robotników mieli jeszcze szansę uratowania się na terenie pobliskiej jednostki sowieckiej, ale wartownik sowiecki ich tam nie wpuścił, wychodząc z założenia, że skoro te "swołocze" naraziły się "klasie robotniczej", to nie zasługują na pomoc... Trzeba przyznać, że w tym przypadku instynkt go nie zawiódł.
Nastąpiły masowe aresztowania i zwolnienia z pracy, wysiedlenia wielu rodzin z dzielnicy. Jeden z robotników został skazany na karę śmierci, którą potem zamieniono na długoletnie więzienie. O akcie łaski zadecydowało pochodzenie społeczne, a właściwie kalkulacja polityczna, bo co to za państwo ludowe, które skazuje na śmierć prostego robotnika? Co innego "bandyci" ze zbrojnego poakowskiego podziemia, dla których nie było litości, nawet jeśli mieli 17 lat - tak jak sanitariuszka "Inka".

Przywrócić pamięci
Koniec sierpnia to czas wspominania "Solidarności" i robotniczych powstań w Polsce komunistycznej. Dobrze by było, gdybyśmy naszej zbiorowej świadomości przywrócili też pamięć tamtych zapomnianych strajków z lat 40. Czas skończyć z mitem o "rewolucji społecznej", która się dokonywała w Polsce rękami komunistów i która, zdaniem niektórych ludzi, usprawiedliwia ich powojenne zbrodnie. Nie tylko konspiratorzy i żołnierze antykomunistycznego podziemia niepodległościowego świadomi byli sytuacji kraju. Także robotnicy udowodnili w tym czasie w akcjach strajkowych, że wartości narodowe są dla nich tak samo ważne jak kromka chleba.
Piotr Szubarczyk

[1] Łukasz Kamiński, Strajki robotnicze w Polsce w latach 1945-1948, Wrocław 1999. Dalsze dane pochodzą również z tej publikacji. Autor jest pracownikiem naukowym wrocławskiego oddziału IPN.


9 sierpień 2003

przesłała Elżbieta 

  

Archiwum

Afera na naszych oczach. "Prywatyzacja" PZU
grudzień 31, 2002
Adam Zieliński
Alarm back to YELLOW?
styczeń 10, 2005
Kulczenie najbogatszego - jeszcze opinia czy już obraza image'u?
listopad 17, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ten - co to zawsze był "uczciwy" i "nieomylny"
marzec 10, 2007
PAP
Naród wybrany?
wrzesień 3, 2003
Pierwszy Polak zginął w Afganistanie
sierpień 15, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Sprawa prywatyzacji DTC znów będzie umorzona
sierpień 2, 2002
Dawid Tokarz
Petycja studentów i profesorów żydowskich
lipiec 2, 2002
PAP
Dobrze się nam układa… domek z kart
czerwiec 15, 2008
Andrzej Gniadkowski
Wysiłki w celu rozwiązania kryzysu w Gazie
sierpień 4, 2006
darek
POLISH-AMERICAN PUBLIC RELATIONS COMMITTEE
luty 11, 2003
SYSTEM
kwiecień 18, 2008
Marek Jastrząb
"Demokracja to odwaga pojedyńczego człowieka"
marzec 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Za, a nawet przeciw
listopad 25, 2008
Artur Łoboda
CALL FOR MAY 23RD PROTEST OF AIPAC ANNUAL CONFERENCE
maj 23, 2005
piśmienny
Demaskowanie Lobby Izraela w USA
marzec 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
W oczekiwaniu na nowe
październik 8, 2005
Kazimierz Murasiewicz
CZY ISTNIEJE PAŃSTWO POLSKIE?
listopad 6, 2003
Józef Darski
Krótkie wyjaśnienie
grudzień 1, 2006
Artur Łoboda
Stary Wiarus
luty 26, 2006
przeslala Elzbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media