|
| Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor |
|
| |
|
| Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej |
|
| |
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| Patriotyzm |
|
| Piosenka Lecha Makowieckiego |
|
| WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć |
|
| Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach |
|
| Papież błogosławi strażników de Rotschild |
|
| To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata. |
|
| Kanciarze z Wall Street |
|
| Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. |
|
| Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas |
|
| Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. |
|
| Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój |
|
| Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko! |
|
| Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? |
|
| Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” |
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) |
|
| |
|
| Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda |
|
| Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach |
|
| |
|
| Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida |
|
| |
|
| Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka |
|
| Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" |
|
| Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków |
|
| Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo? |
więcej -> |
|
Zapomniane strajki
|
|
Zapomniane strajki lat 1945-1948
O chleb i wolność
Na pytanie o strajki w Polsce komunistycznej odpowiadamy najczęściej: Poznań 1956, Radom 1976, Wybrzeże 1970, "Solidarność" 1980. Kto dziś w Polsce wie cokolwiek o strajkach w latach 1945-1948, kiedy w okupowanej przez sowiecką armię Polsce instalowano komunizm? A przecież lała się wówczas krew, były ofiary śmiertelne, a robotnicy walczyli nie tylko o chleb.
Cytuje się dziś często słynne przemówienie Józefa Cyrankiewicza wygłoszone 28 czerwca 1956 r. w Poznaniu o "odrąbaniu ręki", która zostanie wzniesiona przeciw "władzy ludowej". Szokujące, ale bynajmniej nie nowe! "Rąbanie" wymyślili dużo wcześniej Hilary Minc i Władysław Gomułka - ten sam towarzysz Wiesław, który w 1956 r. "zbawiał" Polskę i był niemal noszony na rękach przez naiwnych, a w 1970 r. znowu "rąbał".
Minc się dziwi
Hilary Minc, członek KPP, potem partii bolszewickiej (WKPb), w pierwszych latach po wojnie (1945-1947) komunistyczny minister przemysłu, bardzo się dziwił, że robotnicy "po wyzwoleniu" strajkują, skoro mieli to szczęście, że przyszło im żyć w państwie "ludowym", które jest "własnością robotników". Pouczał towarzyszy, że to kwestia świadomości. Kiedy już robotnik zdobędzie odpowiednią świadomość, nie będzie strajkował, bo przecież nikt rozsądny nie występuje przeciwko samemu sobie: "Czy my jako partia powiedzieliśmy klasie robotniczej, jaka jest różnica między strajkiem sprzed 1939 r. a tym obecnym strajkiem? Że strajk obecny przypomina to powiedzenie upartego syna 'niech mi uszy zmarzną na złość tatusiowi'? Myśmy tego nie powiedzieli klasie robotniczej..." - mówił na ogólnopolskiej naradzie PPR w maju 1945 r. Oto żelazna logika "dialektyki marksistowskiej"!
Oczywiście, "tatuś" klasy robotniczej nie był naiwny. Bełkot o "świadomości" to była wersja oficjalna. Realnie zarówno Minc, jak i ówczesny sekretarz generalny KC PPR Gomułka doskonale wiedzieli, że odpowiednią świadomość najskuteczniej buduje "karząca ręka ludu". Esencją "ludu" było UB. Minc zapowiada złowrogo: "jeśli partia i związki zawodowe przyjdą do robotników i powiedzą jasno, co to jest strajk, to strajków nie będzie, bo inaczej musielibyśmy stracić wiarę w naszą klasę robotniczą, musielibyśmy powiedzieć, że nasza klasa robotnicza jest gorsza od bohaterskich robotników rosyjskich...". Robotnik strajkujący, w którego przestawał wierzyć towarzysz Minc, nie był już częścią "klasy robotniczej". Stawał się "prowokatorem", "mordercą hańbiącym dobre imię mas pracujących", "elementem zdemoralizowanym, szkodliwym, przestępczym", "mętem społecznym". Wszystkie cytowane określenia pochodzą z roku 1946. Zdumiewające, jak długi żywot miały w PRL-u! Do tych sztandarowych wyzwisk trzeba by jeszcze dodać "wichrzycieli", tak dobrze znanych z grudnia roku 1970 na Wybrzeżu.
Likwidować!
Dnia 13 września 1945 r. Gomułka wystąpił na posiedzeniu egzekutywy KW PPR w Łodzi w związku z falą strajków w zakładach włókienniczych. Dopuścił możliwość mordów na organizatorach strajków, stwierdzając krótko: "Likwidacja pewnych osobników jest możliwa"! Taki sygnał ze strony szefa partii był dla towarzyszy jednoznaczny.
Prawie codziennie
W latach 1945-1948 przelała się przez całą Polskę potężna fala strajków. Było ich razem (udokumentowanych) 1220![1] Z tej liczby wynika, że w wymienionym okresie wybuchał niemal codziennie nowy strajk. Ich przyczyny były różne. Czasem po prostu powojenna nędza i problemy codzienne, o jakich nam się dziś nawet nie śni. Częściej nieudolne zarządzanie produkcją przez ludzi postawionych przez partię komunistyczną na ważnych, wymagających kompetencji stanowiskach w gospodarce.
Nie wiadomo już dokładnie, kiedy wybuchł pierwszy strajk w Polsce "ludowej". Jedno jest pewne, że stało się to jeszcze w okresie walk frontowych, ponieważ w kwietniu 1945 r. mamy już kilka udokumentowanych akcji. Wiosną 1945 r. komuniści obejmowali władzę na terenach o silnej tradycji związkowej, uprzemysłowionych, stosunkowo mało zniszczonych (np. na Śląsku). Na tych terenach ich niekompetencja najszybciej prowokowała protesty. W kwietniu strajkowały m.in. łódzkie zakłady włókiennicze i kopalnia w Jaworznie. Kopalni "władza ludowa" najbardziej się obawiała. Tak było do końca istnienia PRL-u. Dnia 11 grudnia 1945 r. postanowiono je zmilitaryzować. Utworzono też tzw. Wojskowe Biuro Węglowe w Katowicach.
Wśród pierwszych strajków wiosny 1945 r. na szczególną uwagę zasługuje strajk w zakładach włókienniczych w Moszczenicy. Kobiety odmówiły wyczerpującej i niehumanitarnej pracy na czterech krosnach, zamiast na dwóch. UB postanowił je "uświadomić": skoro "dla Niemca" pracowały na czterech, to tym bardziej powinny to robić "dla demokracji". Aresztowano najaktywniejsze robotnice, szantażowano i straszono strajkujących. Na nic się to zdało. Ludzie nie bali się jeszcze wówczas tak, jak to będzie kilka lat pó?niej, gdy system ogarnie i zastraszy społeczeństwo poprzez rozbudowany system bezpieki i agentury w każdym zakładzie pracy oraz tzw. POP (podstawowych organizacji partyjnych). Strajk w Moszczenicy pokazał naocznie, jak niewiele znaczą dla komunistów warunki pracy i deklarowany publicznie szacunek dla człowieka pracy. Rozd?więk między szczytnymi hasłami a codzienną praktyką pomiatania lud?mi przez lokalnych kacyków i zarządców upaństwawianej gospodarki będzie bodaj główną przyczyną kolejnych protestów. Od kwietnia do końca 1945 r. notujemy w Polsce ponad 230 strajków!
Towarzysz Dekret
Drugą przyczyną strajków były trudności aprowizacyjne i nędza spowodowana wojną, na które komuniści, zajęci umacnianiem władzy i likwidacją przeciwników politycznych, nie mieli ani czasu, ani koncepcji. Ponieważ komunizm to wiara w potęgę dekretów i zarządzeń, walka z tymi trudnościami odbywała się najprostszymi środkami, znanymi z okresu okupacji: nakładaniem kontrybucji na wieś i przeróżnymi akcjami zwalczającymi "spekulację". Dnia 9 lutego 1945 r. wprowadzono obowiązkowe dostawy mięsa i mleka, tydzień pó?niej obowiązkowe dostawy jaj kurzych (!), 8 lipca obowiązkowe dostawy siana łąkowego (!), 3 sierpnia obowiązkowe dostawy warzyw, 31 sierpnia obowiązkowe dostawy mleka, 20 września obowiązkowe dostawy zwierząt rze?nych, 11 stycznia obowiązkowe dostawy żyta, pszenicy, nasion oleistych, ziemniaków, siana i słomy. Jeszcze w sierpniu 1945 r. Polacy poznali niezwykłą "innowację" handlową: wprowadzenie obowiązku "metkowania" towarów w sklepach. Ceny towarów muszą być widoczne. Precz ze spekulantami! Hokus-pokus, jeszcze kilka podpisów i będzie lepiej... 30 stycznia wprowadzili system kartkowy na artykuły odzieżowe, a dwa dni pó?niej dni bezmięsne (wtorek, środa, czwartek) w przedsiębiorstwach przemysłu gastronomicznego i gospodach. Ograniczyli też obrót wyrobami mięsnymi, za który można było teraz trafić do więzienia. Dnia 9 marca, niekrępowani niczym w swej pomysłowości, wprowadzili ograniczenie spożycia wyrobów cukierniczych (wtorek, środa, czwartek, piątek) w przedsiębiorstwach przemysłu gastronomicznego oraz ograniczenie obrotu handlowego tymi wyrobami.
Walka ze "szkodnikami"
Po tych niezwykłych przedsięwzięciach, które kosztowały jedynie podpis na dekrecie "tymczasowego" prezesa tzw. Rady Ministrów, czekali na cud gospodarczy i na robotniczą świadomość. Tu, niestety, spotkał ich zawód. W roku 1946 w Polsce wybuchło już nie 230, lecz 565 strajków! Nie pomógł specjalny IV Departament MBP, utworzony 6 września 1945 r., zajmujący się nadzorem nad gospodarką, ani komisja specjalna do walki z nadużyciami i szkodnictwem gospodarczym, utworzona 16 listopada. Dnia 27 marca 1947 r. powołano Ministerstwo Przemysłu i Handlu z Mincem na czele. W Warszawie znany był wówczas, odnotowany przez UB, dowcip: "Jaki jest szczyt odwagi w Polsce? Przebrać się za Araba i wejść do gmachu Ministerstwa Przemysłu...". Z nazwiskiem Minca wiąże się przede wszystkim absurdalna "bitwa o handel", która dodatkowo skomplikuje warunki życia w Polsce. W ramach tej "bitwy" 2 czerwca 1947 r. Sejm uchwala ustawę o zwalczaniu drożyzny. Przewidziano kary więzienia do 5 lat i kary grzywny do 5 mln zł "dla każdego, kto dla osiągnięcia nadmiernych zysków skupuje, gromadzi lub ukrywa towary"! Tak zwana komisja nadzwyczajna do walki z nadużyciami i szkodnictwem gospodarczym mogła bez sądu karać grzywną, kierować "sprawców" do miejsc pracy przymusowej (!), konfiskować towary i urządzenia, pozbawić uprawnień handlowych i przemysłowych oraz uprawnień do zajmowania lokalu handlowego.
Pstrowski zamiast Marshalla
Dnia 9 lipca 1947 r. komuniści odrzucili, na polecenie z Moskwy, uczestnictwo Polski w planie pomocy dla Europy, przedstawionym przez sekretarza stanu USA George'a Marshalla. Zamiast planu Marshalla w tym samym miesiącu górnik Wincenty Pstrowski rozpoczął "współzawodnictwo pracy" pod hasłem "Kto wyrąbie więcej niż ja". Do "zawodów" przystąpili różni głupcy, przede wszystkim w kopalniach i w budownictwie. Pstrowski rąbał do 18 kwietnia 1948 r., gdy wyzionął ducha (w wieku 44 lat). Panie, świeć nad jego duszą, nie wiedział, co czyni. Robotnicy nienawidzili takich jak Pstrowski, uważali słusznie, że szkodzą sprawom robotniczym, są też najgorszą odmianą łamistrajków.
Bez prawa do strajku
Po szczycie strajkowym roku 1946 robotnicy dalej strajkowali, choć już nie tak często (w 1947 r. ponad 280 strajków). Ostatnim rokiem strajkowym był 1948, gdy zanotowano 140 akcji protestacyjnych. Potem system tak stężał, że strajkowanie było już równoznaczne z "wrogim wystąpieniem" przeciwko "władzy ludu". Wraz z powstaniem PZPR nie można już mówić o strajkach, raczej o antykomunistycznych powstaniach. Prawo do strajku wywalczy na nowo dopiero NSZZ "Solidarność".
Warto jeszcze odnotować charakterystyczny dla komunistów chwyt socjotechniczny z tego okresu, wielokrotnie pó?niej powtarzany: 11 grudnia 1948 r. "rząd" powziął uchwałę o zniesieniu od 1 stycznia 1949 roku zaopatrzenia kartkowego i o reformie systemu płac. Temu "wiekopomnemu" wydarzeniu nadano wielki rozgłos, ponieważ kilka dni pó?niej nastąpiło "zjednoczenie" resztek zniewolonego PPS-u z PPR-em. W gmachu Politechniki Warszawskiej odbył się sabat, który na robotnikach nie zrobił większego wrażenia, choć przecież powstawała "ich" partia. Warszawska ulica dowcipnie to skomentowała (dowcip został zarejestrowany przez UB): "Uważajcie! Ślisko pod gmachem Politechniki, bo dwie partie się zlały, a przyszedł mróz...". Na ten komunikat odpowied? była następująca: "Jak się tak razem zlały, to może się i razem zesr...?!". I stało się! Niestety, dopiero po 40 latach...
"Nie" dla komuny
Kiedy przeanalizujemy daty poszczególnych strajków lat 1945-1948, dochodzimy do jeszcze jednej, szczególnie ważnej ich przyczyny. To nie była tylko walka o chleb. Największe nasilenie akcji protestacyjnych (211) przypada na kwiecień-czerwiec 1946 r., czyli na okres poprzedzający tzw. referendum ludowe. Rekord padł w maju - 101 strajków. W samej Łodzi strajkowało w tym czasie jednocześnie ponad 30 000 robotników! Po pewnym uspokojeniu kolejne nasilenie (112) przypada na pa?dziernik-grudzień 1947 r., czyli okres kampanii przed sfałszowanymi wyborami do Sejmu. Najbliższy kwartał po sfałszowanych wyborach przynosi już tylko 45 strajków, co wskazywałoby na upadek nadziei. Widać z tych liczb, że za robotniczymi postulatami socjalnymi kryła się jednocześnie niechęć do wprowadzanego w Polsce systemu komunistycznego. Ta niechęć ujawniała się niekiedy wprost. Dnia 11 listopada 1945 r. w Pabianicach włókniarze z fabryki Krusche&Ender wywołali strajk z okazji Święta Niepodległości. Aresztowano ośmiu z nich. Dnia 1 sierpnia 1945 r. na warszawskim Żoliborzu robotnicy budowlani porzucili pracę, by uroczyście obchodzić 1. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W grudniu 1948 r. we Wrocławiu doszło do strajku w obronie Kościoła i symboli religijnych.
Łamistrajki
Były też "strajki" specjalne - szyte grubymi nićmi akcje polityczne organizowane przez komunistów. W Krakowie PPR zorganizowała "strajk" tramwajarzy przeciwko wynikom referendum w tym mieście! W maju w kopalni "Sośnica" PPR zorganizowała "strajk" przeciwko uczestnikom manifestacji 3-majowych! W lipcu 1946 r. PPR zorganizowała w łódzkich fabrykach wiece z przygotowanymi przez centralę partii rezolucjami potępiającymi sprawców wydarzeń kieleckich. Robotnicy ich nie podpisywali. Wiedzieli, że "pogrom" i "akcja protestacyjna" to robota ubecka. Po ogłoszeniu rezolucji w prasie zażądali sprostowania, doszło do nowej fali strajków, także w innych miastach.
Zanim przyszedł grudzień
Każdy zna historię robotniczych strajków na Wybrzeżu. Nie wszyscy jednak wiemy, że w sobotę, 10 sierpnia 1946 r. w Gdańsku-Nowym Porcie doszło do najbardziej dramatycznego strajku w okresie pierwszych lat powojennych. Robotnicy obrzucili kamieniami trzech zachowujących się prowokacyjnie, straszących bronią ubeków. Jeden z nich zginął w wyniku odniesionych urazów. Ścigani przez robotników mieli jeszcze szansę uratowania się na terenie pobliskiej jednostki sowieckiej, ale wartownik sowiecki ich tam nie wpuścił, wychodząc z założenia, że skoro te "swołocze" naraziły się "klasie robotniczej", to nie zasługują na pomoc... Trzeba przyznać, że w tym przypadku instynkt go nie zawiódł.
Nastąpiły masowe aresztowania i zwolnienia z pracy, wysiedlenia wielu rodzin z dzielnicy. Jeden z robotników został skazany na karę śmierci, którą potem zamieniono na długoletnie więzienie. O akcie łaski zadecydowało pochodzenie społeczne, a właściwie kalkulacja polityczna, bo co to za państwo ludowe, które skazuje na śmierć prostego robotnika? Co innego "bandyci" ze zbrojnego poakowskiego podziemia, dla których nie było litości, nawet jeśli mieli 17 lat - tak jak sanitariuszka "Inka".
Przywrócić pamięci
Koniec sierpnia to czas wspominania "Solidarności" i robotniczych powstań w Polsce komunistycznej. Dobrze by było, gdybyśmy naszej zbiorowej świadomości przywrócili też pamięć tamtych zapomnianych strajków z lat 40. Czas skończyć z mitem o "rewolucji społecznej", która się dokonywała w Polsce rękami komunistów i która, zdaniem niektórych ludzi, usprawiedliwia ich powojenne zbrodnie. Nie tylko konspiratorzy i żołnierze antykomunistycznego podziemia niepodległościowego świadomi byli sytuacji kraju. Także robotnicy udowodnili w tym czasie w akcjach strajkowych, że wartości narodowe są dla nich tak samo ważne jak kromka chleba.
Piotr Szubarczyk
[1] Łukasz Kamiński, Strajki robotnicze w Polsce w latach 1945-1948, Wrocław 1999. Dalsze dane pochodzą również z tej publikacji. Autor jest pracownikiem naukowym wrocławskiego oddziału IPN.
|
|
9 sierpień 2003
|
|
przesłała Elżbieta
|
|
|
|
Były prezydent Bush zbrodniarzem wojennym?
marzec 3, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
polnische Schweine
październik 22, 2005
Artur Łoboda
|
Bezprawne przetrzymanie pasażera w samolocie
sierpień 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ciemność z Zachodu
marzec 19, 2008
Izreal Szamir
|
Podejrzewamy osoby zarządzające ZOZ MSWiAw Krakowie
o świadome działanie o charakterze przestępczym
sierpień 3, 2004
|
Kto tu Podlec.Z sun timesa tłumacz.lużnie..
styczeń 29, 2008
2MUCH
|
Poprawki dla pasażerów
sierpień 11, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Co Polska dała światu
styczeń 4, 2004
Nasz Dziennik
|
Marsz żałobny neonazistów
kwiecień 18, 2005
|
Rozwój gospodarczy najlepszym srodkiem na powstrzymanie wojen. Konferencji w Moskwie poswiecona infrastrukturze
maj 14, 2007
INSTYTUT SCHILLERA
|
Populista Tusek
kwiecień 3, 2008
Artur Łoboda
|
Nie dla tarczy- Redakcja "Magazynu- Obywatel"
luty 20, 2007
marduk
|
Czy jesteśmy skazani na kryzys?
październik 27, 2008
Dariusz Kosiur
|
Nowe podatki, które udają opłaty
luty 19, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
|
Bezgraniczne szaleństwo
lipiec 14, 2006
Michał Likowski
|
Dlaczego Polacy nie znają historii Świata?
maj 23, 2008
Artur Łoboda
|
Kto tu kłamie?
Kto za Unią, kto przeciw
marzec 25, 2003
zaprasza.net
|
„Cud nad Wisłą” trzeba powtórzyć
sierpień 15, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
List prywatny
maj 27, 2003
przesłała Elżbieta
|
Polska zapłaciła pierwszą część składki unijnej
maj 5, 2004
Ministerstwo Finansów RP
|
więcej -> |
|