ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność 
Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Nastąpił globalny zamach stanu 
Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS  
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień.  
więcej ->

 
 

"Płaska Ziemia" wiedzących wszystko najlepiej

Coś się dzieje,
kotły pod parą,
pora wsiadać na pokład
David Barsamian rozmawia z Noamem Chomsky'm o anarchii


NOAM CHOMSKY jest aktywistą politycznym i profesorem lingwistyki na Massachusetts Institute of Technology. Jego ostatnie książki to The Common Good i The New Military Humanism.
DAVID BARSAMIAN jest szefem Alternative Radio w Boulder, w stanie Colorado.
Zamieszczamy poprawioną wersję rozmowy opublikowaną pierwotnie w "Nation"

DB: Porozmawiajmy o tym, co zdarzyło się w Seattle na przełomie listopada i grudnia 1999 roku przy okazji spotkania WTO. Jaki sens miały, Pana zdaniem, te wydarzenia i jaką lekcję należałoby z nich wyciągnąć?

Chomsky: Myślę, że to bardzo znaczący incydent, ukazujący, jak silny jest sprzeciw wobec globalizacji korporacyjnej, narzuconej przede wszystkim przez USA, ale i przez inne kraje przemysłowe. W wydarzenia w Seattle zaangażował się elektorat amerykański, ale też organizacje z całego świata, które wcześniej nie stykały się ze sobą. Podobna koalicja rok wcześniej zablokowała MAI [Multilateral Agreement on Investment]. Wtedy w podobny sposób przeciwstawiano się "porozumieniom" w rodzaju NAFTA. A lekcja jest taka, że edukacja i długofalowe organizowanie się naprawdę popłacają. Przy okazji nasuwa się jeszcze jeden wniosek: znaczna część ludzi w kraju i na świecie, być może większość tych, którzy zastanawiają się nad aktualnymi tendencjami, jest nimi albo zaniepokojona albo zdecydowanie im przeciwna, bo oznaczają one atak na prawa demokratyczne, na wolność podejmowania decyzji, bo podporządkowują wszystko określonym interesom, bo są jednoznaczne z zasadą maksymalizowania zysku i z dominacją bardzo małego odsetka światowej populacji.

DB: Thomas Friedman, w swoim tekście w "New York Times", nazwał demonstracje w Seattle arką Noego zwolenników płaskiej ziemi.

Chomsky: Ze swojego punktu widzenia miał chyba rację. Z punktu widzenia właścicieli niewolników, tak właśnie jawią się ludzie przeciwni niewolnictwu. Dla jednego procenta populacji, o którym Friedman myśli i który reprezentuje, opozycja to obrońcy idei płaskiej ziemi, kołtuni i nie rozumiejący świata zacofańcy. Niby dlaczego sprzeciwiać się tendencjom, o których mówimy? Czy przypadkiem na ulicach Seattle oprócz gazów łzawiących nie dało się poczuć powiewu demokracji? Skłonny byłbym przypuszczać, że tak. Demokracji nie buduje się ponoć na ulicach, demokracja to podejmowanie decyzji. Walka o rozszerzanie swobód demokratycznych, znaczona wieloma zwycięstwami, toczy się od wieków. Tak właśnie, na drodze konfrontacji i starć, osiągano wiele wygranych; nikt ich nikomu nie dawał w prezencie. Jeśli reakcja społeczna [popular reaction] przyjmuje naprawdę zorganizowaną, konstruktywną formę, jest w stanie podważyć i odwrócić zdecydowanie niedemokratyczny nacisk zdecydowanie niedemokratycznych międzynarodowych układów gospodarczych, które narzuca się światu. Oczywiście, ktoś może podnosić argumenty, że pogwałcona została suwerenność kraju, ale na świecie bywa jeszcze gorzej. Ponad połowa mieszkańców naszego globu nie ma - nawet w teorii - żadnej kontroli nad polityką gospodarczą własnego kraju. Mogą tylko przyjmować to, co się im ofiaruje. O ich gospodarce decydują biurokraci w Waszyngtonie; to efekt tak zwanego kryzysu zadłużenia, który jest tworem czysto ideologicznym, nie ekonomicznym. Tak, połowa mieszkańców naszego globu nie ma nawet minimalnej suwerenności.


DB: Dlaczego mówi Pan, że kryzys zadłużenia jest konstrukcją ideologiczną?

Chomsky: Jest zadłużenie, ale to, kto jest dłużnikiem, a kto wierzycielem, jest już kwestią ideologiczną, nie ekonomiczną. Na przykład istnieje kapitalistyczna zasada, na którą nikt, oczywiście, nie zwraca uwagi, a która powiada, że jeśli pożyczam od kogoś pieniądze, muszę je zwrócić wierzycielowi, choć wierzyciel ryzykuje, że nie zwrócę długu. Nikt nie bierze nawet pod uwagę takiej możliwości, ale powiedzmy, że postąpimy wedle niej. We?my, dla przykładu, Indonezję. Gospodarka jest w ruinie, bo zadłużenie kraju wynosi około 140 procent dochodu narodowego. Kiedy prześledzić skąd dług, okazuje się, że zaciągnęło go stu, może dwustu ludzi związanych z dyktaturą wojskową, którą wspieraliśmy. Pożyczkodawcy to międzynarodowe banki. Część tego długu została przejęta przez MFM, co oznacza, że obciąży on podatników z północnej półkuli. Co się stało z pieniędzmi? Trafiły do prywatnych kieszeni. Trochę wypłynęło z kraju, trochę zainwestowano, ale ludzie, którzy je pożyczyli, nie odpowiadają za zadłużenie. Płacić muszą mieszkańcy Indonezji, chociaż nie oni zaciągali pożyczki; to oznacza twarde ograniczenia, ubóstwo i cierpienie. A sami dłużnicy? Są zabezpieczeni przed ryzykiem. To jedna z funkcji MFM: zabezpieczać tych, którzy pożyczają i czynią ryzykowne inwestycje. To właśnie ze względu na stopień ryzyka pożyczki są tak wysoko oprocentowane. Dłużnicy nie ryzykują mając gwarancje MFM. Zadłużenie różnymi kanałami przenoszone jest na podatników z Północy. Cały system tak jest pomyślany, by odciążyć pożyczkobiorców. Ci nigdy nie ponoszą odpowiedzialności. Odpowiedzialność spada na zubożałe społeczeństwa ich własnych krajów. To są wybory ideologiczne, nie gospodarcze. Problem na tym się nie kończy. Istnieje zasada respektowana w prawie międzynarodowym, a ustanowiona przez USA ponad sto lat temu, kiedy to Stany "wyzwalały" Kubę, czyli podbiły ją w 1898 roku, uniemożliwiając samodzielne wyzwolenie się wyspy spod władzy hiszpańskiej. Rząd USA umorzył wówczas dług Kuby wobec Hiszpanii, posługując się całkiem rozsądnym argumentem, że zadłużenie jest nieważne ponieważ zostało narzucone Kubańczykom siłą, bez ich przyzwolenia. Zasada ta zaczęła pó?niej, z inicjatywy Stanów, obowiązywać w prawie międzynarodowym pod nazwą "ohydnego zadłużenia". Dług nie jest ważny, jeśli został wymuszony. Zadłużenie Trzeciego Świata jest ohydnym zadłużeniem. Uznała to nawet przedstawicielka USA przy MFM, Karen Lissaker, specjalistka od gospodarki międzynarodowej, która przed kilku laty przyznała, że gdyby stosować zasadę ohydnego zadłużenia, większość długów Trzeciego Świata musiałaby zostać unieważniona.


DB: "Newsweek" z 13 grudnia poświęcony był "Bitwie w Seattle". Przy jednym z artykułów znalazł się sidebar zatytułowany Nowy Anarchizm. Pośród jakoś tam reprezentatywnych dla nowego anarchizmu postaw wymieniono Rage Against the Machine i Chumbawamba. Nie sądzę, by wiedział Pan o kim mowa.

Chomsky: Wiem, nie jestem aż tak odcięty od świata.

DB: To kapele rockowe. Obok nich wymieniono pisarza Johna Zerzana i Theodore'a Kaczynskiego, czyli Unabombera, oraz profesora MIT, Noama Chomsky'ego. Jak panu odpowiada to towarzystwo? Czy "Newsweek" kontaktował się z Panem?

Chomsky: Oczywiście. Przeprowadzili ze mną długą rozmowę [chichot]. Domyślam się, co mogło się dziać w redakcji, ale wie Pan, jak to jest z domysłami. Określenie "anarchista" zawsze miało podejrzane brzmienie w kręgach elity. Na przykład w dzisiejszym "Boston Globe" zobaczyłem taki nagłówek: "Anarchiści planują oprotestować kwietniowe spotkanie MFM". Kim są ci anarchiści, którzy planują protest? To Public Citizen Ralpha Nadera, organizacje pracownicze i tak dalej. Oczywiście, przy okazji pojawią się ludzie nazywający samych siebie anarchistami, cokolwiek miałoby to znaczyć. Ale elicie potrzebne jest coś, co można odrzucić jako irracjonalne. Na tej samej zasadzie Thomas Friedman nazywa protestujących wyznawcami płaskiej ziemi.

DB: Vivian Stromberg z nowojorskiej organizacji pozarządowej Madre mówi, że w kraju panuje podniecenie [motion], ale brak inicjatyw [movement].


Chomsky: Nie zgadzam się. To, co zdarzyło się w Seattle, było bez wątpienia inicjatywą. Aresztuje się studentów, którzy protestują przeciwko niehumanitarnym warunkom pracy [sweatshop conditions]. Moim zdaniem jest wiele podobnych inicjatyw. W pewnym sensie to, co miało miejsce kilka tygodni temu w Montrealu, podczas spotkania Protokołu Biobezpieczeństwa, było chyba jeszcze dramatyczniejsze, niż wydarzenia w Seattle. Niewiele o tym mówiono, bo protestowali przede wszystkim Europejczycy. USA i kilka innych krajów oczekiwało zysków z eksportu biotechnologii. Chodzi o tak zwaną "zasadę ostrożności" [precautionary principle], która dawałaby prawo poszczególnym krajom i społeczeństwom powiedzieć: nie, nie chcemy być przedmiotem waszych eksperymentów. Podczas negocjacji w Montrealu Stany Zjednoczone, które są potężnym ośrodkiem przemysłu biotechnicznego, inżynierii genetycznej etc., domagały się zastosowania tutaj liberalniejszych zasad przyjętych przez WTO. Zgodnie z nimi obiekt eksperymentu musi przedstawić naukowe dowody na jego szkodliwość, jeśli tego nie uczyni, zwycięża prawo korporacji. Większość krajów świata stosuje z powodzeniem zasadę ostrożności. Chodzi o rzeczy podstawowe: o obronę prawa poszczególnych społeczeństw do podejmowania autonomicznych decyzji, do dobrowolnego poddawania się eksperymentom, nie mówiąc już o kontroli nad własnymi zasobami i ustalaniu zasad, na jakich obcych kapitał może inwestować w moim kraju. Inaczej mówiąc, chodzi o zachowanie suwerenności, o obronę przed megakorporacjami. Z pewnego punktu widzenia problemy podnoszone w Montrealu były więc bardziej istotne niż w Seattle.

DB: Czy sądzi Pan, że kwestia bezpiecznej żywności mogłaby przysporzyć lewicy elektoratu?

Chomsky: Nie uważam by był to problem akurat dla lewicy. Jeśli określenie "lewica" coś jeszcze znaczy, znaczy ono zajmowanie się potrzebami i prawami przeciętnego człowieka, z czego wynika, że ogromna większość społeczeństwa powinna skłaniać się ku lewicy. I tak chyba rzeczywiście jest. Kwestia bezpiecznej żywności o tyle jest problemem lewicy, o ile dotyczy całego społeczeństwa.

DB: Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej o ruchu studenckim walczącym o lepsze warunki pracy [antisweatshop movement]. Czy różni się on od innych, znanych Panu ruchów?

Chomsky: I tak i nie. W pewnym sensie jest podobny do ruchu przeciwko apartheidowi, z tą różnicą, że uderza bezpośrednio w relacje wyzysku. To jeszcze jeden przykład współdziałania różnych elektoratów. Ruch został zainicjowany przez Charliego Kernaghana z nowojorskiego National Labor Committee i przez inne grupy skupiające działaczy pracowniczych. Studenci zaangażowani w ruch wymusili na rządzie USA opracowanie swego rodzaju kodeksu. Administracja sponsoruje nawet koalicję grup pracowniczych i studenckich, którą jednak wiele innych grup bojkotuje, uważając, że jej działalność prowadzi donikąd.

DB: Studenci nie nawołują do obalenia systemu wyzysku.


Chomsky: Może powinni. Tymczasem walczą o prawa pracownicze. Te same prawa, które starają się gwarantować konwencje MOP. Stany Zjednoczone ratyfikowały bardzo niewiele postanowień MOP. Gorsza sytuacja w tym względzie jest chyba tylko na Litwie i w Salwadorze. Nie oznacza to, że inne kraje respektują postanowienia MOP, ale przynajmniej je podpisują. Stany Zjednoczone nie robią nawet tego.

DB: Proszę mi powiedzieć, co dzieje się na Pana campusie, w MIT. Czy istniej tam ruch obrony praw pracowniczych?

Chomsky: Istnieją bardzo aktywne grupy zajmujące się sprawiedliwością społeczną. Sprawiedliwością w praktyce. Tymi samymi kwestiami, które kazały ludziom wyjść na ulice Seattle. W Stanach nikt nie cierpi tak, jak w krajach Trzeciego Świata, ale pomimo przyrostu gospodarczego większość społeczeństwa jest pozostawiona samej sobie. Międzynarodowe porozumienia ekonomiczne, tak zwane porozumienia wolnorynkowe, mają na celu utrzymanie stanu obecnego.

BD: Jak mógłby Pan skomentować afrykańskie przysłowie, które powiada: "Nie zburzysz domu Pana jego narzędziami".

Chomsky: Jeśli miałoby to oznaczać: nie próbuj poprawiać losu ludzi cierpiących, to nie zgadzam się z nim. Prawda, że scentralizowana władza, korporacyjna czy państwowa, nie zamierza popełnić samobójstwa. Ale to nie znaczy, że nie powinniśmy jej przeszkadzać. Po pierwsze, wykorzystuje ona cierpienie i temu, niezależnie od wszystkiego, należy się sprzeciwiać. Ludzie muszą zrozumieć ile mogą zdziałać dzięki współpracy. Alternatywą będą akademickie seminaria pełne narzekań jak okropny jest system.

[12 kwietnia 2000]
Tłumaczenie Ewa Mikina
Magazyn Sztuki tekst archiwalny z nr 24/00
19 lipiec 2003

 

  

Archiwum

Komiczne polskie prawo
maj 7, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
HAARP - straszna broń USA
luty 5, 2005
Polan
Walka o prawdę, prawo i sprawiedliwość - cd
styczeń 10, 2007
ppłk rez. Edward Makowiecki
Przepraszacze
czerwiec 11, 2005
przesłała Elzbieta
Jelfa - wysokie odszkodowania? - minister wprowadza w błąd.
listopad 21, 2006
Adam Sandauer
Komu bru?dzi ks. T. Isakowicz – Zalewski?
styczeń 31, 2009
Dariusz Kosiur
Wielki Wzrost Potencjału Wschodnii-Południowej Azji
listopad 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Hitler zawsze atakował na wiosnę. Wyjątkiem atak na Polskę.
luty 22, 2003
PAP
Jesteśmy niegospodarnym narodem!
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ten sędzia nie ma zasad"
styczeń 24, 2003
http://www.se.com.pl/
Społeczeństwo tworzy język a nie językoznawcy
listopad 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Opowiastka wigilijna
grudzień 24, 2008
Marek Olżyński
High Risk Credit
sierpień 21, 2007
przysłał ICP
Bojownicy o "wolność"
kwiecień 7, 2007
Piotr Ciszewski
3 V Chicago
maj 6, 2008
z.kolowany
Idea nacjonalizmu na tle idei olimpizmu
sierpień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Nowa wojna - nic nowego
marzec 20, 2007
wasylzly
Platforma programowa anarchosyndykalistów
grudzień 15, 2003
Adrian Dudkiewicz
Brunatna Europa
grudzień 13, 2002
http://haggard.w.interia.pl/nseuropa.html
Zdradliwy w USA miesiąc sierpień?
lipiec 19, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media