ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. 
 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Orwell 2025 w USA 
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
więcej ->

 
 

"Krytyka i prawda" prof. Teresa Grabinska

Krytyka i prawda – wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie lekarzy

Teresa Grabińska

1. Pogląd Akademii Medycznej, że to kodeks etyki lekarskiej zabrania lekarzom krytykowania lekarzy, jest dowodem braku rozumienia tego, czym są zasady etyczne, i to na dwóch poziomach – raz od strony zdrowego rozsądku i intuicji oraz, po drugie, od strony zaawansowanych systemów teorii kultury. Kodeks etyki nie jest zbiorem przepisów ad hoc, lecz musi być on - jak powiada Mirosław Zabierowski – ogólnie kowariantny: ma w celu realizacji pewnego dobra ujmować całościowo przypadki, pomimo ich indywidualności. Po drugie, nie jest to też zbiór przepisów zebranych w jednym miejscu i wyłącznie w nim – a tak, w związku ze sprawą doc. Szychowskiej - błędnie się przekonuje czytelników i słuchaczy. Po trzecie, w tych błędach tkwią lekarze. Dlatego, po czwarte: a) przed zdaniami zbieranymi w kodeks etyki musi być zasada ogólna etyki, której, jak twierdzę na podstawie analizy, b) brak lub niedostateczne jej uwypuklenie w kodeksie etyki wykrył Trybunał Konstytucyjny (TK), a o której jeszcze się wypowiem w innym miejscu. Po piąte, TK nie wyartykułował ani do tezy (a), ani do tezy (b), ponieważ prawnicy przestali podnosić problem zgodności prawa stanowionego z prawem naturalnym, jednak się intuicyjnie na nie naprowadził. Po szóste, okuliści, pediatrzy, ortopedzi, dentyści i dosłownie całe środowisko lekarskie - lekarskich sądów, izb, komisji, lekarzy zrzesznych w poszczególnych partiach, lekarze posłowie i senatorowie, z absolutnie wszelkich ciał formalnych i nieformalnych itd. - stanęło o stopień niżej niż TK. Ponieważ cały ten akapit jest już zbyt trudny dla lekarzy, a także dla dziennikarzy, pisarzy, poetów, prawników, będę to stopniowo od różnych stron wyjaśniać.

2. Otóż krytyka ma być „prawdziwa” - uznał Trybunał Konstytucyjny (TK) i zarazem się ograniczył do tak ogólnego stwierdzenia. Ale co to znaczy prawdziwa? Na to pytanie nie da się odpowiedzieć w kategoriach języka potocznego. Niewątpliwie TK dokonał czegoś ważnego w sensie społecznym: TK złamał język gazety. Po prostu zapytał o to, co trzeba było lekarzom rozstrzygnąć na samym początku, nim zabrały się za doc. Zofię Szychowską ciała dyscyplinarne i sądy lekarzy. Trzeba było dociekać prawdy w kwestii, którą ona zgłosiła najpierw lekarzom a nie gazetom.

3. Tu, w sprawie lekarzy, chodzi o krytykę, której wolność TK istotnie – z jednej strony – ograniczył, a – z drugiej strony - rozszerzył. Ograniczył, bo nie wolno wypowiadać dowolnych opinii; rozszerzył zaś, bo uznał de facto, że przeciwnicy i prześladowcy doc. Szychowskiej, czyli cały świat lekarski i media od r. 1997 nie miały racji, bez sprawdzenia podstaw, aby bezwzglednie zabronić lekarzowi krytyki innego lekarza. To trudna sytuacja do zrozumienia dla lekarzy, którzy odsunęli doc. Zofię Szychowską od leczenia i zniszczyli ją jako uczoną.

4. Po wyroku TK media nieoczekiwanie zawiadomiły, że krytyka może być, ale pod warunkiem jej prawdziwości, a ponieważ w kulturze współczesnej prawda przestała pełnić regultywną rolę na rzecz np. rynku i nie bardzo wiadomo co to prawda, powstała konfuzja. Widać ją w wypowiedziach lekarzy. Mówi się też w mediach o prawdziwości, o krytyce w kontekście prawdy. Na pytanie o prawdę, o krytykę w prawdzie nie da się odpowiedzieć bez teorii kultury, nie tylko bez profesjonalnych analiz meritum sprawy.

5. Zastanawiając się nad jakimś innym przykładem konieczności zanurzenia faktu w ogólniejszą teorię, nad przykładem bardziej znanym z popularyzacji, powiedziałbym, że oceny etyczne wymagają tła, tak jak teoria względności wymaga tła geometrii afinicznej. Nie chodzi tu w ogóle o to, że sądy wartościujące nie są ani prawdziwe, ani fałszywe. Chodzi o to, że tak jak głębsze zrozumienie teorii względności wymaga jej odniesienia do abstrakcyjnej konstrukcji geometrycznej, tak kanon etyczny musi mieć odniesienie do ogólnej teorii kultury. Zanurzenie teorii względności w geometrii afinicznej nie zmienia fizyki, ale pozwala na odniesienie pojęć fizyki, zakorzenionych w empirii, do konstrukcji abstrakcyjnych, co pozwala na myślenie o zjawiskach fizycznych w oderwaniu od konketnych przejawów fizyczności.

6. Od r. 1989 lansuje się, że ważna jest praktyka, a nie teoria (nota bene mimo, że prądy idą z zachodu, to hasła te przypominają marksistowską praxis). Media donoszą, że zawołaniem „praktyka zamiast teoria” chlubią się uczelnie angielskie, unijne. Wiedza typu know how ma zastąpić wiedzę uteoretyzowaną, u której początków jest system aksjomatów i uporządkowany język, co pozwala wyrażać sądy i rozstrzygać o ich prawdziwości i sensowności.

7. Teoria względności dotyczy faktów (empirycznych). Etycy też mówią o faktach i je oceniają. Oceniają je wobec określonych kryteriów. W tradycyjmym kręgu kultury łacińskiej ocena etyczna faktu odwołuje się ostatecznie do norm etycznych przywołanych nie w związku z daną okolicznością faktu lecz (podobnie jak teoria względności odwołuje się do geometrii afinicznej) do ogólnych zasad rozumienia tego czym jest dobro. Wiele ocen etycznych wypowiada się, niestety, intuicyjnie. Wiele orzeczeń uzyskuje się poza układem aparatury pojęciowej, ostatecznie poza odniesieniem do polskich encyklik społecznych i poza odniesieniami dotyczących prawdy i nauki, oraz poza tym wszystkim co nazywam metafizyką szczegółową. W moim rozumieniu Trybunał Konstytucyjny prawidłowo, choć intuicyjnie ustalił, czy przepis paragrafu 52 kodeksu etyki lekarskiej jest zgodny z Konstytucją i w pewnym sensie zastosował koncepcję krytyki immanentnej Mirosława Zabierowskiego, choćby wtedy, gdy wskazał, że krytyka ma swój wewnętrzny przedmiot, który pozwala róznicować prawdę od fałszu. Krytyka nie może być regulowana wyłącznie zewnętrznymi środkami, jak zapisy w kodeksach etycznych takiej czy innej organizacji.

8. Jesli zapisy w kodeksach etycznych organizacji są formułowane prawidłowo, to właśnie u ich podstaw zawiera się głębsza prawda, wobec której ustala się słuszność zapisu. Jeśli w kodeksie etyki lekarskiej jest zapis o ograniczeniu krytyki jednego lekarza w sosunku do innego, to służy on nie po prostu postawieniu lekarza ponad krytyką, lecz służy dobru pacjenta, dla którego zaufanie do lekarza jest jednym z ważnych warunków leczenia. Zatem u podstaw zapisu o ochronie lekarza przed krytyką znajduje się dobro człowieka-pacjenta. Tym bardziej środowisko lekarskie jest zobowiązane do szczegółowego rozstrzygania sporów wewnątrz swojego środowiska. I temu przede wszystkim służy przepis o ograniczeniu krytyki zewnętrznej lekarzy.

9. Doc. Z. Szychowska jest lekarzem i nie musi, choć powinna, znać aparatury naukowej dotyczącej prawdy, krytyki, prawdziwości krytyki. Skrytykowała na poziomie operacyjnym (proceduralnym, w stylu know how), tzn. w ramach języka gazety, zabiegi bolesne, niepotrzebne i bez związku z leczeniem, wykonywane bez zgody rodziców. Były potrzebne być może do pracy naukowej, jednakże zjawia się tu błędne rozumienie terminu nauka. Doc. Szychowska nim publicznie wystąpiła z krytyką, próbowała sprawę kontrowersyjnych zabiegów rozstrzygnąć w gronie lekarzy Akademii Medycznej. Tu jednak, gdzie immanentna krytyka w merytorycznych zagadnieniach powinna mieć miejsce, sprawę zignorowano. Czy decydenci-lekarze lekceważący sprawę wniesioną przez doc. Szychowską nie przkroczyli kodeksu etyki lekarskiej? Skoro naczelnym celem pracy lekarza jest dobro czlowieka-pacjenta, to czy zignorowanie przez lekarzy zastrzeżeń doc. Szychowskiej nie narusza owego dobra?

10. Publiczne doniesienie doc. Szychowskiej na kontrowersyjne praktyki lekarskie, gdy nie znalazła zainteresowania w środowisku lekarskim, nie może być powodem zniszczenia lekarza - doc. Szychowskiej przez środowisko lekarzy. Wskutek zapomnienia(?!), że najwyższym dobrem dla lekarza jest człowiek-pacjent i braku wiedzy o podstawie ogólniejszej każdej zasady etycznej lekarze wpadli w popłoch, znale?li się nagle w pułapce języka potocznego, języka gazety. Różne ciała AM, najeżone wadliwym językiem gazety, ukarały doc. Szychowską karą nagany - zamiast wybić się na wyższy poziom i skorzystać z prac metodologicznych jak i etycznych. Doc. Szychowska odwołała się do sądu pracy i wygrała proces. Dolnośląska Izba Lekarska, kierując się limitowanym językiem, nadal kreowała sprawę tym wadliwym rozumieniem prawdy. Wadliwie sformułowana sprawa trafiła do lekarskiego sądu, który ukarał Docent Szychowską – upomnieniem. A ponieważ zasady metodologii, którymi się zajmuję, nie są znane najwyższemu sądowi lekarskiemu w Warszawie, ten uległ naciskowi implantowanej od r. 1989 kulturze separowania zdarzeń od ich ogólnego tła i wyrok utrzymał. W uzasadnieniu wyroku sąd lekarski wykazał się kompletną nieznajomością istoty krytyki.

11. We współczesnej cywilizacji krytykę się błędnie rozumie, powiedziałabym pozasystemowo, eklektycznie. Zagadnienie krytyki, tego czym jest krytyka jest podstawowe. I właśnie to lekarskim sądom wytknął Trybunał Konstytucyjny - że kodeks etyki lekarskiej jest niezgodny z Konstytucją, jeżeli zakazuje prawdziwej krytyki innych lekarzy. Zatem rzecz dotyczy krytyki. Stąd to zabezpieczające słowo „prawdziwej”. Trybunał stanął po stronie doc. Szychowskiej, chociaż w 99% nikt z lekarzy nie wystąpi tak jak doc. Szychowska. Sprawa doc. Szychowskiej to sprawa lekarzy. Gdyby lekarze chcieli się wgłębić w prawdę, nie byłoby żadnej sprawy doc. Szychowskiej. Innymi słowy TK stanął po stronie pani docent, lecz jednak przeciwko błędnie rozumianej krytyce w języku gazety.

12. Co prawda Trybunał uznał, że sądy lekarskie zbyt szeroko interpretują zakaz krytykowania lekarzy, który zresztą obraża zasadę wolności słowa, jednakże sprawa przedstawia się jeszcze inaczej. Na szczęście Trybunał kierował się ogólną kowariancją (w sensie M. Zabierowskiego), przynajmniej na poziomie intuicyjnym, i to uchroniło Trybunał od błędu. Powinien napisać więcej, że lekarze interpretują zakaz krytyki konkretystycznie, dosłownie, zbyt wąsko, antysystemowo. Trybunał uznał, że nie trzeba zmieniać kodeksu etyki, tylko sposób, w jaki używają go lekarskie sądy, co też nie jest wystarczające, bo w świetle ogólnych podstaw etyki kodeks powinien być inaczej opracowany. Trybunał w istotny sposób de facto naprawił błędny kodeks – co prawda naprawił ad hoc, ale jednak naprawił. Ma to znaczenie dla rozwoju kultury wogóle. Trybunał zaznaczył, że sądy mają badać prawdę, to czy lekarz krytykuje prawdziwie. Jest to wyraz zasady ogólnej kowariancji.

13. Trybunał nakazał badać, czy lekarz działa w interesie publicznym – jest to wypowied? ewidenitnie ad hoc (przy braku określenia czym ten interes jest, właściwsze byłoby wskazanie na dobro człowieka-pacjenta), ale oczywiście chwalebna, prawidłowa. Wypowied? ta zjawia się jednak wbrew językowi gazety. Sądy lekarskie nie robiły tego, co zrobiły z jakiejś złośliwości lecz z nieznajomości tego, co jest kulturowym tłem zapisów kodeksu. Również niewystarczające jest stwierdzenie, cytuję media, „jesteśmy zadowoleni z tego wyroku”, prof. Zbigniewa Hołdy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, bez odwołania się do etyki i jej ?ródeł. Wykazuje się całkowitą nieznajomość tego, czym jest etyka i metodologia, jeżeli się powie, że „gdyby sąd badał sprawę, oceniając ją tak, jak nakazuje Trybunał Konstytucyjny, doc. Szychowska nie byłaby skazana”. A jak ma sąd lekarski badać sprawę, gdy merytoryczne kwestie (będące w zasięgu rozstrzygnięć lekarzy) się bagatelizuje i ekranuje się je zapisami w kodekcie etycznycm - wtórnym wobec prawdziwości rozstrzygnieć merytorycznych i wtórnych wobec zasad etyki jako takiej. Ten pierwszy błąd wytknął Trybunał, podczas gdy drugi błąd tkwi w niszczeniu kultury łacińskiej.



http://www.polskawalczaca.com/posting.php?mode=editpost&p=7161

8 czerwiec 2008
8 czerwiec 2008

przeslala Elzbieta Gawlas Toronto 

  

Archiwum

"Operacja rozbrajania Iraku"
marzec 26, 2003
Smutek po katakli?mie
styczeń 5, 2005
Mirosław Naleziński
Kryterium wyboru kandydatów do samorządów
październik 12, 2006
przesłała Elżbieta
Lista Wildsteina - Wywiad wojskowy jako policja polityczna Czym był "okrągły stół"?
luty 5, 2005
Adam Sandauer
Plan Kołodki
kwiecień 13, 2003
Chaos a wolność słowa
październik 12, 2006
Artur Łoboda
Syn Świętej Jadwigi Śląskiej
maj 26, 2005
Adam Maksymowicz
Mordercy Olewnika
styczeń 23, 2009
...
Portret szmaty
lipiec 22, 2004
PAP
Filantopia i sznur
listopad 17, 2003
Artur Łoboda
Bestialstwo XXI wieku
Porywacze dzieci

kwiecień 29, 2003
Artur Łoboda
Brytyjscy parlamentarzyści. Udają naiwnych, czy faktycznei są aż tacy głupi
kwiecień 19, 2003
PAP
List do Prezydenta RP w sprawie "potępienia" dorobku Feliksa Konecznego
marzec 9, 2007
Mirosław Dakowski
Jak odwrócić uwagę od fiaska w Libanie i w Iraku?
sierpień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Dwa Ruchy Oporu Wygrywaja
grudzień 7, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
"Złoty coraz silniej związany z euro"
styczeń 14, 2003
Artur Łoboda/PAP
"Pieniądze za Krew"
wrzesień 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zaproszenie na odsłonięcie pomnika Romana Dmowskiego
listopad 9, 2006
/-/narodowcy
Dolina Rozpudy czy Dolina Rozpu..tana
luty 20, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Szaron może być sądzony za zbrodnie wojenne
luty 12, 2003
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media