ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
więcej ->

 
 

Czy tarcza nas uszczęśliwi?

Na podstawie danych opublikowanych przez "Rzeczpospolitą" ponad połowa Polaków (58 proc.) uważa, że nasz kraj prowadzi zbyt ugodową politykę wobec Stanów Zjednoczonych. Ja również przyłączam się do tej większości, jako mieszkaniec USA z podwójnym obywatelstwem.
Natomiast z dwóch różnych miejsc ta sytuacja inaczej wygląda, ale zdecydowanie nie jest korzystna dla Polski. Polska od 2002 roku dała się uwikłać w realizację wojskowej strategii U.S. budowy nowego światowego porządku tzw. New Word Order i manifestowaniu amerykańskiego "unilateralism" w Europie.
Administracja Prezydenta George W. Bush prowadzi od 2002 roku z przedstawicielami polskiego i czeskiego rządu negocjacje w sprawie umieszczenia urządzeń rakiet obronnych na ich terenie. Bardziej konkretne rozmowy w sprawie lokalizacji rozmieszczenia X-Band radaru na terenie Czech i wyrzutni rakietowych na razie w ilości 10-ciu na terenie Polski nabrały intensywności w 2006 roku. W dniu 12 lipca ub.r. została przegłosowana w Senacie U.S. poprawka tzw. Senate Amendment 2024 http://iranlegislation.wikispaces.com/space/showimage/Sessions_Amdt.pdf stosunkiem głosów 90-u za, 5-u przeciwnych i 5-u senatorów nie brało udziału w głosowaniu, która umożliwiła włączenie elementu Ground-based Midcourse Defense (GMD) do planu amerykańskiego Ballistic Missile Defense System (BMDS) w Europie.
Przełomowym momentem zatwierdzającym realizację tego projektu kontrowersyjnego dla najważniejszych europejskich członków N.A.T.O. była wizyta prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego w Washington D.C. 16 lipca ub.r. Sprawa umieszczenia w Polsce bazy amerykańskiej tarczy antyrakietowej jest już praktycznie przesądzona, ale problemów do omówienia jest bardzo dużo - powiedział prezydent Lech Kaczyński, (który zgodził się na tarczę) na konferencji prasowej w Washington D.C. po spotkaniu w Oval Office z prezydentem George W. Bush.
Dzisiaj mówienie o tarczy, że jeszcze nie zapadły decyzje, to raczej bajka dla małych dzieci na dobranoc. Problem, jaki ma dzisiaj Polska i USA to (zapewne Amerykanie nie przewidzieli, że bracia Kaczyńscy nie będą rządzić dożywotnio) jak najszybsza aprobata projektu jeszcze w marcu i wszystkich z tym przedsięwzięciem związanych niespodzianek przed i po przez polski parlament. Zapoznaj się z CRS Report for Congress Long-Range Ballistic Missile Defense in Europe (updated z 9 stycznia 2008 roku). http://fas.org/sgp/crs/weapons/RL34051.pdf
Polska i Czechy nie są w stanie wycofać się z wcześniej podjętych decyzji, bowiem wydatki na ten projekt szczegółowo rozpisane zostały już w budżetach wojskowych do 2013 roku. Amerykańska Missile Defense Agency (MDA) na Ballistic Missile Defense System (BMDS) wydała już ponad $100 mld. W roku budżetowym 2008 do 2013 roku agencja przeznaczy następne $50 mld. Wydatki w latach 2009-15 na część europejską systemu Ballistic Missile Defense System (BMDS) przekroczą $4 mld. Zapoznaj się z harmonogramem prac i kosztami instalacji tarczy Department of Defense Fiscal Year (FY) 2009 Budget Estimates February 2008 http://www.cdi.org/pdfs/DOD09MissileDefense.pdf (Block 3, 4, MILCON dotyczą Czech i Polski). Jak Polska może przedłużać i renegocjować dawno zatwierdzony za "friko" projekt?
Poprzez negowanie systemu Ground-based Interceptors (GBI) w silosach instalowanych w Polsce system przeciwrakiet będzie w wersji dwustopniowej, który jeszcze nigdy nie był testowany i jaka może być skuteczność obronna tej dziurawej tarczy, jeżeli obecny trzystopniowy tylko w ok. 80% jest skuteczny. Czy tarcza jest potrzebna dla bezpieczeństwa Polski i zapewni jej mieszkańcom bezpieczeństwo?
Tarcza dla Polski jest do niczego nie potrzebna, ani Polska nie będzie na nikogo napadać ani też inni na Polskę w XXI wieku i to w Europie. Polska jest członkiem N.A.T.O. i Unii Europejskiej w ramach tych układów powinna dbać o swoje bezpieczeństwo. Amerykanie nie kwapią się do bilateralnych wojskowych umów z Polską, a tylko do zwrotu poniesionych kosztów nowej wojskowej technologii, zapewne czekając na wypróbowanie tarczy. Naprodukowany arsenał rakiet trzeba będzie gdzieś zezłomować, ostatnie złomowisko odbyło się na terenie dawnej Jugosławii. Polski rząd powinien też ustalić koszta, jakie będzie ponosił w ramach bezpieczeństwa, bo bezpieczeństwo w wydaniu amerykańskim zawsze kosztuje (kilkaset żołnierzy do obsługi 10 silosów z rakietami), tylko trzeba się upewnić ile mld dolarów rocznie.
Wymiana gospodarcza Polski z USA przypomina tę byłą z ZSRR to tylko w zawrotnym tempie zadłużanie się, a gdzie te mld dolarów po tak hucznym „offset" za F-16. Polski rząd miota się w swoich oczekiwaniach i żądaniach wobec USA w celu zmodernizowania swojej armii. Czy w ogóle współpraca wojskowa jest możliwa, bo i jaka inna?
Na terenie Polski w ramach N.A.T.O. (30% kosztów pokrywa USA) zostało zrealizowanych lub jest wiele wojskowych projektów, w których uczestniczą amerykańskie firmy i ta współpraca układa się ?le lub bardzo ?le. To na pewno będzie miało odd?więk w rozmowach na temat wojskowego zaangażowania w modernizację.
Jakie amerykańskie duże firmy pracujące dla sektora wojskowego odważą się na duże międzynarodowe kontrakty, jeżeli na terenie Polski nie ma przedstawicielstw firm lobbyingowych z USA. Polska również nie prowadzi działalności lobbystycznej w USA. Robiąc w Ameryce milionowe interesy trzeba też i te miliony inwestować w lobbying?
Duże amerykańskie kompanie muszą mieć gwarancję, że za ich uczciwie zarobionymi pieniędzmi i zainwestowanym kapitałem stoi wpływowa grupa lobbyingowa, w każdej chwili chroniącą ich dobra. Dla każdej amerykańskiej firmy gdzie udziałowcami są prywatni ludzie, rząd, prezydent, dyplomacja nie są gwarantami ich bezpiecznie zainwestowanego kapitału, bo dzisiaj przedstawiciel rządu jest a jutro, pojutrze i na zawsze już go może nie być (przykład premiera Jarka)?
Nad bezpieczeństwem i przestrzeganiem umów oraz gwarancją zainwestowanego kapitału nie na rok czy dwa lata, tylko na lata czuwają firmy lobbyingowe i ich przedstawicielstwa w różnych krajach. Osiem lat sprzyjających i dobrych stosunków z administracją prezydenta George W. Bush zmieniające się rządy zaprzepaściły ten okres przez „nie kumatą" dyplomację i brak wiedzy od kuchni na temat amerykańskiej polityki. Czy tylko firmy lobbyingowe są tym lekarstwem na sukces i współpracę?
Polska w mniemaniu U.S. nie jest krajem Burkina Faso, ale blisko i o takim samym wzroście GDP, lecz największym atutem naszego kraju jest duża Polonia. Sukces gospodarczy i polityczny Polski z U.S. przełożyć się może tylko na dobrze zorganizowaną Polonię mającą wpływ na życie polityczne w tym kraju i cieszącą się szacunkiem innych. A jak jest naprawdę. Kongres Polonii Amerykańskiej największa organizacja i zasłużona skupiająca największą ilość polonusów, to organizacja o statucie organizacji charytatywnej. Na terenie USA działalność polityczną mogą prowadzić tylko odpowiednio zarejestrowane organizacje. Pamiętam jak indywidualnie rozpoczynałem działalność politycznie lobbyingową od 2002 roku to pracownicy Kongresu Polonii Amerykańskiej mieli zakaz wstępu do White House w Washington D.C. i myślę, że ten zakaz obowiązuje do dzisiaj. Dlaczego ważnym czynnikiem w poprawnej współpracy Polski z USA jest zorganizowana politycznie Polonia?
W organizacjach politycznych i lobbyingowych na terenie U.S. nie mogą uczestniczyć osoby, które nie mają obywatelstwa Stanów Zjednoczonych i nie mogą być finansowane przez nie obywateli i firmy zagraniczne. Wydawać by się mogło, że ten przepis zamyka drogę do lobbyingu dyplomatom obcych krajów, które jednak na potęgę prowadzą działalność lobbyingową, a strumień dolarów płynie w obie strony. W postaci różnych dotacji i finansowania zagranicznych projektów, a dolary w legalny sposób wracają do USA i pokrywają koszta działalności politycznej kontrolowanej przez swoją diasporę. To tylko jeden z licznych przykładów finansowania działalności lobbyingowej na terenie U.S. a korzyści, jakie odnosi się to stosunek 5 do 1 co do wydanych kosztów i załatwione sprawy w zaciszu gabinetów i bez rozgłosu.
W Washington D.C. wiele państw wykorzystuje silny lobbying do załatwiania swoich spraw inwestując setki milionów dolarów. Dla Egiptu np. pracuje 100 profesjonalnych lobbystów, podobnie dla Turcji i Izraela. Zapewne dziwimy się, dlaczego te państwa dostają pomoc idącą, w miliardy dolarów, a jednak ogromna cześć tych pieniędzy wraca ponownie finansując polityków.
W Polsce słowo lobbysta nie najlepiej kojarzy się, bowiem politycy bez sprecyzowanych zasad i praw niefartownie rozpoczęli swój sejmowy lobbying, ale USA też ma swojego bohatera lobbystę. Pamiętacie aferę związaną z Jack Abramoff, jeden z najskuteczniejszych w historii USA lobbystów, w samym 2006 roku średnio $7 mln dziennie wydawał na lobbying z federalnym rządem. Ameryka rządzi się swoimi prawami i należy o tym pamiętać. Zdjęcie i uśmiech Prezydenta USA czy też klepanie po ramieniu to nie wszystko we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Lobbysta to tutaj uznany zawód oraz uregulowany odpowiednimi przepisami.
Patrząc wstecz na historie Polski to dyplomacja nigdy nie była mocną stroną Polaków i może, dlatego kraj ten tracił niepodległość i był niewiele znaczącym tak, jaki i dzisiaj, a górę zawsze brały tylko swary i celowo prowokowane wewnętrzne kłótnie, a nie dbano o interes kraju.
Od początku swojej indywidualnej politycznej działalności na rzecz partii republikańskiej, dostrzegam ogromny postęp w działalności Federacji Rosyjskiej na rzecz lobbyingu. Rosja to utalentowany uczeń, który już przerasta swoich nauczycieli w globalnym wyścigu. Dzisiaj największe i najskuteczniejsze firmy lobbyingowe z Washington D.C. mają swoje przedstawicielstwa w Moskwie (1) i St. Petersburg (12), to taka tutaj nastała moda, że prestiżu dodaje obecność w Moskwie najdroższym mieście świata. Badanie objęło 143 miasta położone na 6 kontynentach świata. Tuż za Moskwą w rankingu uplasował się Londyn, a pierwszą piątkę zamykają Seul, Tokio i Hong Kong. Według Nathalie Constantin-Metral z Mercer na „sukces" Moskwy wpłynął wzrost wartości rubla w stosunku do dolara amerykańskiego, a co za tym idzie wzrost cen nieruchomości.
Tak to już bywa na świecie, że bogaty z bogatym zawsze się dogadają, a biedny płaci frycowe. Na terenie Rosji w ostatnim czasie powstało wiele biznesowych prywatnych projektów w sektorze paliwowym i nie tylko, których właścicielami są Amerykanie, stąd bierze się taki boom lobbyingowy. Pamiętać należy o tym, że politykę finansują ogromne korporacje i politycy tylko od nich są zależni a nie od wyborców. Polska powinna wykorzystywać sprzyjającą sytuacje polityczną do jak największych zysków gospodarczych a nie tylko poprawnej politycznie usłużności za dziękuję. Rosjanie wykorzystują amerykański lobbying i przejmą następne kluczowe dla polskiej gospodarki firmy, bo dolary nie mają sentymentu dla biednych. Bierzcie przykład ze współpracy w sektorze paliwowym z Bułgarii, Węgrów, Włoch, Grecji, Turcji, Niemiec im współpraca z Rosją nie wadzi ani też nie przeszkadza a polska polityka energetyczna zmierza do krzesania łuczywa. Apetyty na polską republikę naftową prysły w Iraku, bo USA nie ma zwyczaju dzielić się łupami, a dzienne obecne wydobycie surowców w Iraku zapewnia Pentagonowi popyt na paliwa dla całej US Army.
W tym roku świat wkracza w tzw. „The Peak of Word Oil Production" lub jak kto woli „global Peak Oil" więcej już ropy naftowej nie da się wyprodukować (bez ogromnych nakładów i nowych głębinowych wydobywczych technologii) a popyt na surowce rośnie niewspółmiernie do wydobycia. Przewiduje się, że już w trzecim kwartale tego roku cena za baryłkę ropy naftowej może dojść do $200.00. Wysoka cena ropy naftowej nie jest tylko odzwierciedleniem braku surowców, ale też i spadającą wartością dolara (porównaj cenę złota).
Spowolnienie gospodarczego rozwoju świata, a drobne w tym roku a duże w następnym perturbacje amerykańskiej ekonomii nie oznaczają już końca Ameryki lub też dolara, to tylko przejściowy okres do następnego sztucznego gospodarczego boomu. Od wielu lat ekonomia USA już nie funkcjonuje, a gospodarczy boom narzucają „bubble cycle", które zastępują biznesowe cykle.
Pamiętamy wczesny 2000 rok i kryzys dot.com. Boom internetowy kreował biliony dolarów fałszywego bogactwa w dniu 10 marca 2000 roku NASDAQ traded osiągnął 5,132.52 a zamknął się wartością 5,048.62. Dow Jones Industrial Average 14 stycznia 2000 roku wynosił 11,722.98, a dzisiaj 8 lat pó?niej dane z piątku 7 marca br. wynosi 11,893.69, NADAQ 2,212.49 a cały czas ekonomia ma się dobrze w USA. Wyznacznikiem sprawnej ekonomii kraju jest wzrost na giełdzie, ale amerykańską ekonomią rządzą inne prawa a GDP oczywiście naliczany inaczej niż w innych krajach też ciągle rośnie. Wykreowano $7 bilionów (trillion U.S.) fikcyjnego bogactwa na dot.com, aż w końcu nastąpił krach fikcyjnego majątku i tak jeden „bubble" cykl wspomaga drugi. Od 2001 roku do 2002 pobudzając ekonomie po krachu internetowym, Federal Reserve Funds Rate zredukował stopy procentowe z 6% do 1.24%, a także London Interbank oferował taką samą stopę na adjustable-rate mortgage (ARM). W Stanach Zjednoczonych koszt hipoteki na nieruchomości o wartości $500,000.00 spadł do płatności hipoteki o wartości $250,000.00 domu kupionego dwa lata wcześniej. Sytuację szybko wykorzystały budowlane kompanie deweloperskie. Następny budowlany boom „housing bubble" startujący ok. 2003 roku to problem z tzw. „securitize" lub „subprime mortgage crisis". Tym razem to tylko $12 bilionów (trillion US) fikcyjnego bogactwa, a płaci za to cały świat, natomiast pazerność i głupota bankowców z całego świata nie zna granic. Żyjąc tutaj to wiem, że zaplanowany „housing bubble" sfinansował wojnę w Iraku, a także jest zaliczką na następny „bubble" tym razem na alternatywne ?ródła energii i infrastrukturę.
Udział w życiu politycznym USA jest bardzo ważny, bo potrafi pomóc w podejmowaniu decyzji na przyszłość i prawidłowo inwestować, dlatego też i kosztuje. W każdym biznesie jak nie wydasz to i nie zarobisz, ale ten pierwszy krok do szczęścia to jest wydatek.
Odniosę się też do wypowiedzi wytrawnego amerykańskiego polityka profesora Zbigniewa Brzezińskiego, sugerującego że wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygra kandydat Partii Demokratycznej, a wtedy Waszyngton może odstąpić od rozmieszczenia elementów swojej tarczy antyrakietowej w Europie. Zapomniał dodać, że na myśli miał Barack Obama, a nie byłą pierwszą damę Hillary Clinton. Doradztwo w polityce zagranicznej w kampanii wyborczej Barack Obama to wyłącznie strategia profesora, który odkrył talent i popiera swojego protegowanego i nie jest to tajemnicą w USA.
Kandydat na prezydenta w swoim Obama - Caucus4Priorities deklaruje, że: po pierwsze - zatrzyma comiesięczne wydatkowanie $9 mld na wojnę w Iraku, po drugie - obetnie miliardowe nieekonomiczne wydatki rządu, zatrzyma niepewne inwestycje w „missile defense systems", powstrzyma militaryzację kosmosu, ograniczy wydatki na budowę nowych systemów bojowych, stworzy specjalną niezależną komisje „Defense Priorities Board" która doradzać będzie i usprawiedliwiać odrzucone zbędne wydatki, po trzecie - będzie dążył do ustanowienia świata bez broni atomowej, a z Rosją rozpocznie rozmowy o ICBM's w celu dokonania głębokich cięć w arsenale nuklearnym obu wojskowych potęg, po czwarte zadba o etykę i odpowiedzialność rządu, obiecuje też ukrócenie działalności federalnych lobbystów w sektorze wojskowym.
W tym roku pierwszy raz w życiu wybrałem „voting ballot" demokratyczny żeby oddać głos na senatora z Illinois kandydującego na stanowisko prezydenta USA, ale dzisiaj jednak straciłem tą pewność na jego wygraną po prawyborach w stanie Ohio i Texas (w Texas maszynowe liczenie wygrała Clinton 51%-47%, ręczne liczenie (paper ballot, caucus results) wygrał Obama 56%-44%). Delikatnie mówiąc znowu maszyny do głosowania Diebold były łaskawsze dla Hillary Clinton.
Jednak ciśnie się na usta powiedzonko Józefa Stalina "It's not the people who vote that count. It's the people who count the votes." Mogę się mylić, bo jestem tylko człowiekiem, ale Ameryka to kraj odporny na cuda a poprawność polityczna musi być zachowana.
Rok ten może być bardzo przełomowy w Stanach Zjednoczonych i obfitować w niespodzianki, ale wiele narastających problemów nie da się szybko rozwiązać.
11 marzec 2008

Gregory Akko 

  

Archiwum

POLSKA - UNIA 14
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Oskarżam
maj 1, 2006
Jacek Bartyzel
Bandytów zwalniają, policjantów oskarżają
padziernik 5, 2005
PAP
Polski rząd wyraził dziś zgodę na podpisanie Traktatu Akcesyjnego z Unią Europejską.
kwiecień 8, 2003
Dwa odrębne światy...
marzec 3, 2008
tłumacz
Mydlenie Oczu na Temat Iraku
listopad 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Nie ma pieniędzy dla pielęgniarek, nauczycieli, na zasiłki dla bezrobotnych, ale na eurodemagogię będzie 2 razy więcej.
grudzień 4, 2002
PAP
Lech Kaczyński zachował się godnie
maj 14, 2006
StefanDetko
Pokonać bestię i zająć jej miejsce
sierpień 7, 2004
PAP
Francja przoduje w budowie elektrowni nuklearnych
marzec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Uzasadnienie wyroku na Rywina
lipiec 30, 2004
Lepper nie ufa Kołodce, chce rozliczyć prezydenta
lipiec 30, 2002
PAP
Czy Polacy to idioci?
maj 4, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Recent dealings in Russian weapons. Video presentations. Ostatnie transakcje rosyjskim uzbrojeniem - materiał video
wrzesień 27, 2008
tlumacz
Moralna odpowiedzialność za POLSKĘ
kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
Raport ONZ: Ponad połowa bogactwa całego świata jest w rękach zaledwie 2% populacji
grudzień 8, 2006
bibula
Meldunek z podróży do "czarnej dziury" Europy
sierpień 30, 2006
Marek Głogoczowski
W pogoni za pewnym zyskiem, czyli "gospodarka" spekulacji
lipiec 5, 2002
Zbigniew Żukowski
Nęcąca...Propozycja.?
grudzień 16, 2008
N.Kuryłło
Gwiazdy Baletu Teatru Bolszoj w Polsce
styczeń 8, 2004
Makroconcert Sp. z o.o.
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media