|
Bank żąda, Polska musi?
|
|
Bank Światowy domaga się od polskiego rządu prywatyzacji kopalń, płatnych szpitali, ograniczenia pomocy państwa.
Dokument z marca 2002. Poufny. "Strategia pomocy dla kraju na lata 2002-2005. Projekt do dyskusji" (Country Assistance Strategy, CAS) autorstwa ekspertów Banku Światowego. To zbiór rad nie do odrzucenia, których wdrożenie otworzy dla rządu kredyt w wysokości 1,2 mld dolarów w latach 2003-2005. Tyle, że przyjęcie tych warunków będzie oznaczać dalsze zaciśnięcie pasa przez większość Polaków i prywatyzację reszty przedsiębiorstw państwowych, w tym kopalń i hut.
Poniżej przedstawiamy - jako pierwsi w Polsce - wybrane "perełki" z tego dokumentu.
punkt 13 "Spowolnienie gospodarcze uwypukla potrzebę powrotu do zdecydowanego wdrożenia reform strukturalnych i makroekonomicznych".
Czyli powrót do polityki Buzka, która wciągnęła Polskę na granicę recesji.
pkt 15 "Ubóstwo w swojej ostrej formie nie jest w Polsce szczególnie rozpowszechnione, ponieważ kraj posiada tradycyjnie wszechstronny system ochrony socjalnej i usług socjalnych - z drugiej strony, jest to system niewystarczająco skuteczny w obszarze identyfikacji świadczeniobiorców, w związku z czym jest on obecnie główną przyczyną braku równowagi w budżecie".
Tłumacząc biurokratyczną nowomowę - chodzi o to, że trzeba ograniczyć pomoc socjalną, bo za dużo kosztuje ona budżet. Można więc spodziewać się nagonki na różne grupy społeczne, korzystające jakoby niesłusznie z pomocy państwa, tak aby rząd mógł obciąć im pomoc socjalną.
pkt 17 "Szybsze tworzenie miejsc pracy napotyka na pewne bariery, m.in. bardzo sztywne regulacje rynku pracy, oparte na przestarzałym Kodeksie Pracy, bardzo wysokie ustawowe wynagrodzenie minimalne, które zniechęca pracodawców do tworzenia miejsc pracy dla pracowników niskowykwalifikowanych, oraz wysokie podatki od wynagrodzeń".
Tradycyjna demagogia liberałów - w ostatniej dekadzie płaca minimalna w Polsce oscylowała wokół 40%, ale z tendencją do obniżenia się. Okazuje się, że wraz ze skokowym wzrostem bezrobocia - w 1999 r. - płaca minimalna osiągnęła swój najniższy poziom w minionej dekadzie - 32,6% średniej płacy. Czyli, wbrew nowemu dogmatowi płaca minimalna spadała, a bezrobocie rosło. O kłamstwach wokół Kodeksu pracy pisaliśmy w ostatnim numerze. Wysokie podatki od wynagrodzeń to m.in. składka na ZUS - gdyby pracodawcy jej nie płacili, to wypłacaliby mniejsze pensje, za które i tak pracownicy musieliby odkładać na emerytury.
pkt 25 "Niewłaściwa struktura cen węgla, gazu i elektryczności nie pozwala na konkurencję pomiędzy poszczególnymi typami paliw, ani w ich obrębie. Pomimo osiągnięć reformy (górnictwa - sic! - jc), sytuacja sektora węgla kamiennego jest nadal chwiejna. W sektorze gazowniczym panuje monopol przez co jest on nieefektywny. Prywatyzacja sektora energetyki została znacznie spowolniona, a prywatyzacja sektorów węgla i gazu jeszcze się nie rozpoczęła. W obu sektorach konieczny jest "wstrząs", który pozwoli na likwidację nadmiar nieefektywnych mocy produkcyjnych."
Drżyjcie górnicy - rząd ma iść w ślady Margaret Thatcher. Kopalnie do prywatyzacji, koniec specjalnego statusu górnika, masowe zwolnienia.
pkt 25 cd (o "przeszkodach na drodze dalszego rozwoju gospodarczego Polski") "Ponadto, Polska ma bardzo sztywne regulacje rynku pracy i silne związki zawodowe".
Związki zawodowe tradycyjnie już są wrogiem dla liberałów. Boją się, co akurat związkom wystawiałoby dobra ocenę.
pkt 26 "Istnieje również potrzeba lepszego ukierunkowania programów socjalnych, tak aby trafiały do naprawdę potrzebujących, podniesienie jakości i dostępności usług zdrowotnych oraz poprawa jakości i dostępu do edukacji, zwłaszcza na obszarach wiejskich".
Pomysł MFW jest proste - ciąć wydatki sektora usług publicznych, a równocześnie podwyższać ich jakość. Jak to jest możliwe - to wiedzą tylko eksperci.
pkt 28 "Kluczowym warunkiem takiej zmiany punktu ciężkości (polityki makroekonomicznej - przyp. jc) jest zaostrzenie w średnim terminie polityki budżetowej tak, aby ułatwić obniżenie stóp procentowych".
pkt 40 "Polska znalazła się na etapie, w którym będzie musiała zakończyć proces przechodzenia na gospodarkę w pełni rynkową poprzez prywatyzację pozostałych, często dużych zakładów państwowych. (...) Kolejne prywatyzacje powinny objąć bank - kasę oszczędności, PZU, przewozy pasażerskie i towarowe oraz tradycyjny przemysł ciężki, w szczególności hutnictwo i górnictwo. Jeżeli prywatyzacje zostaną przeprowadzone właściwie, przekazanie produkcji w ręce prywatnych właścicieli w oczywisty sposób (sic! - jc) będzie prowadzić do lepszej produktywności i wydajności, które są czynnikiem kluczowym dla zdrowego rozwoju".
Prywatyzacja przewozów pasażerskich i towarowych w przypadku brytyjskich kolei zakończyła się katastrofą - pogorszeniem jakości usług, cen, i rosnącymi dotacjami od państwa. A więc nie jest ta wyższość prywatnego widoczna "w oczywisty sposób". Bank Światowy zostawia sobie jednak bramkę, gdyby prywatyzacje zakończyły się podobnie jak w Wielkiej Brytanii zawsze można zrzucić winę na "niewłaściwe przeprowadzenie prywatyzacji".
pkt 51 "Rozwój gospodarczy musi być w większym stopniu zorientowany na tworzenie nowych miejsc pracy; pewne działania mogłyby się tu okazać pomocne - zmiany w Kodeksie Pracy, uelastyczniające zasady zawierania umów o pracę, zmniejszenie kosztów pracy przez stopniowe zmniejszanie podatków od wynagrodzeń, zróżnicowanie płacy minimalnej według grup wiekowych i być może również według regionów (...)".
pkt 66 (Warunki uruchomienia kredyty Banku Światowego w wysokości 1,2 mld dol. w latach 2003-2005). "Proponowane wyżej pożyczki zakładają utrzymanie należytego (sic! - jc) systemu makroekonomicznego, łącznie ze zmniejszaniem deficytu budżetowego w roku 2002 i pó?niej. Nowe pożyczki nie byłyby udzielane jedynie w bardzo mało prawdopodobnym przypadku istotnego cofnięcia się na drodze reform i/lub utrzymującego się złego zarządzania fiskalnego, jak też braku zrównoważenia polityki fiskalno-monetarnej."
Czyli gdyby rząd był naprawdę lewicowy i próbowałby robić lewicową politykę, to BŚ nie udzieliłaby pożyczki. I tak byłoby dobrze. Ale BŚ wierzy jak widać w premiera Millera i ministra Belkę ("mało prawdopodobne cofnięcie").
pkt 67 "Każde z podejmowanych działań będzie powiązane z przyjęciem i początkowym wdrożeniem reform związanych z celami projektu. (...) Szczególnymi warunkami uruchomienia programu byłyby:
Edukacja - Przyjęcie przez rząd i zapoczątkowanie wdrożenia programu reform systemu edukacyjnego, będących kontynuacją reformy z roku 1999 r. Reformy powinny być utrzymane w ramach ograniczeń budżetowych i mieć na celu poprawę jakości wyników (...).
Druga pożyczka zdrowotna - Przyjęcie i wdrożenie działań mających na celu utrzymanie reformy ochrony zdrowia z 1999 r. w ramach istniejących ograniczeń budżetowych, poprzez np. racjonalizację cenników kas chorych, przyjęcie płatności dla usługodawcy za usługi szpitalne (...)
Trzeci projekt węglowy - Przyjęcie i zapoczątkowanie wdrożenia programu pełnej prywatyzacji polskiego sektora węglowego (...)"
I wszystko jasne: mniej kasy na szkoły, a ma być lepiej, trzeba zalegalizować opłaty za szpitale, należy przystąpić do prywatyzacji górnictwa.
Po ogólnoświatowej fali krytyki Bank Światowy zmienił nieco taktykę działania. Nie chce już przedstawiać się jako technokratyczny twór bezdusznych ekonomistów. Od 1999 r. ultraliberalne programy dostosowawcze, promowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, pojawiły się w nowym "opakowaniu", jako Strategiczne Ramy Walki z Ubóstwem (CSLP - skrót fr., PRSP - ang.), wypracowane "we współpracy ze społeczeństwem obywatelskim", i mające łączyć ogień z wodą - a więc twardą politykę liberalną z walką przeciwko nędzy.
"Strategia pomocy dla Polski" również jest konsultowana m.in. z "polskimi instytucjami społeczeństwa obywatelskiego" - spotkanie przedstawicieli Banku Światowego z działaczami zainteresowanych organizacji pozarządowych odbędzie się m.in. 19 kwietnia w Katowicach. Jako, że znaczna część tych organizacji utrzymuje się z zachodnich dotacji (np. Fundacji Batorego) nie należy się spodziewać zbytniej krytyki z ich strony (choć ATTAC-Polska również wprosił się na to spotkania). W deklaracji kampanii antyzadłużeniowej Jubileusz Południe z maja 2001 r. można zresztą przeczytać "Jesteśmy zaniepokojeni sposobem, w jaki CSLP są wykorzystywane przez Bank Światowy i MFW, by dokooptować organizacje pozarządowe, tak by "radziły" one swoim rządom w imieniu tych instytucji".
Polski ruch związkowy, o ile nie chce stracić wiarygodności w oczach swych członków, prospołeczne organizacje pozarządowe (jak ATTAC), polska lewica muszą rozpocząć kampanię na rzecz zerwania z dyktatem Banku Światowego. Pierwszą okazją do tego może być już manifestacje 1 Maja.
Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju, popularnie zwany Bankiem Światowym powstał latem 1944 r., podczas konferencji w amerykańskim mieście Bretton Woods. Wraz z MFW miał on czuwać nad nowym, powojennym ładem ekonomicznym. Instytucje te są zdominowane przez państwa zachodnie, a zwłaszcza Stany Zjednoczone - nigdy ich szef nie wywodził się z krajów np. Trzeciego Świata, a prawo głosu uzależnione jest od wniesionego wkładu pieniężnego, a nie od liczby mieszkańców. Dlatego, gdy Zachodowi zaczęła przeszkadzać zbyt demokratyczna ONZ (jeden kraj - jeden głos), postawiono właśnie na te instytucje.
Po wybuchu kryzysu zadłużeniowego na początku lat 80. instytucje te przekształciły się w strażników czuwających nad spłacaniem długów przez państwa Trzeciego Świata (a i Polskę). By wyciągnąć z tych państw środki na spłatę zadłużenia wprowadzono tam plany dostosowania strukturalnego, którego odmiana był plan Balcerowicza.
Instytucje z Bretton Woods miały sprzyjać stabilizacji gospodarki światowej, wsparły jednak jej deregulację, czego efektem, były choćby niedawne kryzysy finansowe w Argentynie, Azji Południowo-Wschodniej, czy Rosji. Miały wspierać rozwój gospodarczy słaborozwiniętych krajów i walczyć z biedą, a stały się żandarmami wierzycieli, dbającymi o ich długi (to tak jakby agencja od ściągania długów równocześnie pocieszała dłużników, że robi to dla ich dobra).
Sowicie opłacani eksperci nie potrafili przewidzieć żadnego z większych kryzysów finansowych, odsetek ich nietrafionych prognoz ekonomicznych jest wyższy niż tych, które się sprawdziły. MFW i BŚ miały nie kierować się polityką, a tymczasem w praktyce są instrumentami w rękach najbogatszych państw, a przede wszystkim Stanów Zjednoczonych. Nie dziwi więc, że szczytom tych organizacji towarzyszą liczne protesty, jak np. w Pradze czy Waszyngtonie.
"Złodzieje z lepszych sfer" - historia MFW i Banku Światowego ukazała się w nr. 9/2000 r. "Robotnika Śląskiego"
|
|
17 styczeń 2003
|
|
Jan Czarski
|
|
|
|
The Age of Solzhenitsyn
sierpień 25, 2008
Alexei Bayer
|
List otwarty do Jerzego Urbana
luty 6, 2006
Izaak Mosze Goldberg
|
Zmarł Kazimierz Dejmek
styczeń 1, 2003
Artur Łoboda / PAP
|
Gregory Akko
wrzesień 5, 2005
Krzysztof Sarnecki
|
Wierność Ojczy?nie
czerwiec 17, 2005
przesłała Elżbieta
|
Dwie miary
luty 3, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kto może zmieniać nasz język?
maj 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Polscy dziennikarze potraktowani jak przestępcy
listopad 18, 2003
www.onet.pl
|
Okupowane ziemie Arabów krainą nędzy i rozpaczy
styczeń 14, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Morderstwo Kennedy'ego w świetle propagandy rzeczywistych zabójców-podwójne dno skandalu
luty 7, 2008
Dawid Jakubowski
|
"Misja"
kwiecień 18, 2003
|
Kraj bez perspektyw
lipiec 10, 2004
Adam Wielomski
|
Pozwolilem sobie skopiowac ten wiersz
sierpień 1, 2004
jasiek z toronto
|
Kryzys w Rosji sprzyja Chinom. Ale w jaki sposób?
sierpień 19, 2008
tłumacz
|
Zgodnie z przewidywaniami - Prezydent nie przyszedł
marzec 15, 2005
(PAP/zaprasza.net)
|
Ruch Przełomu Narodowego
czerwiec 19, 2008
Dariusz Kosiur
|
Łatwy łup
grudzień 4, 2003
Artur Łoboda
|
POLISH PROGENITOR AND STALIN
kwiecień 9, 2008
Bogdan "Trzy Radla"
|
Dlaczego gwiazda spadła z firmamentu?
listopad 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kiedy koniec kłamstw?
lipiec 24, 2007
oprac.J. C.
|
więcej -> |
|