|
Czy lądowanie na księżycu nakręcono w Hollywood?
|
|
Pierwszy rosyjski sputnik poleciał w kosmos w 1957 roku, pierwszy pies w tymże samym roku, pierwszy kosmonauta Jurij Gagarin w 1961 roku.
Amerykanie, których technika miała być najwyższa, potęga militarna największa, a demokracja najwspanialszą wartością cywilizacyjną, zaciskali pięści, zgrzytali zębami i bombardowali napalmem wioski wietnamskie.
W takich chwilach można dopuścić się wszystkiego, każdego łgarstwa, każdej manipulacji, każdego oszustwa. Bo Ameryka, która w ostatniej wojnie światowej nie poniosła żadnych strat na swym terytorium, a zarobiła na dostawach broni miliardy dolarów, raptem w 24 lata po zakończeniu tej wojny zaczyna zdecydowanie przegrywać w wyścigu technologicznym z Rosją, z krajem, który poniósł w II wojnie światowej największe straty ludzkie i materialne. Stawało się jasne, że system planowej, państwowej gospodarki jest znacznie bardziej wydajny od systemu kapitalistycznego. Konsekwencją tego mogło być załamanie się tego systemu. Trzeba było ratować się poprzez udowodnienie, że można z Rosją wygrać na polu propagandy odnosząc spektakularny sukces w wyścigu technologicznym. Takim sukcesem mogło być lądowanie na księżycu. Rosyjskie badania kosmiczne były zbyt dobrze strzeżoną tajemnicą by można było mieć rzeczywisty obraz tego do czego zdolni byli naukowcy rosyjscy. A czasu było mało, za mało by wysyłać na księżyc rakietę z księżycowym robotem, małpą, czy kanarkiem w klatce. Zdecydowano się na człowieka.
Kiedy nad problemem zastanawia się kilkaset ludzi, wnioski mogą być znacznie bardzie obszerne i bardziej różnorodne, niż gdy zastanawia się nad tym problemem tylko jeden człowiek nie mający z badaniami kosmicznymi żadnego do czynienia.
Ale i laik wie, że lot samolotu śmigłowego możliwy jest dzięki śmigłu i oporowi powietrza, że skrzydła samolotu odgrywają w tym przypadku znaczącą rolę, że sterowanie samolotu również możliwe jest dzięki temuż oporowi wykorzystywanemu poprzez zmianę kontu płatów sterowych. To samo ma miejsce w samolotach odrzutowych. Opór powietrza powoduje, że wyrzucane spaliny biją w to powietrze odpychając od niego sam samolot. Człowiek skacze do przodu, czy do góry dzięki temu, że odbija się od ziemi. Dla nogi ludzkiej opór powietrza byłby zbyt słaby by unieść ciężar całego ciała. Możemy machać nogami w powietrzu bez żadnego widocznego efektu.
Wysłać człowieka na księżyc, dysponując takimi rakietami, jakie były w 1969 roku to sprawa dosyć prosta. Obliczyć trajektorię lotu, konieczną siłę ciągu i potrzebną prędkość początkową i rakieta leci aż do celu jak pocisk karabinowy. Tyle tylko, że uczynili to wcześniej Rosjanie. Amerykanie muszą w rakietę posadzić człowieka, lub kilku ludzi. Rakieta musi zatem wyhamować. Ale jak skoro w przestrzeni kosmicznej nie ma oporu powietrza. Zatem rakieta przechwycona przez przyciąganie księżyca, krąży wokół niego. Od rakiety odłącza się w tym czasie oddzielny pojazd i ląduje na księżycu. I znów jak, skoro nie ma tam atmosfery. Nie ma tam wody, pary wodnej. A nawet, jeśli były by jakieś gazy tworzące wokół księżyca jego atmosferą, to czy nie nastąpiłby ich samozapłon, lub czy ich zagęszczenie było by na tyle duże, by dawało potrzebny do lądowania opór. Amerykanie nie mieli na ten temat żadnych danych, bo takich badań nie było, nie wysyłali wcześniej na księżyc żadnych pojazdów, które na miejscu badałyby skład atmosfery księżycowej. Jeszcze gorzej sprawa przedstawiałaby się z powrotem. Ze startem z księżyca w stronę krążącej wokół niego rakiety. Księżycowy pojazd, mógłby wyrzucać z silnika odrzutowego spaliny a one wchłaniane byłyby w próżnię bez zadniego efektu odrzutu. Ruch do góry mógłby mieć miejsce i w próżni, ale tylko wówczas, gdyby pojazd umieszczony był w lufie, tak jak pocisk karabinowy. Sprężenie spalin powodowałoby wówczas wystrzał pojazdu w drogę powrotną. Zakładając jednak, że byłaby tam jakaś atmosfera, że pojazd mógłby wystartować, to nie mając absolutnie ścisłych danych co do jej zagęszczenia nie można było by obliczyć prędkości poruszania się pojazdu i jego trafienia na krążącą rakietę. Innymi słowy kosmonauta mógłby spó?nić się na pociąg kosmiczny ( rakietę ). A jeśli istnieje tam atmosfera, to co z wiatrami, burzami, z przewidywaniem księżycowej pogody, która mogła by być bardzo niesprzyjająca przez kilka dni, lub kilka miesięcy.
Gdyby i tą przeszkodę jednak usunąć, to pozostała by kolejna przeszkoda. Jak sprowadzić rakietę z powrotem na ziemię. Krążąca wokół księżyca, a zatem w przestrzeni kosmicznej, w całkowitej próżni, znów potrzebowałaby jakiegoś odbicia się. Jeśli dmuchamy w gumowy balonik, to widzimy jak on rośnie, jeśli dmuchamy w przestrzeń to niczego nie widzimy. Rakieta po włączeniu ponownie silników, dmuchała by swoje spaliny w próżnię, która ani by się nie napełniała, ani nie powodowała najmniejszej nawet siły odrzutu.
Zauważmy, że wszystko co krąży wokół ziemi, krąży w strefie jej przyciągania, w strefie w której jednak musi istnieć jakaś rozrzedzona atmosfera pozwalająca na manewrowanie.
W 1999 roku mieszkałem w Stanach Zjednoczonych, data ta była okrągłą rocznicą rzekomego lądowania na księżycu. Z tej okazji powinien odbyć się wielki narodowy piknik. Nic jednak takiego nie było. Nikt nie świętował, nie przypominał, nie defilował. Ale jedna że stacji telewizyjnej pokazała jak kosmonauta amerykański schodzi po drabince z pojazdu księżycowego i staje na księżycowym gruncie, pó?niej odciśnięte ślady po kosmicznych butach. Z zainteresowanie oglądałem ten krótki filmik, raz w nadziei że zobaczę więcej niż widziałem w polsce, dwa by sobie przypomnieć ten moment. I nagle z boku kosmonauty, na tymże księżycowym gruncie, wyskakuje czarny koszykarz z piłką i w butach marki Reebok
W tymże samym roku widziałem te same zięcia księżycowego kosmonauty w charakterystycznym zwolnionym podskoku, a pó?niej pojawiającą się godzillę. Najwyra?niej kpiono sobie z całej tej mistyfikacji.
Według ośrodków badań publicznych ponad pięćdziesiąt procent amerykanów nie wierzy w lądowanie amerykańskiej misji na srebrnym globie. W Polsce dale wierzy się w cuda.
Czy zatem lądowanie na księżycu nakręcono w Hollywood?
Oczywiście, że nie. Bo fachowcy z tego miasteczka zrobiliby to znacznie lepiej! Tyle że trudno byłoby ukryć to w tajemnicy. Zatem musiał to być wojskowy hangar w którejś z baz NASA
Kiedyś w naszej krajowej prasie jeden z redaktorów pisał, że do celów kręconego o Bondzie, czyli agencie 07 filmu, wysadzono w powietrzu całego Boeinga 747. Na szczęście dziś nikt nie pisze, że w filmie ,,Trzęsienie ziemi w Nowym Jorku” dla potrzeb filmu zburzono na Manhattanie kilka wieżowców.
I pomyśleć, że minęło już 37 lat i nikomu nie przyszło do głowy ponownie ładować na księżycu w nowym trzecim już tysiącleciu naszej cywilizacji, ani nakręcić kolejnego, tym razem kolorowego filmu o tym zdarzeniu.
Co można przeczytać w internecie na temat lądowania na księżycu
Niektórzy pesymiści twierdzą, że lądowanie Apollo 11 było mistyfikacją stworzoną w celach propagandowych w studio telewizyjnym. Ich główne zarzuty sprowadzają się do następujących stwierdzeń:
Żaden astronauta nie przeżyłby poziomu promieniowania obecnego w pasach Van Allena.
Na żadnym ze zdjęć z Księżyca nie widać gwiazd.
Zdjęcia z Księżyca są podejrzanie dobrej jakości jak na robione w niewygodnych skafandrach kosmicznych.
Napełnione powietrzem skafandry kosmiczne w atmosferze Księżyca byłyby zbyt sztywne, by umożliwiać poruszanie się astronautom.
Na wielu zdjęciach cienie rzucane przez obiekty padają w różnych kierunkach, co sugeruje używanie wielu ?ródeł światła.
Na wielu zdjęciach cienie rzucane przez stojących blisko siebie astronautów są różnej długości.
Na filmie z misji widać, jak amerykańska flaga łopocze na wietrze.
Także i na zdjęciach flaga jest pomarszczona tak, jakby łopotała na wietrze.
Astronauci na Księżycu podskakują zbyt nisko. W grawitacji Księżyca powinni być w stanie skakać wyżej.
Odrzut silnika rakietowego modułu księżycowego powinien był zostawić pod sobą krater.
Na jednym ze zdjęć widać wyra?nie literę C na jednym z księżycowych kamieni, co sugeruje, że jest to jedynie rekwizyt.
Wiele zdjęć robionych w różnych miejscach ma identycznie wyglądające wzgórza w tle.
Ziemia na jednym z zdjęć jest w bardzo dobrej ostrości, że widać dokładnie Afrykę.
I tu wyłazi brak profesjonalizmu u profesjonalnych oszustów.
|
|
18 lipiec 2007
|
|
( . ) bez podpisu
|
|
|
|
IV Rzeczpospolita Ludowa?!
kwiecień 30, 2006
|
Amerykańskie gestapo
listopad 19, 2005
interia.pl / PAP
|
Koszmar Więzień w USA
kwiecień 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
TEZY do dyskusji w ramach Programu "Polska 2005" ? komentarz 1
lipiec 18, 2005
J.Ś.
|
"Niechciane inwestycje"
sierpień 28, 2002
PAP
|
Polityczna gra w karty
maj 11, 2005
Duranowski Jan
|
List Otwarty
do Prezydenta George W. Busha
sierpień 17, 2004
Przesłał Marek Rowicki
|
Dotyczy: popełnienia przestępstwa przez NFZ
marzec 12, 2005
Ewa Zaleska
|
"Szkoły myślenia" wedle tych, którzy zniszczyli Polskę
czerwiec 16, 2004
(PAP)
|
Korupcja
wrzesień 2, 2003
|
USA:Kryzys na rynku kredytów mieszkaniowych
styczeń 14, 2008
|
Syjonistyczna pyskówka nad grobami ofiar
maj 5, 2005
PAP
|
"Reformy"
marzec 3, 2004
Ala
|
Zmarł Aleksander Sołzenicyn...
sierpień 6, 2008
tłumacz
|
Nie tylko Europejczykom odbiło
kwiecień 30, 2003
|
Bóg Honor Ojczyzna Linux
listopad 11, 2002
|
W struktury Europy wejd?my z Bogiem, Ojczyzną i bez honoru
grudzień 26, 2002
zaprasza.net
|
W USA stopy procentowe bez zmian
czerwiec 26, 2002
PAP
|
Włoski rząd zabrania negowania holokaustu
styczeń 27, 2007
bibula- pismo niezależne
|
Jak rozpętano trzecią wojnę światową
sierpień 9, 2006
Wied?min
|
więcej -> |
|