|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| Izby lekarskie to organizacje przestępcze |
|
| |
|
| Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" |
|
| Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski |
|
| Covid to operacja wojskowa |
|
| Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” |
|
| Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! |
|
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
|
|
| Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne |
|
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?
|
|
| Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego |
|
| Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice |
|
| Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok |
|
| |
|
| AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany |
|
| Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady |
|
| Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca |
|
|
|
| Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter |
|
| |
|
| "patriotyzm" po 1989 roku |
|
| komentarz zbędny |
|
| Zełenski kupił sobie dwa jachty |
|
| Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie |
|
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. |
|
| Iwo Cyprian Pogonowski |
|
| Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego |
|
| Wszystko pod kontrolą |
|
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
|
|
| Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii |
|
| |
|
| Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi |
|
|
|
| Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec |
|
| |
więcej -> |
|
Kawały o końcu świata
|
|
http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=7809
Miałem wrażenie czegoś upiornego oglądając film Ala Gore'a pod tytułem "Niewygodna prawda".
Ten dzielny i zacny człowiek pokazuje w nim oczywiste dowody na to, że kataklizm klimatyczny, który gotują nam "rozwojowcy", oznacza katastrofę cywilizacyjną i humanitarną na skalę nie mającą sobie równych w dziejach. Udowadnia też, że może to nastąpić nie za sto, dwieście lat, jak uspokajają reżimowe media i ich naukowcy, ale w ciągu lat kilku.
Publiczność na całym świecie bije mu brawo, po czym jak gdyby nigdy nic rozchodzi się do swoich zajęć. Trudno się jej dziwić, bo sam autor posługuje się w swojej tak zwanej prezentacji multimedialnej stylem typowym dla akademickich showmanów, którzy zdominowali ostatnio uniwersytety. Łączą oni biegłość retoryczną ze stylem junacko-cynicznym, i wszystko w tych przedstawieniach musi być podane w zabawnym sosie, wyzbytym jakiejkolwiek powagi i silniejszych uczuć. W rezultacie ich wykłady odnoszą sukces komercyjno-frekwencyjny, podobno studenci nawet klaszczą i to na stojąco, ale niczego w rzeczywistości nie zmieniają.
Zresztą jest charakterystyczne, że Al Gore też jak ognia unika stawiania jakichkolwiek istotnych hipotez co do przyczyn ocieplenia klimatu poza wyjaśnieniem mechanizmów czysto fizycznych i chemicznych. Nie ma więc mowy nie tylko o absurdalnym zabobonie tak zwanego wzrostu gospodarczego i całej związanej z tym pseudoekonomicznej otoczce sączonej do uszu mas przez 24 godziny na dobę, ale nawet o mechanizmach politycznych, jakie stoją za tym, że w obliczu końca, który dla większości będzie także końcem ich indywidualnego, a być może i gatunkowego życia, masy pozostają całkiem obojętne. Gdzieś tam tylko miga w tle przypominająca antypatycznego szympansa twarz G. W. Busha, parę uwag o manipulacjach medialnych i złota myśl Uptona Sinclaira o tym, że człowiekowi szczególnie trudno jest zrozumieć niewygodną prawdę wtedy, gdy wysokość jego zarobków zależy od jej niezrozumienia.
Muszę przyznać, że sam z wiekiem coraz mniej lubię żarty. Chyba pierwszy raz uświadomiłem to sobie z całą mocą, kiedy wydawnictwo Nowy Świat sprezentowało mi pozycję zatytułowaną "Kawały, czyli anegdoty polityczne z PRL i nie tylko". Trudno o lepszą esencję polskiej chłopaczkowatej zuchowatości. Cały ten dowcip opiera się na publiczności, która myśli, a raczej bezmyślnie odbiera rzeczywistość według tych samych schematów, co jego nadawca. W tym wypadku byli ?li, a przede wszystkim ciemni komuniści i mądry, dziarski, wesoły narodek, który dzielnie trwał, pogardliwie śmiejąc się ze swoich tyranów i słuchając pilnie radia Free Europe.
Takie samo wrażenie mam, kiedy słyszę czasem obecne dowcipy z braci Kaczyńskich, nie mówiąc już o Andrzeju Lepperze i Romanie Giertychu. Są oparte na identycznym schemacie: my jesteśmy z definicji światli, a oni są ciemni, brzydcy, pełni nienawiści, kompromitują Polskę przed Zachodem. Moi czytelnicy mi świadkiem, że nieraz braci Kaczyńskich krytykowałem, ale ilekroć słyszę ich krytyków spod znaku obrony autorytetów, które boją się prawdy o własnych życiorysach, to od razu budzą się we mnie ciepłe uczucia wobec miłościwie nam panujących bli?niaków - na tyle ciepłe, żeby na chwilę zapomnieć o niechęci do "szybkiego, taniego rozwoju" kosztem skarbów polskiej przyrody, co proponuje Jarosław Kaczyński. A owi dowcipkowicze patrzą wtedy na mnie zdziwieni i myślą, że żartuję, no bo jak to: "oko, nos niczego, tyż i czoło dobre", a tu broni takich ciemnych, mściwych, co to nas, panie, ten tego, przed całym Zachodem kompromitują.
Pamiętam jak kiedyś pewna poznana w pociągu z Zakopanego studentka, choć rozmawialiśmy już o czymś innym, to niczym dziecko chcące się upewnić, czy aby dorosły z niego nie zażartował, co chwila wracała do wcześniejszego wątku pytając: ale powiedz mi, czy ty tak na serio jesteś za Lepperem? Z czasem konieczności życiowe nauczyły mnie, że w takich sytuacjach lepiej pozostawiać moich rozmówców, a szczególnie rozmówczynie, w niepewności. Celowo mówię tu o rozmówczyniach, bo polski dowcip jest wybitnie babski, czyli taki, którego celem jest utwierdzenie się w słuszności wyznawanych poglądów, wykpienie "złego", powzdychanie do Bozi, tyle tylko, że dzisiaj złego zastąpił Lepper, Giertych i ogólnie "politycy", a Bozię śliczny redaktor Lis, szacowny profesor Geremek i parę innych "autorytetów, których nikt normalny nie kwestionuje". Dobry dowcip natomiast jest w jakiś sposób poważny, jego śmieszność polega na tym, że pokazuje dziwne ścieżki, którymi podąża prawda, łamie utarte schematy, zawiera szczyptę autoironii, ale nie jest złośliwy, szyderczy, chamski, lecz zręczny, nie dający się zamknąć w schematach, jak górska woda szukająca śmiało swojej drogi, dlatego orze?wiający.
To wszystko jest konieczne, by można na koniec powiedzieć: "często się śmieję, ponieważ lubię się śmiać, ale wszystko, co mówię, jest śmiertelnie poważne". Natomiast polskie dowcipy antykomunistyczne, tak samo jak dowcipy o Kaczyńskich, przypominają wyroby kiepskiego krawca, który wady kroju musi ukrywać przy pomocy naciągnięć, zaszewek, sztukowań. Jest więc dużo mrugania okiem, rechotania, wskazywania na to, co przecież wiadomo, ale nie ma prawdziwego śmiechu, bo ich autorzy robią wrażenie zbyt nadętych, by sobie na taką swobodę ciała pozwolić. Dowcipy z komuny, tak samo jak dowcipy z braci Kaczyńskich, pokazują tylko wierzenia ich autorów, są tak samo jałowe jak robiona na poważnie krytyka obecnej ekipy, są właśnie, o ironio, kwintesencją polskiej zaściankowości, podczas gdy Kaczyńscy jawią się w takim zestawieniu niejako automatycznie może nie najsympatyczniejsi, ale samodzielni, a przez to bardziej nowocześni. W takim towarzystwie wystarczy zadać jakiekolwiek pytanie o konkret, zaproponować dyskusję, by wprowadzić rozmówców w stan konsternacji. Można mówić o szczęściu, gdy skończy się na "no to lepiej nie mówmy o polityce", ale wtedy zapada cisza i w ogóle nie ma o czym gadać, no chyba, że o dzieciach, znajomych, kafelkach, podróżach i tym podobnych bzdetach.
Erich Fromm uznał kiedyś trywialną rozmowę za jedną z najważniejszych przeszkód stojących na drodze do opanowania sztuki życia. Taka rozmowa to nałóg będący w najlepszym razie próbą zagłuszenia wewnętrznej pustki i samotności, w najgorszym zaś festiwalem złośliwości i nienawiści do świata. Ciekawa jest tu zbieżność obserwacji tego na wskroś zachodniego filozofa i psychologa z tym, co pisał wielbiciel dawnego, przedrewolucyjnego świata, Józef Mackiewicz, gdy zachwalał analfabetyzm, dzięki któremu chłop rosyjski - w odróżnieniu od amerykańskiego farmera - nie czytał gazet i nie interesował się tym, która drużyna jest lepsza w futbolu, ale tym, czy Bóg jest, czy go nie ma.
Kiedy myślę o polskim salonikowym życiu towarzyskim, to przypomina mi się także inny epizod. Kiedyś w Brukseli szukaliśmy lokalu. My, czyli typowe europejskie towarzystwo. Kobietki i faceci z organizacji pozarządowych. Krzykliwi, postępowi, bezpłciowi. I wtedy przypadkiem weszliśmy do kawiarni arabskiej. Do dzisiaj pamiętam ten nastrój spokoju i powagi, jaki mnie uderzył od tych mężczyzn sączących swoje wschodnie napoje, palących fajki, grających w szachy, milczących lub prawdziwie, poważnie rozmawiających, Wycofaliśmy się szybko, a ja zachowałem wspomnienie kontaktu z wyższą, lepszą, bardziej naturalną cywilizacją. Jeden ze znajomych, którzy je?dzili do Czeczenii, opowiadał mi o podobnych wrażeniach. Tam każdy był na swoim miejscu zamiast czytać poradniki, jak z mężczyzny na siłę zrobić kobietę i na odwrót.
Al Gore zakończył swój film wezwaniem do zbierania śmieci, zakupu hybrydowego samochodu, sadzenia drzew, modlitwy i paru innych mniej lub bardziej pożytecznych zajęć. Uczestnicy dyskusji, która po pokazie filmu miała miejsce, twierdzili, że trzeba być optymistą i coś robić, a raczej robić coś, czyli zbierać śmieci, sadzić drzewa i modlić się. Mnie jednak zawsze w takich sytuacjach przypomina się dowcip opisany przez Marka Głogoczowskiego, kiedy to do jakiegoś starodawnego plemienia zawitali amerykańscy "rozwijacze" i zaproponowali zbudowanie kopalni oraz generalny rozwój, dzięki czemu po 20 latach Indianie mieli dużo zarobić i uzyskać możliwość nic nie robienia. Ci jednak, pomyślawszy, odpowiedzieli, że już teraz nic nie robią, czego czasem wszystkim życzę - mam na myśli myślenie oczywiście. |
|
18 maj 2007
|
|
Olaf Swolkień
|
|
|
|
The Dream Philosophy of Paranoids: Kill Arabs, Cry Anti-Semitism
wrzesień 19, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
|
Niezdrowe skłonności, czyli co za dużo to nie zdrowo
październik 17, 2007
Artur Łoboda
|
Związki fundacji Maksymiuka z WSI
styczeń 28, 2007
|
Polonia w "Prima Aprilis" 2005
kwiecień 2, 2005
km
|
Wiara naszych przodków
grudzień 15, 2005
Artur Łoboda
|
Możemy kupić 4 razy mniej paliwa...
listopad 3, 2005
INTERIA.PL
|
Re: “Świadectwo Polakòw Anno Domini 2005 dla potomnych”.
sierpień 29, 2005
Aleksander Jantar
|
Czy Hezbollah ma szanse zwycięstwa?
sierpień 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Podliczanie becikowego czyli syndrom dziadka.
styczeń 12, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
|
Polak - prostak i cham
październik 29, 2005
Artur Łoboda
|
Debata przed referendum
maj 22, 2003
dr inż. Antoni Zięba
|
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" - Rozdział 11
kwiecień 21, 2006
przysłał Marek Głogoczowski
|
2009.03.03. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 3, 2009
tłumacz
|
Przedłużone śledztwo ws. wypłat w EuRoPol Gazie
grudzień 23, 2002
PAP
|
Noe
kwiecień 15, 2003
red. Krzysztof
|
Prawda o prześladowaniu Arabów w Palestynie
grudzień 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kariera Hitlera i Jego Zemsta na Polsce
wrzesień 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Na Ukrainie łączą i dzielą
sierpień 16, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Bractwo Włoskie w Krakowie
listopad 24, 2005
Artur Łoboda
|
Jak szkodliwa jest marihuana? Roczne zestawienie liczby zgonów powodowanych przez narkotyki w Ameryce
styczeń 4, 2007
Dorota
|
więcej -> |
|