ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
Debata ws. pandemii COVID-19! 
Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni!  
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce 
Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy 
Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
więcej ->

 
 

Miłość i rewolucja

Pisanie w kontekście politycznym o miłości może budzić zdziwienie lub śmiech. Ale tylko do momentu, gdy nie zrozumiemy, że posiada ona rewolucyjny potencjał.

Miłość i polityka to chyba „naturalna” para przeciwieństw. Nawet odruchowo czujemy, że coś tu nie gra, tak mocno wdrukowany jest ten wzorzec w ludzką świadomość. Miłość w perspektywie politycznej kojarzyć się może na pozór tylko z ni to dobroduszną, ni to głupkowatą paplaniną miłośników Tołstoja, Gandhiego czy Dalaj Lamy. Całe zastępy takich rozmemłanych kolesiów nawiedzają wszelakie inicjatywy zwane „alternatywnymi”, przyciągając ich niczym magnes. Nie wiadomo zresztą, czym bardziej – podatnością tamtejszej publiki na górnolotne banały, czy może raczej tym, że typowa dla nich „leworęczność” uniemożliwia zaistnienie w jakiejś bardziej konkretnej i wymagającej rzeczywistości. Ci „miłośnicy soków owocowych”, jak z pogardą nazywał ich George Orwell, o miłości rozprawiają chętnie i często, ale w sposób, który każe podejrzewać, iż jest to uczucie cokolwiek bezpłodne. Z kolei dla adeptów polityki „oficjalnej”, czyli rozsądnej i wyważonej, miłość to coś z zupełnie innego świata, ze sfery prywatnej, nie pasującego do kluczowego w partyjno-personalnych rozgrywkach schematu „kto kogo”. Miłość i polityka? – wolne żarty, powiedzą nam oni.

A jednak w miłości tkwi potencjał polityczny. Raoul Vaneigem, jeden z czołowych „ideologów” francuskiego Maja ’68, pisał w „Rewolucji życia codziennego”: „Wszyscy ci, którzy mówią o rewolucji i walce klasowej, nie odwołując się bezpośrednio do życia codziennego, nie dostrzegając tego, co jest wywrotowe w miłości i pozytywne w odrzucaniu przymusów, ci wszyscy mają w ustach trupa”. Miłość jest czymś, czego nie da się wtłoczyć w z góry ustalone ramy, zarządzać i sterować nią. Miłość jest dzika. Można nakłonić reklamami do kupowania tego czy owego szmelcu. Można billboardami przekonać do głosowania na któregoś z polityków. Można podsycać histerię i kreować wrogów politycznych, napuszczając telewizyjno-tabloidowy tłum na niepokornych. Ale nikt nigdy, żadnymi środkami i sposobami, nie sprawił, by ktoś kogoś naprawdę pokochał. Ten specyficzny stan wykracza bowiem zupełnie – i znacznie bardziej niż np. nienawiść – poza logikę przewidywalnych reakcji.

Miłość bazuje na totalnej, nieokiełznanej bezinteresowności, a jednocześnie na poczuciu odpowiedzialności, na trosce. Właśnie stąd wynika jej rewolucyjny potencjał – cała bowiem kapitalistyczna ekonomia i towarzysząca jej polityka, cały zdehumanizowany świat współczesny, oparte są na czymś zgoła przeciwnym. W nich wszystko dokonuje się „po coś”, w konkretnym celu, racjonalizując i planując zachowania zbiorowości, instytucji i innych podmiotów życia społecznego. W nich nie ma miejsca na faktyczną odpowiedzialność, wykraczająca poza krótkoterminowy rachunek strat w stosunku do zysków. Słabość większości kontr-projektów wynika z faktu, że nie wykraczają poza taką logikę – np. marksowski socjalizm nigdy na dłuższą metę nie wygra z kapitalizmem, bo naśladuje go u fundamentalnych założeń. Kapitalizm już realnie istnieje, a w przekształcaniu świata w Weberowską „żelazną klatkę” celowości i racjonalności – nie ma sobie równych.

Edward Abramowski koncepcję alternatyw wobec kapitalizmu oparł na "Związkach Przyja?ni", w których kluczowe było kształtowanie etyki nie tyle antykapitalistycznej, co wykraczającej poza logikę kapitalizmu. Gdy Piotr Kropotkin z pasją krytykował darwinizm i jego polityczne mutacje, czynił to z pozycji właśnie „społecznej miłości”, wskazując – inaczej niż marksiści – że alternatywą nie są jeszcze bardziej racjonalne, odgórne, zaaranżowane projekty, lecz dobrowolna, nierzadko spontaniczna współpraca. „Planowanie – pisał Vaneigem – jest tylko antytezą wolnego rynku”, uwikłaną w dokładnie te same ograniczenia mentalne. „Prawdziwie nowa rzeczywistość powinna się opierać na zasadzie daru. W historycznych doświadczeniach rad robotniczych (1917, 1921, 1934, 1956), pomimo cechujących je błędów i ograniczeń, oraz we wzniosłym poszukiwaniu przyja?ni i miłości widzę jeden i ten sam ożywczy argument, chroniący przed pogrążeniem się w rozpaczy”.

Rewolucyjne nie jest centralne planowanie i odgórne zniesienie mechanizmów rynkowych, lecz potlacz – ceremonia indiańska, polegająca na ofiarowywaniu innym swoich dóbr materialnych lub publicznym niszczeniu ich. Rewolucyjne nie jest argumentowanie, że za pracę domową kobiet-matek należy płacić z budżetu, gdyż opieka nad dziećmi i domem zapewnia stabilizację społeczeństwa, a zatem dobrze służy gospodarce. Rewolucyjne jest stwierdzenie, że matki i dzieci są piękne i dobre, a statystyki PKB – ohydne. Rewolucyjne nie jest żądanie, by wszyscy mieli wszystkiego wedle potrzeb, np. ogromne plazmowe telewizory w każdym domu. Rewolucyjny jest postulat, żeby te telewizory wyrzucić przez okno i przestać tkwić w sztucznej magmie zapośredniczonych relacji ze światem.

Ernst Jßnger pisał w „Marmurowych skałach”, że „przecież wszystko, co cenne, otrzymujemy tylko dzięki przypadkowi. To, co najlepsze, jest zawsze za darmo”. Antoine de Saint-Exupéry w „Twierdzy” zaś tak: „Jeżeli umierasz z głodu, a przyjaciel otwiera przed tobą drzwi i prowadzi do stołu, i napełnia dla ciebie dzbanek mlekiem, i łamie chleb, to uśmiech pijesz przede wszystkim, ponieważ taki posiłek ma charakter ceremonii. Rzeczywiście nasyciłeś głód, ale czujesz także wdzięczność na myśl o ludzkiej dobroci”. To, wbrew pozorom, są deklaracje polityczne, nie w sensie takiego czy innego projektu i strategii działania, lecz jako odwrócenie logiki, na której bazuje obecny porządek. Dla niego najbardziej niebezpieczne nie są wcale strajki, protesty, powstania czy spiski, te bowiem doskonale wpisują się w schemat takich zachowań, które bez trudu można zneutralizować i wtłoczyć w nieuchronny proces staczania się ku „błędom i wypaczeniom”. Miłość jest polityką, a raczej – zasady miłości przeniesione na grunt postaw publicznych stają się prawdziwą, twórczą rewolucją.

Przypominam to z okazji Wielkiej Nocy, czyli upamiętnienia Zmartwychwstania Chrystusa. Tego największego z rewolucjonistów – i nie mam tu bynajmniej na myśli odczytania chrześcijaństwa w kontekście prób pogodzenia go czy wpisania w doktryny „sprawiedliwości społecznej”, jak choćby teologia wyzwolenia. Chrześcijaństwo było bowiem inną rewolucją – z wezwaniem do „miłowania nieprzyjaciół waszych” i nadstawiania drugiego policzka nie stanowiło przecież projektu społecznego jakichś pięknoduchów, marzących o idealnym świecie. Było rewolucyjnym zanegowaniem dotychczasowej etyki opartej na racjach rozumu, instynktach zwierzęcej biologii i real-polityce. Było radykalnym przekroczeniem dusznych, przewidywalnych i jałowych schematów pogańskiej kultury.

Nikos Kazantzakis w „Greku Zorbie” pisał: „Gdyby powiedzieć: »Dzisiaj rodzi się światło« – słowa te nie poruszyłyby serc człowieczych. Nie stałyby się początkiem legendy, idea ta nie objęłaby całego świata. Byłoby to tylko stwierdzenie zwykłego fizycznego zjawiska nie pobudzającego naszej wyobra?ni. Ale niegdyś światło zrodzone w środku zimy objawiło się jako Dzieciątko, a Dzieciątko stało się Bogiem”. Jeśli chcemy mieć inny, lepszy świat, osiągniemy to nie poprzez nienawistne boksowanie się ze światem obecnym, na zasadach, jakie on ustalił. Musimy go pokonać bronią zupełnie nową, na którą nie będzie odporny, której nie potrafi pojąć i przejąć.
6 kwiecień 2007

Remigiusz Okraska 

  

Archiwum

Bez retuszu-Jerzy Robert Nowak
październik 20, 2003
Adrian Dudkiewicz
Kinderposły
lipiec 24, 2008
Marek Jastrząb
Lewica, prawica, bęc
wrzesień 7, 2006
Artur Łoboda
Demokracja na sprzedaż - kultura korupcji
listopad 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Paliwo ważniejsze niż wojna przeciwko terroryzmowi
maj 7, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Ojciec Augustyn: Papież uczy pokornej akceptacji życia
sierpień 20, 2002
PAP
Zanim zdecydujesz się ujawnić swoje emigracyjne dochody...
maj 16, 2008
Jaroslaw Madry
Gehenna Palestynczykow
styczeń 30, 2008
...
Elegancja, Francja
październik 25, 2005
Artur Łoboda
W czyim imieniu występują?
wrzesień 8, 2004
Polityka Oburzenia w „Wojnie Przeciwko Terrorowi”
czerwiec 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Podatki a aukcje w internecie
marzec 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Powstanie wymusił „Monter”...
sierpień 15, 2008
www.myslpolska.pl
Marzec 68 - dwa swiadectwa
marzec 6, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
DOMOWA HODOWLA MĘŻCZYZN
maj 15, 2003
red. Krzysztof
Wywiad z US(Army)rakiem i wynikająca zen nauka (dla koscioła)
lipiec 24, 2004
Marek Głogoczowski
Faszyzm Po Żydowsku
lipiec 5, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Z funkcją muzealną
marzec 9, 2006
Dziennik Polski
Kto może zmieniać nasz język?
maj 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Telewizja - komu ?
sierpień 21, 2003
Ojczyzna.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media