|
Strzykawa
|
|

Wróg zaatakował wysoko, jak wypowiedział się wicepremier rządu IV RP „chciano obalić rząd’. Obalić rząd i to nie na łóżko, a jak obalić rząd IV RP to cofnąć kraj do wieków ciemnych bo u sterowego koła mogła stanąć ponownie SLD, a w tle i „Demokraci.pl”.
Przyczyna była oczywista ,Aneta Krawczyk z domu Posiadło okazała się bronią niespodziewaną i gro?ną. Wspierana w swoim ataku przez Gazetę Wyborczą, która swoim rozniecaniem ognia -afery poprzez umiejętne dolewanie do niego propagandowego , całkiem świeżego oleju skutecznie przez znaczny okres czasu, bo od grudnia 2006 do stycznia 2007, skutecznie zmuszała rząd ,służby specjalne, policje i prokuraturę do intensywnych działań śledczo obronnych . Gazeta nie próbowała nawet działać na dwa fronty i odpuściła całkowicie fakt, że ginął w tym czasie jej rodowity Mosze Kacaw Prezydent Izraela niszczony tą samą „niespodziewaną i gro?ną” bronią .Że Prezydent Izraela to pozycja znacznie potężniejsza niż wicepremier IV RP wraz z otoczeniem, to jak podały dolewające koszernej oliwy do sprawy gazety Jerusalem Post , Haaretz, czy Maariw użyto przeciw niemu około 60/wg poufnych danych znacznie więcej i to podobno wystrzelonych przez FGB czyt KGB/ „rakiet” typu Aneta Krawczyk z domu Posiadło. Potrzeba było wiele farby drukarskiej i pudru by jak na razie nieco zamaskować ślady ataku na wicepremiera wraz z otoczeniem, Jednak z Prezydentem to się nie udało i wszystko wskazuję na to Izrael otrzyma nowego, wg Yediot Achronot izraelskiej, przywódcę Peresa. Dla bezpieczeństwa jest on w wieku w którym wszelkie „rakiety” są już całkowicie niegro?ne.
W kontekście wydarzeń warto jednak wspomnieć o gro?nej broni biologicznej B, która jedynie w doktrynie obronnej PRL była lekceważona i stawiano ją dopiero na drugim miejscu w kolejności broni A,B,C. Ale i dzisiaj jest nie lepiej gdyż próbujemy zasłonić wojska NATO jedynie wystawioną na wschodnich rubieżach tarczą antyrakietową, która na pewno nijak nie zasłoni tych bojowych jednostek przed wredną bronią, która niweczy całe rządy. Ponieważ minęło już trzydzieści ustawowych lat w których nie można publikować tajnych archiwów wojskowych zatem odtajnię nieco nieznane fakty podobnych ataków tym razem z życia armii broniących światowego pokoju w PRL. Okres był wtedy niespokojny i trwał stan podwyższonej gotowości w siłach zbrojnych naszego kraju. Zakończyła się żydowsko-arabska wojna sześciodniowa /1967r/ i strona po której stały murem armie Układu Warszawskiego czyli Arabowie, poniosła sromotną klęskę. Tymczasem w kraju zaczynała gorzeć następna ,w której siła ideologiczna PZPR „Chamy-Natolińczycy” miała zetrzeć się z drugą potęgą jaką byli „Żydy-Puławianie”. W wojskach wewnętrznych PRL jakim były kończące już powoli służbę jednostki KBW trwał stan cichej ale podwyższonej gotowości. Była mro?na lutowa /fakty w całości autentyczne/ noc z temperaturą -25 gdy znacznie po północy, na zaśnieżony teren (?) Samodzielnego Batalionu KBW weszła Zośka. Stojący na posterunku okutany w obszerny kożuch szeregowy „Wojtek” ,syn Bieszczad ale bardzo dobrze wychowany, nie musiał wiele krzyczeć by ją zatrzymać. Podeszła do niego sama. „Wojtuś”jak nakazywał regulamin zameldował telefonicznie oficerowi prośbę o pomoc, a tymczasem wziął Zośkę pod kożuch. Chudzina była bowiem bardzo zmarznięta . Patrol który wreszcie nadszedł , Zośkę wyprowadził, a że była niepełnoletnia wypuszczono ją za bramą. Gdy „Wojtuś” wrócił z posterunku okazało że został całkowicie pozbawiony przez zgrabną dziewczynę wszystkich czterech magazynków swojego AK KBK jak wtedy nazywano tę broń. Gdyby koledzy po długich poszukiwaniach nie znale?li amunicji w wyrzuconej w śnieg to lokalny prokurator dałby mu co najmniej rok odsiadki. Oni wcześniej prowadzoną Zośkę ochotnie obmacywali i widzieli, że nic przy sobie nie posiadała. Zośka powróciła do KBW jeszcze tego samego tygodnia . Wartownicy już unikali z nią kontaktu więc zanocowała z całą kompanią p.poż kapitana S. W kolejne noce gdy Zośka była w KBW wewnątrz zaczynał się dziwny ruch wojska ,a liczni młodzi kabewiacy chyłkiem przemykali się z odległych budynków do kwater kompanii wiadomego kapitana, do Zośki. Po paru nocach oficer dyżurny porucznik O, który właśnie nie spał na służbie podjął działania rozpoznawcze i wykrywszy Zośkę kazał ją aresztować. Gdy wyprowadzano ja do jednostkowego aresztu cały (?) Samodzielny Batalion KBW zgromadził się w oknach salutując ją i pozdrawiając. Zośka jak wytrawny dowódca podnosiła rękę do dacha ukradzionej polówki . Skutecznie wydalono ją z miasta bo nadal była/wg legitymacji szkolnej/ niepełnoletnia gdy do lazaretu jednostki zgłosił się porucznik O który w areszcie Zośkę przesłuchiwał. Pokazał on jak jego oficerskie klejnoty pokryte są czerwonymi ale bynajmniej nie radzieckimi gwiazdkami . Badający go lekarz major S zalecił porucznikowi: strzykawa, miesiąc wolny od służby ,smarowanie maścią siarkową i zmiana panienki – był to na szczęście tylko świeżb łonowy. Byłoby po sprawie gdy do lazaretu zaczęli nadchodzić inni pokryci nie radzieckimi gwiazdkami młodzi kabewiacy . Zaczynał się słynny marzec 68, a cały 600 osobowy batalion wojsk wewnętrznych został całkowicie wyeliminowany z walki przeciw syjonistom, w obronie światowego pokoju.
Podjęto zaraz tajne i zdecydowane działania obronne, a ktoś ze sztabowców cicho podpowiadał, że to może być atak 10 Samodzielnego Batalionu Spadochronowego Bundeswehry, który wg danych wywiadu notorycznie szykowany był przeciw KBW. W końcu zgromadzony na placu batalion usłyszał słynny rozkaz po którym- wojsko zadrżało. Siwy już płk G ,który pokonał w swoim „życie” wiele band UPA i WiN wraz z ich żeńska obsługą, powiedział –„majorze prowad?cie batalion(do polikliniki) jak się nie da wyleczyć to poobcinać”. Po wyjście za bramę padł kolejny rozkaz „batalion śpiew od czoła”. Minął całkowicie w PRL marcowy kryzys, gdy wyeliminowana jednostka chodząca na smarowanie w szyku marszowym ale powolnym „kaczym” krokiem, mogła /gdzieś około maja/ powrócić do służby. Podobno sprawa zdezorganizowała i miejscową służbę zdrowia, gdyż większość miejskich pielęgniarek masowo zgłaszała się do Polikliniki by pomóc tamecznym siostrom codziennie smarować siarkową maścią 600 szt słownie: sześćset pogwiazdkowanych kabewiackich klejnotów. Takiej rewii w życiu by nie widziały gdyby nie Zośka. (?) Samodzielny Batalion KBW miał i tak wiele szczęścia bo strzykawa była jednorazowa.
Dzisiaj chcemy chronić się za tarcza przeciwko anachronicznym już rakietom , a co będzie gdy przebiegły Kim lub Mossadegh albo i Peres jak w przypadku Clintona podeśle nam Zośkę, która całą US Army łącznie z NATO bez trudu położy na łopatki. Strach pomyśleć .
|
|
16 luty 2007
|
|
Jan Lucjan Wyciślak
|
|
|
|
Możemy kupić 4 razy mniej paliwa...
listopad 3, 2005
INTERIA.PL
|
Budżet Krakowa 2004
styczeń 5, 2004
Dziennik Polski
|
Bank żąda, Polska musi?
styczeń 17, 2003
Jan Czarski
|
Reklama - między informacją a manipulacją
listopad 28, 2006
Izabela Janczak
|
Fetysz niepodległości
luty 12, 2003
Leszek Skonka
|
będzie ich w Krakowie 80. Jeden kosztuje 100 tys. zł.
marzec 3, 2005
|
An "Early Version" of Jan Thomas Gross' FEAR?
październik 27, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bezprawie i coraz mniej ochotników na "wojnę z terrorem"
czerwiec 13, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kolejna "reforma" ochrony zdrowia
lipiec 26, 2004
Adam Sandauer
|
Dwie wiadomości na Nowy Rok
styczeń 2, 2007
Artur Łoboda
|
EBOR zainteresowany BGŻ, ale pod warunkami
maj 17, 2002
PAP
|
Powtórka z Kwaś.......
wrzesień 6, 2007
Bogusław
|
Czym jest Kredyt Społeczny
marzec 25, 2003
Jasiek z Toronto
|
Sąd Boży
sierpień 12, 2003
przesłała Elżbieta
|
Po tamtej stronie wolności, czyli szara strefa moralności
sierpień 8, 2007
Marek Olżyński
|
Wiesel krytykuje wypowied? Papieża o Izraelu
listopad 17, 2003
PAP
|
BILANS MAJˇTKU POLSKIEGO
luty 24, 2004
|
Leszek Miller zachwycony polską gospodarką
grudzień 23, 2003
|
Patrząc z niesmakiem
sierpień 1, 2003
Andrzej Kumor
|
Profesor Zybertowicz nie chce milczec
wrzesień 14, 2007
..
|
więcej -> |
|