|
Generał Michał Gutowski nie żyje (2)
|
|
Relacja Generała brygady w stanie spoczynku – Michała Gutowskiego, kawalerzysty (weterana) XVII Pułku Ułanów Wielkopolskich na temat wydarzeń z 1934 r. oraz w czasie ofensywy normandzkiej w 1944 – 45 r.
Relacja nagrana na taśmę magnetofonową w dniu 29 marca 2004 r., w godz. 11. 10 – 11. 50 w mieszkaniu Generała Michała Gutowskiego w Warszawie przy ul. Oleandrów 7/11 przez dra Piotra Pogonowskiego.
Na prośbę Prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego Generał Gutowski złożył relację z wydarzeń, których był uczestnikiem w 1934 r. w czasie zawodów hippicznych w Achen (koło Kolonii) oraz w czasie ofensywy normandzkiej w 1944 r. – a które dotyczyły przedwojennych nadziei Niemców na wciągnięcie Polski do Paktu Antykominternowskiego i wspólnego (wraz z Japonią) ataku na Związek Sowiecki. Z propozycji tej – mimo nacisków – Polska nie skorzystała.
Generał relacjonuje (zapis z taśmy):
,, ... gen. Von Fritsch (Szef Sił Sztabu, sił lądowych, współtwórca Wermachtu) naraził się Hitlerowi – nie był jego zwolennikiem. Był oskarżony o homoseksualizm i poddany pod sąd, który oczyścił go po kilku latach z tych absurdalnych zarzutów. Ale Hitler osiągnął swoje – gen. von Fritsch przestał być szefem sztabu.
Jest rok 1934. Sytuacja która miała miejsce (która za chwilę opiszę) bezwzględnie nie mogła być wyczynem tylko samego gen. Fritsch`a. To było usankcjonowane przez sztabowców niemieckich – trudno mówić, że przez Hitlera – bo on dopiero co doszedł do władzy. Byliśmy w Berlinie po zawodach je?dzieckich (największych w ówczesnej Europie) w Achen. W czasie naszego pobytu wydarzyła się tzw. noc długich noży – pozbycie się Römma i esamanów. Skrócono nam z tego powodu pobyt.
Ślepota naszej władzy w tamtych czasach nie brali pod uwagę możliwości wybuchu i trwania długiej wojny i porzucenia nas przez aliantów (Francję i Anglię). Gdyby żył Marszałek Piłsudski Polska – doszło by do współpracy, albo zupełny brak mariaży (jak na terenie Czech w 1938 r.).
Są to wrażenia młodego oficera – żółtodzioba, 24 letniego zielonego w stosunkach międzynarodowych.
W 1934 r. na zaproszenie niemieckich władz wojskowych polska ekipa je?dziecka miała wziąć udział w zawodach w Achen. Wyznaczono także i mnie – z młodymi końmi, niedoświadczonymi w zawodach. Ja również nie miałem doświadczenia. Kilka młodych koni i zawodników dobrze się jednakc spisywała. Pod koniec tych zawodów szef ekipy (a zarazem mój dowódca z 17 Pułku) – pułkownik Pragłowski przekazał naszej ekipie zaproszenie na kolację w wąskim gronie, na terenie samych zawodów. Było ok. 25 – 30 osób – ekipa niemiecka, 2 mundurowych generałów i 2 Panów w brązowych ubraniach (chyba S.A.) i my. Obiad wydał gen. von Fritsch – szef sztabu armii, a jednocześnie – szef zawodów w Achen. Posługiwałem się łamaną niemczyzną. Wypytywano mnie, czy Polacy mają uzbrojenie przeciwpancerne. Odparłem, że jest takie w każdym szwadronie i że trenujemy strzelanie w krytej ujeżdżalni. W pewnym momencie gen. von Fritsch zadzwonił w kieliszek i wzniósł toast (jak go zrozumiałem moją niemczyzną) za ,,polską armię, która - wierzy że w krótkim czasie – ramię w ramię z nami (Niemcami) pójdzie przeciwko wspólnemu wrogowi (ZSRR)”. Niewiele z tego zrozumiałem – jako żółtodziób - i po obiedzie dręczony ciekawością zapytałem płk. Prągowskiego, czy aby się nie pomyliłem co o treści tego przemówienia (toastu). Potwierdził, że toast ten miał taką treść. Na tym się skończyło – nie przywiązywałem wtedy do tego większej wagi. Ale dobrze zapamiętałem ten niecodzienny toast.
(Generał relacjonuje losy gen. von Fritscha – wraz z okolicznościami jego śmierci na Pradze w 1939 r.).
Miałem także ciekawe zdarzenie pod koniec wojny, które miało związek z wydarzeniami z 1934 r. Mianowicie w 1944 r. w bitwie normandzkiej, która toczyła się przez dwa tygodnie we dnie i w nocy, jako oficer 10 Pułku Strzelców Konnych (u Gen. S. Maczka) wziąłem do niewoli generała niemieckiego Efelda (dowódcę korpusu). Był bardzo silny ostrzał – działa były rozpalone, że aż parzyły. Tenże Generał stwierdził, że na razie on jest moim jeńcem, ale jeszcze wszystko może się zmienić. Wówczas odrzekłem, że dla niego wojna już się skończyła, gdyż będzie jechał ze mną w moim czołgu i jakby Niemcy chcieli go zdobyć to zginiemy razem ,,bo my się nie poddajemy”. Wtedy Niemiec mi zasalutował.
Wtedy na moje pytanie – po co Niemcom była ta wojna: w czym Polska wam przeszkadzała – stwierdził, że w latach 30 - stych Polska miała jedną alternatywę: albo pójść z Niemcami na Rosję, która była naszym wrogiem, albo zostać zniszczoną (i tak się stało). Polska leżała na drodze do Rosji.
|
|
4 wrzesień 2006
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
"Homofobia" w Izraelu! PE do dzieła !
lipiec 9, 2006
Wojciech Maltan
|
Precedens procesowy
grudzień 5, 2007
Bogusław
|
Przerazony stojąc na palcach
styczeń 6, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
|
Program dla Polski
sierpień 2, 2003
przesłała Elżbieta
|
Miller żegna stary rok manifestując lekceważenie społeczeństwa Polskiego
grudzień 31, 2002
Artur Łoboda / PAP
|
oczekiwanie
perelka
|
Czego nie wiemy ?
lipiec 16, 2003
przesłala Elżbieta
|
Kilka przemyśleń - gdzie zaczyna się zło
sierpień 15, 2008
Artur Łoboda
|
Wyzysk Psychologiczny
maj 15, 2007
Goska
|
Handlarze, precz ze szpitali!
grudzień 12, 2003
Adrian Dudkiewicz
|
Prawdziwy portret "władzy"
luty 6, 2006
PAP
|
Boja?ń czy łamanie prawa?
luty 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Pokonać bestię i zająć jej miejsce
sierpień 7, 2004
PAP
|
Czyńcie Ziemię poddaną sobie i rozmnażajcie się
grudzień 23, 2006
Dariusz Kosiur
|
Nuklearne Zagrożenie USA i Strach w Pakiststanie
styczeń 9, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Powstał Konwent "Solidarności"
sierpień 18, 2002
PAP
|
Fenomen "amerykanizmu" jako religii purytańskiej o podłożu syjonistycznym
styczeń 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Fiasko Izraelskiej Propagandy "Zagrożenia"
grudzień 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wywiad z Zygmuntem Wrzodakiem
czerwiec 11, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
Człowiek człowiekowi zgotował taki los
styczeń 11, 2008
Dorota Feluś
|
więcej -> |
|