|
POLSKA - UNIA 15
|
|
Czy kraje Europy Zachodniej popierają przyspieszenie rozwoju nauki w Polsce?
Zdawałoby się, że odpowied? jest bardzo prosta i musi brzmieć jednoznacznie - tak. Słowo europejskość powinno przecież do czegoś zobowiązywać, a więc także do wspierania jak najsilniejszego rozwoju nauki, oświaty, kultury. Zdawałoby się, ale dla bogatych krajów UE liczą się tylko własne interesy, a w tych interesach, bardzo egoistycznie pojmowanych, wcale nie leży przyspieszenie rozwoju nauki w Polsce, które mogłoby oznaczać zarazem przyspieszenie polskiego rozwoju gospodarczego, a więc i zwiększenie konkurencyjności gospodarczej Polski. Wyra?nie powiedział o tych realiach w grudniu 2001 r. profesor Bogdan Ney z Centrum Upowszechniania Nauki Polskiej Akademii Nauk.
Mówiąc o różnych wciąż kursujących mitach, prof. Ney ostro skrytykował zmitologizowaną wiarę w cudzą opiekę nad polską nauką. Powiedział: "Wchodzimy do Unii Europejskiej, polska nauka już uczestniczy w piątym programie ramowym UE, niebawem będziemy startować do szóstego programu ramowego, jesteśmy członkami OECD, współpracujemy naukowo dwustronnie i wielostronnie z wieloma innymi państwami i instytucjami międzynarodowymi; czy - wobec tego - potrzebna jest nam własna polityka naukowa, a zwłaszcza własna strategia i program rozwijania zaawansowanej techniki?
Otóż nie tylko przekonanie własne, lecz i doświadczenia innych krajów wskazują, że wiara w cudzą opiekę i zewnętrzne sterowanie rozwojem jest mitem. Zresztą na czymże miałaby ona polegać? Czyż inni mieliby mieć cel w budowaniu sobie pod bokiem konkurenta, który byłby zdolny do opanowywania intratnych sektorów rynku? Pokłosie prywatyzacji polskiej gospodarki, zwłaszcza przez kapitał zagraniczny i międzynarodowy przejmujący duże zakłady przemysłowe, potwierdza tezę, iż sami musimy dbać o własne interesy, również - a może zwłaszcza - w sektorze zaawansowanej techniki". (Cytowane za przedstawianym już wcześniej wydawnictwem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Ko?mińskiego: "Dobre państwo...", Warszawa, styczeń 2002 r., cz. II).
Jak wiadomo, w Polsce po 1989 roku ciągle trwa proces degradacji nauki, zapoczątkowany już w czasach rządów komunistycznych. Wbrew zapisom "Okrągłego Stołu" w 1989 roku, że wydatki na naukę będą stanowić 3-4 proc. dochodu narodowego, zaczęły one spadać w zastraszającym tempie - z 1,2 proc. dochodu narodowego w 1990 r. do 0,8 proc. w 1991 r., a w prowizorium na I kwartał 1992 r. zaledwie 0,4 proc. W 1995 roku nakłady na naukę w budżecie wynosiły 0,53 proc. Produktu Krajowego Brutto (w tym czasie w Japonii 2,98 - PKB, w Niemczech - 2,88).
Słynny francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla, Georges Charpak, powiedział w 1997 roku: "Dowiedziałem się, że Polacy przeznaczają 0,5 proc. swego dochodu narodowego na badania naukowe i pomyślałem sobie, że musicie być chyba niespełna rozumu. (...) Wasze 0,5 proc. to dywersja przeciw Polsce i jej talentom. To zbrodnia". Słynne było stwierdzenie byłego rektora Uniwersytetu Warszawskiego prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego pod adresem wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza, zarzucające mu, że: "Pan polubił plan zamordowania nauki polskiej".
Sekretarz Naukowy Komitetu Prognoz "Polska XXI wieku" przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk doc. dr hab. Andrzej Karpiński pisał w cytowanej już książce "Unia Europejska - Polska. Dylematy przyszłości": "Ocenia się u nas, że po 1989 r. z Polski wyjechało na stałe około 150 tys. osób z wyższym wykształceniem, z tego co najmniej 1/5 naukowców. Kraj opuściło już na stałe 20-30 proc. naukowców niektórych specjalności, pogłębiając i tak mocno odczuwalną lukę pokoleniową w nauce. W przypadku pełnej integracji niebezpieczeństwo to może się zwiększyć, zwłaszcza w świetle obecnie bardzo popularnej na Zachodzie tezy o 'globalizacji' młodzieży, a więc o potrzebie wychowania nowego pokolenia już o identyfikacji europejskiej, a nie narodowej".
Po prywatyzacji wielu polskich zakładów okazało się, że kupujące je przedsiębiorstwa zachodnie wcale nie są zainteresowane utrzymywaniem, a tym bardziej rozwijaniem dotychczasowego polskiego zaplecza naukowo-badawczego w przejętych przedsiębiorstwach. Według A. Karpińskiego: "Po prywatyzacji niektórych zakładów, w tym zwłaszcza z udziałem kapitału zagranicznego, wyniki prac badawczych i nowe technologie kupowane są wyłącznie za granicą, często w pakietach. Towarzyszyło temu również słabnięcie kooperacji między przemysłem a zewnętrznym zapleczem badawczo-rozwojowym. Przykładem tego może być Politechnika Krakowska, w której silnie rozwinięta współpraca z Fiatem, po prywatyzacji tego zakładu, została sprowadzona niemal do zera. Istnieją zatem uzasadnione obawy, że po integracji zjawiska te mogą się nasilić. O tym, że nie jest to zagrożenie tylko teoretyczne, świadczą doświadczenia innych krajów Unii, zwłaszcza krajów Europy Południowej, a częściowo również i Północnej (Irlandia). Jak stwierdza publicysta zachodni: 'Już dziś kraje południowoeuropejskie, jak Hiszpania, Portugalia, Grecja - są praktycznie ogołocone z naukowców'".
Inny polski naukowiec - Leszek Ku?nicki pisał na łamach "Nowego Życia Gospodarczego" (nr 19 z 1997 r.), iż: "Za poważny błąd uważam, że nie wymagamy od kapitału zagranicznego, który napływa do nas, i nie negocjujemy z nim w umowach obowiązku zakładania w Polsce laboratoriów na wzór zachodni. Tam większość korporacji utrzymuje własne instytuty czy ośrodki myśli technologicznej, w których udoskonala swoje produkty".
Z książki Andrzeja Karpińskiego jednoznacznie wynika, że w miarę wzrostu udziału kapitału zagranicznego w przedsiębiorstwach wyra?nie postępuje zmniejszanie się zaplecza badawczo-rozwojowego. W niektórych z przemysłów o najwyższym udziale spółek z kapitałem zagranicznym nastąpiła niemal całkowita likwidacja zakładowego zaplecza badawczo-rozwojowego (A. Karpiński: op. cit., s. 122). Przypominając, że w krajach UE w zapleczu tym pracuje 1,21 proc. wszystkich zatrudnionych, podczas gdy w Polsce tylko 0,45 proc., Karpiński stwierdził, że każdy spadek powiększa tylko dystans między nami, a tymi krajami. I dodawał: "Nie wróży to najlepiej konkurencyjności naszej gospodarki, zwłaszcza opartej na innowacyjności, a nie na niższych cenach".
Czy musimy się jednak dziwić temu, że zachodnioeuropejskie przedsiębiorstwa nie są wcale zainteresowane konkurencyjnością naszej gospodarki wobec nich, a wręcz przeciwnie? Jak się trafiło na głupich czy sprzedajnych, to trzeba to wykorzystać do końca - oto ich styl myślenia. |
|
24 listopad 2002
|
|
Prof. Jerzy Nowak
|
|
|
|
SOCZYSTY KWAŚNIEWSKIZM - Nagroda dla Zwycięzcy!
marzec 1, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Dziecięcy antysemityzm? – czy kolejna bajka dziennikarzy GW "z tysiąca i jednej nocy”.
maj 26, 2008
ZR
|
Złotousty Minister
marzec 6, 2007
Bogusław
|
2008.09.12. Wiadomości w 3ch językach. Three-language news service.
wrzesień 12, 2008
tlumacz
|
Politycy na front
styczeń 31, 2003
zaprasza.net
|
ponad 90 % ...
luty 18, 2005
Kaszub
|
Zakon Księży Inwestorów
grudzień 14, 2006
Igor T. Miecik Agnieszka Jędrzejczak
|
Uczelnie ku?nią bezrobotnych?
wrzesień 4, 2004
|
Wedle Wyborczej w Polsce sprawy sądowe o błędy lekarskie w Polsce zaczynają funkcjonować jak w USA.
sierpień 3, 2005
Adam Sandauer
|
Uczelniani pseudointeligenci
listopad 20, 2004
Mirosław Naleziński
|
Dlaczego Polacy nie mogą się zjednoczyć
listopad 26, 2008
Artur Łoboda
|
POLSKA - UNIA 8
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Medioci
Igraszki TVN wokół śmierci Slobodana Miloszevicia
marzec 17, 2006
serbofil
|
"Polska prosi USA o obronę przed Rosją"
luty 16, 2008
PAP
|
Święto zmarłych
listopad 2, 2005
zaprasza.net
|
Samotni obalacze komunizmu
lipiec 14, 2008
...
|
Upiory przeszłości
listopad 18, 2005
Dziennik Polski
|
MODLITWA POD KAMIENNYM WESTCHNIENIEM
czerwiec 7, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Import guzików ze swastyką...
styczeń 11, 2007
tezlav von roya
|
MS: Jest porozumienie UniCredit - MSP
kwiecień 6, 2006
|
więcej -> |
|