|
Pieprz pod prysznicem
|
|
Po raz pierwszy wczoraj zajrzałem do dodatku "Męska rzecz" (cotygodniowy dodatek do dziennika "Polska"), który okazał się dość archiwalny (22 pa?dziernika 2007) i od razu notatka zachęcająca do ostrej jazdy (o tytule jak wyżej), zwłaszcza że obok artykulik o prawdziwym czadzie czterech kółek, z którego dowiadujemy się, że Napoleon, Dżyngis-chan* i Juliusz Cezar razem wzięci mniej zdziałali na polu zmian społecznych, niż wynalazca auta.
Okazuje się, że nie jest to mało romantyczna zachęta do igraszek pod tuszem (czyżby głodnemu chleb na myśli?), nie jest to również kulinarna propozycja na kolację w łazience, lecz jest to reklama... żelu pod prysznic (zaprawionego czarnym pieprzem i energetyzującą guaraną), który przeznaczony jest dla (zaprawionego w bojach) polskiego woja, a któremu (jeśli wierzyć ulotce) "kąpiele z nową Naturią upodobnią cerę dorosłego nosorożca do pupy niemowlaka".
Co komu jednak po błędnie zrozumianej odezwie, skoro może być awaria? I tym problemem zajęto się kilka stron dalej - całostronicowe zdjęcie (w znaczeniu fotografii, nie demontażu, bowiem to subtelny dodatek) spodni (choć żaden spodni atrybut nie wyziera spod karteczki z napisem "AWARIA" wiszącej na pasku na tle rozporka). Nie trzeba kupować Viagry, bowiem Clavin to (jak napisano na opakowaniu) "podpora erekcji o natychmiastowym działaniu". I tak dobrze, że nie sup(p)ort (jak w przypadku występów na estradzie).
Na następnej stronie p. Lato spłodził artykuł "Ten mały drań", w którym powołuje się na znany autorytet (to prof. Lew-Starowicz), który im starszy, tym bardziej lwią grzywą potrząsa i zapewne (skoro taki mądry) sam ostro pląsa (i to nie w "Tańcu z gwiazdami"!). Obok zachwalane są bezreceptowe środki wspomagające męską silną wolę, zatem temat "jak na lato", choć już pogoda zimą trąca. M.in. jest tam korzenna herbatka dla panów, którą uczciwie oceniono - "Aby wprowadzić w życie** reklamujące produkt hasło 'Im człowiek starszy, tym korzeń twardszy', trzeba by tej herbatki wypić kilka wiader". I tak gagatek nie utrzymałby nawet jednego wiadra na swym końcu, bowiem moment gnący w utwierdzeniu (długość nicponia rzucona na poziom razy ciężar napełnionego wiadra) byłby koszmarnie duży (rząd dwudziestu niutonometrów)i trwający właśnie... moment.W rogu strony znany i lubiany rysownik Mleczko (niebojący się żadnych wyzwań) zamieścił kolejną szykanę komunizmu w Polsce - gościu stoi (sam, z mizerią zamiast jurnego hultaja) przed swą roznegliżowaną wybranką, a ta z rozczarowaniem (także marksizmem) w głosie zrzędzi - "wybacz, ale nie możesz zwalać wszystkiego na czterdzieści lat komunizmu". Żadnej wyrozumiałości dla rodaka walczącego ze wspomnianym systemem. Taka krytyka może zwalić*** co najwyżej z nóg - nic ponadto. Wiekowe panie są jak wino - sądzą, że z latami są coraz lepsze, zaś w winie utwierdzają swoich panów (miast nim uraczyć)...
Na sąsiedniej stronie kłujący po oczach tytuł - "Dla kochających wnętrza". Jednak to nie kontynuacja delikatnej tematyki. Nie, żadnych trzewi - to redakcja zachęca do doboru modnego koloru ścian i do zaprojektowania swoich czterech kątów (mieszkalnych). No cóż, skoro herbatki nie podziałają na huncwota, to pozostaje choć zadbać o domowe**** pielesze...
Tenże dodatek (ale 12 listopada 2007) ukazuje cykl rysunkowy (również mistrza Mleczki). Na pierwszym szkicu (zagajenie historyjki) - pewien pan pyta napotkaną damę: czy mógłbym panią zaprosić na kolację? Na drugim (rozwinięcie) - pani stosunkowo romantycznie odpowiada: a potem chciałby pan mnie wydymać?! Na trzecim (finał) - zdegustowany a nieudany inicjator kolacji i dalszych rutynowych tzw. innych czynności seksualnych: już nie. Nie dojdzie do podniosłego aktu erekcyjnego z udziałem zagęszczonego mleczka, zatem szanse na poczęcie kolejnego naszego rodaka zostały spalone na panewce. Może i dobrze? Mało to choróbsk i donosów na szefów, kiedy podwładne tracą mandaty społecznego zaufania?
* - kiedyś pisano i zamiast y (co dobrze rokuje wyrazom typu intyfada, reżym, ryksza)
** - dobrze, że nie "w rzycie"
*** - "konia z rzędem temu, kto zgadnie, co wchodzi w skład suszu" czytamy nieopodal nt. reklamowanej owocowej herbatki miłości
**** - skoro słowniki podają: pielesze - zacisze domowe, to może przymiotnik jest zbędnym powtórzeniem? |
|
15 listopad 2007
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Komunikat
maj 22, 2006
przeslala Elzbieta
|
Bankierzy i Globalne Imperium
wrzesień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czy spółdzielnie mieszkaniowe zwrócą znacjonalizowane wkłady?
sierpień 30, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Lekcje chińskiej ekonomii
marzec 28, 2007
Anna Kaczor
|
Westchnąć tylko, och!
maj 1, 2007
Marek Olżyński
|
Koniec stulecia chowania dolarów w materace?
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Krótkie wyjaśnienie
grudzień 1, 2006
Artur Łoboda
|
Rzeczywistość PiS
kwiecień 10, 2006
|
Ideał Zachodu - panowanie nad światem niewolników
luty 9, 2006
Zbigniew Jankowski
|
MTK Spodek
luty 26, 2006
PAP
|
Obywatel parias
czerwiec 4, 2005
Witold Filipowicz
|
Oszwabić Polaków (1)
lipiec 17, 2004
IAP
|
Majchrowski a masoni
listopad 8, 2005
Artur Łoboda
|
''Terroryści'' bez paszportów - śmiertelny spisek czy partanina spec-służb?
sierpień 15, 2006
LŚ
|
Kleik dla Polski
lipiec 24, 2002
Anna Fisher - "NIE"
|
Czy palacze powinni płacić wyższe składki na ochronę zdrowia?
czerwiec 1, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
11 Listopada
listopad 19, 2006
Bogusław
|
Obywatelski brak zgody na strach
czerwiec 1, 2008
Marek Jastrząb
|
Żądanie rekompensaty za polskie straty wojenne w ludziach
czerwiec 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Referendum w sprawie obcych rakiet w Polsce
wrzesień 13, 2006
marduk
|
więcej -> |
|