ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki 
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Bankructwo Ukrainy 
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany 
Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
więcej ->

 
 

Fałszywe porównania


Polska wybrała jedną drogę do kaitalizmu - przez oddanie swego kapitału w obce ręce i to prawie za nic. Można tę drogę określić jako formę wywłaszczenia całego narodu z kapitału, który ten naród stworzył. Rosja z kolei poszła drogą wywłaszczenia narodu na rzecz wąskiej grupy miejscowych oligarchów - też za darmo.

Dla ekonomisty, jak zwykle w sytuacji kiedy jakaś gospodarka idzie jedną drogą a inna podąża inną drogą, pojawiło się od razu pytanie, która z tych dróg jest lepsza, czyli - mówiąc językiem ekonomii - czy wywłaszczenie na rzecz zagranicy gwarantuje lepsze wyniki ekonomiczne niż wywłaszczenie na rzecz miejscowej mniejszości.

Pytanie to zostało rozstrzygnięte na korzyść Polski, przynajmniej wśród polskich ekonomistów raczej niż rosyjskich, którzy, swoim zwyczajem, nie przejmują się porównaniami, przynajmniej z krajami, które wydają się im zbyt słabe żeby im zagrozić w ten czy inny sposób, zwłaszcza w sensie militarnego szantażu.

Polscy ekonomiści uznali, że polska droga jest lepsza niż rosyjska, jeśli nie najlepsza ze wszystkich, nawet od tej obranej przez Chiny, gdyż oddając kapitał w ręce zagraniczne Polacy przyciągneli do kraju talent kierowniczy o jakim można tylko marzyć - tuzy z międzynarodowych korporacji, a Rosjanie - zostali ze swoimi nieudacznikami, teraz w szatach oligarchów.

Wyniki gospodarcze Polski zostały uznane za dowód na prawdziwość tej tezy, gdyż nie ulega wątpliwości, że przynajmniej przez pierwszą dekadę reform tzw. ustrojowych Polska zanotowała poprawę w poziomie narodwej produkcji w relacji do roku wyjściowego - 1989-ego, podczas gdy Rosja szła równo w dół od swego punktu startowego - 1990-ego aż po 2001.

Tyle, że jeśli spojrzy się na ostatnie trzy, czy prawie cztery lata to tempo wzrostu produkcji w Rosji jest prawie dwukrotnie wyższe od tego w Polsce, choć Rosja w dużym stopniu rośnie dzięki podwojonym cenom ropy, ale prawdą jest też, że jak już reformy się skończyły w Polsce to tempo powinno ulec przyśpieszeniu podczas gdy gospodarka się ślimaczy jak dawniej.

Co gorzej, nie tylko, że obecne stopy wzrostu produkcji w Polsce są na tym mniej więcej poziomie co w czasie reformowania, ale ogólnie biorąc Polska już w rękach obcego kapitału rośnie nie szybciej niż za ostatniej dekady komunizmu, więc rodzi się pytanie co też to wnieśli do rozdanej polskiej gospodarki zagraniczni kierownicy - wypada, że nic.

Dla pełnego porównania przydatności polskiej drogi i tej rosyjskiej nie wystarczy przyjrzeć się wynikom gospodarczym tych dwóch krajow, gdyż spoleczeństwo żyje nie z produkcji ale z konsumpcji, więc liczy się nie tylko co wytwarza ale ile z tego zostaje dla miejscowych wytwórców w postaci ich wynagrodzeń osobistych.

Stąd, ważne jest żeby ocenić na ile model polski, bez własnego kapitału, ułatwia wywóz wyników produkcji - dochodu narodowego - za granicę, gdyż trzeba pamiętać, że zagraniczne korporacje nie weszły do Polski, żeby rozwiązać jej problemy - zatrudnienia, inflacji, korupcji czy czegoś tam innego - ale żeby wypracować zyski - dla siebie.

W związku z tym można by argumentować, że w kraju takim jak Polska, gdzie kapitał jest obcy, zyski są też obce, a w związku z tym należałoby się spodziewać stałego odpływu tych zysków za granicę, kto wie czy nawet nie rzędu dziesięciu czy piętnastu procent wartości, bo mniej więcej taka jest proporcja zysków z oddanego kapitału w dochodzie narodowym.

Dla zwolenników tezy, że polski model jest lepszy od rosyjskiego to nie dowód na jego niższość, gdyż - jak twierdzą - w Rosji, gdzie panują miejscowi magnaci - oligarchowie - oni sami wywożą na potęgę zyski za granicę, więc jeśli chodzi o kwestie drenażu dochodu narodowego to wynik można określić jako remisowy.

To jednak nie jest prawdą, gdyż Polska nie ma tych samych szans co Rosja na to, żeby odwrócić odpływ zysków za granicę, gdyż jest mniej prawdopodobne, żeby państwo polskie mogło uzyskać kontrolę nad obcym kapitałem niż to jest w przypadku Rosji, gdzie państwo musiałoby się tylko zmierzyć z miejscowymi magnatami.

To jest bardzo ważne rozróżnienie, gdyż tylko państwo jest potencjalnym podmiotem, który mógłby narzucić ograniczenia na odpływ zysków, tyle że w przypadku Polski, jako członka Unii Europejskiej, taki krok spotkałby się z niemiłosiernymi sankcjami, podczas gdy Rosja - poza tym blokiem - ma większą swobodę samowolnego działania. Różnice są poważniejsze, gdyż w Polsce władze musiałyby się zmierzyć z potężnymi korporacjami międzynarodowymi, za którymi stoją ich własne rządy, podczas gdy za oligarchami w Rosji mogą się ująć tylko rządy Rosji, więc jak rządy zmienią zdanie to oligarchowie stają się prawie bezbronni, bo gdzie ich armia, gdzie ich policja czy nawet zwykli szpicle.

Jest na to już dowód, gdyż w ciągu ostatnich dwóch lat Putin, zwykle uważany w Polsce za pętaka, no bo to przecie Rusek, zabrał się za oligarchów i wymusił na nich nie tylko płacenie podatków ale też zahamował w dużym stopniu transfer ich zysków za granicę, co w dużym stopniu - poza cenami ropy i gazu - pomogło ożywić rosyjską gospodarkę.

W ramach porządkowania stosunków z oligarchami Putin poszedł dalej - mianowicie zaczął odzyskiwać kapitał zagarnięty za darmo przez niektórych oligarchów, zwłaszcza w strategicznych dziedzinach jak energetyka - ropa i gaz, czego dowodem jest likwidacja aktywów potentata energetycznego Jukosa - właśnie wystawionego na aukcję.

Jak się analizuje przypadek Jukosa to warto pamiętać, że to nie żaden zamach na rynek, czy wolność gospodarczą bo zagarnianie majątku państwa za prawie nic - a tak zaczął Jukos - nie ma nic z tym wspólnego, podobnie jak unikanie podatków czy nielegalne tranzakcje wywozu zysków za granicę przez podstawione firmy czy podwójne konta.

Żeby nie zapomnieć, Jukos poszedł pod młotek w bardzo konkretnym momencie, mianowicie wtedy gdy się okazało, że pozawierał różne umowy, które przekazałyby majątek tego energetycznego potentata w ręce zagraniczne. W Polsce nikt by się tym nie martwił, że coś idzie w ręce zagraniczne ale - głupie - Ruskie ludzie postąpiły inaczej.

Lekcja dla zagubionej, jeśli nie straconej Polski jest taka, że w ramach polskiej drogi szansa na odzyskanie majątku nie jest taka duża jak w Rosji, bo tutaj majątek został w rękach rosyjskich, więc państwo ma większą zdolność wymuszenia - nawet w drodze łamania własnego prawa - na miejscowych właścicielach zwrot, czy odsprzedaż kapitału.

Innymi słowy, Rosja może jeszcze powrócić do swej świetności - bycia wśród najsilniejszcyh narodów, co już się chyba zaczęło dziać na naszych oczach, podczas gdy Polska, obezwładniona przez obcy kapitał, takiej szansy nie ma, choć w jej przypadku nie chodzi o świetność w sensie mocarstwowej siły, ale świetności - jej zagrożonej kultury.
12 luty 2005

Kazimierz Poznański 

  

Archiwum

Drodzy Rodacy
wrzesień 29, 2006
mik4
List otwarty do Polaków
czerwiec 3, 2003
Ziemia czy ziemia?
lipiec 30, 2005
Mirnal
Talmud, Teologia Wygnania i Megalomania
luty 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Oliwa wypływa
listopad 26, 2007
Bogusław
Stop wariatom prasowym!
czerwiec 23, 2006
Wojciech Romerowicz
Tak się robi ze społeczeństwa pachołków
maj 6, 2003
Powrót do ?ródeł rozumu
maj 25, 2008
Artur Łoboda
Nagroda za plac Bohaterów Getta
maj 9, 2006
Dlaczego gwiazda spadła z firmamentu?
listopad 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
...to był bardzo zły rok dla Polski
październik 31, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Polityczna niepoprawność
kwiecień 16, 2008
Marek Jastrząb
Wezwanie do tępienia przestępczych struktur i mechanizmów działania Państwa Polskiego.
marzec 1, 2007
tłumacz
Rosja jako " przyjaciel" Polski
sierpień 20, 2008
Jacobsdamm Warszawa.
Walka z korupcją: ani programów, ani pieniędzy (gdzie się podziały ?)
sierpień 15, 2002
"Polityka"
Przewodzą nam partyjni pacani i cwaniacy
listopad 4, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Geszefciarze, czyli o standardach polityków
październik 13, 2007
Marek Olżyński
Zagadka dla "gieniuszy yntelektu"
maj 14, 2007
¬ródło informacji: INTERIA.PL/PAP
"Polska krajem biedy i złodziei samochodów"
styczeń 30, 2004
PAP
Integracja czy podbój?
kwiecień 19, 2003
przysłał Piotr Letowt-Vorbek
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media