ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
więcej ->

 
 

W Polsce spada bezrobocie




Dla jednych tu się wszystko dobrze zaczęło i skończyło, dla innych - którym nie udało się znale?ć zajęcia i nie mają pieniędzy na nocleg - to noclegownia pod gołym niebem, bo na noc dworzec jest zamykany.

Władze gminy Westminster, na terenie której leży dworzec, rozważają ufundowanie powrotnych biletów do kraju tym, którzy chcą wrócić, a nie mają za co. Polacy, śpiąc na dworcu, nie łamią prawa, więc nie ma podstaw do ich deportowania. Władze Westminster twierdzą jednak, że obawiają się o ich bezpieczeństwo.

W piątkowe popołudnie w okolicy dworca co krok słychać język polski. Poczekalnia jest wypełniona lud?mi różnych narodowości. O tej porze nie da się zauważyć tych, którzy nie mają gdzie spać, wtapiają się w tłum pasażerów. Trzeba przyjść ok. pół do dwunastej w nocy - wyjaśnia pracownik dworca. Nie, nie sprawiają żadnych kłopotów, to po prostu zdesperowani ludzie - dodaje.

Monice - studentce z Poznania - nie grozi w piątek nocleg na Victorii. Spędzi tu co prawda 8 godzin, ale w ciągu dnia. Przed południem przyjechała z Polski, a o godz. 23. ma autobus do Blackpool. Tam ma czekać na nią praca w hotelu, załatwiona w Polsce przez biuro pośrednictwa pracy. Przyjechała na 3 miesiące, zarobić trochę pieniędzy i odświeżyć swój angielski.

W autobusie zaopiekowało się nią dwóch chłopaków, koledzy z jednego osiedla z Grudziądza - "Garus" i "Skręt". Ich cel to z kolei Wyspa Man, chcą pracować na budowie. "Skręt" zdał w tym roku maturę i celowo nie zdawał na studia, bo od dawna planował wyjazd do Anglii. Chce zarobić na samochód i wakacje w Holandii.

24-letni "Garus" - Łukasz - ma poważniejsze plany - potrzebuje pieniędzy, żeby się usamodzielnić. W Polsce też harowałem ciężko na budowie i zarabiałem 700 zł, z czego 400 wydawałem na bilety na dojazdy do pracy. Tu chciałbym zarobić tyle w tydzień. Nie ma nic bardziej upokarzającego, niż ciężka praca za marne pieniądze. Tu może być ciężko, ale ja się nie boję ciężkiej pracy, mam dwie ręce i będę walczył. Mam trochę żalu do Polski, że tu musiałem przyjechać. Jak się nie uda, to będzie porażka, ale przecież nie będę kradł ani żebrał - wrócę do domu - opowiada.

O północy w poczekalni Victoria Coach Station czwórka Polaków zbiera właśnie plecaki, grzecznie wyproszona przez obsługę. Liczyliśmy na to, że dworzec będzie otwarty do rana - są rozczarowani, ale nie załamani. Spędzili już noc pod gołym niebem w Dublinie, a było 15 stopni mniej.

Kasia Kula, Tomek Czapiński i Michał Masłowski studiują w Łodzi medycynę, Aneta Kaflowska - finanse i bankowość. W Dublinie byli przez miesiąc. Pracowali w supermarkecie Lidl, dziewczyny przy kasie, chłopcy przy transporcie towarów. Rano mają autobus do Polski. Dla nich wyprawa do W. Brytanii skończyła się dobrze, choć nie wracają zachwyceni. Wyjazd ledwo im się zwróci. To była niezła szkoła życia. Nigdy w ciemno się już nie wybierzemy. I tak mieliśmy dużo szczęścia, koleżanka szuka pracy już od miesiąca, ma długi - mówią. Pracę znale?li z trudem - konkurencja duża, bo w Dublinie jest wielu Polaków. Na 230 miejsc w hotelu w Dublinie zajmowali 180.

Innych Polaków na Victorii nie widać, ale mężczyzna sprzątający dworzec kieruje na odległy o kilkaset metrów dworzec Green Line. Mnóstwo jest tych Polaków, zawsze strasznie mi ich żal, kiedy muszę ich wypraszać, ale dworzec jest zamknięty, co robić. Kiedyś jeden ubłagał, żebym go przenocował, zgodziłem się za 5 funtów, a dzień pó?niej zobaczyłem jego zdjęcie na liście gończym - był ścigany za morderstwo, wyznaczono nagrodę w wysokości 10 tys. funtów! Tyle pieniędzy przeszło mi koło nosa - śmieje się.

Na dworcu Green Line siedzi kilkadziesiąt osób, głównie Polacy, ale również Rumuni i Rosjanie. Nikt jeszcze nie śpi, ale śpiwory w pogotowiu, napoje stoją koło reklamówek. Grupie Polaków przewodzi Ola - blondynka o lekko zachrypniętym głosie, z papierosem.

Siedzi z trzema chłopakami. Dziennikarka z Polski? - nie udzielam żadnych wywiadów - obraża się prawie. Lepiej, żebyś wiedziała, że tu się nikt nie przyzna, że tu śpi, chyba że jakiś matoł, który stanie z walizką w jednej, a pudłem w drugiej ręce i się rozpłacze, że nie ma kasy i nie ma gdzie spać. Dziennikarze robili mu zdjęcia i dali 5 funtów, to było żenujące - mówi nieufnie.

Dwaj szczupli blondyni z Kielc twierdzą, że rano mają autobus do Polski. Praca była, ale się skończyła - tłumaczą oględnie. Jak długo pracowali? Trzy tygodnie, dość krótko. Mają jakieś rady dla tych, którzy tu ewentualnie przyjadą? Tak, nie pić - mówi w końcu jeden z krzywym uśmiechem. Okazuje się, że jeden z kolegów rozbił służbowy samochód, musiał sporo zapłacić i trzeba się było napić. W rezultacie cała trójka wylądowała na bruku. Mają dość i wracają do Polski.

Jakby w odpowiedzi na ten apel o trze?wość pojawiają się Piotrek i Michał. Cześć, macie może jakiś alkohol z Polski? - dopytują. K..., tu normalnie wóda jest droga, a o tej godzinie doliczają 100 proc. A to nie zagrycha? - Piotrek i Michał zerkają na nadgryzionego ananasa leżącego na ławce... Wcześniej byli tu przez 2 lata, wrócili miesiąc temu po rocznej przerwie. Robią w dekoratorce, czyli wykańczają mieszkania. Dostają 3 funty za godzinę. Tu się narobisz, ale przynajmniej po robocie włożysz eleganckie ubranie, które kupisz za tę dniówkę, a w Polsce z....sz miesiąc, żeby sobie kupić buty - wylicza Piotrek.

Ola ma 23 lata, studiuje fizykę medyczną, która kompletnie jej nie interesuje. Chce być lekarzem, jak rodzice, najlepiej kardiochirurgiem. Serce to jest to, co zajebiście mnie kręci - mówi. Do Londynu przyjechała miesiąc temu. Z półsłówek można zrozumieć, że powodzi jej się kiepsko. Czasem waletuje u koleżanek, które szmuglują ją, gdzie mogą, przechowują też jej rzeczy. Od dwóch dni ma pracę w ciastkarni, 3 funty za godzinę. To daje miesięcznie 170 funtów, trudno z tego opłacić mieszkanie i wyżyć, a chce przecież coś odłożyć.

Bezpłatne angielskie biuro pośrednictwa pracy oferuje Polakom wyjazd do Szkocji do zakładu przetwórstwa ryb. Tam płacą 4,50 funta za godzinę, a za nadgodziny jeszcze więcej. Coraz więcej ludzi z Victorii tam jedzie, ale Ola się boi: Wtopię w jakiejś dziurze, to mi nie będzie odpowiadać, a tam to już trudno znale?ć coś innego.

Około drugiej na dworzec schodzi się coraz więcej ludzi. Jest spokojnie, bójki się ponoć nie zdarzają. Co jakiś czas pojawia się Khani, werbujący dziewczyny na prostytutki. Tym, którzy je ostrzegają, grozi. Kiedy się żegnam, Ola też się podrywa: Ja też już lecę... A z tych darmowych biletów na powrót to niewielu skorzysta. Polacy są twardzi. To nie jest kraj dla słabych psychicznie, chociaż Victoria dla tych tutaj to raczej porażka, niż zwycięstwo.

8 sierpień 2004

Anna Gumułka 

  

Archiwum

Czy religia pomaga politykom?
styczeń 5, 2008
Gregory Akko
The Festival of jewish "Mono Culture" in Lebanon
sierpień 4, 2006
Marek Głogoczowski
Polskie stocznie za drogie dla PŻM
grudzień 4, 2002
PAP
Nowe wiatry ze wschodu, czy stare natchnienia?
grudzień 31, 2008
komentator
Diana żyłaby, gdyby...
sierpień 31, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Frasyniuk w służbie gen. Kiszczaka
wrzesień 13, 2005
Powell nie przekonał Watykanu
luty 7, 2003
PAP
Restauracja "U Kononowicza"
listopad 27, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Polska „przedmurzem” żydo-chrześcijańskiego USraela
kwiecień 14, 2008
Przysłał Israel Adam Shamir
Rycerze i Obrońcy Grobu.... Chrystusowego
wrzesień 29, 2005
Mietek
Nie bąd? biernym odbiorcą
grudzień 31, 2003
Nasz Dziennik
Najazd na Halembę
grudzień 4, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
Cele Kwaśniewskiego spełnione
lipiec 4, 2003
Artur Łoboda
Nostra Aetate
padziernik 6, 2006
E. Michael Jones
Amerykańskie idee globalnego podboju
luty 18, 2005
dr Marek Głogoczowski
" Przeminął czas "
kwiecień 30, 2003
przesłała Elżbieta
Byt Polski zagrożony zgodą na „Tarczę”?
lipiec 11, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Komornicy – bezlitośni egzekutorzy
padziernik 25, 2005
Edyta Gietka - Przegląd
Brak glutów na Euro 2012?
grudzień 16, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kolejny wiedzący lepiej od społeczeństwa. Kaczyński przeciw referendum aborcyjnemu
styczeń 18, 2003
Piotr Mączyński
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media