ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
więcej ->

 
 

O Suwerenność Narodu Polskiego. Proklamacja

Warszawa, 1 września 2007 r.



O SUWERENNOŚĆ NARODU POLSKIEGO
Proklamacja

Wobec stanowiska strony polskiej w sprawie tzw. Traktatu Reformującego Unię Europejską, przedstawionego na konferencji Rady Europejskiej w Brukseli w dniach 21-22.06.2007, my, niżej podpisani uznajemy za swój elementarny obowiązek wobec Ojczyzny i Narodu polskiego stwierdzić, co następuje:
1. Zaproponowany w Brukseli przez prezydencję niemiecką Traktat Reformujący Unię Europejską stwarza całkowicie nową filozoficznie, politycznie i prawnie jakość, osiągniętą w drodze przewrócenia, obalenia, odrzucenia czy też zanegowania dotychczas uznawanych za obowiązujące fundamentalnych zasad pomocniczości
i solidarności w rozumieniu chrześcijańskiej nauki społecznej, jak również generalnej zasady podmiotowości wolnych, suwerennych, równych sobie narodów. Dotychczas wolne, równe wobec prawa, posiadające własną osobowość prawną suwerenne narody stanowiły w drodze traktatów jednomyślnie, co wolno, a czego nie wolno Unii Euro-pejskiej. Pod rządami Traktatu Reformującego natomiast, to Unia Europejska, zawłaszczając osobowość prawną dotychczasowych jej członków, będzie w istocie decydowała taką czy inną większością, co wolno, a czego nie wolno narodom, tej osobowości już pozbawionych. To w istocie swej totalitarne super-państwo europejskie będzie odtąd faktycznie decydowało, jakie kompetencje i którym narodom zostawić, a jakich i których pozbawić.
2. Całkowicie nowe zasady działania Unii Europejskiej zapisane w Traktacie Reformującym, włącznie z inkorporowaną doń (nieobligatoryjną dotąd) Europejską Kartą Praw Podstawowych uprawniają do stwierdzenia, iż Traktat ten zrywa w sposób radykalny z dotychczasową postacią Unii Europejskiej zapisaną w dotychczasowych traktatach. Bowiem z chwilą wprowadzenia w życie Traktat Reformujący likwiduje w istocie Unię Europejską rozumianą jako organizacja międzynarodowa względnie suweren-nych państw narodowych, a działając w dłuższym okresie czasu, nawet samych jej członków tj. państwa narodowe.
3. Co więcej – na mocy zwykłego gabinetowego ustalenia międzyrządowego odmówione zostaje narodom nabyte już przez nie prawo zatwierdzania konstytucji europejskiej
w drodze narodowych referendów. Formuła Traktatu jako namiastki aktu konstytucyjnego, zatwierdzanego przez parlamenty w drodze demokracji pośredniej, to nic innego, jak votum nieufności wyrażone przez europejską klasę polityczną wobec bezpośredniej woli suwerennych dotąd narodów, Jak widać, ich zdaniem nie można już bezpiecznie powierzyć narodom członkowskim tak istotnych spraw jak ustrój polityczny
i prawny Unii Europejskiej. O ratyfikacji Traktatu Reformującego, czyli aktu założycielskiego europejskiego totalitarnego super-państwa mają więc ostatecznie decydować rządy państw członkowskich, już dziś skłonne znacznie bardziej służyć owemu super-państwu, aniżeli własnym narodom, którym wszak przysięgały służyć, wykonywać wolę i godnie reprezentować je na zewnątrz.
4. W rezultacie przyjęcia powyższych zmian, w miejsce dotychczasowej Unii Europejskiej powołany zostaje do życia już obecnie całkowicie autonomiczny byt polityczny
i prawny, zasadniczo odmienny od tego kształtu prawnego Unii Europejskiej, na który udzieliły swej zgody suwerenne dotąd narody-państwa europejskie – dotychczasowi jej członkowie. Mamy zatem do czynienia raczej ze swego rodzaju europejskim gabinetowym zamachem stanu, któremu następnie poszczególne parlamenty narodowe mają nadać pozory legalizmu prawnego, sukcesywnie akceptując ów Traktat Reformujący pod presją głównych aktorów europejskiej sceny politycznej.
5. Idea europejskiego, ponadnarodowego, totalitarnego ze swej istoty super-państwa to przede wszystkim idea przejęcia rządów w Europie przez najsilniejsze państwa europejskie, w tym zwłaszcza przez Niemcy, z równoczesną marginalizacją wpływu mniejszych państw, takich jak Polska. Jest to równoznaczne z utratą przez mniejsze narody-państwa europejskie zdolności stanowienia o swoim własnym losie. Ten brzemienny w daleko idące konsekwencje fakt ma w tych krajach pozostać niedostrzeżony przez opinię publiczną. I tak już sama nazwa: Traktat Reformujący, wywołać ma mylne powszechne wrażenie, że chodzi zaledwie o nieznaczne ulepszenie czy modyfikację obecnego systemu unijnego. Tymczasem celem owego Trak-tatu Reformującego jest w istocie podstępne wymuszenie na narodach Europy pozbycia się przez nie ich własnej suwerenności, przynależnej im z mocy prawa naturalnego.
6. Traktat Reformujący jest niemal w całości tym samym projektem Konstytucji Euro-pejskiej, który został odrzucony uprzednio w referendach konstytucyjnych we Francji i w Holandii. Jest to ten sam ze wszech miar wadliwy i szkodliwy, ostentacyjnie ateistyczny, antychrześcijański projekt, który przyjęty wraz z obligatoryjną, nieodłaczną Europejską Kartą Praw Podstawowych z 2000 r. umożliwia dalsze skuteczne systemowe niszczenie rodziny, zabijanie nienarodzonych i eutanazję, a przez to zasługuje bezsprzecznie na miano konstytucji europejskiej cywilizacji śmierci.
7. Reanimacja odrzuconego uprzednio projektu konstytucji europejskiej, nazwanego obecnie Traktatem Reformującym, leży przede wszystkim w interesie europejskich antynarodowo zorientowanych, globalistycznych, kosmopolitycznych, antyreligijnych, i antychrześcijańskich sfer politycznych, które najwyra?niej zdołały Unię Europejską opanować. Kręgi te są żywotnie zainteresowane w likwidacji w sposób nieodwracalny historycznych państw narodowych i w unicestwieniu zarazem całego dotychczasowe-go dziejami uświęconego porządku wartości nadrzędnych, obowiązującego w Europie od stuleci.
8. Nie powinno ulegać wątpliwości, że dla wspomnianych antynarodowych, globalisty-cznych, kosmopolitycznych, antyreligijnych i antychrześcijańskich sfer politycznych totalitarne super-państwo europejskie nie jest i nigdy nie będzie celem samym w sobie. Jest to zaledwie narzędzie, środek i stopień do celu ostatecznego, jakim jest ustanowienie innego super-państwa – tym razem globalnego, które nie będzie musiało się już liczyć z nikim ani z niczym, nawet z samym Bogiem.
9. Zwiększona skuteczność działania „reformowanej" Unii Europejskiej jako ponadnarodowego super-państwa oznacza między innymi dalsze zwiększenie podatności tego superpaństwa na dyktat ze strony Banku Światowego oraz Światowej Organizacji Handlu (WTO) w kierunku wielkiej reformy rolnej, opartej o wielkoobszarowe gospodarstwa rolne z równoczesnym zniszczeniem średnich i małych gospodarstw rolnych, oraz o przemysłową hodowlę zwierząt i masową uprawę roślin genetycznie modyfikowane (GMO).
10. Dla polskiej klasy politycznej nie powinno być wątpliwości, iż Traktat Reformujący jest to projekt totalitarnego europejskiego super-państwa, pomyślany wprawdzie na wzór federalnego państwa niemieckiego, zakładający wszakże błędnie, iż obecne narody europejskie, z własnymi językami, kulturą a nierzadko także odrębnymi systema-mi wartości, są tym samym, co niegdyś niemieckojęzyczne księstwa (obecnie landy niemieckie). To bowiem, co jeszcze w ramach niemieckiego kręgu kulturowo-językowego może być określone jako jednoczenie, to w ramach ogólnoeuropejskich, pod przemożną hegemonią którejś z potęg europejskich musi nieuchronnie przekształcić się w podbój słabszych narodów przez silniejsze. Tymczasem proponowane przez Niemcy totalitarne super-państwo europejskie, prowadząc właśnie do hegemonii państw najsilniejszych, umożliwia im poprzez narzucenie innym, mniejszym narodom własnego prawa międzynarodowego i dyktowanych przez siebie traktatów, a w szczególności Niemcom - osiągnięcie drogą dyplomatyczną tego wszystkiego, czego nie udało się im uzyskać w wyniku obydwu wojen światowych, przy pomocy czołgów. Należy przy tym pamiętać, że pomyślane na modłę niemiecką europejskie super-państwo to od pierwszych lat 80. ubiegłego stulecia cel strategiczny całej dalekosiężnej polityki niemieckiej. Warto ponadto nie zapominać, że taki właśnie, a nie inny, kształt jedności europejskiej i takie widzenie Europy sięga korzeniami hitlerowskiego podboju Europy w latach 30.-40. XX w..
11. Jest to tym istotniejsze, że Polska jako jedyne państwo w Europie po II wojnie światowej arbitralną decyzją Aliantów, bez udziału samych Polaków, zostało terytorialnie przesunięte o kilkaset kilometrów na zachód, właśnie kosztem Niemiec, z równoczesnym uszczupleniem polskiego stanu posiadania. Zarazem aktualne brzmienie art. 118 Konstytucji niemieckiej interpretowane jest w Niemczech jako podstawa do uznawania mocy prawnej granic niemieckich z 1937 r. a tym samym - polskich ziem zachodnich i północnych za ziemie niemieckie. Tymczasem Niemcy, uzyskując na mocy tzw. Traktatu Reformującego i dzięki zasadzie podwójnej większości pozycję hegemona
w Europie Środkowo-Wschodniej, stwarzają sobie niebywałą okazję powetowania swoich strat z okresu II wojny światowej, tym razem kosztem Polski.
12. W tej sytuacji z najwyższym zaniepokojeniem stwierdzamy, że strona polska, nie zadbawszy wcześniej o należyte traktatowe i krajowe prawne zabezpieczenie Polski przed nieuniknionymi w tych warunkach roszczeniami niemieckimi, biorąc aktywny udział w negocjacjach na temat sposobu podejmowania decyzji w reformowanej Unii Europejskiej:
a) przez zaakceptowanie niemieckiej propozycji, by odrzuconą Konstytucję europejską zastąpić niemal identycznie brzmiącym Traktatem Reformującym, faktycznie uznała niemiecki postulat ustanowienia w Europie totalitarnego super-państwa - cywilizacji śmierci, z równoczesną praktyczną likwidacją tworzących je suwerennych państw narodowych.
b) godząc się na wprowadzenie podwójnej większości w pó?niejszym terminie, de facto zgodziła się na unieważnienie traktatu z Nicei, a tym samym wyraziła zgodę na odroczone zaledwie na kilka lat ustanowienie Niemiec jako hegemona, jeśli nie w całym europejskim superpaństwie, to przynajmniej w Europie Środkowo-Wschodniej.
c) zaakceptowała zasadę nadrzędności prawa unijnego, a co więcej – całego dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości jako ?ródła prawa, nad całym polskim prawem narodowym, z Konstytucją RP włącznie, w szczególności zaś,
d) pomimo swej jednostronnej deklaracji, iż „Karta w żaden sposób nie wpływa na prawo państw członkowskich do stanowienia prawa w zakresie moralności publicznej, prawa rodzinnego, a także ochrony godności ludzkiej i poszanowania fizycznej i moralnej integralności człowieka”, strona polska faktycznie zgodziła się na przestrzeganie przez Polskę Europejskiej Karty Praw Podstawowych choćby z racji samego tylko swego uznania nadrzędności prawa europejskiego nad polskim prawem narodowym.
13. Powyższy zastraszający w swej wymowie faktyczny wynik polskiej akcji dyplomatycznej na europejskim szczycie w Brukseli stoi w rażącej sprzeczności zarówno
z wcześniejszymi zapowiedziami ze strony polskiego MSZ obrony nadrzędności prawa polskiego nad międzynarodowym, jak też z pó?niejszymi oficjalnymi optymistycznie brzmiącymi oświadczeniami rządu polskiego, głoszącymi rzekomy nieby-wały polski sukces dyplomatyczny, uzyskany jakoby w dzięki bezkompromisowej, nieugiętej obronie polskiego interesu narodowego.
14. Równocześnie rząd polski w osobie premiera RP Jarosława Kaczyńskiego uchyla się od oceny rezultatów brukselskich negocjacji podczas lipcowej debaty sejmowej, tłumacząc to „paranoją” w Sejmie RP. Nie można tego kroku rozumieć inaczej jak usiłowania ucięcia przez szefa rządu RP dyskusji na temat przebiegu i wyników brukselskich rozmów na szczycie i powstrzymania tym sposobem szybko narastającej fali publicznie wyrażanego niezadowolenia i krytycyzmu.
15. Na makiaweliczny wprost cynizm polityczny i obłudę rządzących Polską zakrawa fakt, iż w momencie, kiedy natychmiast po konferencji brukselskiej podniosły się, nieprzypadkowe bynajmniej, niemieckie głosy o zwrot przez Polskę przedwojennej niemieckiej własności, premier rządu RP Jarosław Kaczyński usiłuje wprowadzić w błąd polską opinię publiczną sugerując, że polskie sądy będą mogły w dalszym ciągu ignorować prawo europejskie i w sprawach sądowych o zwrot byłej niemieckiej własności orzekać wyłącznie zgodnie z polskim interesem narodowym.
16. W tym stanie rzeczy zmuszeni jesteśmy przypomnieć, iż ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość otrzymało od Narodu mandat do sprawowania władzy nie z uwagi na charyzmat i inne cechy osobowe braci Kaczyńskich, ale z uwagi na głoszony przez nich taki a nie inny program polityczny i społeczno-ekonomiczny. Doszło ono do władzy w Polsce pod warunkiem budowy IV Rzeczpospolitej, państwa polskiego bliższego tradycji katolickich i patriotycznych, wolnościowych i niepodległościowych, przywrócenia takiego państwa polskiego, za jakie przelewały krew i oddawały życie pokolenia Polaków, a także pod warunkiem działania na rzecz Europy wolnych, suwerennych Ojczyzn. Z całą więc pewnością nie było w mandacie na sprawowanie władzy przez PiS narodowego przyzwolenia na niemiecki projekt nowego ładu
w Europie, ładu zbudowanego, jak już zostało powiedziane, na gruzach historycznych państwowości narodowych. Tym bardziej nie było narodowej zgody na to, aby
IV Rzeczpospolita miała zacząć oznaczać swego rodzaju Państwo Polskie w stanie likwidacji, ani na to, aby była czymś w rodzaju utrzymanego w katolicko-patriotycznym tonie pożegnania z własną Ojczyzną.
17. Ponadto w deklaracjach wyborczych PiS IV Rzeczpospolita miała być ostatecznym rozstaniem się z postkomunistyczną III RP, rządzoną przez antynarodowych liberałów i socjaldemokratów (postkomunistów), zerwaniem z umową okrągłego stołu. Jak pamiętamy, umowa ta była przymierzem sił antynarodowych i antykatolickich przeciwko rzekomemu nacjonalistyczno-klerykalnemu zagrożeniu, faktycznie więc – przymierza przeciwko całemu Narodowi polskiemu. Wolno było tedy spodziewać się, iż IV Rzeczpospolita pod rządami PiS będzie państwem bardziej polskim, a zarazem bardziej liczącym się z Narodem, bardziej temu Narodowi służebnym. Tymczasem, poprzez sugerowanie przez Premiera chorobliwej podejrzliwości w Sejmie RP wokół przebiegu i wyników brukselskich negocjacji zdaje się niestety przebijać rzeczywisty ironiczno-pogardliwy stosunek kierownictwa PiS do kwestii suwerenności narodu. Zwłaszcza w świetle szczytu brukselskiego, choć nie tylko, obiecywana Narodowi IV RP pod rządami PiS zdaje się być wierną kontynuacją ery politycznego faryzeizmu obłudy rządzących Polską. Jest to w naszym przekonaniu dalszy ciąg tego samego manipulowania polską opinią publiczną, wprowadzania w błąd Narodu, formalnego wprawdzie ale nie faktycznego suwerena, jedynego prawowitego gospodarza na polskiej ziemi, któremu rządzący jedynie winni służyć. Nadal, jak przez cały okres
III RP, Naród to dla rządzących Polską zaledwie masy ludzkie, którymi można swobodnie manipulować i których prawa można przy każdej nadarzającej się okazji swobodnie naruszać i gwałcić.
18. Nadal i wciąż jest to ta sama arogancja i samowola, która cynicznie wykorzystała przy okrągłym stole polskie odwieczne dążenie do wolności i suwerenności, by z góry za-decydować za Naród, że ma on nie tylko na drugi dzień po rozpadzie systemu komunistycznego wstąpić do Unii Europejskiej i poprzez odpowiednie zapisy w Konstytucji z 1997 r. uznać prawo unijne za nadrzędne nad polskim prawem (art. 91 ust. 2-3), pozbawić się możliwości pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązań w centralnym banku państwa (art. 220 ust. 2), ale nawet zrezygnować waluty narodowej: złotego i przyjąć euro (por. art. 216 ust. 5). Ta sama arogancja i samowola, która pozwala rządzącym utrzymywać od szeregu już lat katastrofalny deficyt w polskim handlu zagranicznym rzędu kilkunastu miliardów euro rocznie, działający na korzyść najbogatszych państw europejskich, głównie Niemiec. Ta sama arogancja i samowola, która kazała rządzącym Polską postkomunistom poprzeć wojnę w Afganistanie i w Iraku, wbrew przeważającej negatywnej opinii Narodu i bez uzyskania należytej zgody Sejmu RP, a zatem z pogwałceniem Konstytucji (art. 116 ust. 1), w tym zwłaszcza - w sposób sprzeczny z naczelną konstytucyjną zasadą suwerenności narodu. W rezultacie czego polski żołnierz, wysłany do odległego kraju, aby tam ginąć bez sensu, pomaga od kilku już lat podbijać nieznany sobie naród, a co gorsza – swoim udziałem w tej wojnie legitymizuje dokonywane tam bestialstwa i idące już w setki tysięcy ofiar cywilnych ludobójstwo na narodzie irackim. Ta sama arogancja i samowola, która nakazuje rządzącym obecnie Polską podtrzymywać polski udział w interwencji militarnej na Bliskim Wschodzie, wymierzonej jawnie przeciwko krajom islamu, a równocześnie rozważać zainstalowanie w Polsce amerykańskiej „tarczy antyrakietowej”, rzekomo w celu zwiększenia polskiego bezpieczeństwa narodowego - czyniąc w ten sposób z Narodu polskiego swego rodzaju chłopca do bicia za skutki obcej agresywnej imperialnej polityki, na której kształt zresztą nie mamy i bodaj nie chcemy mieć najmniejszego choćby wpływu. Przypomnijmy w tym miejscu, iż takie i temu podobne przypadki mają miejsce nieustannie od czasu wprowadzenia obecnej Konstytucji, pomimo, iż zgodnie z obowiązującą ustawą zasadniczą każdy poseł na Sejm RP uroczyście ślubuje Narodowi „rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” (art. 104 ust. 2).
19. Tradycja nieliczenia się przez rządzących z wolą Narodu polskiego i narzucania mu własnej lub obcej woli przez aktualnych rządzących jest dość długa. Jest ona z pewnością dłuższa od całego okresu komunistycznej niewoli, datuje się też znacznie wcześniej, aniżeli początki niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej. Suwerenność narodu, jako zasada regulująca w sposób istotny całość życia politycznego w państwie, trwała zaledwie 8 lat, tj. od momentu odzyskania niepodległości w 1918 r. do sławetnego zamachu majowego w 1926 r. Od osiemdziesięciu już z górą lat naród polski utrzymywany jest sztucznie w złudnym przekonaniu, że jego suwerenność jest mu do niczego nie potrzebna, że wystarczy mu, że istnieje względnie suwerenne państwo polskie, które jest po to, aby Polak obywatel mógł wrzucić taką czy inną kartkę do głosowania do urny i nie musiał się o nic więcej troszczyć - co najwyżej od czasu do czasu za swoich rządzących zginąć, lecz do powiedzenia w sprawie Narodu i państwa miał tylko tyle, ile mu na to rządzący pozwolą.
20. Tradycyjny postulat suwerennego państwa, zakorzeniony głęboko w myśleniu politycznym Polaków, obecnie, w dobie coraz bezwzględniej realizowanego globalizmu, w czasach programowego likwidowania narodów jako suwerennych podmiotów, jest już dalece niewystarczający. Dzisiaj, po szczycie europejskim w Brukseli jaskrawiej niż kiedykolwiek przedtem widać, że pogłębiający się w coraz szybszym tempie proces wyobcowywania się, tj. uwalniania się polskiego aparatu państwowego spod kontroli Narodu polskiego, który ten aparat powołał do życia, może mieć dla Narodu katastrofalne wręcz konsekwencje. Dlatego też w najwyższym stopniu konieczna staje się powszechna świadomość, że samo państwo, nie wykazujące należytego poszanowania dla nadrzędnej zasady suwerenności narodu, może nawet zwrócić się przeciwko samemu Narodowi-Suwerenowi, doprowadzając do jego zniewolenia, do całkowitej utraty przezeń zdolności stanowienia Polaków o swoim losie, o losie przyszłych jego pokoleń. Nie może być zatem państwo polskie traktowane dłużej jako wartość samoistna, wartość sama w sobie, ale tylko i wyłącznie w związku z Narodem.
Zaalarmowani niemal całkowitą biernością opinii publicznej wobec niedwuznacznego za-grożenia ze strony totalitarnej Unii Europejskiej pod niemiecką hegemonią z równoczesną gro?bą likwidacji suwerennego niegdyś państwa polskiego, w walce o które ginęły pokolenia Polaków; zobowiązani nie tylko czcić rocznicami, ale i szanować na co dzień pamięć ofiar z życia i polskiej krwi poniesione przez Naród polski dla sprawy suwerenności narodu i pań-stwa polskiego, my, niżej podpisani, stwierdzamy z całym naciskiem:

Powstrzymanie nieobliczalnego w skutkach zagrożenia dla Narodu polskiego i jego państwa, jakie otworzył szczyt europejski w Brukseli z polskim udziałem może nastąpić jedynie w wyniku sformułowania, a następnie konsekwentnej realizacji jedynego możliwego programu ocalenia narodowego, jaki jeszcze pozostał – jest nim program urzeczywistnienia konstytucyjnej zasady suwerenności narodu.
Ażeby Państwo Polskie mogło nadal bezpiecznie istnieć, a zarazem została uszanowana zasada suwerenności narodu, nie tylko musi zostać bezwzględnie odrzucony Traktat Reformujący, ale na domiar musi to nastąpić także w wyniku wolnego, niezafałszowanego, ogólnonarodowego referendum, po otwartej, pełnej publicznej debacie. Winna w owej narodowej debacie paść jasna i zdecydowana odpowied? na pytanie nie tylko, co zrobić z tym traktatem reformującym, ale także – co zrobić z ugrupowaniem politycznym, przedstawiającym się w wyborach jako prokatolickie i pronarodowe, które następnie wespół z liberalną, antynarodową Platformą Obywatelską i z postkomunistami taki haniebny i samobójczy Traktat Reformujący przedkłada Polakom do akceptacji, w dodatku przedstawiając go jako niebywałe narodowe osiągnięcie.
Ażeby Państwo Polskie mogło nadal istnieć, należy ponadto przede wszystkim bezwzględnie pozbawić polski aparat państwowy zawłaszczonej, przypisanej sobie przezeń bezprawnie godności suwerena - najwyższego podmiotu, uprawnionego rzekomo narzucać swoją wolę rządzonym przez siebie bezwolnym masom. Czas państwa jako suwerena-samozwańca musi się skończyć. Musi nastać czas, kiedy zgod-nie z nieprzemijającą wizją Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Wyszyńskiego, to nie Naród będzie dla Państwa, ale Państwo dla Narodu. Tedy państwo polskie, rozumiane jako widzialna emanacja polityczno-prawna Narodu polskiego, nie może dłużej służyć obcym siłom zewnętrznym, ani nawet samemu sobie, ale tylko i wyłącznie Narodowi polskiemu i tylko temu jednemu Suwerenowi służyć powinno.
Ażeby tak się stało, zapisana w obecnej Konstytucji RP zasada suwerenności narodu, zasada Narodu jako Suwerena, a zarazem jedynego prawowitego gospodarza na polskiej ziemi, któremu wszelka władza polityczna jest podległa, nie może w dalszym ciągu sprowadzać się jedynie do prawa wrzucenia raz na cztery lata kartki do głosowania do urny wyborczej, bez jakiegokolwiek dalszego realnego wpływu obywateli na politykę wybranych tym sposobem władz państwowych. Przeciwnie - zamiast pozorną, fikcyjną czy fasadową zasadą konstytucyjną, swego rodzaju alibi dla samowoli rządzących, musi ona stać się bezwzględnie faktyczną nadrzędną zasadą, regulującą w sposób ciągły, nieprzerwany organizację życia politycznego i publicznego
w Polsce.

Jerzy Rachowski, Warszawa


26 sierpień 2007

Jerzy Rachowski 

  

Archiwum

List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
W kręgu antygórniczej ideologii
styczeń 3, 2004
Adrian Dudkiewicz
List do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego
lipiec 24, 2005
Artur Łoboda
Ciemność z Zachodu
czerwiec 6, 2008
Izrael Szamir
Aktualizacja strony http://zaprasza.net/kolton W zwiazku z przyjeciem do Uni Europejskiej RUMANIA i BULGARIA nalezy popraw
lipiec 7, 2007
Henry Kolton
Polska wypowiada wojnę Irakowi !!!
luty 26, 2003
Pl.Jokes.Diamenty???Walenty???
luty 13, 2007
8IIIFAN
Totalitarne metody w amerykańskim kasynie
padziernik 25, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zrobcie miejsce dla nowych obywateli
styczeń 22, 2003
Elzbieta
Orwellowska dobranocka
maj 21, 2003
M. Krupinski
Czasami udają, że nie widzą...
grudzień 27, 2002
http://www.dziennik.krakow.pl/
Sekcja Młodych Stronnictwa Narodowego i Instytut Edukacji Narodowej zapraszają na konferencję "Nacjonalizm a religia".
grudzień 13, 2004
10 kroków dla konsultantów gminnych Ośrodków Informacji Europejskiej, czyli o czym powinieneś pamiętać.
marzec 20, 2003
LIST OTWARTY DO BIURA LECHA WAŁĘSY
listopad 22, 2005
Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego
Drobni kupcy walczą o przetrwanie
lipiec 12, 2004
PAP
Chińska wersja NATO? Gra optymistyczna i gra pesymistyczna
kwiecień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Fotografowanie na granicy
padziernik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zwycięstwa króla Pyrrusa.
listopad 15, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
Wizy do Kanady
styczeń 6, 2006
Wojciech Gryc
Czytane między wierszami
styczeń 1, 2003
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media