|
| whatreallyhappened.com |
|
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/
99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. |
|
| Młodzież izraelska w Polsce |
|
| Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. |
|
| Patriotyzm |
|
| Piosenka Lecha Makowieckiego |
|
| Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi |
|
| |
|
| Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka |
|
| Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. |
|
| 5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy |
|
| |
|
| Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r |
|
| "Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. |
|
| Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 |
|
| |
|
| Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego |
|
| |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach |
|
| |
|
| ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” |
|
| |
|
| Folksdojcz |
|
| Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. |
|
| Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach |
|
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!
|
|
| David Icke w LondonReal TV |
|
| Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka. |
|
| Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność |
|
| |
|
| Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie |
|
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. |
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| Strona Krzysztofa Wyszkowskiego |
|
| Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego |
|
| Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków |
|
| Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. |
więcej -> |
|
Kwadratowe kłamstwo przy stole okrągłym
|
|

WYZWOLENI Z NIEPODLEGŁOŚCI
Piętnaście lat temu, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - w lutym i marcu 1989 roku - prawdopodobnie definitywnie zaprzepaszczono nadzieje Polaków na zbudowanie między Odrą a Bugiem systemu społeczno-ekonomicznego opartego na równości szans i równości wobec prawa. W efekcie Polska, po II wojnie światowej rzucona na kolana, w dalszym ciągu grzę?nie w rynsztoku. I nie sposób przewidzieć, czy kraj obarczony pokracznym garbem minionego otrząśnie się kiedykolwiek. To "minione", to w pierwszym rzędzie diabelskie znamię "okrągłego stołu".
Rozmowy przedstawicieli opozycji z reprezentantami obozu rządzącego toczyły się od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 w Magdalence koło Warszawy, a oficjalnym przedmiotem tych "negocjacji" było wypracowanie możliwych do przyjęcia przez obie strony zasad demokratyzacji ustroju społecznego oraz naprawy systemu gospodarczego w Polsce. Niemniej jednak z perspektywy czasu "okrągły stół" należy ocenić jednoznacznie negatywnie, a ocena ta uzasadniona jest o tyle, że w tej sprawie werdykt wydał już sędzia doskonały, czyli czas. Oto, co z dzisiejszego dystansu widać bardzo wyra?nie: przystąpienie do targów z wrogiem było kwestią dobrowolnego wyboru, nie absolutnej konieczności. Zatem nie należało tego robić. Jak to ujął profesor Wiesław Chrzanowski: "Naród sam mógł wybić się na niepodległość".
BEZPRAWIE UPRAWOMOCNIONE
Pamiętacie? W 1989 roku ten kraj marzył o radykalnych zmianach, śnił o przełomie, o należnym jego obywatelom tryumfie nad znienawidzonym ciemiężycielem - tymczasem Polskę wciśnięto w pasaż ustępstw i kalekich rozstrzygnięć, torując drogę bezbolesnemu przejściu do gospodarki rynkowej funkcjonariuszom represyjnego aparatu władzy. Władzy, przez czterdzieści lat z okładem gwałcącej naród. Siadając do transakcji ze współwinnymi tragedii rozgrywających się po zakończeniu II wojny światowej, w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych oraz zbrodni stanu wojennego (i pó?niejszych), politycy wywodzący się z kręgów "Solidarności" akredytowali rządy komunistów, uprawomocniając bezprawie.
Klęskę obozu posierpniowego zdeterminowały dwa czynniki. Po pierwsze - strach. Po drugie - brak wyobra?ni. Strach, aby "nied?wied? nie machnął łapą". Obawy nieuzasadnione, wynikające z wykoślawionej diagnozy. Sowiecki ustrój dogorywał, komuniści nie mieli czego bronić, choć władzy politycznej oddawać nie zamierzali. "Dla nas najważniejsze jest wygranie wyborów, a nie styl, w jakim je wygramy. Nie możemy stracić władzy przy pomocy kartki wyborczej" - piał 16 lutego 1989 roku na posiedzeniu sekretariatu KC PZPR Czesław Kiszczak. Znaczyło to: "Skoro musimy iść w stronę demokracji i gospodarki rynkowej, wytyczmy szlak i opracujmy reguły. Marszruta musi odbywać się na naszych warunkach".
Postanowili oddać władzę - do potrzymania. I to nie byle komu, w żadnym razie "gromadzie warchołów i wichrzycieli". Upichcili "kompromis", starannie dobierając towarzystwo. Wymyślili "poważnych partnerów". Towarzysze partnerzy - prawda, jakie to śmieszne? Ale kalkulowali bezbłędnie: "nied?wied?" mało, że ledwo zipał, on charczał w agonii - lecz "okrągły stół" umożliwił reanimację nadwiślańskiej mutacji tej bestii i przetrwanie osadzonej w Polsce hordzie jej dozorców. "Kierownictwo PZPR nie może nadal zachowywać w ręku całej władzy i musi przystać na jej realny podział, a powinno tego dokonać na tyle wcześnie, aby móc zabezpieczyć pozycję dominującą PZPR" - pisał naczelny ideolog PZPR Jerzy Urban w sierpniu 1988 roku. Jak to ujął Zbigniew Herbert: "Nie istnieją porządni członkowie PZPR, bo jeśli nawet nie robili krzywdy swym współobywatelom, to na pewno krzywdy te pokrywali milczeniem".
NAGRODZENI DEGENERACI
Długofalowe implikacje "okrągłego stołu" przypominają kajdaniarski łańcuch, nierozerwalnie spajający najnowsze dzieje Polski z jej haniebną przeszłością. To samo sugestywniej: przywodzą na myśl powróz, owinięty wokół jej szyi. Już wyjaśniam: pamiętając, o czym gaworzono przy "okrągłym stole", należy zauważyć, jakich tematów nie podjęto. Otóż nie rozmawiano o ekspiacji. Komuniści nie żałowali za grzechy, nie wyznawali win, nie okazywali skruchy, nikt nie wyznaczał im pokuty. I nie było mowy o zadośćuczynieniu. Ci, którzy powinni odejść w niepamięć, w społeczny niebyt, wkroczyli w nową rzeczywistość odziani w bezkarność i wpływy, pewni nienaruszalności spodziewanych tantiem. Przywileje ekonomiczne obronili z nawiązką. Beneficjenci tamtego systemu, poza przywilejami niejako "z natury" należnymi im w państwie totalitarnym, otrzymali uprzywilejowane emerytury w państwie pozornie wolnym, po to, by mogli cieszyć się spokojną i dostatnią starością. Co więcej, otrzymali oni nie tylko gwarancję bezpieczeństwa, ale i zachowania - a w praktyce polepszenia - dotychczasowej pozycji społecznej i ekonomicznej. W rezultacie wyszło na to, że upokorzeni nagrodzili swych dręczycieli... W tej sytuacji uprawomocnione wydaje się pytanie, ileż równie paranoicznych zachowań zna historia?!
Zamiast sprawozdania z podpisania aktu kapitulacji, w miejsce relacji z bezkrwawej egzekucji ("hajda do nor i nie grzeszyć więcej!"), Polska obejrzała pedantycznie wyreżyserowany spektakl, zatytułowany: "kontrakt z przeciwnikiem politycznym". Zmajstrowano okrągły mebel, przy okazji przerabiając Polaków na kwadratowo. Zakładając ciągłość instytucjonalną państwa, legitymizowano bezprawie, akredytując rządy komunistów. Teraz wpływają oni na procesy polityczne, gospodarcze i społeczne w Polsce, w duchu korzystnym dla swoich interesów. Wpływają tak oficjalnie, jak zza kulis. Tak, stronie solidarnościowej po stokroć zabrakło wyobra?ni. A niedowład wizji to rzecz u polityków niewybaczalna.
"Postępowaliśmy nieuczciwie, ale władzę przekazaliśmy pokojowo" - dworują sobie dzisiaj postkomuniści. Na to nie ma słów - "łajdactwo" to grubo za mało. Cztery dekady (z hakiem) mordowali w Polsce patriotów, niemal ze szczętem wypleniając nad Wisłą patriotyzm - teraz nazywają to "nieuczciwością, ale...". No cóż, stać ich dziś na szyderstwo, ponieważ piętnaście lat temu pozwoliliśmy zrobić z siebie idiotów. Powtórzę: przy "okrągłym stole" przerobiono Polaków na kwadratowo.
Po dziś dzień politycy z Koziej Wólki rodem nieustannie powtarzają, że "okrągły stół" legł u podstaw polskiej demokracji, wręcz stworzył jej podwaliny. W rzeczy samej, właśnie dlatego demokracja wygląda w Polsce tak karykaturalnie. Jałowa ziemia, nie mogąc rodzić owoców, wydala chwasty. To Korwin-Mikke jako pierwszy zapytał dramatycznie: "Do okrągłego stołu nie było wyborów, nieprawdaż? Czy minister spraw wewnętrznych państwa komunistycznego oddałby władze komuś innemu niż swoim agentom?!".
RZECZYWISTOŚĆ ZMISTYFIKOWANA...
Druga połowa lat osiemdziesiątych to okres gwałtownego uwłaszczania się komunistycznej nomenklatury, innymi słowy niegdysiejszych właścicieli PRL. Było to możliwe dzięki układom i powiązaniom partyjno-towarzyskim, a pó?niej także dzięki cichemu przyzwoleniu rządzącej ekipy "Solidarnościowej". Działania te balansowały na granicy albo po prostu były sprzeczne z formalnie obowiązującym wówczas prawem, którego jednak nikt nie traktował poważnie. Władza polityczna przekuwana była na indywidualno-grupowe posiadanie, bowiem urynkowienie gospodarki otworzyło dla istotnej części nomenklatury partyjnej możliwości zamiany kapitału politycznego w kapitał ekonomiczny. Trzeba pamiętać, że u podstaw gospodarczego imperium dawnych właścicieli Polski Ludowej legły sprawy FOZZ, Art B i wiele innych. Postkomuniści potrafili wykorzystać swoje pozycje w bankach, a więc dostęp do kapitału, którego brak w nowej rzeczywistości stwarzał największe przeszkody w przedsięwzięciach ekonomicznych. Wykorzystywali swoje pozycje na dyrektorskich stanowiskach, przekształcając zarządzane przez siebie przedsiębiorstwa w swoją własność. Wykorzystywali wreszcie dostęp do wymiaru sprawiedliwości, aby legalizować i chronić swoje przedsięwzięcia.
Na koniec, by nie utracić pozycji politycznej, powołano do życia SdRP, jako związek zawodowy byłych depozytariuszy władzy. Ta organizacja bez wątpienia miała służyć obronie partyjnych interesów. Trzeba podkreślić, że jej działacze nie próbowali w żaden sposób rozliczyć się z przeszłością. Odcinali się od PZPR werbalnie, lecz z powodzeniem rewindykowali majątek partii-matki.
Tymczasem podejmowane nieśmiało tuż po upadku komunizmu, nieliczne usiłowania dokonania choćby próby analizy rzeczywistości w odniesieniu do najświeższej historii, piętnowano jako objawy "prawicowego oszołomstwa". Po dziś dzień analiza wpływu PRL na naszą współczesność ciągle pozostaje wyklęta. Publicysta "Rzeczpospolitej" Bronisław Wildstein określa to jako "tabu III RP" i uważa, że jest ono motywowane politycznie, a jego złamanie uderzyłoby w sam fundament politycznej prawomocności postkomunistów, toteż jest przez nich ścigane jako przejaw najgro?niejszej herezji. "Walka z dekomunizacją, a więc mistyfikacja historii najnowszej, była również z różnych powodów ideologią wielu innych niezwykle wpływowych środowisk, na przykład 'Gazety Wyborczej', a zwłaszcza Adama Michnika, Unii Wolności czy 'Tygodnika Powszechnego', które nadal nie są w stanie przyznać się do swoich błędów. Dzięki presji tego potężnego lobby ciągle borykamy się ze zmistyfikowaną rzeczywistością" - twierdzi Wildstein.
SEN WARIATA
System demokratyczny to taki, który zapewnia obywatelom równość szans i możliwości - w tym znaczeniu Polska demokratyczna nie jest. Według Monteskiusza, "wolność to dobro, które umożliwia korzystanie z innych dóbr" - w tym znaczeniu Polska nie jest też wolna, w każdym razie nie dla wszystkich. Wśród Polaków dominuje poczucie, że wobec obywateli państwo nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków - czy to w zakresie dotyczącym zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, opieki zdrowotnej, edukacji... Od kilku miesięcy na ekonomicznego zbawcę narodu usiłuje się namaścić byłego marksistowskiego aktywistę, który w PRL napisał pracę dotyczącą "branżowych grup nacisku w gospodarce socjalistycznej". Dziś o programie Jerzego Hausnera jakby nieco ciszej, ale ta trumna jeszcze wybuchnie.
Po piętnastu latach widać wyra?nie, jak bardzo społeczna mapa poparcia dla solidarnościowej przebudowy Polski nie pokrywa się ze społeczną mapą wygranych i przegranych. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ przy "okrągłym stole" postanowiono, że Polska obejdzie się bez dekomunizacji. Czyli - bez sprawiedliwości. A w państwie, w którym nie istnieje sprawiedliwość, prawo nic nie znaczy, zaś nadzieja brzmi bezpodstawnie. To dlatego proces tworzenia nowego państwa, beznadziejnie skażony u podstaw, utknął w miejscu. To dlatego gospodarką kierują dziś oligarchowie z postkomunistycznego nadania, rządząc przy pomocy skorumpowanej klasy politycznej i aparatu państwa, uwikłani w beznadziejną walkę o wpływy, władzę i pieniądze. To dlatego wołanie o sprawiedliwość i solidaryzm społeczny nazywane jest tęsknotą za PRL-em. A w sumie to jakiś sen wariata, proszę zauważyć: polskie sprawy idą ?le w wyniku knowań postkomunistów piętnaście lat po upadku komunizmu!
...I choć nie wiem, jak długo jeszcze to potrwa, wiem, że to przy "okrągłym stole" szukać należy ?ródeł obecnych polskich bolączek.
|
|
21 kwiecień 2004
|
|
Andrzej Fromm
|
|
|
|
Wielka Loża Anglii
grudzień 12, 2003
S.B.
|
Stalin, Lenin & kompani
luty 17, 2005
Wisława Szymborska
|
Światowy Dzień Chorego - uchwały Primum Non Nocere
luty 11, 2006
Adam Sandauer
|
Niemcy w Epoce Neo-kolonializmu
wrzesień 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Na krawędzi wojny ostatecznej
grudzień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kalinowski: Unia da nam z... naszej kieszeni
listopad 27, 2002
IAR
|
Akcja "Płacę podatki tylko raz"
luty 5, 2008
Ewa
|
Rebelianci Marka Jurka
maj 1, 2007
Bogusław
|
Mój wróg – moje państwo
marzec 24, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Polsat na różowo
czerwiec 4, 2004
|
Wspólny błąd byłych szefów dyplomacji
lipiec 10, 2006
Mariusz Affek
|
Krwawa Pascha
październik 5, 2007
Izrael Szamir
|
Osioł trojański Ameryki w Europie doceniony...
lipiec 23, 2004
piśmienny
|
Kontrola rezerw Iraku przez USA za pomocą wojska
lipiec 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
CO ZMIENIŁA UE W ZJEDNOCZONEJ EUROPIE?
maj 26, 2003
|
Polska oddaje hołd USA
czerwiec 18, 2006
anty$
|
Aktualna sytuacja Związku Polaków w Argentynie
październik 4, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
|
Nowa doktryna Jimmy Carter’a?
kwiecień 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Antypolonizm żydowski to nic nowego...(4)
lipiec 7, 2003
Mirosław J. Wiechowski
|
"Nareszcie Balcerowicz beknie"
marzec 13, 2006
Przedruk
|
więcej -> |
|