ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter 
 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
więcej ->

 
 

Kwadratowe kłamstwo przy stole okrągłym


WYZWOLENI Z NIEPODLEGŁOŚCI

Piętnaście lat temu, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - w lutym i marcu 1989 roku - prawdopodobnie definitywnie zaprzepaszczono nadzieje Polaków na zbudowanie między Odrą a Bugiem systemu społeczno-ekonomicznego opartego na równości szans i równości wobec prawa. W efekcie Polska, po II wojnie światowej rzucona na kolana, w dalszym ciągu grzę?nie w rynsztoku. I nie sposób przewidzieć, czy kraj obarczony pokracznym garbem minionego otrząśnie się kiedykolwiek. To "minione", to w pierwszym rzędzie diabelskie znamię "okrągłego stołu".
Rozmowy przedstawicieli opozycji z reprezentantami obozu rządzącego toczyły się od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 w Magdalence koło Warszawy, a oficjalnym przedmiotem tych "negocjacji" było wypracowanie możliwych do przyjęcia przez obie strony zasad demokratyzacji ustroju społecznego oraz naprawy systemu gospodarczego w Polsce. Niemniej jednak z perspektywy czasu "okrągły stół" należy ocenić jednoznacznie negatywnie, a ocena ta uzasadniona jest o tyle, że w tej sprawie werdykt wydał już sędzia doskonały, czyli czas. Oto, co z dzisiejszego dystansu widać bardzo wyra?nie: przystąpienie do targów z wrogiem było kwestią dobrowolnego wyboru, nie absolutnej konieczności. Zatem nie należało tego robić. Jak to ujął profesor Wiesław Chrzanowski: "Naród sam mógł wybić się na niepodległość".

BEZPRAWIE UPRAWOMOCNIONE

Pamiętacie? W 1989 roku ten kraj marzył o radykalnych zmianach, śnił o przełomie, o należnym jego obywatelom tryumfie nad znienawidzonym ciemiężycielem - tymczasem Polskę wciśnięto w pasaż ustępstw i kalekich rozstrzygnięć, torując drogę bezbolesnemu przejściu do gospodarki rynkowej funkcjonariuszom represyjnego aparatu władzy. Władzy, przez czterdzieści lat z okładem gwałcącej naród. Siadając do transakcji ze współwinnymi tragedii rozgrywających się po zakończeniu II wojny światowej, w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych oraz zbrodni stanu wojennego (i pó?niejszych), politycy wywodzący się z kręgów "Solidarności" akredytowali rządy komunistów, uprawomocniając bezprawie.
Klęskę obozu posierpniowego zdeterminowały dwa czynniki. Po pierwsze - strach. Po drugie - brak wyobra?ni. Strach, aby "nied?wied? nie machnął łapą". Obawy nieuzasadnione, wynikające z wykoślawionej diagnozy. Sowiecki ustrój dogorywał, komuniści nie mieli czego bronić, choć władzy politycznej oddawać nie zamierzali. "Dla nas najważniejsze jest wygranie wyborów, a nie styl, w jakim je wygramy. Nie możemy stracić władzy przy pomocy kartki wyborczej" - piał 16 lutego 1989 roku na posiedzeniu sekretariatu KC PZPR Czesław Kiszczak. Znaczyło to: "Skoro musimy iść w stronę demokracji i gospodarki rynkowej, wytyczmy szlak i opracujmy reguły. Marszruta musi odbywać się na naszych warunkach".
Postanowili oddać władzę - do potrzymania. I to nie byle komu, w żadnym razie "gromadzie warchołów i wichrzycieli". Upichcili "kompromis", starannie dobierając towarzystwo. Wymyślili "poważnych partnerów". Towarzysze partnerzy - prawda, jakie to śmieszne? Ale kalkulowali bezbłędnie: "nied?wied?" mało, że ledwo zipał, on charczał w agonii - lecz "okrągły stół" umożliwił reanimację nadwiślańskiej mutacji tej bestii i przetrwanie osadzonej w Polsce hordzie jej dozorców. "Kierownictwo PZPR nie może nadal zachowywać w ręku całej władzy i musi przystać na jej realny podział, a powinno tego dokonać na tyle wcześnie, aby móc zabezpieczyć pozycję dominującą PZPR" - pisał naczelny ideolog PZPR Jerzy Urban w sierpniu 1988 roku. Jak to ujął Zbigniew Herbert: "Nie istnieją porządni członkowie PZPR, bo jeśli nawet nie robili krzywdy swym współobywatelom, to na pewno krzywdy te pokrywali milczeniem".

NAGRODZENI DEGENERACI

Długofalowe implikacje "okrągłego stołu" przypominają kajdaniarski łańcuch, nierozerwalnie spajający najnowsze dzieje Polski z jej haniebną przeszłością. To samo sugestywniej: przywodzą na myśl powróz, owinięty wokół jej szyi. Już wyjaśniam: pamiętając, o czym gaworzono przy "okrągłym stole", należy zauważyć, jakich tematów nie podjęto. Otóż nie rozmawiano o ekspiacji. Komuniści nie żałowali za grzechy, nie wyznawali win, nie okazywali skruchy, nikt nie wyznaczał im pokuty. I nie było mowy o zadośćuczynieniu. Ci, którzy powinni odejść w niepamięć, w społeczny niebyt, wkroczyli w nową rzeczywistość odziani w bezkarność i wpływy, pewni nienaruszalności spodziewanych tantiem. Przywileje ekonomiczne obronili z nawiązką. Beneficjenci tamtego systemu, poza przywilejami niejako "z natury" należnymi im w państwie totalitarnym, otrzymali uprzywilejowane emerytury w państwie pozornie wolnym, po to, by mogli cieszyć się spokojną i dostatnią starością. Co więcej, otrzymali oni nie tylko gwarancję bezpieczeństwa, ale i zachowania - a w praktyce polepszenia - dotychczasowej pozycji społecznej i ekonomicznej. W rezultacie wyszło na to, że upokorzeni nagrodzili swych dręczycieli... W tej sytuacji uprawomocnione wydaje się pytanie, ileż równie paranoicznych zachowań zna historia?!
Zamiast sprawozdania z podpisania aktu kapitulacji, w miejsce relacji z bezkrwawej egzekucji ("hajda do nor i nie grzeszyć więcej!"), Polska obejrzała pedantycznie wyreżyserowany spektakl, zatytułowany: "kontrakt z przeciwnikiem politycznym". Zmajstrowano okrągły mebel, przy okazji przerabiając Polaków na kwadratowo. Zakładając ciągłość instytucjonalną państwa, legitymizowano bezprawie, akredytując rządy komunistów. Teraz wpływają oni na procesy polityczne, gospodarcze i społeczne w Polsce, w duchu korzystnym dla swoich interesów. Wpływają tak oficjalnie, jak zza kulis. Tak, stronie solidarnościowej po stokroć zabrakło wyobra?ni. A niedowład wizji to rzecz u polityków niewybaczalna.
"Postępowaliśmy nieuczciwie, ale władzę przekazaliśmy pokojowo" - dworują sobie dzisiaj postkomuniści. Na to nie ma słów - "łajdactwo" to grubo za mało. Cztery dekady (z hakiem) mordowali w Polsce patriotów, niemal ze szczętem wypleniając nad Wisłą patriotyzm - teraz nazywają to "nieuczciwością, ale...". No cóż, stać ich dziś na szyderstwo, ponieważ piętnaście lat temu pozwoliliśmy zrobić z siebie idiotów. Powtórzę: przy "okrągłym stole" przerobiono Polaków na kwadratowo.
Po dziś dzień politycy z Koziej Wólki rodem nieustannie powtarzają, że "okrągły stół" legł u podstaw polskiej demokracji, wręcz stworzył jej podwaliny. W rzeczy samej, właśnie dlatego demokracja wygląda w Polsce tak karykaturalnie. Jałowa ziemia, nie mogąc rodzić owoców, wydala chwasty. To Korwin-Mikke jako pierwszy zapytał dramatycznie: "Do okrągłego stołu nie było wyborów, nieprawdaż? Czy minister spraw wewnętrznych państwa komunistycznego oddałby władze komuś innemu niż swoim agentom?!".

RZECZYWISTOŚĆ ZMISTYFIKOWANA...

Druga połowa lat osiemdziesiątych to okres gwałtownego uwłaszczania się komunistycznej nomenklatury, innymi słowy niegdysiejszych właścicieli PRL. Było to możliwe dzięki układom i powiązaniom partyjno-towarzyskim, a pó?niej także dzięki cichemu przyzwoleniu rządzącej ekipy "Solidarnościowej". Działania te balansowały na granicy albo po prostu były sprzeczne z formalnie obowiązującym wówczas prawem, którego jednak nikt nie traktował poważnie. Władza polityczna przekuwana była na indywidualno-grupowe posiadanie, bowiem urynkowienie gospodarki otworzyło dla istotnej części nomenklatury partyjnej możliwości zamiany kapitału politycznego w kapitał ekonomiczny. Trzeba pamiętać, że u podstaw gospodarczego imperium dawnych właścicieli Polski Ludowej legły sprawy FOZZ, Art B i wiele innych. Postkomuniści potrafili wykorzystać swoje pozycje w bankach, a więc dostęp do kapitału, którego brak w nowej rzeczywistości stwarzał największe przeszkody w przedsięwzięciach ekonomicznych. Wykorzystywali swoje pozycje na dyrektorskich stanowiskach, przekształcając zarządzane przez siebie przedsiębiorstwa w swoją własność. Wykorzystywali wreszcie dostęp do wymiaru sprawiedliwości, aby legalizować i chronić swoje przedsięwzięcia.
Na koniec, by nie utracić pozycji politycznej, powołano do życia SdRP, jako związek zawodowy byłych depozytariuszy władzy. Ta organizacja bez wątpienia miała służyć obronie partyjnych interesów. Trzeba podkreślić, że jej działacze nie próbowali w żaden sposób rozliczyć się z przeszłością. Odcinali się od PZPR werbalnie, lecz z powodzeniem rewindykowali majątek partii-matki.
Tymczasem podejmowane nieśmiało tuż po upadku komunizmu, nieliczne usiłowania dokonania choćby próby analizy rzeczywistości w odniesieniu do najświeższej historii, piętnowano jako objawy "prawicowego oszołomstwa". Po dziś dzień analiza wpływu PRL na naszą współczesność ciągle pozostaje wyklęta. Publicysta "Rzeczpospolitej" Bronisław Wildstein określa to jako "tabu III RP" i uważa, że jest ono motywowane politycznie, a jego złamanie uderzyłoby w sam fundament politycznej prawomocności postkomunistów, toteż jest przez nich ścigane jako przejaw najgro?niejszej herezji. "Walka z dekomunizacją, a więc mistyfikacja historii najnowszej, była również z różnych powodów ideologią wielu innych niezwykle wpływowych środowisk, na przykład 'Gazety Wyborczej', a zwłaszcza Adama Michnika, Unii Wolności czy 'Tygodnika Powszechnego', które nadal nie są w stanie przyznać się do swoich błędów. Dzięki presji tego potężnego lobby ciągle borykamy się ze zmistyfikowaną rzeczywistością" - twierdzi Wildstein.

SEN WARIATA

System demokratyczny to taki, który zapewnia obywatelom równość szans i możliwości - w tym znaczeniu Polska demokratyczna nie jest. Według Monteskiusza, "wolność to dobro, które umożliwia korzystanie z innych dóbr" - w tym znaczeniu Polska nie jest też wolna, w każdym razie nie dla wszystkich. Wśród Polaków dominuje poczucie, że wobec obywateli państwo nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków - czy to w zakresie dotyczącym zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, opieki zdrowotnej, edukacji... Od kilku miesięcy na ekonomicznego zbawcę narodu usiłuje się namaścić byłego marksistowskiego aktywistę, który w PRL napisał pracę dotyczącą "branżowych grup nacisku w gospodarce socjalistycznej". Dziś o programie Jerzego Hausnera jakby nieco ciszej, ale ta trumna jeszcze wybuchnie.
Po piętnastu latach widać wyra?nie, jak bardzo społeczna mapa poparcia dla solidarnościowej przebudowy Polski nie pokrywa się ze społeczną mapą wygranych i przegranych. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ przy "okrągłym stole" postanowiono, że Polska obejdzie się bez dekomunizacji. Czyli - bez sprawiedliwości. A w państwie, w którym nie istnieje sprawiedliwość, prawo nic nie znaczy, zaś nadzieja brzmi bezpodstawnie. To dlatego proces tworzenia nowego państwa, beznadziejnie skażony u podstaw, utknął w miejscu. To dlatego gospodarką kierują dziś oligarchowie z postkomunistycznego nadania, rządząc przy pomocy skorumpowanej klasy politycznej i aparatu państwa, uwikłani w beznadziejną walkę o wpływy, władzę i pieniądze. To dlatego wołanie o sprawiedliwość i solidaryzm społeczny nazywane jest tęsknotą za PRL-em. A w sumie to jakiś sen wariata, proszę zauważyć: polskie sprawy idą ?le w wyniku knowań postkomunistów piętnaście lat po upadku komunizmu!
...I choć nie wiem, jak długo jeszcze to potrwa, wiem, że to przy "okrągłym stole" szukać należy ?ródeł obecnych polskich bolączek.

21 kwiecień 2004

Andrzej Fromm 

  

Archiwum

Szmatława Strategia?
marzec 24, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Refleksja po latach
luty 21, 2008
Artur Łoboda
Przetarg na przetarg PKO
luty 12, 2003
zaprasza.net
List do Prezydenta RP w sprawie "potępienia" dorobku Feliksa Konecznego
marzec 9, 2007
Mirosław Dakowski
Splastyfikowani manekini
marzec 18, 2005
Mirosław Naleziński
"Komuno, zdychaj"
luty 19, 2008
Dariusz Kosiur
"Prawo" według olsztyńskich sędziów
wrzesień 2, 2006
PAP
Greenspan
styczeń 16, 2003
ANDRZEJ LUBOWSKI
Otwarcie wystawy "Zbrodnie w majestacie prawa 1944-1956"
luty 3, 2006
Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
Prezentacja multimedialna "Wspaniały Kraków"
styczeń 17, 2005
redakcja zaprasza.net
Gansterzy przejmują we władanie Polskę
luty 9, 2003
PAP
NASZA TRADYCJA?
marzec 30, 2008
Marek Jastrząb
Niech nas zobaczą
maj 8, 2003

Petycja przeciwko wojnie


marzec 21, 2003
Hucpa
sierpień 20, 2003
MOTO
Why the West Hates Islam...
czerwiec 24, 2007
przysłał Marduk
Poziome drabinki bezpieczeństwa
styczeń 15, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Gubernator Arnold Schwarzenegger legalizuje perwersję seksualną
listopad 2, 2007
Dorota
Ameryka to zadupie !!!
marzec 15, 2007
P. I.
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media