|
Kilka słów prawdy o bezrobociu
|
|

Bezrobocie jest najpoważniejszym problemem społecznym i politycznym rozwiniętej gospodarczo części świata. Jest ono zwierciadłem sytuacji ekonomicznej państwa i jego obywateli, odbiciem nastrojów społecznych oraz skuteczności i celowości prowadzonej polityki. Stopa bezrobocia to najważniejszy wska?nik, to swoisty barometr, który ogniskując całość zjawisk gospodarczych wyznacza w sposób skumulowany ogólną jakość życia. Wysokie bezrobocie świadczy o kompromitacji rządu i jego polityki społecznej, demaskuje wolny rynek jako ten twór cywilizacji, który to w rzekomo najdoskonalszy sposób reguluje stosunki społeczne, przeciwdziała wahaniom gospodarki i gwarantuje jej stały, korzystny dla wszystkich rozwój. Rządzący i cały stojący za nimi establishment doskonale rozumieją polityczne znaczenie bezrobocia. Zdają sobie sprawę, że jego wielkie rozmiary podważają nie tylko ich istnienie jako bezinteresownych reprezentantów społeczeństwa, ale przede wszystkim świadczą o bezsilności i degradacji systemu jako całości.
W Polsce stopa bezrobocia sięga 19%, co znaczy, że bezrobotnych jest około 3,5 miliona osób zdolnych do pracy. Są regiony np. Wałbrzych i okolice, województwo warmińsko-mazurskie, gdzie osiągnęła ona katastrofalne, paraliżujące lokalną gospodarkę i życie społeczne rozmiary dochodzące nawet 30%. Danych tych nie trzeba szczegółowo omawiać, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę ze skali problemu. Zastanowić by się jedynie wypadało, gdzie leży przyczyna tego problemu, dlaczego sytuacja się nie poprawia, skoro od lat, w programach wszystkich kolejnych rządów na pierwszym miejscu stoi walka z bezrobociem? Rządy obiecują nam rychłą poprawę w tej materii, prześcigają się w wynajdywaniu cudownych rozwiązań, a efektów nie widać. Rozgłaszają fantastyczne programy jedne lepsze od drugich które to mają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmienić sytuację. Przerabiamy więc kolejno: nacisk na rozwój gospodarczy, obniżanie stóp procentowych, hasła liberalizacji rynku pracy, utrudnianie dostępu do pracy emigrantom, masowe roboty publiczne, a nawet populistyczne hasła, ksenofobiczne i antysemickie. Programy i opcje zmieniają się jak w kalejdoskopie, nie przynosząc żadnego wymiernego pożytku. Okazuje się, że wszystkie metody zawodzą lub ich efekt jest krótkookresowy, a impas w rozwiązywaniu problemu bezrobocia ciągle trwa.
Dzieje się tak dlatego, że bezrobocie to nie jest problem który wynika z tej, czy innej opcji politycznej, stylu rządzenia, czy określonej partii. To problem, który jest pochodną systemu, który wprost wynika z antyspołecznego, nastawionego na wyzysk ustroju kapitalistycznego i tzw. gospodarki wolnorynkowej. Bezrobocie to owoc systemu opartego na bezceremonialnej eksploatacji jednostki i traktowaniu jej jako narzędzia do osiągnięcia celu klasowego. Jest ono zjawiskiem korzystnym dla przedsiębiorców, fabrykantów, finansjery itp. Nie tylko umożliwia nieskrępowane wyzyskiwanie robotników, nie tylko pozwala utrzymywać płace na poniżającym godność ludzką poziomie, ale ponadto stwarza konkurencję między pracownikami, oraz miedzy pracownikami a bezrobotnymi, przez co nie tworzą oni zwartej grupy stając się łatwym przedmiotem manipulacji i urabiania.
Bezrobocia nie zwalczy się tak długo jak długo będzie istniał kapitalizm. Bezrobocie jest jego absolutną właściwością, jest pożywką jego wzrostu. Dlatego też mając na uwadze walkę z bezrobociem musimy zawsze rozpatrywać ją łącznie z ruchem zmierzającym do podważenia fundamentów kapitalizmu i mentalności burżuazyjnej. Mówienie o walce z bezrobociem w kategoriach wzrostu gospodarczego, inwestycji, rozwijania nowych technologii itp. jest czystą neoliberalną demagogią. Niczego nie osiągniemy samym wzrostem PKB w warunkach jego obecnego zawłaszczenia przez rodzimą i zachodnią burżuazję. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że w Polsce, która od ponad dziesięciu lat rozwija się w przeciętnym tempie około 4% rocznie, bezrobocie nie spadło a wręcz się podwoiło. Podobne zjawisko obserwujemy na zachodzie Europy. Rozwinięte kraje zachodnie podwajają swój produkt całkowity mniej więcej co 20-25 lat, co w żaden sposób nie przekłada się na poprawę sytuacji pracujących i bezrobotnych. Lansowane zatem przez polityków, a modne szczególnie ostatnio, hasło obniżania bezrobocia poprzez wzrost gospodarczy, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, jest zwykłym oszustwem mającym na celu zamydlenie oczu i odwrócenie uwagi społeczeństwa od istoty sprawy.
Gospodarka wolnorynkowa nie ma trwałych mechanizmów regulujących rynek pracy, a wręcz przeciwnie, jej rozwój zdąża do eskalacji bezrobocia. O tym, że bezrobocie jest nieodłącznym społecznym kosztem wolnego rynku pisał sam jego główny ideolog Keynes. Zerwał on tym samym z idealistycznymi poglądami przedstawicieli ekonomii klasycznej, głoszącymi samorzutną dążność systemu na długą metę do pełnego zatrudnienia. Uważał on, że gospodarka rynkowa nie jest samokorygująca, a na pewno nie w jakimś sensownym okresie (jego słynne zdanie „Na długą metę wszyscy będziemy martwi.).
Wobec powyższego, koniecznością staje się ukrócenie takiego ładu wolnego rynku, który premiuje jedynie silnych i bogatych. Dążyć powinniśmy do centralnego i planowego sterowania gospodarką oraz ustanowienia wysokich prerogatyw państwowych w dziedzinach produkcji, handlu i wymiany międzynarodowej. Jedynie ukrócając samowolę i rozpasanie najbogatszej, konserwatywnej elity oraz twardo opowiadając się za respektowaniem interesu robotniczego i chłopskiego wyrażającego się w przebudowie antyspołecznych zasad systemu możemy odnieść zwycięstwo w walce z plagą bezrobocia.
|
|
17 marzec 2004
|
|
Adrian Dudkiewicz
|
|
|
|
Tecumseh – Przechodząca Pantera - Część Pierwsza powieści "Duch Apokalipsy" Johna Higginsa - fragmenty
październik 19, 2006
John Higgins
|
Skurwiona Samoobrona czy tylko Aneta Krawczyk?
grudzień 12, 2006
Zdzisław Raczkowski
|
Przemówienie Dorna, którego nie chciano słuchać
listopad 23, 2007
Ludwik Dorn
|
Kara śmierci w imię obrony koniecznej
sierpień 8, 2006
Jan Jarota
|
Fałsze Henryka Grynberga
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
|
Jacek Kaczmarski otrzymał fortepian
lipiec 10, 2002
PAP
|
RODOWÓD POWSTANIA OLIGARCHII W KRAJACH POSTKOMUNISTYCZNYCH.
maj 26, 2008
Klaudiusz Wesołek
|
Kołowrotek
październik 30, 2007
Słoneczny Zegar
|
Czytane między wierszami
wrzesień 4, 2003
Artur Łoboda
|
Skutki Teokratycznej Wiekszości Wyborców w USA
marzec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Głupota czy agentura
marzec 28, 2007
Artur Łoboda
|
Izrael Szamir "W cieniu Marienburga"
luty 2, 2006
Izrael Szamir
|
VII rocznica agresji NATO na Jugosławię
marzec 23, 2006
Tadeusz Samitowski
|
Ryzyko Wojny Nuklearnej
grudzień 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
AOL przyznaje się do przekłamań w księgowości
sierpień 15, 2002
PAP
|
Bóg się rodzi, moc truchleje
w Palestynie giną ludzie
grudzień 26, 2002
PAP
|
Oferta dla Białorusi
Pseudoobrońcy wolności, demokracji i praw człowieka
marzec 22, 2006
Tadeusz Samitowski
|
Moralna odpowiedzialność za POLSKĘ
kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
|
Rozgonić michnikowszczyznę!
grudzień 12, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Zakładnik terroru
luty 5, 2006
|
więcej -> |
|