|
| Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu |
|
| Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. |
|
| Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki |
|
| Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J |
|
| Warto posłuchać |
|
| Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych |
|
| Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc |
|
| |
|
| Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność |
|
| |
|
| "Pytam w imieniu zdezorientowanych". |
|
| "Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia |
|
| 16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani |
|
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
|
|
| Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne |
|
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?
|
|
| Ostatni mit (o polityce sowieckiej) |
|
| |
|
| Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW |
|
|
|
| Iwo Cyprian Pogonowski |
|
| Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego |
|
| Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi |
|
| Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. |
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela |
|
| |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| davidicke.pl |
|
| Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy. |
|
| Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida |
|
| |
|
| Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce |
|
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.
|
|
| Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? |
|
| |
|
| Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas |
|
| Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. |
więcej -> |
|
Nie bąd? biernym odbiorcą
|
|
Pro domo sua
Kiedy "fiasko" jest "sukcesem"
Wielu z nas pamięta jeszcze dobrze ten czas, gdy po codziennej porcji kłamstwa, jaką wlewały w nas socjalistyczne instytucje - zarówno media, jak i miejsca pracy, szkoły - zasiadaliśmy przy radioodbiornikach, by przeżyć szczególne święto, święto oczyszczenia się z tego brudu. Przy zamkniętych oknach i drzwiach, przy przyćmionym świetle słuchaliśmy wolnego słowa. Zachodnie rozgłośnie radiowe: Głos Ameryki, Wolna Europa, BBC, a także Radio Watykańskie, pozwalały odzyskać godność, którą to wszechobecne kłamstwo, rozpanoszone najbezczelniej w całym życiu publicznym, deptało. Ten głos z wolnego świata nie był wcale miły w odbiorze. Chrapliwy, przerywany, zniekształcony. Nigdy nie słyszeliśmy aksamitnych głosów spikerów, bo peerelowskie zagłuszarki pracowały pełną parą. A jednak rodziny w wielkim skupieniu gromadziły się przy tych charczących i prychających radioodbiornikach, by wyłowić bodaj część serwisów informacyjnych, choćby trochę komentarza. To dodawało nadziei, utwierdzało w przekonaniu, że nie wszystko stracone, dopóki komuś zależy, by docierała do nas prawda o tym, co dzieje się w świecie, jak wygląda aktualna scena wojny z komunizmem prowadzonej przez tzw. wolny świat. Pod tym pojęciem kryły się państwa Zachodu, w szczególności Stany Zjednoczone.
Dziś mamy więcej danych, by ocenić pracę wolnych rozgłośni. Wiemy, że począwszy od 1957 roku, a zwłaszcza od roku 1968, przenikały do nich pewne wybrane osoby z PRL, uznawane za dysydentów. W istocie przeszły one z różnych agend PZPR na "nowe odcinki frontu ideologicznego" i prowadziły dalej, już w innej strefie politycznej, grę z polską opinią publiczną, grę bardziej wyrafinowaną. Główny cel pozostawał zawsze ten sam: zasiać nieufność do polskiego Kościoła, do Stolicy Apostolskiej, a także pomóc w zainstalowaniu w Polsce nowej "elity", tzw. intelektualistów, występujących również pod kryptonimem "autorytety moralne", skoro dawna, aparatczykowska elita była tak powszechnie znienawidzona. Najkrótszą i najcelniejszą definicję tego szczególnego rodzaju profesji, czy raczej roli społecznej, dał swego czasu Raymond Aron, francuski socjolog i filozof, mówiąc, że intelektualista to ktoś, kto podpisuje listy zbiorowe i o złożenie takich podpisów jest proszony (ostatnio przypomniał tę definicję Anatol Arciuch).
Wszystko to działo się wystarczająco dawno, by wspominać tamte czasy z rozrzewnieniem - bo chyba rzeczywiście nie było już nigdy pó?niej takiego napięcia emocjonalnego, które towarzyszyłoby odbiorowi przekazu informacyjnego - poza, rzecz jasna, wizytami Jana Pawła II, zwłaszcza w pierwszym okresie jego pontyfikatu, gdy nie mogliśmy liczyć na wyczerpujący przekaz wystąpień Papieża w komunistycznych gazetach. Zdumiewające, ale choć lata minęły i oficjalnie państwo nasze gwarantuje swoim obywatelom pełny dostęp do informacji, jesteśmy znów świadkami, a także uczestnikami walki o wolne słowo. Nie istnieje od lat z górą dziesięciu cenzura, owa instytucja symbolizująca komunizm, która zatrudniała nie tylko etatowych skreślaczy i wykropkowywaczy, ale niekiedy wybitnych filologów, z gruntowną wiedzą psychologiczną, specjalistów od ukrytych znaczeń, podwójnych sensów, od rodzaju emocji wywoływanych przez pewne sformułowania, od skojarzeń, które umysłowi człowieka może nasunąć zestawienie pozornie przypadkowo wyglądających informacji. Ach, jakże delikatna była materia ich poszukiwań zdradzieckich, podstępnych i wybuchowych słów, ich łowów, których ofiarą zawsze padała nasza nadzieja, choć cenzorski ołówek skreślał tylko zadrukowane znaki na papierze.
Nie ma cenzury, a przecież czujemy wszyscy, że informacja, która do nas dociera, nie jest informacją pełną. Sztuka manipulacji rozkwita dziś na nowo, jarzy się zupełnie bezwstydnie nowym blaskiem, czy to będzie światło odbite od czerwono-różowej poprawności politycznej, czy też cicha, a potężna łuna bijąca od kogoś zainteresowanego, by historia toczyła się po jego myśli. Pocieszające jest to, że dzieje się tak nie tylko u nas. Manipulowanie informacją jest paradoksem współczesnego świata, który przeżywa informatyczny wyścig, w którym w każdej sekundzie napływają informacje z najdalszych zakątków globu i przetwarzane są natychmiast przez miliony nośników, dostarczane setkom tysięcy agencji. Zjawisko manipulacji jest jednak chlebem codziennym współczesnych demokracji, zwłaszcza europejskich, przeżartych socjalizmem. Największe wojny toczące się dziś w świecie są w dużym stopniu wojnami informacyjnymi albo psychologicznymi. Kto wcześniej zdobędzie informacje i potrafi je należycie wykorzystać, ten wygrywa. Także władzę zdobywa się często i utrzymuje dzięki korzystnemu wizerunkowi w mediach, zaś korzystny wizerunek wymaga czasem ekwilibrystyki. Jest rzemiosłem, któremu trzeba się poddać tak jak innym.
Jeżeli przeciętny konsument informacji zda się na to, co słyszy, widzi i ogląda w codziennych serwisach, niechybnie stanie się ofiarą wyrafinowanej strategii propagandowej prowadzonej przez ludzi odpowiadających za ostateczny kształt informacji zawartych w słowie i obrazie. Prawdziwy sens wydarzeń umknie mu sprzed oczu i człowiek ów nawet nie zorientuje się, że widział właśnie przed chwilą uchylony rąbek prawdy. Z takich odbiorców składa się jednak przeważająca liczba ludzi zasiadających codziennie przed telewizorami, by obejrzeć najnowsze wiadomości etc.
Do korzystania z dzisiejszych ?ródeł informacji potrzebna jest wiedza. Znajomość historii, znajomość zasad prowadzenia gry politycznej, znajomość metod stosowanych w nowoczesnych technikach informacyjnych. Na przykład umiejętność odczytywania intencji, które kryją się za takim, a nie innym zestawieniem informacji.
Problemem, z którym spotykamy się na co dzień, jest informacja poddana obróbce ideologicznej. Można takie informacje łatwo wyodrębnić przez dostrzeżenie, jak są płytkie. Manipulatorzy zawsze bazowali na niewiedzy i na emocjach. Dostęp do sedna wydarzeń nie jest na rękę tym wszystkim, którzy zamierzają na przykład nasze moralne oburzenie wykorzystać do swoich celów politycznych.
Wraca więc - po trzynastu latach - do łask dawna, doprowadzona do perfekcji za PRL, sztuka czytania między wierszami. Ci zaś, którzy śledzą język doniesień dyplomatycznych, wiedzą, że ufać należy tylko zdementowanym informacjom. W tym aspekcie szczególnie pouczający jest tok wypadków i wypowiedzi związanych z tym wszystkim, co określa się mianem afery Rywina. Dzięki np. sztuce czytania między wierszami umysły wielu Polaków pozostały wolne, mimo że zewnętrznie rzecz biorąc, tkwili głęboko w teatrze absurdu. Warto analizować treści, które są nam podawane "na tacy", warto zestawiać informacje, warto zgłębiać prawdę zwłaszcza tam, gdzie jest najbardziej nachalnie zniekształcana. Wtedy wiadomo, że ktoś chce przed nami ukryć coś istotnego.
Pocieszający w tym wszystkim jest fakt, że dziś w Polsce walkę o nasze umysły toczy nie jeden - jak dawniej PZPR - ale kilka ośrodków. Każdy z nich ma swoje słabe strony - inne niż pozostałe - bo każdy stawia sobie inne cele. Dlatego też często zwalczają się one nawzajem. Jakże pouczające jest zatem korzystanie z różnych ?ródeł informacji, by pozostać sobą. A więc człowiekiem, który nie jest biernym odbiorcą tego, co ktoś chce mu narzucić, ale wybiera myślenie na własny rachunek, myślenie niezależne. Ma wtedy większe szanse, by zrozumieć, o co tak naprawdę toczy się gra w świecie wielkiej polityki. A także, jaki rodzaj gry prowadzą z nami dysponenci mediów.
Ewa Polak-Pałkiewicz
|
|
31 grudzień 2003
|
|
Nasz Dziennik
|
|
|
|
Granice obelgi koniecznej
lipiec 18, 2007
Marek Olzyński
|
Nostra Aetate
październik 6, 2006
E. Michael Jones
|
Ucieczka od świadomości klęski
grudzień 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Urzędy zapłacą za błędy
maj 22, 2004
www.dziennik.krakow.pl
|
Płażyński: papieżowi chodziło o liberalizm światopoglądowy
(znawca 6)
sierpień 18, 2002
PAP
|
W Dniu Święta Zmarłych pamiętajmy o nich
listopad 1, 2007
...
|
Epidemia terroryzmu i jej siewcy
kwiecień 14, 2004
Marek Głogoczowski
|
Czy na poniższe pytania będą odpowiedzi?
luty 3, 2005
Dr Stefan Pagowski
|
Zniszczone gniazda
czerwiec 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Czy na pewno bez komentarza ........?
styczeń 21, 2009
Artur Łoboda
|
LIST OTWARTY - Wojciecha Sumlińskiego
sierpień 1, 2008
Wojciech Sumliński
|
ŻYCIE W NIEBYCIE
kwiecień 17, 2008
Marek Jastrząb
|
Upokarzają mnie takie śmieci
czerwiec 9, 2008
Artur Łoboda
|
Stypa się udała - humor premierom dopisywał
grudzień 11, 2002
|
Nie chcemy być Piłatami
lipiec 23, 2006
Andrzej Kumor
|
J.Kaczyński wydał instrukcję o Ujazdowskim
grudzień 22, 2007
Interia
|
Jak ślicznie!!!
październik 14, 2006
jon2
|
Przepychanki wokół mediów
luty 13, 2003
Artur Łoboda
|
Szachy
maj 26, 2008
Marek Jastrząb
|
Kolejny głos w sprawie 1968 roku
Ucieczka stalinowskich zbrodniarzy
maj 22, 2003
PAP
|
więcej -> |
|