ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy 
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia 
Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. 
Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r 
Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
więcej ->

 
 

Ziemianie

Pro domo sua

Pan minister kosi

Propaganda komunistyczna, ale także liberalna, z wrogością odnosiła się - i odnosi nadal - do warstwy polskich ziemian. Dla komunistów ziemianin był wrogiem numer jeden, bo uosabiał poszanowanie własności prywatnej i wszystkie pozostałe cechy, wiążące się z tą podstawową lub wynikające z niej: wiarę, szacunek dla stanu kapłańskiego, wykształcenie, kulturę osobistą, przywiązanie do polskości i postawę służebną wobec Polski i społeczności lokalnej. Także liberalizm - zwłaszcza ten neoficki liberalizm postkomunistów - pogardza etosem ziemiańskim, za jego trwanie przy zdrowym tradycyjnym konserwatyzmie, wyczuleniu na fałszywe idee, co ma związek z trze?wym i realistycznym spojrzeniem na rzeczywistość ludzi, którzy na co dzień obcują z ziemią. Pracując na roli, poznając gruntownie twarde prawidłowości życia, ziemianie wykształcili w sobie sceptycyzm wobec wszystkiego, co jest, jak mówią Anglicy, zbyt sophisticated, co mami płytką atrakcyjnością i pozorną głębią. Dlatego najwybitniejsi, najbardziej zasłużeni dla Polski przedstawiciele środowiska ziemiańskiego byli tak całkowicie impregnowani na pokusy związane z nowinkarstwem ideowym, z jakąkolwiek ideologią. I przedkładali ideał zdrowego wiejskiego życia nad miejskie targowisko próżności.
Jednym z najbardziej wyczulonych na demagogię płynącą z nowinkarstwa, na kilometr wyczuwającym zatrucie komunizmem czy socjalizmem różnych modnych idei, przedstawicieli przedwojennego ziemiaństwa był Mieczysław Pieriejasławski-Jałowiecki. Kolejny tom jego wspomnień zatytułowany "Requiem dla ziemiaństwa" wydał właśnie Czytelnik. Biografia Mieczysława Jałowieckiego jest niezwykle wymowna. Dla wszystkich, którzy rozumieją, na czym polegała unikalna wartość etosu ziemiańskiego, biografia ta - przy całej jej barwności - jest wynikiem oczywistych wyborów. Ten potomek arystokratycznej rodziny polskiej osiadłej na Litwie - żyjący w latach 1876-1963 - był człowiekiem starannie wykształconym (studiował rolnictwo na Politechnice Ryskiej, doktoryzował się w Halle). Wiele lat przepracował w służbie cywilnej, szlify zdobywał, pracując na wysokich stanowiskach urzędniczych i dyplomatycznych jeszcze w Petersburgu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości był pełnomocnikiem rządu w randze ministra w Wolnym Mieście Gdańsku, gdzie był obdarzony ogromnym zaufaniem polskich władz. Ten - w całym tego słowa znaczeniu - światowiec, który nigdy nie był kosmopolitą, człowiek rozległych horyzontów, wielkiej kultury, państwowiec, wnikliwy znawca polityki jako sztuki, znalazł prawdziwe ?ródło szczęścia, sensu życia i satysfakcji w uprawianiu i pielęgnowaniu ziemi. Czynił to w majątku Kamień na ziemi kaliskiej, z wielkim rozmachem, pasją i miłością.
"Rolnictwo nie było i nigdy nie będzie rzemiosłem w ścisłym znaczeniu tego słowa", pisze M. Jałowiecki w swojej książce, "i aby być rolnikiem, trzeba połączyć w sobie natchnienie artysty i praktyczność kupca". Wspomnienia wręcz roją się od malowniczych opisów rzeczywistości międzywojennej, soczystych anegdot, portretów głównych osobistości politycznych, jednak najbardziej fascynujące rozdziały, skonstruowane niczym powieść sensacyjna, są tu poświęcone uprawie buraka cukrowego, zbiorom rzepaku, jęczmienia i żyta. Oto jak autor pisze o sztuce uprawy jęczmienia browarnego. "W przeciwieństwie do rzepaku jęczmień należy zbierać w okresie zupełnego dojrzenia. Ziarno musi być twarde, w stanie, który Niemcy określają 'Todtreif', a pogoda w czasie zbiorów jest sprawą pierwszej wagi. Ścięty jęczmień nie powinien ani chwili leżeć w pokosach na ziemi, gdyż dojrzałe ziarno w zetknięciu nawet z suchą ziemią natychmiast zwilgotnieje. Jęczmień w sterty lub do stodoły należy zwozić 'na sucho', po paru słonecznych dniach, kiedy słoma już przyschła, i rozpocząć zwózkę koło południa, by uniknąć rosy. Młócić należy bardzo ostrożnie, na 'lu?nym bębnie', aby nie nadwerężać ziarna, bo pogruchotane nie nadaje się już do słodowni. Zjawia się kupiec. Ogląda w spichrzu przygotowany i oczyszczony jak złoto jęczmień. Następuje teraz próba nerwów. Kupiec ma ze sobą wagę holenderską dla określenia ciężaru gatunkowego ziarna i ja mam taką również, by w obecności kupca, który w środkach nie przebiera, sprawdzać, czy nie zrobił jakiejś 'machlojki'. Potem kupiec wyjmuje maszynkę, którą przepoławia wzięte na próbę ziarna. Wreszcie następuje chwila dobicia targu. Kupiec jednak bierze w garść kupkę jęczmienia i zaczyna wąchać. - Przepraszam Pana, ale jęczmień ma trochę 'stichu' - co ma oznaczać stęchliznę. - Sam ma pan 'sticha' w głowie - mówię już zirytowany. - Niech pan dobrze wytrze nos i jeszcze raz powącha..."
Dziś to rolnicze rzemiosło nazwane zostało produkcją i odarte z całego piękna, podniosłości, także z elementów męskiej walki z przeciwnościami przyrody, ale także z perfidią banków. Stało się, w większości przypadków, monotonną harówką, niczym nieprzypominającą tej pełnej napięcia gry o najwyższą stawkę. Ta właśnie miłość do ziemi, gdzie uczucie, oddanie, wręcz poświęcenie i pracowitość spotykały się z głębokim zrozumieniem praw przyrody, z umiejętnością posługiwania się nowoczesną techniką, wreszcie z talentami biznesowymi, była tym czymś, co należało, z punktu widzenia komunistów, wytrzebić, wyniszczyć do ostatka, tak by nigdy owa warstwa nie mogła zostać odtworzona. (Promieniowanie ziemiaństwa na całość życia społecznego, jego gotowość do świadczenia na rzecz wspólnoty, jego zmysł praktyczny, zasadniczy wkład w gospodarkę polską, nie mogła się podobać także innym ideologom, nawet tym spod znaku narodowego, o czym z goryczą pisze autor wspomnień.) Stąd między innymi zarządzenie, by ziemianie po wojnie, ograbieni z majątków, wyrzuceni z własnych domów, opluci i wyszydzeni, obwołani wrogami ludu, nie mogli się osiedlać nawet na terenie powiatów, w których leżały ich posiadłości.
Mieczysław Jałowiecki, opisując życie ziemiaństwa, poświęca sporo miejsca temu osobliwemu zajęciu ziemian, jakim było myślistwo, traktowane i uprawiane - w odróżnieniu od myślistwa dzisiejszego - na poły jako powinność wobec przyrody, obliczona na wzmocnienie zwierzostanu, ochronę przed chorobami, eliminowanie osobników słabszych, na poły jako szlachetne zajęcie z dziedziny kultury bycia, wraz z całym pielęgnowanym drobiazgowo towarzyskim rytuałem, z całym kolorytem męskiej przygody osadzonej na stałe w rytmie pór roku. Co istotne, Mieczysław Jałowiecki nie upaja się poezją polowań, ale podchodzi do nich na sposób praktyczny, jak dobry gospodarz, który widzi w nich dziedzinę swoistego obowiązku wręcz niezbędnego do utrzymania ładu i równowagi w przyrodzie. "Łowiectwo to poniekąd gałą? rolnictwa i hodowli i wymaga nie mniej pracy, cierpliwości i pilności od rolnictwa (...). Łowiectwo to również wieczna walka ze szkodnikami, z których najgorszym jest człowiek", pisze Jałowiecki. Z równą odrazą, co o kłusownikach wywodzących się ze wsi i w niezrozumiały sposób tolerowanych przez ówczesne władze, wypowiada się Jałowiecki o wszelkich demagogach, lewicowych agitatorach psujących chłopstwo, niekompetentnych urzędnikach, zaspakajających osobistą pychę politykach, wszystkich wywołujących chaos i anarchizujących życie polityczne II Rzeczypospolitej - nie oszczędzając przy tym endeków, ale i piłsudczyków - o wszystkich, których działalność sprzeczna była z instynktem państwowym, ze zdrowym rozsądkiem, z dobrze pojętym interesem międzynarodowym Polski. Ten, nakreślony ręką klasycznego konserwatysty, obraz Polski międzywojennej bynajmniej nie jest sielankowy. Przeciwnie, pełen gorzkich refleksji. (Większość zresztą złych cech rządzących, chorób, które toczyły życie publiczne, została żywcem przeniesiona do dzisiejszych naszych realiów.) Jednak, przy wszystkich zastrzeżeniach, jest to wizerunek świata budzącego nadzieję, gdzie szanuje się rolnika - także ziemianina - jako tego, który opiekując się ziemią i pracując na niej uczciwie - służy, najlepiej jak umie, Ojczy?nie. Tamten świat odmalowany został piórem człowieka wolnego od ideologicznego zacietrzewienia, bolejącego z powodu błędów rządzących, lecz nieulegającego złym emocjom, pełnego filozoficznego spokoju, który wynika z obcowania z ziemią.
Dziś, przy całym szacunku i miłości dla rolników i ich ciężkiej pracy, gdy widzi się sterty nieprzysypanego ziemią obornika przy drogach, stosy trujących i cuchnących odpadków wywożonych do lasów, zalewanie ściekami łąk, palenie opakowań z tworzyw sztucznych w piecach, wypalanie miedz i rżysk, dewastowanie krajobrazu przez pozbawione jakiegokolwiek smaku budownictwo, odczuwa się niczym niezastąpiony brak tej warstwy ludzi nadających ton, dostarczających wzorów całemu wiejskiemu życiu gospodarczemu i kulturalnemu. Polska wieś czeka na nową elitę wykształconych Polaków, żyjących z ziemi i na ziemi. Ludzi, którzy pokażą, jak wiele można dać i jak wiele otrzymać od ziemi, szanując ją i nie narażając w żadnym wymiarze na zniszczenie. Chłopi polscy potrafią dokonać własnymi rękami wiele rzeczy, których nie byli w stanie uczynić ziemianie - przypomnijmy - wyposażeni w najlepsze maszyny, akademicką wiedzę, kapitał - i dają wiele przykładów heroizmu i wierności zasadom moralnym. Jednak nie są w stanie - pozostawieni sami sobie - zadbać o piękno codzienności, z wizją i rozmachem, jak czynili to ziemianie - i, co najważniejsze, bez uszczerbku dla naturalnego środowiska.

21 sierpień 2003

Ewa Polak-Pałkiewicz 

  

Archiwum

Whose Holocaust is it?
wrzesień 23, 2007
przysłał ICP
Żydowscy osadnicy mszczą się
lipiec 28, 2002
IAR
Czas usunąć się w cień?
listopad 3, 2007
Marek Olżyński
Procedury - ciąg dalszy "Medalionów"
sierpień 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kto powinien wypłacić odszkodowanie Walentynowicz i innym pokrzywdzonym?
marzec 1, 2005
Leszek Skonka
Dowcipy socjalistów
styczeń 22, 2004
"Nie"
maj 22, 2008
Marek Jastrząb
Jeśli myślisz że poznałeś wszelkie przejawy paranoi to jesteś w błędzie
grudzień 9, 2002
zaprasza.net
Przepraszam
październik 1, 2006
mik4
POLSKA - UNIA 1
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Kolowrotek
październik 30, 2007
Sloneczny Zegar
Wielka Brytania - Wielka Bezmózgownia
październik 7, 2003
Fëamortur'a
Lichwarscy "cudotwórcy"
marzec 11, 2005
PAP
Więcej urzędników po wejściu do Unii
sierpień 3, 2002
alt
Posłowie sami chcą badać sprawę "łapówki Rywina"
styczeń 7, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Prezydent Kwaśniewski podpisał kontrowersyjną nowelizację
sierpień 16, 2002
PAP
"Nie jesteśmy ani antyarabscy, ani tym bardziej antymuzułmańscy"
grudzień 17, 2002
PAP
Polityka Busha a Polska
czerwiec 7, 2003
Krzysztof Wyszkowski
Al-Jazeera and the Truth by Charley Reese
listopad 28, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Erna Rosenstein 1913-2004
listopad 14, 2004
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media