|
Nadchodzi czas katakumb....
|
|

Generalnie rzecz biorąc, ustawy zabraniające "szerzenia nienawiści" (hate propaganda) to cenzura, tyle że w ładnym garniturze i pod krawatem. Nawoływanie do robienia krzywdy innym ludziom, poniżania ich etc. od dawna było uważane za rzecz karalną.
Dzisiejsze przepisy poszły jednak dalej, wylewając dziecko z kąpielą i przesuwając poza obszar debaty społecznej jak najbardziej uprawnione tematy. Prosto mówiąc, używa się ich w charakterze młota na zbyt dociekliwych, usiłujących powątpiewać w "aksjomaty" politycznej poprawności. Na dodatek, kto ma siłę przebicia (lobby), ten może robić większy użytek z praw zabraniających "siania nienawiści", niż biedni i niezorganizowani szaraczkowie. Dobitnym tego przykładem są powtarzające się przypadki szkalowania naszej nacji...
Tak czy owak, w rękach grup nacisku "hate laws" stały się skutecznym narzędziem walki o prawa i przywileje. Stąd też wniosek posła Svenda Robinsona z Vancouveru, aby do spisu "grup chronionych" - takich, o których nie można ?le mówić - dołączyć homoseksualistów (obecnie uznawane wyróżniki to kolor skóry, rasa, przynależność etniczna, religia).
Zgłoszona przez Robinsona nowelizacja kodeksu karnego zapisana w ustawie C-250 przeszła już drugie czytanie i jest rozważana w Komisji Sprawiedliwości Izby Gmin. Jeśli zostanie uchwalona, a zawarta w niej nowelizacja kodeksu karnego stanie się faktem, wówczas Biblia stanie się sprzeczna z kanadyjskim prawem, zaś najzupełniej niewinne kazanie może dowolnego księdza zaprowadzić do kryminału. Ostrzegają przed tym od dawna organizacje religijne, które wskazują, że zaproponowana nowela nie odróżnia między "nienawiścią kierowaną z powodu orientacji seksualnej na człowieka, a potępieniem samej orientacji seksualnej, jako takiej".
W naszym supertolerancyjnym państwie może się więc okazać, że stwierdzenie, iż homoseksualizm jest złem czy też, że jest niemoralny, stanie się prawdą zakazaną. Gdy ktoś będzie potępiał zachowania homoseksualne w miejscu publicznym, zostanie uznany za "siewcę nienawiści" i pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Miejsca publiczne to również kościoły.
W imię tolerancji wprowadza się nietolerancję; w imię uprzywilejowania mniejszości tłamsi się prawa innej mniejszości. Takie mamy oto nowe czasy - powtórka "Quo vadis". Na razie bez lwów.
Wszystkich, którzy chcieliby coś z tym fantem zrobić, zachęcam do wywarcia politycznego nacisku. Jak pisać listy do posła, można się dowiedzieć w portalu http://www.fotf.ca/familyfacts/.
***
Zagotowało ich
Rybacy nad Atlantykiem zagotowali się od środka. Trudno im się dziwić. Decyzje o zamknięciu łowisk dorsza i ograniczeniu limitów połowowych na kraby "śnieżne" były kroplą, która przepełniła kielich goryczy.
Najwięcej tej goryczy było w Nowej Fundlandii, gdy okazało się, że po gwałtownych zamieszkach i protestach w Nowym Brunszwiku, miłościwy federalny minister rybołówstwa ugiął się przed buntem i podwyższył kwoty. W Nowej Fundlandii, gdzie był spokój, niczego nie wywalczono. Rybacy postanowili zatem wziąć sprawę we własne ręce. Rząd Nowej Fundlandii zapowiedział wprowadzenie poprawek do dokumentu o nazwie Terms of the Union - który w 1949 roku formalnie przypieczętował przyłączenie się Nowej Fundlandii do Kanady. Przypomnieć warto, że wówczas to akces do kanadyjskiej konfederacji poparło jedynie pięćdziesiąt kilka procent "niufisów". Reszta była za pozostaniem u boku Wielkiej Brytanii, niepodległością lub przyłączeniem się do Stanów Zjednoczonych, za sprawą których podczas II wojny światowej gospodarka tej biedującej prowincji odbiła się od dna bankructwa.
Dziś, gdy po wyborze Charesta zabli?nia się rana quebeckiego separatyzmu, Kanada może stanąć w obliczu separatyzmu w Nowej Fundlandii i Labradorze. Chodzi nie tylko o rybę. Prowincja zarabia coraz więcej na eksploatacji ropy i gazu i coraz niechętniej spogląda na dzielenie się tymi dochodami z Ottawą. Na razie jednak o oddzieleniu się nie ma mowy, chodzi tylko o odebranie Ottawie prawa do łowisk Atlantyku...
Reszta przyjdzie pó?niej.
***
Pasażer zaobrączkowany
W Toronto mówi się coraz głośniej o zintegrowaniu opłat za komunikację miejską na obszarze całej aglomeracji (GTA). I dobrze. Kłopot tkwi w szczegółach - propozycji wprowadzenia inteligentnego biletu z "czipem", który będzie automatycznie i bezboleśnie pozwalał na płacenie przy wchodzeniu do każdego tramwaju czy autobusu. Jeśli karta taka, zapełniana pieniędzmi z konta pasażera nie będzie anonimowa, jeśli będzie zawierała więcej informacji niż - powiedzmy - karta telefoniczna na zamiejscowe łącza, wówczas domknięty zostanie kolejny obszar kontroli. W banalnie prosty sposób policja czy administracja będą mogły "zobaczyć", czy posiadacz danej karty jest w autobusie, metrze, gdzie wsiadł, jak często je?dzi, itp. Elektroniczna kontrola domyka się w zastraszającym tempie. Przy polskiej ulicy Roncesvalles, gdzie jeszcze kilka lat temu nie było żadnych parkometrów, zastępuje się stary model "wrzutowy" nowoczesnymi terminalami parkingowymi, zasilanymi bateriami słonecznymi i umożliwiającymi płatność kartą kredytową lub debetową. Stary parkometr sprawiał, że z pozostawianych na zegarze "resztówek" mógł skorzystać następny kierowca, nowy spowoduje, że wszystkie "nadpłaty" zasilą miejską kasę. Na dodatek, w przypadku płacenia kartą będzie można podglądnąć kto, gdzie i jak często.
|
|
12 maj 2003
|
|
Andrzej Kumor
|
|
|
|
Spotkanie autorskie z Markiem Głogoczowskim
wrzesień 20, 2007
zaprasza.net
|
Auschwitz
styczeń 28, 2005
|
Prezydent przestrzega przed pomysłami na "karykaturę RP"
listopad 11, 2004
|
Miękka" i "twarda" gra Kwaśniewskiego
wrzesień 26, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ballada o rogach Szatana
wrzesień 14, 2006
Nebukadnezar
|
Film o nas
marzec 30, 2008
Marek Jastrząb
|
Protest Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu przeciw poparciu
Rządu RP agresji Stanów Zjednoczonych na Irak
marzec 21, 2003
|
Polska wypowiada wojnę Irakowi !!!
luty 26, 2003
|
Co było "polskie", jest "prywatne"
październik 31, 2005
PAP
|
Szantażyści z Wiejskiej
październik 19, 2004
Marcin Król / 2004-10-24
|
Żal za wyrządzone zło czy obłuda?
maj 21, 2003
Julia M. Jaskólska
|
KIEDY POLSKA BĘDZIE POLSKA
Stan wojenny nadal trwa
luty 14, 2007
Dariusz Kosiur
|
POLSKA - UNIA 7
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Rozmyslanie o NIM
kwiecień 27, 2005
przesłała Elżbieta
|
Polityczna egzekucja Leppera?
lipiec 30, 2007
Marek Olżyński
|
Traktat akcesyjny. Miller nie ma obaw ale ja mam
kwiecień 10, 2003
Piotr Mączyński
|
Polski złoty czy euro, to być albo nie być dla państwa polskiego?
kwiecień 21, 2006
Dariusz Kosiur
|
Przynieście nam głowy zdrajców
wrzesień 12, 2004
|
"Demokracja to sztuka manipulacji"
październik 2, 2005
|
Polski rząd wyraził dziś zgodę na podpisanie Traktatu Akcesyjnego z Unią Europejską.
kwiecień 8, 2003
|
więcej -> |
|