ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
więcej ->

 
 

Czy konflikt z Irakiem jest wojną ideologiczną?

Czy konflikt z Irakiem jest wojną ideologiczną?

Miała być to wojna wyzwoleńcza, wyzwalająca Irak spod tyrani. Nie czekają jednak Irakijczycy na Amerykanów z kwiatami. Mnożą się zabici i ranni. Na terenach "wyzwolonych" szerzy się przestępczość. Nie ma bowiem kto pilnować porządku. Iraccy wię?niowie wojenni śpią pod gołym niebem na ziemi, bez ciepłej odzieży i butów. Dowodzi to, że w Waszyngtonie myślano przede wszystkim o tym, jak wygrać wojnę, nie zaś o tym, co się będzie działo dalej. Nasuwa nam to jeszcze raz pytanie po co ta wojna?

Dla osób z nieco lewicowym zabarwieniem, a takie są barwy członków większości ruchów pokojowych i antyglobalistycznych, powód jest jasny. Interes ekonomiczny, za których plecami stoją wielkie korporacje, tłumaczy im zachowanie się państw na scenie międzynarodowej. Ruchy pokojowe na całym świecie krzyczą, że głównym powodem wojny jest ropa. Irak posiada największe po Arabii Saudyjskiej złoża tego strategicznego surowca. Konflikt zbrojny z Irakiem to wojna o surowce i geopolityczną dominację. Ameryka to dla nich kraj imperialistyczny. Państwa, które się do wojny włączają też chcą mieć coś z łupów.

Z Izraelem w tle
Chociaż "ropa" brzmi prosto i atrakcyjnie warto jednak poszukać jeszcze innych powodów. Ostatnio kongresman James P. Moran musiał przeprosić społeczność żydowską za stwierdzenie: "Gdyby nie silne poparcie żydowskiej społeczności dla wojny z Irakiem, nie robilibyśmy tego". Dał tym samym do zrozumienia, że powodem wojny jest silne jej poparcie przez amerykańskich Żydów. Nie potwierdzają tego jednak badania opinii publicznej. Społeczność żydowska w Stanach Zjednoczonych jest podzielona w sprawie Iraku i podobnie jak reszta Amerykanów jedynie niewielka jej większość (59 proc.) jest za wojną.

Prawdą jest jednak, że istnieją obecnie sile zbieżności między polityką amerykańską i polityką Izraela. Wskazał na nie Zbigniew Brzeziński w artykule pt. "Moral Duty, National Interest" ("New York Times", 7 kwietnia 2002). O ile jednak wcześniej interes narodowy Stanów Zjednoczonych rozumiany był nie tylko jako popieranie Państwa Izrael, ale jednocześnie jako utrzymywanie dobrych kontaktów z zaprzyja?nionymi państwami arabskimi, ta delikatna równowaga wpływów, o czym przestrzegał Brzeziński, została zachwiana w czasie sprawowania administracji przez prezydenta Georga Busha. Izrael został określony jako główny sojusznik na Bliskim Wschodzie. Zdaniem rabbiego Michaela Lernera, czołowego żydowskiego działacza pokojowego i redaktora pisma Tikkun, "Izrael w pełni popiera wojnę". Konflikt został poparty w oficjalnym oświadczeniu konserwatywnego Żydowskiego Komitetu Amerykańskiego. W kręgach zbliżonych do obecnego premiera Izraela Ariela Sharona i partii Likud, Iraq jest postrzegany jako państwo wspierające terroryzm i stanowiące potencjalne niebezpieczeństwo.

Nie jest więc chyba przypadkiem, że wśród najbliższych doradców i współpracowników prezydenta Stanów Zjednoczonych znajdują się tacy przedstawiciele proizraelskiego wojennego lobby jak zastępca sekretarza obrony Paul Wolfowitz, podsekretarz stanu obrony Douglas Feith, czy Richard Perle, przewodniczący Rady Polityki Obronnej przy Pentagonie i wcześniejszy pracownik izraelskiej firmy zbrojeniowej Soltan. W swoich wystąpieniach dawali oni zawsze wyraz stosowania twardej ręki wobec Iraku. W 1996 roku Feith i Perle przygotowali dla premiera Izraela Benjamina Netanjahu projekt usunięcia od władzy Saddama Husajna. Projekt nie zakładał jednak jeszcze wówczas udziału Stanów Zjednoczonych. Richard Perle z Rady Polityki Obronnej jest obecnie nie tylko jedną z czołowych postaci mających wpływ na dzisiejszą politykę amerykańską, ale ma ścisłe powiązania z przemysłem zbrojeniowym. Tygodnik "New Yorker" z dnia 17 marca br. opublikował artykuł Seymoura M. Hersha, który wskazuje na możliwość konfliktu interesów, w związku z faktem, że Perle ma udziały w firmie "Trireme Partners" oferującej swe usługi z zakresu systemów obronnych. Firma ma interesy na Bliskim Wschodzie. Prowadzi to do jeszcze jednego możliwego powodu wojny z Irakiem, jakim jest interes gospodarczy kompleksu zbrojeniowego. Na taki powód wskazuje między innymi w artykule z dnia 15 marca br. opublikowanym w "The Japan Times", były dyplomata Australijski Gregory Clarke. Twierdzi, że bogacący się na wojnach mają z reguły olbrzymie środki pozwalające im na korupcję polityków i manipulacje opinią publiczną. "Racją ich istnienia jest znalezienie wrogiego państwa. Jeżeli nieprzyjaciela nie ma, stwarza się go sztucznie. Szuka się pretekstu. Demokracje są bardzo narażone na takie działania". Jakby na potwierdzenie tej opinii w tym samym dniu prasa amerykańska doniosła, że dokumenty, na podstawie których Stany Zjednoczone i Wielka Brytania oskarżały Irak o kontynuowanie prac nad bronią nuklearną, były sfałszowane (Ken Guggenheim, "Washington Post", 15 marca br.).

Eksport "demokracji"
W dalekosiężnej wizji, którą odnale?ć można w wypowiedziach doradców prezydenta George Busha, obecna wojna jest pierwszą z czekających nas zmian i wojen. Powstała bowiem teoria tzw. domina. Zgodnie z tą teorią, upadek Saddama Husajna będzie początkiem progresywnej "demokratyzacji" rejonu Bliskiego Wschodu. Państwa rejonu, takie jak np. Arabia Saudyjska i Syria, albo podporządkują się wymogom demokratycznym, albo zostaną do nich przymuszone. Na rozwiązanie czeka problem Iranu, następnego państwa na liście "osi zła". Grozi tutaj kolejny konflikt. Nakłady na zbrojenia Stanów Zjednoczonych wyrosną. Można więc już chyba dzisiaj wyciągnąć z tego praktyczny wniosek i zacząć inwestować w systemy obronne. Podstawowe problemy, z którymi boryka się dzisiaj ludzkość: głód, bezrobocie, zanieczyszczenie środowiska, niski poziom edukacji, nienawiść, przestępczość i zwyczajna przemoc nie zostaną rozwiązane.

Język, który otacza konflikt z Irakiem jest jakże często językiem ideologii. Kiedy miast dyskutować zasadność i powody wojny, mówi się o Francuzach, że są tchórzliwi, a o Niemcach, że są pacyfistyczni, i tak jak obecnie w Ameryce bojkotuje się francuskie produkty, wówczas ucieka się od racjonalnego dyskursu. Kiedy politycy mówią o atakach terrorystycznych: "to mogło się zdarzyć każdemu z nas", nie tylko próbują wpłynąć na nasze emocje, ale jednocześnie uciekają odkreślenia przyczyn i skutków, oraz innych elementów racjonalnej analizy zjawisk. Cechą ogólną ideologii jest, że jest niewrażliwa na racjonalny argument i prowadzi ludzi do irracjonalności. Ideologia wojny prowadzi do szaleństwa.

Sądzę, że u podstaw wojny z Irakiem leży nie jedna, lecz dwie ideologie. Połączone z interesami amerykańskich firm zbrojeniowych, tworzą one śmiertelny splot. Stanowią realne zagrożenie dla pokoju światowego. Pierwszą ideologią jest "szerzenie demokracji". U podstaw jej leży założenie, że demokracja w stylu zachodnim jest najlepszym systemem politycznym dla wszystkich. W tej ideologicznej wizji demokracji, opartej o abstrakcyjne myślenie, ukrywa się jej potencjalne problemy, związane z zaadoptowaniem i funkcjonowaniem tego systemu społeczno-politycznego w konkretnych, realnych warunkach, np. w krajach islamskich Bliskiego Wschodu. Tę ideologię zachłysnął się George Bush i zdobył drugiego entuzjastę jakim jest popierający go Tony Blair.

Drugą ideologią, którą ukrywa się za plecami pierwszej, jest "bezpieczeństwo Izraela przez pacyfikację innych". W kręgach konserwatywnych, które reprezentuje Ariel Sharon nie wierzy się w osiągnięcie pokoju z Palestyńczykami. Traktuje się z podejrzliwością wszystkie kraje arabskie. Zakłada się z góry, że dialog i kompromis nie jest możliwy. Wypracowana koncepcja bezpieczeństwa polega na trzymaniu w ryzach, dzieleniu i obezwładnieniu. Oczywiście takiej wizji nie posiadają wszyscy obywatele Izraela. Nie podziela jej Partia Pracy. Przegrała ona w ostatnich wyborach i podobnie jak część społeczności żydowskiej w Ameryce, która protestuje przeciwko wojnie, nie ma większego wpływu na obecną politykę.

Wojny ideologiczne
są zawsze niebezpieczne dla świata. Ludzkość płaci za nie olbrzymią cenę. Pierwszą znaną wojną ideologiczną w historii była Wojna Peloponeska między Atenami i Spartą. Trwała z przerwami ponad trzydzieści lat. Doprowadziła obydwa starożytne kraje do ruiny. Ludność Aten zmniejszyła się w wyniku tej wojny o połowę. Chociaż Sparta wyszła z wojny zwycięsko, osłabiona po wojnie została pó?niej podbita przez Teby, a następnie znalazła się pod panowaniem Aleksandra Macedońskiego i utraciła niepodległość. Fragmenty Historii Tucydydesa, który opisał wojnę, są nadal uważnie studiowane na wydziałach stosunków międzynarodowych. Posłużę się przykładem tej wojny, aby zilustrować ideologiczny aspekt wojny z Irakiem.

Podobnie jak w przypadku wojny z Irakiem, Wojna Peloponeska oparta była o dwie ideologie. Sparta, która rozpoczęła wojnę obawiając się wzrostu potęgi Aten, była tradycyjną rzeczpospolitą opartą o rządy szlachty. Ateny były demokracją i umacniały swe wpływy wśród miast greckich szerząc idee "demokratyzacji". Za tą ideologią Aten ukryta była jeszcze jedna, "ekspansjonizm". Ekspansjonizm był u Ateńczyków podniesiony do rangi ideologii. Język przedstawicieli administracji amerykańskiej w zdumiewający niekiedy sposób przypomina wypowiedzi i tok rozumowania Ateńczyków. Problem w tym, że dialog wyjęty z kontekstu historycznego prowadzi do błędnych wniosków. Największą wadą ideologii ekspansjonizmu, jak i ideologii wojny w ogóle, jest krótkowzroczność. Wojna Peloponeska zakończyła się dla Aten tragedią. Ekspansjonizm okazał się nie tylko moralnym ale i materialnym bankructwem. Demokracja ateńska okazała się systemem politycznym bardziej niestabilnym i narażonym na korupcję niż tradycyjny system polityczny Sparty.

Im dłużej trwa wojna, tym więcej budzi niepewności, i ostateczne zwycięstwo jest często rzeczą przypadku. Dla przejętego wizją demokracji dla wszystkich i świata wolnego od terroryzmu, prezydenta Georga Busha, któremu towarzyszy równie zauroczony prezydent Tony Blair, obecna wojna jest wojną ideologiczną, którą dla nadania jej pozoru legalności nazywa "wojną obronną w obronie świata". Właśnie dlatego jest ona bardzo niebezpieczna, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale i dla wspierającej je aktywnie Polski. Problemu pokoju na Bliskim Wschodzie nie można rozwiązać na zasadzie trzymania w ryzach i pacyfikacji. Nie można budować niczego trwałego na nienawiści i podziałach między lud?mi. Tak jak to podkreślił w swym artykule Zbigniew Brzeziński, "nie może 4.8 milionów żydowskich obywateli Państwa Izrael poddać permanentnemu zniewoleniu 4.5 miliona Palestyńczyków (z których 1.2 miliona posiada obywatelstwo izraelskie drugiej kategorii)". Tym bardziej nie można na zasadzie "domina" "zdemokratyzować" i zniewolić na trwałe wielomilionowej rzeszy Arabów. Budować można jedynie na wspólnocie interesów i przestrzeganiu podstawowych zasad moralnych. Jeżeli więc umieścimy wojnę z Irakiem w szerszej perspektywie, dochodzimy do wniosku, że wojna z Irakiem jest oparta nie tylko o ideologię demokratyzacji, ale także o ideologiczną koncepcję bezpieczeństwa, która od początku do końca jest nie tylko niemoralna ale i błędna.



Autor jest doktorem na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Bilkent w Ankarze
1 sierpień 2003

Włodzimierz J. Korab-Karpowicz  

  

Archiwum

"Żadnej krwi dla ropy". Demonstracje w USA przeciwko planom Busha
styczeń 19, 2003
PAP
Rosyjska Intifada w Tallinie
maj 18, 2007
Izrael Szamir
Czemu cesarz Austrii przemianował Małopolskę na Galicję?
maj 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Antypolonizm żydowski to nic nowego... (2)
lipiec 3, 2003
Mirosław J. Wiechowski
Prace dyplomowe i magisterskie
styczeń 18, 2006
21 postulatów Solidarności które wynegocjowano strajkami sierpnia roku 1980
sierpień 28, 2005
Adam Sandauer
Miękka" i "twarda" gra Kwaśniewskiego
wrzesień 26, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Cieszę się z każdej chwili...
sierpień 13, 2003
przesłała Elżbieta
5 września 2007
wrzesień 5, 2007
Artur Łoboda
Niebo
sierpień 20, 2003
Andrzej Kumor
AMERYKANIZM
listopad 14, 2007
przesłała Gośka
Czwarta władza
SOBCZAK i SZPAK

styczeń 6, 2004
http://angora.pl
Jak na dłoni
marzec 29, 2004
Agata
Historie zniewalania. Dość szeroki poglad na Michnika i Millera wraz z Olechowskim et consortes
grudzień 28, 2002
Adolf Mayer 0653
dukat
czerwiec 18, 2004
LIST OTWARTY DO PREZYDENTA SEJMU I SENATU W SPRAWIE POLAKÓW ZE WSCHODU
padziernik 9, 2003
Orest Skowron
Fundacja urzędnika NFZ reprezentuje polskich pacjentów w organizacjach międzynarodowych
listopad 26, 2007
Adam Sandauer
Putin zagrożony w grze o naftę
padziernik 1, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego 2+2=4
czerwiec 24, 2008
Artur Łoboda
Z pamietnika..
sierpień 21, 2007
TŁUMOCZ
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media