ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy 
 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć 
Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
więcej ->

 
 

Antyprogramy, antypodrecznik


Co zawiera podręcznik "To lubię!"?*


W powojennej historii Polski podręczniki, zwłaszcza do przedmiotów humanistycznych, zbyt często były narzędziem indoktrynacji, aby dziś o tym szybko zapomnieć. Jak dawniej ideologia, tak dziś demoralizacja pod postaciami permisywizmu i liberty nizmu stanowi główne zagrożenie dla rozwoju młodego człowieka.

Tytuły

Podręcznik ten składa się z siedmiu części. Pierwsza część nosi tytuł: Kiedy codzienność staje się światem przedstawionym, druga - Zmyślenie na służbie prawdy, trzecia - Wyobra?nia na przetartych szlakach, czwarta - W natłoku informacji, piąta - A droga wiedzie w przód i w tył, szósta - Czas na wagę złota, siódma - Tam, gdzie moja Itaka. Jak widać, tytuły te mają charakter wybitnie metaforyczny i nie sposób je zrozumieć bez przeczytania tekstów, które się za nimi kryją. Pobieżny rzut oka na książkę nie wystarcza, aby można było się zorientować, co zawiera. Wskutek nadmiaru metafor podręcznik ten jest więc w pewien sposób zaszyfrowany. Trzeba przeczytać wszystko, aby zrekonstruować jego autentyczną zawartość. Można przypuszczać, że w t akim stanie rzeczy większość rodziców nie zapozna się z treścią podręcznika, a tym samym pozwoli na okaleczanie psychiki dzieci.



Dobór autorów

W podręczniku przewija się wielu autorów zarówno polskich, jak i zagranicznych. Tworzy to wrażenie bogactwa i różnorodności proponowanych ujęć i poruszanych problemów. Są klasycy polscy (A. Mickiewicz), są klasycy zagraniczni (D. Defoe), nawet kl asycy starożytni (św. Paweł). Są autorzy współcześni (W. Szymborska, L. M. Montgomery, U. Eco). Dobór autorów jest zupełnie przypadkowy. Tymczasem program szkolny powinien zapewniać ciągłość i systematyczność, jeśli ma spełniać funkcje edukacyjne. D laczego wśród autorów polskich nie ma J. Słowackiego, C. K. Norwida, Z. Krasińskiego, S. Żeromskiego? Dlaczego wśród autorów zagranicznych nie ma W. Faulknera, T. Wolfe'a, T. Vesaasa? Można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z celowym wymieszani em nazwisk różnych autorów, żeby niektórych przesadnie wyeksponować (J. Tuwim aż czterokrotnie), a innych zupełnie pominąć.



Metoda

Podręcznik wychodzi naprzeciw wytycznym MEN, zwłaszcza pod względem zmian zawartych w reformie edukacji. Autorki nawiązują dialog z uczniem, zwracają się doń ciepło i bardzo kulturalnie, ćwiczenia mają na celu aktywizowanie ucznia (Zadania dla Wa s). Ta ciepła forma graniczy z zachętą pojawiającą się w reklamach, jest za ciepła, tak jak gdyby autorki coś chciały ukryć, odwołują się więc do bardzo kulturalnej, ale tylko zewnętrznej formy, za którą kryje się prawdziwe niebezpieczeństwo.



Na czym polega problem?

Podział na części i rozdziały, dobór autorów, dobór tekstów, przyjęta metoda - to tylko środki, najistotniejsza jest treść zamieszczonych w podręczniku tekstów. Twórcy dzieł literackich pisali różne utwory, o różnej wartości, w różnym okresie swego życia; były to teksty przeznaczone dla różnych odbiorców i w różnym wieku. Z pewnością erotyki Safony nie były przeznaczone dla pięciolatków, a naturalistyczne powieści E. Zoli - dla ośmiolatków. Czytając podręcznik pań Marii Jędrychowskiej i Zofii Agnieszki Kłakówny, jesteśmy porażeni treścią wybranych tekstów. Króluje w nich ZŁO i jeszcze raz zło w najrozmaitszych odmianach.

Ten podręcznik ocieka krwią, wulgarnością i brudem, a czytanie niektórych tekstów przyprawia wręcz o mdłości.
Zło przewija się praktycznie przez wszystkie strony książki. Przybiera postać brudu, wulgaryzmu, absurdu, przemocy, obrzydliwości, czarów i magii. Rozpoczyna się na stronie 7., gdzie czytamy: "...na podwórzu dał się zawsze uczuwać przykry odór d omowych nieczystości. Poprzez całe podwórze, a następnie przez bramę domu ciągnął się rynsztok. W bramie był on przykryty deską, żeby się ludzie nie wywracali, ale w podwórzu niczym już nie był okryty i cuchnął". Zapachem cuchnącego podwórka witają autorki podręcznika swoich trzynastoletnich czytelników. Trudno doprawdy znale?ć tekst, w którym nie byłoby brudu, wulgaryzmu, absurdu, przemocy, obrzydliwości, zbrodni lub czarów. Większość tekstów tego właśnie dotyczy. "Dla mojego ojca tylko jedno ma znaczenie: wódka" (s. 12); "... utonęli oboje trzymając się w objęciach" (s. 13); "... Niech cholera we?mie to całe życie" (s. 17); "A co zrobią z trupami zabitych? - Zjedzą" (s. 31). Takie teksty dominują w całej książce, jest ich co najmniej 9 0 proc. Zło towarzyszy czytelnikowi aż do końca książki.



Dlaczego zło dla dzieci i młodzieży?

W tradycji klasycznej bardzo wyra?nie zwracano uwagę, aby młodych ludzi jak najdłużej chronić przed złem, nie tylko w postępowaniu, ale w obrazie i w słowie (por. Arystoteles, Polityka, VII, 15). Zbyt wczesne oswojenie ze złem imaginatywnym ułatw ia przejście do realnie złych czynów lub wprowadza apatię i zniechęcenie wskutek poczucia bezsilności i bezradności. Uwagi te są ze wszech miar słuszne i dzisiaj, skoro widzimy, jak na skutek korzystania z filmów czy gier nasyconych przemocą, młodzi ludzie ważą się na czyny wprost przerażające (zamordowanie 17 osób przez ucznia jednej ze szkół niemieckich, nie mówiąc już o falach przemocy w szkołach amerykańskich). Film lub gra nasycona złem albo oswaja ze złem jako czymś normalnym (co można r obić!), albo ma charakter wręcz instruktażowy (pokazuje, jak to robić). Taką rolę może również pełnić podręcznik, którego treścią są różne postacie zła. Istnieje więc poważne niebezpieczeństwo, że omawiany podręcznik pełnić będzie rolę demoralizując ą i stanowić będzie instruktaż do czynienia zła.



Zagrożenie dla młodzieży

Niestety, mimo zastosowania nowoczesnych metod edukacyjnych i mimo zgodności z formalnymi wymogami reformy edukacji podręcznik To lubię! stanowi istotne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju młodych ludzi. Aż dziw bierze, że w opiniach, na podstawi e których MEN zaklasyfikowało tę książkę jako podręcznik, recenzentki: prof. zw. dr hab. Bożena Chrząstowska, dr hab. Barbara Myrdzik, prof. UMCS, dr Alicja Rosa, dr Wiga Bednarkowa - podkreślają zalety formalno-metodyczne książki, a zupełnie pomija ją jej treść. Przecież to treść jest najważniejsza. Czy tak niesłychane nasycenie książki złem nie raziło wrażliwości recenzentek?


Gnoza czy manicheizm?

W tradycji filozoficzno-religijnej pojawiały się różne nurty i ruchy o charakterze synkretycznym. Jednym z nich był manicheizm (III wiek po Chrystusie), według którego w świecie występuje przewaga zła. Drugim była gnoza (I wiek po Chrystusie), która wtajemniczonym ukazywała drogę wyzwolenia od zła dzięki zdobyciu odpowiedniej wiedzy (gnosis - wiedza). Można się obawiać, że podręcznik To lubię! - którego tytuł wyra?nie wskazuje, że lubię zło, bo o takim ciągle jest mowa w książce - stanowi p róbę zaszczepienia współczesnej polskiej młodzieży elementów gnozy i manicheizmu, wraz z ich nieobliczalnymi konsekwencjami, prowadzącymi do różnych form przemocy. Nie bez powodu z dzieł wielu wybitnych twórców wybrano przede wszystkim te fragmenty, w których pojawia się zło i jego odmiany (brzydota, brud, lepkość), wyrwane z kontekstu, wyeksponowane na pierwszym planie (dlaczego pierwszym tekstem największego polskiego poety, Adama Mickiewicza, z jakim uczeń się zapoznaje, jest fragment z Pan a Tadeusza o... muchach, s. 24, czyż nie jest to manipulacja?). W podręczniku zło nie ma swojej przeciwwagi w dobru; zło ukazywane jest z przedziwną lubością. Być może autorki "to lubią", dlaczego jednak mają to lubić dzieci i młodzież? Zła nie woln o lubić.



Wnioski końcowe: PODRĘCZNIK CZY ANTYPODRĘCZNIK?

Konstrukcja podręcznika jest bardzo przemyślana, ponieważ i z racji formalnych, i metodycznych, i doboru autorów odpowiada wymaganiom sformułowanym w ramach ostatniej reformy edukacji. Ze względu jednak na to, że wszystkie te środki służą ukazywa niu zła w jego najrozmaitszych odcieniach, książka ta stanowi poważne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju intelektualnego i moralnego ucznia. Nie powinna mieć statusu podręcznika szkolnego. Jest to raczej ANTYPODRĘCZNIK.


* Podręcznik do języka polskiego zreformowanej szkoły podstawowej "To lubię!" Teksty i zadania. Klasa 6, autorstwa Marii Jędrychowskiej i Zofii Agnieszki Kłakówny, Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 2001 (ss. 272). Podręcznik jest dopuszczony do użytku szkolnego (nr 357/00).
Dr. hab. Piotr Jaroszyński jest profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury.

Piotr Jaroszyński
24 kwiecień 2003

przesłała Elżbieta 

  

Archiwum

Paranoja przed Szczytem
kwiecień 13, 2004
przesłał Adrian Dudkiewicz
Russia is Doomed
styczeń 17, 2005
Said Ibrahayev
Kulczenie najbogatszego - jeszcze opinia czy już obraza image'u?
listopad 17, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zbrodnia przeliczana na pieniądze
grudzień 10, 2007
PAP
ROCZNICA
styczeń 22, 2004
Jakie jest prawdziwe nazwisko kolejnego "polskiego" prezydenta
styczeń 30, 2007
dorek
Warto poczytać książkę Putina o judo
luty 21, 2008
marduk
Kandydatura Henryka Szlajfera na Ambasadora Polski w USA?
maj 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Złodziejstwo zinstytucjonalizowane
czerwiec 28, 2005
WOBEC CZASU IDZIEMY Z MGَ BEZ SUKCESU.
listopad 22, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Oszustwa wyborcze w USA
maj 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Prawda i kłamstwa o marcu 1968 ( Leszek Skonka)
marzec 6, 2005
Dr Leszek Skonka Wrocław 6 marca 2005
Rejtan
czerwiec 7, 2003
przesłała Elżbieta
Ekonomia bogiem
sierpień 13, 2003
Sebastian Karczewski
Skandal profanacji zmarlych w Afganistanie przez Niemcow.
październik 27, 2006
gosc
Prokuratorzy na usługach bezpieki
listopad 14, 2005
Klaudiusz Wesołek
Siekanie rencistów
listopad 11, 2003
Adrian Dudkiewicz
Manowce politycznej moralności
styczeń 22, 2007
Olaf Swolkień
Nagroda dla "zasluzonej Polonii"
grudzień 29, 2006
Grazyna
Nasi najwięksi wrogowie
październik 12, 2003
zaprasza.net
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media