ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r 
"Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. 
5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy 
 
Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy 
 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
więcej ->

 
 

Piesni Wajdeloty unacześniona na Rok 2009


Zasłużony, emerytowany już proboszcz z Wrocławia Jan Kurdybelski, którego poznałem kilka lat temu na nielubianym przez "globalistów" Kongresie "Mut zur Ethik" w Feldkirch w Austrii, przebywając u znajomych w Niemczech i przygotowywując kazanie na Nowy Rok 2009, w użyczanym Polakom kościele w Dortmundzie, poprosił mnie telefonicznie o znalezienie fragmentu z mickiewiczowskiego Konrada Wallenroda, który mówi o znaczniu pieśni dla zachowania kultury... kultury oczywiście Litwy, bo wtedy nie było tam jeszcze kolonizujących Litwę Polaków.

Znalazłem ten fragment, a ponieważ w radio słyszę jak edukują masy zglobalizowane, "wymęczane" głównie po angielsku, niby-pieśni RMF oraz Radia Zet, więc dokonałem małego "unacześnienia" rzeczonego fragmentu poezji romantyka Adama M., z "nie polskiej (bo z frankistów) matki", który młodość swą spędził w znanym mi, białoruskim Nowogródku, stolicy pierwszego (i jedynego), za króla Mendoga, chrześcijańskiego Królestwa Litwy, które przetrwało całe lat dziesięć, w okolicach roku 1250-tego.

"Unacześniłem" zatem, dla księdza Jana, pieśń mickiewiczowskiego wajdeloty, bo jakież ma człowiek, starszy już wiekiem, doznania słuchowo-wzrokowe, gdy przybywa do Polski dzisiaj zza wschodniej (lub południowej) granicy?

-- w lecie 2005 wracałem, wraz z mymi byłymi studentami, z dalekiej wycieczki aż na Kaukaz, głównie nocnymi pociągami, w których to pociągach towarzyszyły nam (także jadąc przez Ukrainę) ciche, całkiem sympatyczne rosyjskie pieśni i melodie. Gdy zaś po trzech tygodniach przekroczyliśmy granicę (dla pieszych) w Medyce i wsiedli do mikrobusu do Przemyśla, to usłyśzeliśmy wyjące "Radio Zet", puszczone na cały regulator. Tak że aż spontanicznie włożyłem do uszu palce by nie usłyszeć tego "powitania w kraju".

-- gdy wiosną tego roku, wraz z kolegami pojechaliśmy (na chyba w mym życiu już ostatni) wyjazd na "ski-alpinizm" we włoskie Alpy, to aż zaskoczony byłem, patrząc z samochodu, że wszystkie mijane przez nas kraje (Czechy, Austria, Szwajcaria i Włochy) o ileż mniej są zaśmiecone niż Polska debilnymi bilboardami i reklamami. To nie jest piękny kraj, ta Polska dzisiaj, o której za Stalina się śpiewało "najpiękniejsze miasta, najpiękniejsze wsie, zbudujemy Polskę piękną jak we śnie". To se już ne vrati.

- no i w końcu, me rodzinne Zakopane, do którego wjeżdżając autobusem od strony Krakowa, aż instynktownie zamykam oczy by nie widzieć "bogactwa" szkaradnych reklam, całkowicie zasłaniających resztki góralskiej architektury. Zakopane dzisiaj, w przeddzień Sylwestra, jest zapchane "na sztywno" całkiem luksusowymi samochodami, w których Polacy, obowiązkowo na siedząco, czczą swój dobrobyt. A w noc sylwestrową pola (już nie uprawiane od lat kilkunastu) oraz lasy Podhala (w których co kilkadziesiąt metrów są dzikie śmieci wysypiska) zaroją się od skutrerów śnieżnych oraz quadów, na których, dynamicznie trzęsąc siedzeniami, lud Podhala będzie świętował swą wolność (do kretynienia w bezruchu i zatruwania Podhala spalinami).

Dzisiaj stwierdzono w telewizji, że aż 55 procent Polaków jest zadowolonych ze swej doli (tych na emigracji w Londynie nie pytano o to, bo i po co), a zatem jest to aż dwukrotny wzrost ilości zadowolonych w porównaniu z rokiem 1989, kiedy to Jaruzelski wraz z Gorbaczowem, wyciagając z prawie-niebytu "Solidarność", zarządzili w Polsce Wolność przy Okrągłym Stole (z udziałem, pod stołem, CIA, MFW oraz Banku Światowego). No i ludzie się obowiązkowo cieszą z narzuconej im wolności. I nic tutaj po mnie, w mym rodzinnym kraju, którego celem istnienia się stała zamiana wszystkiego co prawdziwe na zakłamane i co naturalne na sztuczne, łącznie ze świątecznymi choinkami.

Ja bowiem, tak jak kiedyś w USA w młodości, pomimo zawansowanego wieku wciąż jestem wzrokowcem i Nowa Brzydota Ojczyzny to jest to, co mnie zupełnie serio boli. Zwłaszcza że tak zwany "Syjon", do spółki z Wall Street, Albionem oraz niestety, Watykanem, aplikują nam globalizm, w którym oparta o Biblię religia ma być, obowiązkowo, dla ludu opium, oczywiście jeśli mu samochody, "pokoje z łazienkami", quady i małe telefoniki do szczęścia nie wystarczą.

Czy od tego "globalizmu" da się gdzieś uciec? Nie wiem, bo tam nie byłem, jak jest na Kubie i w Wenezueli, a także i w Iranie, choć znane mi Iranki należały do najprzedniejszej ludzkiej -- i w dodatku z definicji aryjskiej (ir = ar) rasy. Natomiast byłem kilkukrotnie na Białorusi i tak brzydko jak w Polsce dzisiaj, tam napewno nie jest (choć klatki schodowe też są tam tak ciemne jak u nas "za komuny"). I zadowolona z życia "pod Łukaszenką" też jest, jak to przyznaje nie kontrolowany przez tamtejszy rząd portal www.tut.by, ponoć więcej niż połowa tego kraju ludności.

A zatem życzę wszystkim by w Nowym Roku, "trzej królowie", zwiastujący nadejście lepszych czasów niż te, które nam zapewnia Syjon wraz ze swymi sojusznikami, mieli "unacześnione" imiona Ahmenidżan, Chavez/Castro oraz Łukaszenko i aby takich "dyktatorów" świat miał jak najwięcej, a jak najmniej było w nim z definicji filo-kryminalnej, liberalnej demokracji.

MG (Gasienica)



Ks.Jan prosił o ten fragment:

"Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało, tłum ludzi obiega;
A jeśli podłe dusze nie umieją
Karmić ją żalem i poić nadzieją,
Ucieka w góry, do gruzów przylega
I stamtąd dziwne opowiada czasy
Tak słowik z ogniem zajetego gmachu
Wyleci, chwilę przysiądzie na dachu;
Gdy dachy runą on ucieka w lasy
I brzmiącą piersią na zgliszcza i groby,
nuci podróżnym piosenkę żałoby"

Z najlepszymi pozdrowieniami, dzisiaj niszczy się kulturę -- przynajmniej tą naszą, europejską -- nie bezpośrednio bombami i mieczem, ale ponurą, mającą na celu po prostu przeżycie, pracą, jakiej się muszą oddawać mieszkający w UE gastarbeiterzy, "robotnicy goście", dla których nasz ksiądz (najlepsze dlań życzenia) będzie wygłaszał kazanie...

Stąd pierwsza zwrotka unacześnionej "Pieśni wajdeloty" winna brzmieć:

"ROBOTY zdewastują swą PRACˇ malowane dzieje
Skarby BANKOWI spustoszą złodzieje
Pieśni już nie będzie, bo zgluszy ją ryk rapu oraz pracowitych maszyn,
Tłum przerażonych ludzi będzie się jeszcze łudzić,
że będzie jakieś zbawienie, lecz na darmo ich nadzieje,
Bo nawet gór i lasów, by się w nich ukryć mógł słowik, też już nie dostanie,
Gdyż LUD BOŻY, zbrojny w buldożery, walce, TIR-y oraz quady,
"Zasypie doliny i zmieli pagórki na drobną sieczkę",
By nad Ziemią mógł godnie zapanować psychopatów SYJON"

(wg. proroctwa Izajasza 40, 4 oraz 41, 15)

E-list z Dortmundu:

Dzień Dobry Panie dr. Marek Głogoczowski


Słowa ks. Jana: "Ściskam Cię Marku kochany, za ten unacześniony fragment pieśni, za który należy Ci się najwyższe uznanie - nagrody pieniężnej nie będzie, bo banki puste, zawartość powędrowała do Izraela. Przygotuj dla mnie ciupagę i z wiosną wyruszymy rewindygować zrabowane szczątki naszej Rzeczypospolitej. Oczekuję spotkania, wyściskamy się nad Odrą z wiosną 2009 w naszym kraju. Twój Przyjaciel, zawsze wierny - Jan.


Boże Narodzenie w Dortmundzie w roku 2008

Słowo Dortmund jest mi znane i bliskie jako nazwa miasta partnerskiego dla Wrocławia. Byłem proboszczem parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych we Wrocławiu, chyba najbardziej poszkodowanej podczas powodzi w roku 1997. W tamtych trudnych latach nazwa Dortmund utrwaliła się w pamięci Wrocławian jako miasta, które przyszło nam z pomocą w biedzie. Takich doznań się nie zapomina. Jadnak dopiero po wielu latach, dzięki życzliwości i zaproszeniu Ks. Prałata Ryszarda Mroziuka Proboszcza Parafii św. Anny w Dortmundzie i animatora życia religijnego Polaków w Westfalii, miałem okazję uczestniczyć we Mszach św., Pasterskiej, a następnie na Sumie w dniu Bożego Narodzenia. Czuję się głęboko zobowiązany do wdzięczności wobec Ks. Prałata za przeżycia, jakich doznałem podczas tych mszy św. w jego parafii. Atmosfera misterium Bożego Narodzenia, wyczarowana przez Ks. Prałata, który nie tylko celebrował msze św., ale napełniał je urokiem swojej osobowości, przeniosła mnie do wspomnień sprzed pół wieku, do wrocławskiej Katedry.



Pamiętam te kikuty sterczące na Wyspie Tumskiej w roku 1945. Nikt nie wierzył, że uda się je przywrócić do życia. Jakieś resztki murów, bez okien, bez dachu, wyrwy w posadzce, ślady po pociskach, porażały wyobra?nię skutkami wojny.



Opatrzność Boża przywiodła do Wrocławia wielu wspaniałych ludzi, którzy w to zrujnowane miasto tchnęli życie. Przymusowo przesiedleni od wschodnich granic przenieśli na Ziemie Odzyskane swoją miłość Ojczyzny wypróbowaną w bolesnych zmaganiach się o polski język, zwłaszcza w Kościele w religijnej pieśni. Wśród przesiedleńców znalazł się człowiek dynamiczny, gwałtownik, niezwykle pracowity, o wielkim talencie organizatorskim, Ks. Kazimierz Lagosz. W ciągu kilku lat przeprowadził odbudowę Katedry i całej Wyspy Tumskiej. Przyciągnął ze Wschodu, ze Lwowa i Wilna, wielu wybitnych profesorów do Seminarium Duchownego; kaznodziejów i muzyków. Rozsławili oni Katedrę wykładami i koncertami religijnymi. Katedra tętniąca życiem, była wówczas istotnie sercem miasta.



We wspomnieniach z tamtych lat, ks. biskup Józef Pazdur zachował takie zdarzenie; słuchał spowiedzi w Katedrze. – Pewien penitent, który nie spowiadał się przez wiele lat, zapytany co go skłoniło do tego, że przystąpił do konfesjonału, odpowiedział: „Ta muzyka, te pieśni poruszyły moją duszę.”


- 1 -


Pieśń jest potęgą. Nie po raz pierwszy i jedyny doznałem tego uczucia na Pasterce w Dortmundzie. Ze szczerą radością dziękowałem uczestnikom Pasterki za wspaniały śpiew. Polska Kolęda. – Kto oprze się jej urokowi, jej pięknu, jej potędze? Zawładnie duszą i sercem, wszystkimi zmysłami - zwłaszcza, gdy zabrzmi daleko od Ojczyzny, choćby w zasobniejszych warunkach, na obcej ziemi. Czują to wielkie duchy. Najwspanialsze świadectwo o potędze pieśni napisał Adam Mickiewicz:


„Płomień rozgryzie malowane dzieje.

Skarby mieczowi spustoszą złodzieje...

Pieśń ujdzie cało. -

Tłum ludzi obiega,

a jeśli podłe dusze nie umieją,

karmić ją żalem i poić nadzieją,

ucieka w góry... Do gruzów przylega,

i stamtąd dawne opowiada czasy.

Tak słowik z ogniem zajętego gmachu,

wyleci - chwilę przysiądzie na dachu...

Gdy dachy runą - on ucieka w lasy.

I brzmiącą piersią na zgliszcza i groby,

nuci podróżnym piosenkę żałoby”

__


Pieśń jest niezniszczalna, nieśmiertelna. Przeniesie swoje treści przez duchową pustynię współczesnej Europy. Od kilku lat ludzie słabej wiary, nieświadomi dziejów i przeobrażeń jakie następują w świecie, powtarzają „odkrywcze” porzekadło o postchrześcijańskiej cywilizacji w Europie.

Europa postchrześcijańska skazana jest na zgon, nie ma szans przetrwania jednego stulecia. Przeżywamy dzisiaj niewątpliwie jakiś zmierzch cywilizacji zdeformowanej wojnami i totalitaryzmami w XX wieku. Ta cywilizacja przemija. Rozkłada ją nieład moralny. Ale już dzisiaj widać świt nowej epoki, która nie wytrzyma narzuconych światu, hipokryzji i zakłamania. Z tęsknoty do wolności i prawdy, do miłości ewangelicznej głoszonej przez Jezusa Chrystusa rodzi się nowa chrześcijańska epoka, której nadejścia nikt nie powstrzyma.

Ks. Jan Jakub Kurdybelski
31 grudzień 2008

Marek Głogoczowski 

  

Archiwum

Green Day: petycja przeciw wojnie w Iraku
grudzień 1, 2002
Przedrefendalna kampania informacyjna
maj 24, 2003
Wyrok w Starachowicach - Sądy ostatnimi instytucjami zaufania publicznego....
styczeń 25, 2005
Adam Sandauer
Spotkanie NSZ-owca z Żydem w "pałacu cudów"
październik 30, 2003
Awerroizm sejmowy
październik 8, 2006
Adam Wielomski
Możecie sobie protestować - Cimoszewicze i tak zrobią swoje i naród się nie ruszy
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
Nicea to pomyłka
luty 4, 2004
PAP
Obca dominacja za pomocą rozniecania wojen domowych?
styczeń 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Rzeczywistość PiS
kwiecień 10, 2006
Stanie pomnik Bolesława Wstydliwego
marzec 30, 2006
gazeta.pl
Ubezpieczyciele liczą zyski
grudzień 20, 2005
GUS
Z kim ?
maj 14, 2003
Andrzej Kumor
Historia kołem się toczy - po latach nadal magiel i seksafery...
grudzień 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wielka manifestacja pokojowa w Tel Awiwie
maj 11, 2002
Artur Łoboda
Zamach Kaczyńskiego na ... lustracje
styczeń 23, 2006
http://www.raportnowaka.pl/
Irak: Czas wyjść !
sierpień 14, 2003
przesłała Elżbieta
Adres dla włamywaczy
kwiecień 10, 2007
Marek Olżyński
Religijne korzenie liberalizmu
grudzień 7, 2006
Izrael Szamir
We are buying up Manhattan, Poland, Rumania and Hungary
grudzień 16, 2007
PB
Demokraci atakują Busha za interwencję w Iraku PAP 02:00
listopad 15, 2005
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media