ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
więcej ->

 
 

Katastralna katastrofa. Podatek narzędziem w rękach sprzedajnej władzy w Polsce


Ministerstwo Finansów oficjalnie przyznało, że pracuje nad wprowadzeniem w Polsce podatku katastralnego, czyli nowego systemu opodatkowania nieruchomości.


Urzędnicy zapewniają, że jest to podatek dużo lepszy od obecnie obowiązujących przepisów, sprawiedliwszy, a obywatele nic na nim nie stracą. Jeśli jednak głębiej przyjrzeć się katastrowi, to okaże się, że niesie on ogromne niebezpieczeństwo w postaci utraty przez znaczną część Polaków swojej własności.

Z tego wniosek, że trzeba ze wszystkich sił starać się o to, aby podatek katastralny nie wszedł w życie.

Podatek katastralny wprowadził Napoleon, aby zdobyć fundusze na swoje wojny. W XIX i XX w. upowszechnił się on w całej Europie, ale w zupełnie innym kształcie niż nam się proponuje. SLD chciał wprowadzenia podatku katastralnego już w 1994 roku, teraz wraca do swojego pomysłu.

Podatek od wartości

Na początku trzeba poczynić pewne zastrzeżenie. Wszyscy potocznie używamy pojęcia podatek katastralny, bo bierze on swoją nazwę od katastru, czyli rejestru wszystkich nieruchomości, który ma być w Polsce utworzony. Ale tak naprawdę podatek ten powinniśmy nazywać "podatkiem ad valorem", czyli od wartości. Ale skoro i wśród ekonomistów utarła się zwyczajowa nazwa, to przy niej pozostańmy.

W Europie Zachodniej stawka podatku katastralnego waha się przeciętnie między 1 a 2 proc. wartości nieruchomości. Podatek ten istniał też w latach II Rzeczypospolitej i funkcjonował całkiem nie?le, ale na zupełnie odmiennych zasadach niż teraz chce się nam to zaproponować. Z podatku były wyłączone pola uprawne, łąki, pastwiska i inne grunty wykorzystywane rolniczo, a ponadto grunty pod lasami i wodami. Nie pobierano też podatku od nieruchomości za grunty pod drogami, torami kolejowymi, oraz nieruchomości Skarbu Państwa, samorządów. Podatek katastralny nie dotyczył nieruchomości nieużywanych z powodu ich złego stanu. Podstawą wymiaru podatku był czynsz pobierany w przypadku najmu lub dzierżawy albo czynsz hipotetyczny, jeśli nieruchomość nie była wynajmowana. Podatek średnio wynosił 2,4 proc. wartości nieruchomości. Warto zapamiętać tę informację, aby we właściwym świetle ujrzeć obecne propozycje w sprawie podatku katastralnego.
Aby wprowadzić nowy podatek, potrzebny jest kataster, który dopiero musimy
tworzyć. Jest to żmudny i bardzo drogi proces, bo przecież ktoś powinien wycenić
wszystkie nasze domy, parcele, grunty, obiekty gospodarcze, zabudowania
gospodarskie. Jak to zrobić najszybciej? Otóż jedna z propozycji przewiduje, że
zostaną opracowane tzw. mapy taksacyjne, tzn. rzeczoznawcy określą np., ile jest
wart 1 metr mieszkania lub gruntu w danej dzielnicy lub gminie. Będzie to
odniesienie do szacowania wartości wszystkich nieruchomości.
Oczywiście, wszyscy mają świadomość, że na wartość budynku wpływ ma też jego stan techniczny, wyposażenie, zadbane lub nie otoczenie itd. Dlatego słyszałem też o propozycjach, że w pierwszym etapie wprowadzania podatku katastralnego, dla przyspieszenia całej procedury, właściciele nieruchomości będą musieli sami wycenić jej wartość. A jeśli ktoś nie będzie się na tym znał, czy ma podawać do katastru wartość domu "na oko"? Wbrew pozorom może to mieć fundamentalne znaczenie. Sam kataster, czyli rejestr nieruchomości może być przydatny. Choćby do kontroli, czy ktoś nie skupuje ziemi w celach spekulacyjnych, ile gruntów i budynków będzie trafiać do rąk cudzoziemców itd. Ale z podatkiem lepiej się nie spieszmy.

Tysiąc argumentów przeciw

Przeglądając nieliczne artykuły, jakie w polskiej prasie pojawiły się na temat podatku katastralnego, nie znalazłem przekonujących argumentów za jego wprowadzeniem. Wręcz przeciwnie - coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że byłby on bardzo szkodliwy i niebezpieczny dla milionów Polaków.

Według Ministerstwa Finansów, ma to być podatek neutralny dla obywateli, czyli nie wpłynie na wzrost ich obciążeń podatkowych. Jeśli tak będzie, to po co w ogóle go wprowadzać i wydawać na to ogromne pieniądze? Wystarczy nam to, co jest: czyli ustalane przez rady gmin stawki podatku za 1 m powierzchni gruntów lub budynków. Tak skonstruowany podatek od nieruchomości jest stosunkowo niski, bo np. za lokal o powierzchni 100 metrów płaci się kilkaset złotych rocznie. Tymczasem do obsługi katastru trzeba zatrudnić tysiące urzędników. Rejestr ma być bowiem prowadzony w każdym powiecie, co wynika z logicznych przesłanek. Przyznam szczerze, że w tę neutralność podatku katastralnego nie wierzę. To samo obiecywał nam wicepremier Grzegorz Kołodko przy omawianiu reformy podatkowej, a jak się okazało po bliższej analizie, być może czeka nas duża podwyżka podatków dochodowych.

Jestem przekonany, że podatek katastralny ma "uratować" finanse publiczne, to znaczy mamy je uratować my wszyscy, oddając władzy jeszcze więcej pieniędzy niż teraz. Dochody z tego podatku mają zasilić kasy samorządów, po to, aby budżet państwa zaoszczędził na przekazywanych im dotacjach i subwencjach. Szykuje się nam więc kolejną reformę kosztem podatników.

Trudno uwierzyć w to, że podatek katastralny będzie niski. Resort finansów proponuje, by jego stawka wynosiła od 0,1 proc. (np. lokale mieszkalne) do 2 proc. (budynki wykorzystywane do działalności gospodarczej) rocznie. Kwoty te nie wydają się wysokie, bo za dom o wartości 100 tys. zł wyniesie on wtedy tylko 100 zł. Ale to tylko początek. Przecież ten podatek będzie rósł. Niemożliwe jest za 0,1 proc. utrzymanie całej administracji katastralnej i jeszcze zapewnienie wysokich dochodów samorządom. Już teraz mówi się zresztą o tym, że gminy będą mogły podnosić podatek, ale nie więcej niż o 1/5 rocznie w stosunku do skali z roku poprzedniego. I będą to robić. Dlatego też podatek katastralny wyniesie docelowo co najmniej 1 proc. A to rodzi poważne konsekwencje. Za ten sam dom o wartości 100 tys. zł zapłacimy już 1000 złotych podatku rocznie. Ale przecież wiele mieszkań, zwłaszcza położonych w centrach dużych miast lub w modnych dzielnicach, miejscowościach turystycznych kosztuje wiele razy więcej. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia w agencjach pośrednictwa nieruchomości, a okaże się, że np. w Warszawie wielu emerytów mieszka w centrum, gdzie ich mieszkanie jest wyceniane na 500 tys. zł. Dla nich 1-procentowy podatek to już 5 tys. zł (!).
Nikogo z nich nie będzie stać na jego zapłacenie, skoro już teraz mają kłopoty z terminowym regulowaniem różnych opłat.

Albo przykład podatku dla firm. Są w naszym kraju zapobiegliwi przedsiębiorcy, którzy inwestują w rozwój swojego zakładu wszystkie oszczędności i zyski. Niektórzy mogą się pochwalić pięknymi halami produkcyjnymi czy świetnie wyposażonymi centrami obsługi klientów. Teraz płacą podatek taki sam, jak sąsiedzi, którzy w firmę nie inwestują, tylko dalej działają w jakimś starym magazynie. I co spowoduje kataster? Ten zapobiegliwy zostanie złupiony. Jeśli wartość jego zakładu wyniesie np. 1 mln zł (a to nie jest dużo), to zapłaci przy 2-procentowej skali 20 tys. zł. Ale są też firmy, które mają nieruchomości o wartości 10 i więcej milionów. Poza tym, niewykluczone, że i dla firm podatek katastralny będzie podnoszony. Jeden z przedsiębiorców spod Poznania powiedział, że po wprowadzeniu podatku katastralnego będzie płacił 9 razy wyższy podatek niż obecnie (!). Twierdzi, że jego kilku kolegów ma ten sam problem. Już teraz szykują się do interwencji u swoich parlamentarzystów z okręgu ze wszystkich ugrupowań.

To tylko kilka najważniejszych ogólnych argumentów finansowych przemawiających przeciwko podatkowi katastralnemu. Ale są też inne, jeszcze bardziej dotkliwe społeczne i ekonomiczne skutki jego wprowadzenia.

Stracimy swoją własność

Najpoważniejszą konsekwencją wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego będzie pozbawienie własności ogromnych rzesz Polaków. Nie jest to wydumany argument.
Część specjalistów od podatku proponuje, aby na początku to sami obywatele ustalali wartość swojego majątku. Ale jeśli fiskus uzna, że nasza wycena jest zbyt niska? Skorzysta z prawa pierwokupu takiej nieruchomości, a potem ją zlicytuje i sprzeda komuś innemu. Zostaniemy z pieniędzmi, za które domu już nie kupimy.

Załóżmy inną możliwość - kogoś nie stać na płacenie podatku katastralnego. To nie płać - ktoś odpowie. Ale niezapłacony podatek będzie obciążał naszą hipotekę i po pewnym czasie zostaniemy usunięci z domu i nie dostaniemy do rąk ani złotówki.

W latach 60., 70., 80. młodzi ludzie opuszczali wsie i małe miejscowości wokół metropolii - Warszawy, Poznania, Gdańska lub Wrocławia i uciekali do miasta.

Teraz obserwujemy kierunek odwrotny: setki biznesmenów, polityków, artystów buduje lub kupuje domy poza miastem. Ich rezydencje są warte krocie, a to powoduje, że na wartości zyskują też skromne domki budowane przez lata przez ich właścicieli z oszczędności i kredytów bankowych. Ci ludzie staną przed wyborem: albo szybko sprzedać nieruchomość, żeby uratować przynajmniej część pieniędzy, albo stracić dom z powodu niepłacenia podatku katastralnego, bo wiele osób nie będzie na niego stać. Wiadomo, że większość z bólem serca wybierze pierwszą ewentualność. Wiele osób z pewnością utraci jednak dach nad głową i zasili szeregi bezdomnych.

Jeszcze jeden przykład: podatek katastralny będą płacić również osoby, które świeżo wybudowały dom i spłacają potężny kredyt bankowy. Tymczasem w II Rzeczypospolitej nowo wybudowane domy były przez kilkanaście lat zwolnione z podatku, aby ich właściciel zdążył odzyskać zainwestowane pieniądze. To był dobry przykład wspierania budownictwa mieszkaniowego, a teraz?

To nie są tylko publicystyczne dywagacje. Podam przykład: w polskim prawie obowiązują tzw. opłaty adiacenckie. Są one nakładane na właścicieli nieruchomości, których wartość znacznie wzrosła z powodu powstania w ich pobliżu jakiejś inwestycji. Może to być supermarket albo osiedle luksusowych domków.
Zdarzało się już nieraz, że takie opłaty wynosiły nawet kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych. Podatek katastralny zwiększy liczbę podobnych przypadków.

Jeszcze gorzej będzie to wyglądało na wsi: wielu tysiącom rolników grozi utrata gospodarstw. Już teraz w wielu rejonach Polski hektar ziemi kosztuje 20-30 tys. zł, a nawet więcej. I tak będzie wyceniany. Dla posiadacza nawet 5 ha gruntów oznaczać to będzie (przy 1-procentowym podatku) nawet kilka tysięcy złotych rocznie podatku, tym bardziej, że ciągle słyszymy o tym, że po ewentualnym wejściu Polski do UE wartość gruntów rolnych, domów i działek znacznie wzrośnie, a więc i nasze obciążenia podatkowe również.

Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że polscy rolnicy są w większości biedni i nowy podatek jeszcze bardziej pogorszy ich sytuację. Oni również będą się wyzbywać ziemi, którą kupią rodzimi lub zagraniczni "farmerzy". I stanie się to, co nie udało się komunistom: chłopi zostaną wyrzuceni z gospodarstw. Podatek katastralny będzie poza tym zabójczy dla rolników, którzy mają np. puste chlewnie lub obory. Nie trzymają w nich zwierząt, bo produkcja jest nieopłacalna, ale liczą na nadejście lepszych czasów i rozszerzenie produkcji. Podatek katastralny spowoduje, że budynki te zostaną wyburzone, bo przecież rolnik nie będzie płacił podatku za coś, co stoi i nie przynosi dochodów, a tylko generuje wydatki.

Podatek katastralny uderzy też, niestety, w szpitale, ośrodki zdrowia, instytucje użyteczności publicznej, Kościół katolicki oraz inne związki wyznaniowe. Minister Kołodko mówi bowiem głośno, że podatek katastralny będzie powszechny, z bardzo nielicznymi zwolnieniami. Przypomnijmy: w II Rzeczypospolitej te instytucje go nie płaciły. Oczywiście, nikt nie zażąda pieniędzy za zabytkowy kościół (tylko zabytki będą zwolnione z podatku), ale za nowy - już owszem. Tymczasem w Polsce w ostatnich 20-30 latach powstały setki świątyń, niezaliczanych do zabytków. Ich budowa kosztowała mnóstwo pieniędzy, bo ludzie chcą modlić się w pięknych świątyniach, aby tym bardziej wielbić Boga. Co się stanie, gdy na niedużą wiejską parafię zostanie nałożony wielotysięczny podatek? A co ze szpitalami, które i tak toną w długach? Co ze szkołami, przedszkolami?

Katastralny pó?niej

Niepoważny jest także argument, że podatek katastralny sprawdził się na Zachodzie. Nie mówi się, że są to państwa dużo bogatsze od nas, których obywatele zarabiają o wiele więcej niż Polacy. Jeśli kiedyś zbliżymy się do poziomu ich dochodów, to wtedy możemy wprowadzić podatek katastralny. Inaczej doprowadzi on tylko do dalszego zubożenia społeczeństwa i do pozbawienia go osobistej własności. Najwyższa pora, abyśmy zdali sobie sprawę z tego zagrożenia, póki nie jest za pó?no.

2 kwiecień 2003

Maciej Winnicki 

  

Archiwum

Prezes Rady Ministrów RP Pan Kazimierz Marcinkiewicz - List Otwarty
listopad 18, 2005
Leszek Skonka
Ameryka to zadupie !!!
marzec 15, 2007
P. I.
Twardziele - SOBCZAK i SZPAK
listopad 26, 2002
SOBCZAK i SZPAK http://www.angora.pl/
Brawa dla Martyny
maj 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Polska
sierpień 21, 2003
przesłała Elżbieta
Czy nowe Sarajewo?
lipiec 27, 2004
PAP
APEL O UCZCZENIE PAMIECI OFIAR STALINZMU
marzec 17, 2003
Egipskie imperium białego człowieka.
sierpień 31, 2006
Zbyszek Koreywo
Sfinks i orzeł w koronie
marzec 11, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Chiny
listopad 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Własność to złudzenie
lipiec 6, 2008
przesłał .
Wojna kolonialna
marzec 29, 2003
KWM
"Sprawiedliwość społeczna" wedle PO
styczeń 24, 2008
PAP
Kto i dlaczego mordował ludność polską na Wołyniu?
lipiec 12, 2003
przełslała Elżbieta
Przed operacją
październik 5, 2003
Marek Ludwikiewicz
Biała Dama jak hydraulik
marzec 18, 2006
Geje i lewacy.
lipiec 14, 2006
Robert Wit
Bp Głódź: Potrzebna nadzieja
sierpień 20, 2002
PAP
Schroeder: zwiększyć podatki w nowych państwach UE
kwiecień 25, 2004
PAP
List z Unii
maj 11, 2003
Zdzisiek
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2022 Polskie Niezależne Media