|
Umysłowy uwiąd
|
|
Demokratyczny uwiąd
Jak mówi od lat Janusz Korwin-Mikke, dyktatury dzielą się na dobre i złe, a demokracje są zawsze głupie. Wypada się zgodzić z założycielem Unii Polityki Realnej, dodając przy tym, iż każdy rodzaj demokracji jest wyniesieniem ignorancji i pychy do poziomu cnoty. Bez względu na nazwę obowiązującego reżimu demokratycznego, zawsze i wszędzie objawia się on tymi samymi konsekwencjami i przynosi te same rezultaty. Należy zatem postawić znak równości między demokracjami: ludową, medialną czy też liberalną. W każdej z nich liczy się ilość, nie jakość.
Jak poucza nas Gottfried Wilhelm Leibniz - kto szuka prawdy, nie powinien liczyć głosów. Demokracja przywrócona po wiekach zbawiennej dla ludzkości emerytury, na mocy zbrodniczych osiągnięć Rewolucji Antyfrancuskiej dalej oświeca swych apologetów mitami wolności, równości i braterstwa. W normalnym kraju - czyli takim, w którym demokracja istnieje tylko jako ponury i żałosny żart podczas wykładu na temat starożytnych Aten - powinny obowiązywać niezmienne i ponadczasowe zasady wynikające z prawa naturalnego.
Szanując Prawdę, powinno głosić się, iż wspomniana dewiza morderców kleru i arystokracji tylko ładnie brzmi. W rzeczywistości niesie zaś permanentny chaos i śmierć wszystkim tym, którzy ośmielają się myśleć inaczej. Abstrakcyjna równość wszystkich ludzi głoszona przez demokratów jest czystą aberracją, wynikiem ich próżności i oderwania od świata realnego. Ludzie od zawsze różnili się między sobą pod względem umiejętności, uzdolnień czy majątku. Wprowadzanie powszechnej równości kończyło się pogwałceniem świętego prawa własności, a zazwyczaj także masowymi mordami na tych „którzy tworzyli nierówność”.
Bez przesady można zatem stwierdzić, iż absolutny egalitaryzm to w najlepszym wypadku kradzież i brak wolności (czyli drugiego pięknego hasła rewolucji), a niekiedy także śmierć. Wolność w wydaniu wszelkiej maści lewych rewolucji oznacza przyzwolenie na wymienione powyżej niecne czyny i wszystkie inne, które niosą ze sobą blu?nierstwo i negację Odwiecznych Praw. Trzeba tutaj wskazać aprobatę i uniewinnienie dla profanacji, zabijania nienarodzonych i chorych, zboczeń seksualnych, feminizmu oraz pozostałych wynaturzeń ludzkiej psychiki.
Ludzie Honoru przeciwstawiają ideologii zniszczenia, która za ojców ma Robespierre’a i Marksa, zestaw uniwersalnych wartości takich jak : Bóg, Ojczyzna, Rodzina czy Tradycja.
Jak głosił nie świętej pamięci wspomniany Karol Marks, żeby zapanował socjalizm wystarczy wprowadzić demokrację. W dzisiejszych czasach demokracja czyli jedyna droga dla postępu ludzkości i oręż obozu Rewolucji odnosi kolejne zwycięstwa nad Obrońcami Ładu. Nie może to dziwić, gdyż jej treści kierowane są do ludu. A ten - jak uczy historia - zawsze daje upust najniższym instynktom. Jednak to my, kontrrewolucjoniści mamy rację i siłę by o tym mówić, mimo niekorzystnych wiatrów historii. Mamy także zapewnienie, że zwycięstwo będzie po naszej stronie. Takiej gwarancji druga strona mieć nigdy nie będzie, gdyż neguje ?ródło, z którego my czerpiemy wiedzę i wiarę w ostateczny triumf.
W ulubionym ustroju Pana Boga, czyli monarchii władca, który dba o swój kraj (gdyż jest jego właścicielem) przekazuje je swojemu następcy, który z kolei od małego uczony jest trudnego fachu zarządzania państwem i merytorycznego doboru doradców. Monarchia to kompetencja elity rządzącej, stabilność i realna siła władzy. Nie ma tutaj demoralizujących kampanii wyborczych, a perspektywa rządzących nie ogranicza się do następnych wyborów. Monarcha nie musi tańczyć w rytm populistycznych melodii i podlizywać się ludowi, który może nie powierzyć mu rządów na następną kadencję.
Tylko w demokratycznym cyrku władzę może objąć każdy, bez zważenia na predyspozycje do sprawowania rządów. Musi po prostu przekonać największą ilość ludzi, którzy w swej masie zawsze są bezrozumni. Ustrój monarchiczny odporny jest na wszelakie naciski tak wewnętrzne jak i zewnętrzne.
W Polsce zdecydowana większość mieszkańców deklaruje swój katolicyzm. Świadomy katolik nie może być demokratą. Między katolicyzmem, a demokracją zachodzą same sprzeczności. Wiara katolicka zakłada poszanowanie hierarchii, demokracja zaś głosi zrównanie wszystkich ludzi bez względu na czyny i zasługi.
Jak wiemy, pełna równość jest tylko w piekle. Katolicyzm stoi na stanowisku, że porządek i autorytet to elementy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wszelkich społeczności. Plebejski ustrój czyli ludowładztwo jest natomiast mieszaniną anarchii i wszechogarniającej głupoty prowadzącej do zubożenia moralnego i zwycięstwa relatywizmu w społeczeństwie.
Szereg sprzeczności stojących pomiędzy demokracją a katolicyzmem można sprowadzić do różnicy jaka istnieje między prawdą a fałszem. W Kościele Prawda jest jedna, niezmienna i ponadczasowa, w demokracji każdy fałsz może zostać ogłoszony prawdą. Wystarczy tylko odpowiednia liczba głosów.
Nie znoszę demokracji, i będę z nią walczył do końca życia. Każdy, kto ceni sobie tradycyjnie rozumianą wolność i rozsądek powinien mieć podobne odczucia.
Jeśli jeszcze nie wszedł na drogę Prawdy, niech rozważy jedno zdanie nieodżałowanego, kolumbijskiego mistrza sentencji Mikołaja Gomeza Davili: „Od skłonności do demokracji, z którą rodzi się każdy człowiek, wybawić go może jedynie chrzest inteligencji”.
Prawica.net |
|
28 październik 2008
|
|
Karol Jasiński
|
|
|
|
Do Redakcji: Uwaga o protalu zaprasza.net
maj 24, 2006
Gosc
|
Co robić?
marzec 30, 2003
Andrzej Kumor
|
Apel do ugrupowań centroprawicy
sierpień 15, 2003
przesłała Elżbieta
|
Marzenie scietej glowy
styczeń 10, 2008
...
|
Ran HaCofen i zbrodniczy Ehud Barak
grudzień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Déjà vu - konferencja w Monachium 1938
luty 18, 2008
marduk
|
Czynsz
kwiecień 29, 2005
|
Bush zawetował ustawę zakazującą CIA tortur
marzec 8, 2008
PAP
|
The Iraq War: Worse than a Mistake
marzec 25, 2003
|
Od dawna największe zyski na śmieciach ma mafia
marzec 4, 2008
PAP
|
Rząd poręczył, my oddamy
lipiec 4, 2002
PAP
|
Kontynuatorzy z SLD (6)
W kulturze - jak za Bieruta
czerwiec 25, 2003
Paweł Siergiejczyk
|
Wspomnienie z dzieciństwa
listopad 26, 2007
Artur Łoboda
|
Norman Finkelstein aresztowany w Izraelu
maj 25, 2008
przysłał ICP
|
Ten "żyd" - Mikołaj Kopernik
sierpień 3, 2006
Artur Łoboda
|
Gwałt dopustem bożym
marzec 6, 2009
BBC/PAP
|
Żądza władzy
czerwiec 2, 2003
przesłała Elżbieta
|
"Glasnost" globalizmu pod lupą w... Kijowie
czerwiec 21, 2004
Marek Głogoczowski
|
Protest przeciwko Europejskiemu Forum Ekonomicznemu
kwiecień 24, 2004
http://www.la.most.org.pl/protest/
|
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (4)
listopad 14, 2003
Anna Kozioł
|
więcej -> |
|