|
| Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego |
|
| |
|
| Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy |
|
| To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" |
|
| Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania |
|
Monika Jaruzelska zaprasza
|
|
| 16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani |
|
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
|
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| Konzentrationslager Fuehrer |
|
| Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa |
|
| "patriotyzm" po 1989 roku |
|
| komentarz zbędny |
|
| Kanciarze z Wall Street |
|
| Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
|
| Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 |
|
| Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. |
|
| Ubezpieczenie od szczepień na kowida |
|
| Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. |
|
| Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi |
|
| Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. |
|
| Kto zmasakrował ludność Buczy? |
|
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. |
|
| Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi |
|
| |
|
| Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. |
|
| |
|
| Ukraina: Maski rewolucji |
|
| W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. |
|
| Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym |
|
| Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. |
|
| Debata ws. pandemii COVID-19! |
|
| Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni! |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Białko kolczaste zostało zaprojektowane, aby zabijać… |
|
Dr Peter McCullough zeznawał przed komisją Allison Inquiry, gdzie przedstawił szereg twierdzeń dotyczących szczepionek przeciwko COVID-19, badań nad białkiem kolca i potencjalnych urazów poszczepiennych. McCullough powiedział, że osoby, które otrzymały szczepionki, „miały szczęście, że przeżyły” i twierdził, że białko kolca jest powiązane z badaniami nad nabyciem funkcji.
|
więcej -> |
|
Czwartej władzy potrzebna piąta
|
|
Kraj wstrząsany jest aferami jak nigdy dotąd. Wiadomo, że dziennikarze je ujawniający mają te sprawy nadawane przez różne służby specjalne. Oczywiście niejawnie. Ponieważ obiektami oskarżeń są ostatnio głównie ludzie prawicy, i to jednego jej ugrupowania, trudno nie zadać pytania, kto i co chce załatwić zmasowaniem tych spraw na parę tygodni przed wyborami.
Dziennikarstwo śledcze stało się ostatnio modnym tematem. Autorzy najgłośniejszych publikacji o aferach stali się bohaterami dnia, są nagradzani, zapraszani do publicznych wypowiedzi. Opowiadają o swojej mozolnej pracy przy zbieraniu materiału, o odpowiedzialności, o idei, jaka im przyświeca, a jest nią poszukiwanie prawdy o korupcji "białych kołnierzyków". Są - jak twierdzą - obiektywni, choć mają swoje poglądy polityczne, podobnie jak ich redakcja, która ma swoją linię polityczną, ale pozostaje obiektywna.
Tak się jednak składa, że obiektem doniesień dziennikarzy śledczych z Rzeczpospolitej są w ostatnim czasie głównie ludzie związani z prawicą. I to jednym jej ugrupowaniem. Jakoś nie mają ci dziennikarze sukcesów w rozpracowaniu korupcji ludzi z lewa. Na przełomie roku gazeta ta publikowała serial o korupcji wśród urzędników katowickiego urzędu wojewódzkiego, tak jednak ukierunkowując relację, łącznie z wyborem ilustrujących ją zdjęć, że głównym przestępcą okazywał się wojewoda Marek Kempski. Człowiek, który dał się poznać na tym terenie jako wielki bojownik z przestępczością. I jakoś tak zostały te publikacje podprowadzone, że włączono w pole ataków gazety świeżo mianowanego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który też wykazał niespotykane dotąd w sferach władzy zaangażowanie w walkę z korupcją wśród elit władzy. A przede wszystkim rozpoczął śledztwo w sprawie gazociągu jamalskiego, które dotknęło najpotężniejszego układu interesów na styku wielkiego kapitału z polityką.
Kto nadaje sprawy?
Komentując tę kampanię na łamach Rzeczpospolitej przeciw wojewodzie Kempskiemu i ministrowi Kaczyńskiemu, pisałam, że na początku każdej niemal publikacji ujawniającej korupcję stoi jakiś sygnał z zewnątrz, co jest normalne. Problem tylko polega na tym, czy dziennikarze, badając potem tę sprawę, poddadzą się kierunkowi ataku nadanemu przez informatora, czy też pozostaną rzetelni i obiektywni. W Polsce artykuły, ujawniające afery korupcyjne czy inne, są bowiem na ogół inspirowane, wraz z dostarczeniem dossier, przez różne ośrodki spoza redakcji. Bywają to służby specjalne, bywają firmy konkurencyjne lub grupy lobbingowe. Z reguły mające w tym własne cele.
Mimo zdymisjonowania ministra Kaczyńskiego przez premiera przed paroma tygodniami, z błahego zresztą powodu, co powszechnie odczytano jako pretekst do wyeliminowania poważnego konkurenta politycznego w obliczu wyborów, walka z nim w mediach nie ustaje. Przede wszystkim zaatakowała go w parszywym filmie, przygotowanym przy współudziale służb specjalnych, telewizja publiczna, pomawiając o związki ze sprawą FOZZ-u . W prasie, głównie Rzeczpospolita toczy ciągłą walkę z tym politykiem, uzyskującym w sondażach wielkie poparcie za swoje zaangażowanie w walce z przestępczością. Znana już dwójka dziennikarzy śledczych tej gazety wymyśla coraz bardziej absurdalne zarzuty wobec byłego ministra, zwalczanego przez służby specjalne.
Ostatnio dziennikarze ci opublikowali na łamach Rzeczpospolitej ogromny materiał o rzekomej korupcji w Ministerstwie Obrony Narodowej. Stwierdzili w nim, że wiceminister Romuald Szeremietiew i jego asystent Zbigniew Farmus żądali łapówek od firm starających się o zamówienia na dostawę broni. Udokumentowanie tego przez dziennikarzy jest żadne. Tytuł publikacji stwierdza, że "Asystent Romualda Szeremietiewa żądał w imieniu wiceministra łapówek od koncernów zbrojeniowych", ale w samym artykule brak na to dowodów, są tylko przypuszczenia dziennikarzy, oparte na anonimowym donosie. Jedynym uzasadnieniem faktu korupcji ma być rejestr majątku wiceministra Szeremietiewa, wykraczającego poza oficjalne zarobki. Kompromitująco wygląda też kolejna publikacja dziennikarzy śledczych Rzeczpospolitej. W tytule można przeczytać, że "nad sprawą zdymisjonowanego wiceministra obrony i aresztowanego asystenta unosi się aura korupcji, sięgającej najwyższych pięter władzy. Wprawdzie nie jest jeszcze całkowicie pewne, czy do niej doszło i na jaką skalę, ale jest to wielce prawdopodobne".
Minister Komorowski bez winy?
Taka konstatacja po wielu dniach biczowania konkretnych osób i całkowitego ich pogrążania jest kompromitacją nie tylko tych dziennikarzy, ale redakcji, uważanej jakiś czas temu już, niestety, za najbardziej wiarygodną w polskich mediach. A poza tym stwierdzenie, że aura korupcji unosi się nad najwyższymi piętrami władzy, można odczytać chyba, że chodzi o premiera i prezydenta.
Do tego dokłada swoje do oskarżeń sam minister obrony Bronisław Komorowski. Wyjawia, że podejrzenia wobec wiceministra i asystenta były mu znane od paru lat, jednak redaktorzy nie pytają go, dlaczego nie uciął sprawy, jeżeli przez parę lat bezczynnie przyglądał się rzekomym nieprawościom. I dlaczego nie podaje się do dymisji za brak nadzoru nad resortem. Tego wszak żądali dziennikarze od ministra edukacji Mirosława Handkego, kiedy okazało się, że nie dopilnował wysokiego urzędnika resortu, który ?le obliczył pieniądze dla nauczycieli. Minister odszedł.
Po publikacjach o przypuszczalnej korupcji w MON następują w Rzeczpospolitej i w Gazecie Wyborczej demaskatorskie artykuły dziennikarzy śledczych o korupcji wśród innych polityków i wielkich menedżerów. Pod zarzutem nieprawidłowości w przetargu na telefonię UMTS zdymisjonowany zostaje minister łączności Tomasz Szyszko, aresztowany zostaje pod zarzutem złego inwestowania pieniędzy prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak. Ku zaskoczeniu jednak opinii publicznej po dwóch dniach zostaje on zwolniony za kaucją, bo dowody zebrane na poparcie wysuniętych zarzutów okazały się mało wiarygodne.
Afera goni aferę, nowo mianowany minister sprawiedliwości w aurze sensacji wiesza psy na swoim poprzedniku, mnoży insynuacje. Wszystko to wygląda na przedwyborcze gry dla skompromitowania konkurenta. W publikacjach medialnych mamy dezinformację, manipulację i oczywiste kłamstwa. Warsztat dziennikarski jest skandaliczny. Powstają całe raporty, opierające się na tym, że "jedna pani powiedziała". Celuje w tym Gazeta Wyborcza, ale i Rzeczpospolita opiera się na podobnej dokumentacji. Powoływanie się w publikacjach dziennikarskich na anonimowych informatorów, dozwolone tylko w sytuacjach wyjątkowych, jednostkowych, gdy nie można uzyskać autoryzowanej wypowiedzi, bo jej autor byłby zagrożony, w praktyce naszych mediów jest powszechne. W dodatku zapominają one, że korzystanie z anonimowych ?ródeł wymaga szczególnego krytycyzmu. Dalszym grzechem tych publikacji jest kłamliwe w swej treści wykraczanie przez tytuły, podtytuły, wstępy poza to, co jest w tekście, dopowiadanie oskarżeń nie udokumentowanych.
Manipulacje tekstami dla pognębienia ich bohaterów bywają - delikatnie mówiąc - zaskakujące. W dzienniku TOK FM można było usłyszeć po ostatnich publikacjach o aferach, iż "W towarzystwie pogłosek o korupcji rząd opuścili trzej ministrowie: sprawiedliwości, łączności i obrony". Jak wielkie musi być zapotrzebowanie tej rozgłośni na skompromitowanie Lecha Kaczyńskiego, by połączyć jego dymisję z korupcją. Jan Nowak-Jeziorański we Wprost karmi swoich czytelników podobną bzdurą. Horror. Wprost wprowadza na tytułową stronę konterfekt Kaczyńskiego skojarzony z Szeremietiewem i Szyszką. To, co nie udało się telewizji publicznej, emitującej podły film o tym polityku, bo było to już tak grubo szyte przez służby specjalne, że skompromitowało twórcę filmu i jego nadawcę, kontynuowane jest przez innych dziennikarzy. "Tak kwitnie demokracja" - komentuje zespolenie trzech wspomnianych fotografii na stronie tytułowej tygodnika Wprost. Ja bym powiedziała tak, jak się określa w Niemczech tego typu działania - Schweinejournalismus.
Nie ulega wątpliwości, że większość materiałów dziennikarstwa śledczego w naszej prasie jest inspirowana i obsługiwana przez służby specjalne różnego autoramentu. Spontaniczne śledztwo dziennikarskie jest towarem deficytowym. Te śledcze publikacje, ukierunkowane politycznie, idą falami. Przy tym redakcje koncentrują się na kompromitowaniu polityków w zależności od ich powiązań partyjnych. Na przykład Gazeta Wyborcza dokłada politykom AWS i PSL, ostatnio też Platformy Obywatelskiej, bo odbiera członków Unii Wolności, ale oszczędza tę ostatnią i SLD. Oskarżyła więc ostatnio w obszernym materiale PSL o skandaliczne praktyki w telewizji, zatajając fakt, iż telewizją rządzi układ SLD-PSL-UW.
Kto skontroluje prasę?
Za całkowicie bezpodstawne przyjąć więc należy słowa uznania dyrektora Centrum Monitoringu Wolności Prasy Andrzeja Goszczyńskiego dla polskiego dziennikarstwa śledczego. Potrzebny jest raczej alarm, że dziennikarze tak ochoczo włączają się w kampanię wyborczą, sterowaną przez służby specjalne. Które - co tu ukrywać - w dużej mierze nadal składają się z PRL-owskich "fachowców", i są ukierunkowane politycznie. Zresztą i ci z rodowodem solidarnościowym mają swoje cele polityczne. A mnie jest całkowicie obojętne, czy te gazety i media elektroniczne wykorzystują nadsyłane stamtąd materiały dla uatrakcyjnienia gazety i podniesienia jej nakładu czy też czynią to dla własnych celów politycznych.
Prasa mianowała siebie instancją kontrolną dla polityki i gospodarki. Ale kto skontroluje prasę? Takie pytania pojawiły się w amerykańskiej prasie w latach 80., kiedy okazało się, że za rewelacjami dziennikarskimi dotyczącymi polityków stoją różne siły - służby specjalne albo inni politycy lub macherzy, w ten sposób uatrakcyjniający media dla wzrostu nakładu. Odpowiedzią na te problemy było ustanowienie w amerykańskich poważnych gazetach całych działów poświęconych stałej analizie innych gazet. Krytyce prasy przez prasę. Powstały też specjalistyczne pisma tym się zajmujące, by "kontrolować wpływ służb specjalnych i państwowej propagandy na wpływową prasę". Także w Niemczech na początku lat 80. przystąpiono do kontroli prasy przez prasę, a we Francji powołano nawet niezależny Instytut Studiów nad Dezinformacją.
Takie instytucje i działania przydałyby się w naszym kraju w okresie przedwyborczym szczególnie.
Tygodnik "Solidarność" nr32 2001 rok
|
|
10 marzec 2003
|
|
TERESA KUCZYŃSKA
|
|
|
|
Oszołomstwo zwyciężyło - "Dzień kpiny" w Krakowie
lipiec 1, 2004
|
Rejtan
czerwiec 7, 2003
przesłała Elżbieta
|
To buntowniki
maj 21, 2003
Cyprian Kamil Norwid
|
Apel w sprawie lustracji Polonii
marzec 31, 2006
|
Niemcy krytykują okładkę "Wprost"
wrzesień 19, 2003
|
Hamulcowi "Slidarności"
lipiec 16, 2004
Piotr Bączek
|
Nosił wilk...
marzec 18, 2008
jednodniówka narodowa
|
Polska Kuronia - reaktywacja?
wrzesień 28, 2006
Remigiusz Okraska
|
A jednak się niecierpliwimy
lipiec 11, 2006
ks. prof. Czesław S. Bartnik
|
Chiny i Rosja gotowe do wspólnej akcji?
sierpień 11, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Brytyjscy parlamentarzyści. Udają naiwnych, czy faktycznei są aż tacy głupi
kwiecień 19, 2003
PAP
|
Brytyjczycy, UE a Hitler
czerwiec 9, 2003
przesłała Elżbieta
|
Debata
wrzesień 28, 2007
( . ) bez podpisu
|
"Moralność" na usługach finansjery
luty 14, 2003
PAP
|
Truman
lipiec 31, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
|
WIDZIANE Z AMERYKI - KOMENTARZE Z USA (3) HISTORIA FBI
grudzień 31, 2004
|
Pytanie retoryczne
sierpień 9, 2006
Jan Kaniewski z Warszawy
|
Oszczerstwa przeciw Polsce w gazecie Washington Post
październik 3, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Apokalipsa już trwa...
czerwiec 19, 2007
aktualności pnlp
|
Zdekomunizować Roosevelta !!!
maj 9, 2007
marduk
|
więcej -> |
|