ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Ukraina: Maski rewolucji 
W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Nazwisko Horban na mapie świata 
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? 
Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
więcej ->

 
 

Czwartej władzy potrzebna piąta

Kraj wstrząsany jest aferami jak nigdy dotąd. Wiadomo, że dziennikarze je ujawniający mają te sprawy nadawane przez różne służby specjalne. Oczywiście niejawnie. Ponieważ obiektami oskarżeń są ostatnio głównie ludzie prawicy, i to jednego jej ugrupowania, trudno nie zadać pytania, kto i co chce załatwić zmasowaniem tych spraw na parę tygodni przed wyborami.

Dziennikarstwo śledcze stało się ostatnio modnym tematem. Autorzy najgłośniejszych publikacji o aferach stali się bohaterami dnia, są nagradzani, zapraszani do publicznych wypowiedzi. Opowiadają o swojej mozolnej pracy przy zbieraniu materiału, o odpowiedzialności, o idei, jaka im przyświeca, a jest nią poszukiwanie prawdy o korupcji "białych kołnierzyków". Są - jak twierdzą - obiektywni, choć mają swoje poglądy polityczne, podobnie jak ich redakcja, która ma swoją linię polityczną, ale pozostaje obiektywna.
Tak się jednak składa, że obiektem doniesień dziennikarzy śledczych z Rzeczpospolitej są w ostatnim czasie głównie ludzie związani z prawicą. I to jednym jej ugrupowaniem. Jakoś nie mają ci dziennikarze sukcesów w rozpracowaniu korupcji ludzi z lewa. Na przełomie roku gazeta ta publikowała serial o korupcji wśród urzędników katowickiego urzędu wojewódzkiego, tak jednak ukierunkowując relację, łącznie z wyborem ilustrujących ją zdjęć, że głównym przestępcą okazywał się wojewoda Marek Kempski. Człowiek, który dał się poznać na tym terenie jako wielki bojownik z przestępczością. I jakoś tak zostały te publikacje podprowadzone, że włączono w pole ataków gazety świeżo mianowanego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który też wykazał niespotykane dotąd w sferach władzy zaangażowanie w walkę z korupcją wśród elit władzy. A przede wszystkim rozpoczął śledztwo w sprawie gazociągu jamalskiego, które dotknęło najpotężniejszego układu interesów na styku wielkiego kapitału z polityką.

Kto nadaje sprawy?
Komentując tę kampanię na łamach Rzeczpospolitej przeciw wojewodzie Kempskiemu i ministrowi Kaczyńskiemu, pisałam, że na początku każdej niemal publikacji ujawniającej korupcję stoi jakiś sygnał z zewnątrz, co jest normalne. Problem tylko polega na tym, czy dziennikarze, badając potem tę sprawę, poddadzą się kierunkowi ataku nadanemu przez informatora, czy też pozostaną rzetelni i obiektywni. W Polsce artykuły, ujawniające afery korupcyjne czy inne, są bowiem na ogół inspirowane, wraz z dostarczeniem dossier, przez różne ośrodki spoza redakcji. Bywają to służby specjalne, bywają firmy konkurencyjne lub grupy lobbingowe. Z reguły mające w tym własne cele.
Mimo zdymisjonowania ministra Kaczyńskiego przez premiera przed paroma tygodniami, z błahego zresztą powodu, co powszechnie odczytano jako pretekst do wyeliminowania poważnego konkurenta politycznego w obliczu wyborów, walka z nim w mediach nie ustaje. Przede wszystkim zaatakowała go w parszywym filmie, przygotowanym przy współudziale służb specjalnych, telewizja publiczna, pomawiając o związki ze sprawą FOZZ-u . W prasie, głównie Rzeczpospolita toczy ciągłą walkę z tym politykiem, uzyskującym w sondażach wielkie poparcie za swoje zaangażowanie w walce z przestępczością. Znana już dwójka dziennikarzy śledczych tej gazety wymyśla coraz bardziej absurdalne zarzuty wobec byłego ministra, zwalczanego przez służby specjalne.
Ostatnio dziennikarze ci opublikowali na łamach Rzeczpospolitej ogromny materiał o rzekomej korupcji w Ministerstwie Obrony Narodowej. Stwierdzili w nim, że wiceminister Romuald Szeremietiew i jego asystent Zbigniew Farmus żądali łapówek od firm starających się o zamówienia na dostawę broni. Udokumentowanie tego przez dziennikarzy jest żadne. Tytuł publikacji stwierdza, że "Asystent Romualda Szeremietiewa żądał w imieniu wiceministra łapówek od koncernów zbrojeniowych", ale w samym artykule brak na to dowodów, są tylko przypuszczenia dziennikarzy, oparte na anonimowym donosie. Jedynym uzasadnieniem faktu korupcji ma być rejestr majątku wiceministra Szeremietiewa, wykraczającego poza oficjalne zarobki. Kompromitująco wygląda też kolejna publikacja dziennikarzy śledczych Rzeczpospolitej. W tytule można przeczytać, że "nad sprawą zdymisjonowanego wiceministra obrony i aresztowanego asystenta unosi się aura korupcji, sięgającej najwyższych pięter władzy. Wprawdzie nie jest jeszcze całkowicie pewne, czy do niej doszło i na jaką skalę, ale jest to wielce prawdopodobne".

Minister Komorowski bez winy?
Taka konstatacja po wielu dniach biczowania konkretnych osób i całkowitego ich pogrążania jest kompromitacją nie tylko tych dziennikarzy, ale redakcji, uważanej jakiś czas temu już, niestety, za najbardziej wiarygodną w polskich mediach. A poza tym stwierdzenie, że aura korupcji unosi się nad najwyższymi piętrami władzy, można odczytać chyba, że chodzi o premiera i prezydenta.
Do tego dokłada swoje do oskarżeń sam minister obrony Bronisław Komorowski. Wyjawia, że podejrzenia wobec wiceministra i asystenta były mu znane od paru lat, jednak redaktorzy nie pytają go, dlaczego nie uciął sprawy, jeżeli przez parę lat bezczynnie przyglądał się rzekomym nieprawościom. I dlaczego nie podaje się do dymisji za brak nadzoru nad resortem. Tego wszak żądali dziennikarze od ministra edukacji Mirosława Handkego, kiedy okazało się, że nie dopilnował wysokiego urzędnika resortu, który ?le obliczył pieniądze dla nauczycieli. Minister odszedł.
Po publikacjach o przypuszczalnej korupcji w MON następują w Rzeczpospolitej i w Gazecie Wyborczej demaskatorskie artykuły dziennikarzy śledczych o korupcji wśród innych polityków i wielkich menedżerów. Pod zarzutem nieprawidłowości w przetargu na telefonię UMTS zdymisjonowany zostaje minister łączności Tomasz Szyszko, aresztowany zostaje pod zarzutem złego inwestowania pieniędzy prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak. Ku zaskoczeniu jednak opinii publicznej po dwóch dniach zostaje on zwolniony za kaucją, bo dowody zebrane na poparcie wysuniętych zarzutów okazały się mało wiarygodne.
Afera goni aferę, nowo mianowany minister sprawiedliwości w aurze sensacji wiesza psy na swoim poprzedniku, mnoży insynuacje. Wszystko to wygląda na przedwyborcze gry dla skompromitowania konkurenta. W publikacjach medialnych mamy dezinformację, manipulację i oczywiste kłamstwa. Warsztat dziennikarski jest skandaliczny. Powstają całe raporty, opierające się na tym, że "jedna pani powiedziała". Celuje w tym Gazeta Wyborcza, ale i Rzeczpospolita opiera się na podobnej dokumentacji. Powoływanie się w publikacjach dziennikarskich na anonimowych informatorów, dozwolone tylko w sytuacjach wyjątkowych, jednostkowych, gdy nie można uzyskać autoryzowanej wypowiedzi, bo jej autor byłby zagrożony, w praktyce naszych mediów jest powszechne. W dodatku zapominają one, że korzystanie z anonimowych ?ródeł wymaga szczególnego krytycyzmu. Dalszym grzechem tych publikacji jest kłamliwe w swej treści wykraczanie przez tytuły, podtytuły, wstępy poza to, co jest w tekście, dopowiadanie oskarżeń nie udokumentowanych.
Manipulacje tekstami dla pognębienia ich bohaterów bywają - delikatnie mówiąc - zaskakujące. W dzienniku TOK FM można było usłyszeć po ostatnich publikacjach o aferach, iż "W towarzystwie pogłosek o korupcji rząd opuścili trzej ministrowie: sprawiedliwości, łączności i obrony". Jak wielkie musi być zapotrzebowanie tej rozgłośni na skompromitowanie Lecha Kaczyńskiego, by połączyć jego dymisję z korupcją. Jan Nowak-Jeziorański we Wprost karmi swoich czytelników podobną bzdurą. Horror. Wprost wprowadza na tytułową stronę konterfekt Kaczyńskiego skojarzony z Szeremietiewem i Szyszką. To, co nie udało się telewizji publicznej, emitującej podły film o tym polityku, bo było to już tak grubo szyte przez służby specjalne, że skompromitowało twórcę filmu i jego nadawcę, kontynuowane jest przez innych dziennikarzy. "Tak kwitnie demokracja" - komentuje zespolenie trzech wspomnianych fotografii na stronie tytułowej tygodnika Wprost. Ja bym powiedziała tak, jak się określa w Niemczech tego typu działania - Schweinejournalismus.
Nie ulega wątpliwości, że większość materiałów dziennikarstwa śledczego w naszej prasie jest inspirowana i obsługiwana przez służby specjalne różnego autoramentu. Spontaniczne śledztwo dziennikarskie jest towarem deficytowym. Te śledcze publikacje, ukierunkowane politycznie, idą falami. Przy tym redakcje koncentrują się na kompromitowaniu polityków w zależności od ich powiązań partyjnych. Na przykład Gazeta Wyborcza dokłada politykom AWS i PSL, ostatnio też Platformy Obywatelskiej, bo odbiera członków Unii Wolności, ale oszczędza tę ostatnią i SLD. Oskarżyła więc ostatnio w obszernym materiale PSL o skandaliczne praktyki w telewizji, zatajając fakt, iż telewizją rządzi układ SLD-PSL-UW.

Kto skontroluje prasę?
Za całkowicie bezpodstawne przyjąć więc należy słowa uznania dyrektora Centrum Monitoringu Wolności Prasy Andrzeja Goszczyńskiego dla polskiego dziennikarstwa śledczego. Potrzebny jest raczej alarm, że dziennikarze tak ochoczo włączają się w kampanię wyborczą, sterowaną przez służby specjalne. Które - co tu ukrywać - w dużej mierze nadal składają się z PRL-owskich "fachowców", i są ukierunkowane politycznie. Zresztą i ci z rodowodem solidarnościowym mają swoje cele polityczne. A mnie jest całkowicie obojętne, czy te gazety i media elektroniczne wykorzystują nadsyłane stamtąd materiały dla uatrakcyjnienia gazety i podniesienia jej nakładu czy też czynią to dla własnych celów politycznych.
Prasa mianowała siebie instancją kontrolną dla polityki i gospodarki. Ale kto skontroluje prasę? Takie pytania pojawiły się w amerykańskiej prasie w latach 80., kiedy okazało się, że za rewelacjami dziennikarskimi dotyczącymi polityków stoją różne siły - służby specjalne albo inni politycy lub macherzy, w ten sposób uatrakcyjniający media dla wzrostu nakładu. Odpowiedzią na te problemy było ustanowienie w amerykańskich poważnych gazetach całych działów poświęconych stałej analizie innych gazet. Krytyce prasy przez prasę. Powstały też specjalistyczne pisma tym się zajmujące, by "kontrolować wpływ służb specjalnych i państwowej propagandy na wpływową prasę". Także w Niemczech na początku lat 80. przystąpiono do kontroli prasy przez prasę, a we Francji powołano nawet niezależny Instytut Studiów nad Dezinformacją.
Takie instytucje i działania przydałyby się w naszym kraju w okresie przedwyborczym szczególnie.


Tygodnik "Solidarność" nr32 2001 rok

10 marzec 2003

TERESA KUCZYŃSKA 

  

Archiwum

Zmarł profesor Tomasz Strzembosz
październik 16, 2004
PAP
Jankowski: Wysadzenie wież WTC pretekstem do wojny o ropę
luty 19, 2008
Zbigniew Jankowski
Łyżwiński na prezydenta.
grudzień 11, 2006
Jan Lucjan Wycislak
Przewodniczący gminy żydowskiej popełnił samobójstwo
sierpień 27, 2002
PAP
APEL – ݎDANIE
czerwiec 30, 2008
Dariusz Kosiur
Dalsza wyżka cen paliwa?
grudzień 1, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pl.jokes..swiatecznych impresji ..ciut jeszcze ..
grudzień 22, 2006
Lodmieniec
Jozef Mackiewicz "Prawda w oczy nie kole"
marzec 18, 2008
...
Fundacja Sorosa dyskryminowana w Rosji
lipiec 30, 2002
PAP
Kolejny dzień
marzec 20, 2007
Szczepili nieświadomych ludzi przeciw Ptasiej Grypie. Zmarło 21 pensjonariuszy
lipiec 2, 2008
tvn
Wywiad przeprowadzony przez Wolf'a Blitzer'a z David'em Duke dla CNN. 13 grudzień 2006
grudzień 19, 2006
Tezlav von Roya
"Silna kobieta" w USA?
wrzesień 11, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy palacze powinni płacić wyższe składki na ochronę zdrowia?
czerwiec 1, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Iran twierdzi, że Al-Qaeda była narzędziem Mossadu w 9/11
kwiecień 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
USA traci na sile. Spadek Bogactwa USA
luty 7, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Wyznanie rachmistrza
luty 14, 2003
TOMASZ DOMALEWSKI http://www.dziennik.krakow.pl/
List
lipiec 29, 2003
Jerzy Przystawa
Marsz żałobny neonazistów
kwiecień 18, 2005
Oświadczenie Kongresu Polonii Amerykanskiej
grudzień 22, 2002
Elzbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media