|
Usłużny prokurator
|
|
- Taki człowiek przydaje się każdej ekipie rządzącej - mówi Zbigniew Wassermann
(INF. WŁ.) - W środowisku prokuratorskim panuje opinia, że w dziejach III Rzeczypospolitej nie było i nie ma równie usłużnego wobec władzy prokuratora jak Zygmunt Kapusta, szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. On jest w stanie poświęcić dobro śledztwa dla własnych interesów i korzyści zwierzchników, czego wielokrotnie dowiódł - mówi Zbigniew Wassermann, poseł PiS, były prokurator krajowy. - Niestety, taki człowiek przydaje się każdej ekipie rządzącej.
W ciągu ostatnich dwóch lat niemal wszystkie najważniejsze śledztwa, jakie związane są ze znanymi osobami, w tym kluczowymi politykami i biznesmenami, nadzoruje i wyjaśnia opinii publicznej właśnie prokurator Kapusta. To od niego Polacy dowiadują się o tym np., jakie czynności podjęła prokurator Anna Baranowska prowadząca śledztwo w tzw. aferze Rywina, on relacjonuje postępy w śledztwie dotyczącym zabójstwa gen. Marka Papały, byłego komendanta głównego policji, czy w śledztwie dotyczącym zamordowania Jacka Dębskiego, byłego ministra sportu. Kapusta jest również alfą i omegą w toczącym się śledztwie przeciwko Grzegorzowi Wieczerzakowi, byłemu prezesowi PZU Życie. Szef warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej ma też praktycznie monopol na inne ważne śledztwa, np. dotyczące prywatyzacji Domów Towarowych Centrum czy gangu pruszkowskiego.
Być może Zygmunt Kapusta byłby do dzisiaj jednym z wielu prokuratorów w warszawskiej Prokuraturze Apelacyjnej, gdyby nie Lech Kaczyński. To bowiem obecny prezydent stolicy, gdy był ministrem sprawiedliwości, uczynił go szefem tej prokuratury. Dzisiaj Kaczyński swojej decyzji żałuje. Mówi, że Prokuratura Apelacyjna w Warszawie "jest, jaka jest". Wyjaśnia: - Wszyscy wiedzą, o co mi chodzi.
Zbigniew Wassermann, jeden z najbliższych współpracowników Lecha Kaczyńskiego, twierdzi, że ówczesnego ministra sprawiedliwości zmyliła gotowość do poświęceń, jaką deklarował Kapusta wobec Kaczyńskiego. - Prokuratura Apelacyjna w Warszawie miała fatalne wyniki, gdy na czele resortu stanął Kaczyński. Musiał zmienić więc jej szefa. Niestety, wybór padł na Kapustę - mówi Wassermann. Obecnie, jak wynika to choćby z rankingu zamieszczonego w tygodniku "Wprost", stołeczna Prokuratura Apelacyjna nadal jest na szarym końcu.
O prokuratorze Kapuście krąży w środowisku prokuratorskim anegdota, że dla każdego swojego szefa ma przygotowane dwa warianty prowadzenia śledztwa. Swoim podwładnym każe realizować ten scenariusz, który wybrał szef. Nie wszyscy ulegają, ale "buntownicy" muszą odejść. Prawie rok temu ówczesna minister sprawiedliwości Barbara Piwnik przyjęła dymisję Jerzego Łabudy, szefa Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tajemnicą poliszynela jest, że Łabuda odszedł, gdyż ciągle iskrzyło między nim a jego bezpośrednim przełożonym, którym był Kapusta. Najbardziej znane starcie obu panów to zatrzymanie przez UOP Andrzeja Modrzejewskiego, byłego prezesa PKN Orlen. W marcu 2002 r. na polecenie minister Piwnik prok. Kapusta próbował zmusić podległych mu prokuratorów, by wysłali do sądu wniosek o aresztowanie Modrzejewskiego. Łabuda odmówił, twierdząc, że nie ma ku temu powodów. W tym czasie ówczesny minister skarbu Wiesław Kaczmarek usilnie zabiegał o odwołanie Modrzejewskiego ze stanowiska prezesa Orlenu. Zamiast Łabudy zgodę na aresztowanie wydał inny prokurator, a zatrzymanie Modrzejewskiego przypominało sceny z filmu kryminalnego. Wkrótce jednak stołeczny Sąd Rejonowy stwierdził, że do zatrzymania byłego prezesa Orlenu nie było żadnych podstaw procesowych.
Na znak protestu z powodu odejścia Łabudy dymisje złożyło kilku innych warszawskich prokuratorów. Kierowanie Prokuraturą Rejonową w Warszawie przejął Grzegorz Janicki z Lublina, znajomy Kapusty, który karierę prokuratorską rozpoczynał w tym mieście. Dlaczego Łabuda musiał odejść? - Bo jest przeciwieństwem Kapusty, czyli profesjonalistą, który nie waha się bronić swoich poglądów na prowadzenie śledztwa za cenę utraty stanowiska. Kapusta jest natomiast tzw. graczem, dla którego własna kariera jest celem nadrzędnym - twierdzi Zbigniew Wassermann. Nasz rozmówca przypomina, że Łabuda podał się do dymisji już w 1995 r. - kierował wtedy stołeczną Prokuraturą Okręgową - po tym, jak ówczesny minister sprawiedliwości Jerzy Jaskiernia odwołał jego zastępcę Jerzego Zientka za to, że ten wystąpił o uchylenie immunitetu Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Chodziło o to, że Kwaśniewski zataił fakt, iż jego żona miała akcje Polisy.
Ciężkie zarzuty padają pod adresem Zygmunta Kapusty. Chyba nie ma takiego głośnego śledztwa nadzorowanego przez stołecznego prokuratora apelacyjnego, które nie budziłoby zastrzeżeń. Wyjątkiem nie jest też prokuratorskie śledztwo dotyczące tzw. sprawy Rywina, o którym członkowie sejmowej komisji śledczej mówią, że jest to "pseudośledztwo". Posłowie z tej komisji wypunktowali sprawy, których ustalenia zaniedbała prokuratura w pierwszych tygodniach zajmowania się sprawą. M.in. nie zwróciła się o dostarczenie billingów rozmów prowadzonych z telefonów służbowych i prywatnych, komórkowych i stacjonarnych (m.in. Lwa Rywina, Leszka Millera, Roberta Kwiatkowskiego), nie postarała się o zabezpieczenie dokumentacji wizyt w gabinecie prezesa TVP, nie zadbała też o sprawdzenie, czy Miller, Kwiatkowski lub Czarzasty mogli być u Rywina na rybach (Rywin twierdził, że w jego domu na Mazurach omawiał szczegóły swej korupcyjnej propozycji).
|
|
21 luty 2003
|
|
WŁODZIMIERZ KNAP http://www..dziennik.krakow.pl
|
|
|
|
A new book by Israel Adam Shamir:
lipiec 1, 2005
zaprasza.net
|
Już judzą...
wrzesień 27, 2005
Artur Łoboda
|
Polsko, czy już nie masz gospodarza?
wrzesień 2, 2004
ks. prof. Czesław S. Bartnik
|
Prawda podobno wyzwala
październik 17, 2006
PAP
|
Panna DupRe zarabia na dupIe
marzec 29, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Prymas: stworzyć warunki do godnego życia
listopad 1, 2004
|
List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
kwiecień 28, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
|
"Dwutysiącletnia mądrość Kościoła"
grudzień 8, 2006
Życie Krakowa
|
Kupujemy, ale obawiamy się braku gotówki
luty 21, 2005
|
Myśląc Ojczyzna
sierpień 16, 2003
prof. dr hab. Piotr Jaroszyński
|
Lichwa uber alles ... czyli "patriotyczny obowiązek" wobec żydowskich gangsterów
luty 7, 2004
|
Rekordowy Picasso
grudzień 1, 2004
Mirosław Naleziński
|
Platforma anty-winietuje
wrzesień 3, 2002
Art
|
"Sierpień 80": rząd nie konsultował reform
grudzień 3, 2002
PAP
|
PiS: Pitera chwali Hitlera
wrzesień 18, 2007
|
Kolejny przekręt Unii za posrednictwem ARiMR
lipiec 18, 2002
PAP
|
Respektowanie (?) elementarnych zasad dyplomacji w Polsce
październik 5, 2003
cywilizowany
|
Podłość drukowana
kwiecień 15, 2008
|
"Demokracja to odwaga pojedyńczego człowieka"
marzec 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Gdy rozum śpi budzą się upiory
maj 1, 2008
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|