|
Oświata, czyli – jak iść piętami do przodu
|
|
Adam Wielomski pisze o efektach pracy naszych pedagogicznych mędrców od siedmiu boleści (http://www.prawica.net/node/10460).
W tekście Eine (http://autodafe.salon24.pl/index.html), możemy przeczytać o tragicznych SKUTKACH urynkowienia naszej wiedzy.
I pierwszy, i drugi artykuł, zainspirowały mnie, ponieważ opisują karykaturalny stan naszej oświaty. Oświaty poddanej marketingowej obróbce. Uczniowskiemu wiecowaniu.
Przestrzeganiu PRAW UCZNIA wymyślonych i zaaprobowanych przez UCZNIA. Referendalnemu ustaleniu, czy ziemia jest płaska i jak to możliwe, że ludzie chodzą po Australii. Czego zrozumienie jest, przy obecnym stanie umysłowości, wyczynem nie lada.
I pierwszy, i drugi, mówią o szkole.
Jak sama nazwa wskazuje, SZKOŁA NIE POWINNA BYĆ PRZEDSIĘBIORSTWEM PRODUKUJˇCYM BUBLE.
SZKOŁA POWINNA...SZKOLIĆ.
Lecz nie czyni tego, albowiem trudni się sprzedażą zgniłych pomidorów. Nie uczy, albowiem jest straganem z warzywami.
Nauczyciel został zredukowany do roli szkolnego intruza, koniecznego zła, został wtłamszony w bezradność i okrzyknięty szkolną przeszkadzajką w PRAWIDŁOWYM rozwoju młodego człowieka.
Nawoływanie do uczenia czegoś tak archaicznego, jak, np. logika, etyka, podstawy kultury europejskiej, propedeutyka filozofii, nie wspominając o grece, lub łacinie, nawoływanie takie, mija się z celem, a ten, co chce powrotu do niegdysiejszego świata rozsądku, jest piernik uwielbiający P.R.L., tęskniący za powrotem ustroju nazwanego przez S. Grochowiaka „sprawiedliwym podziałem nędzy”.
Tu cytat z tekstu Eine:
”Już obserwujemy, że te szkoły przeżywają rozkwit i stają się popularne w środowisku ,w których proponuje się idee-towary nowoczesne, np. nauka jazdy konnej, religioznawstwo zamiast katechezy, programy nauczania opracowane przez uczniów, wychowanie seksualne w rodzinie z dwoma tatusiami, lub z uznaniem dla pożytku przyszłych praktyk aborcyjnych albo wielkiej wartości humanistycznej eutanazji dla zawadzającej babci.
Szkoły przyjazne, szkoły bez nudy, szkoły z klasą, to pierwsze "owoce" rynkowego języka zastosowanego w sferze kształcenia i wychowania.”
W obecnych czasach nie wystarczy powtarzać na okrągło, że trzeba zburzyć Kartaginę. W obecnych czasach trzeba zburzyć ją bez dwóch zdań. A nie ględzić, nie teoretyzować, nie bić kunktatorskiej piany. Jak to przydarza się często. O wiele za często. O czym mówi się tu i tam. Mówi, lecz za mało.
W obecnych czasach należy przyznać się do wychowawczych błędów, powiedzieć wyra?nie, dobitnie i ostatecznie, że winni jesteśmy wszyscy.
Wszyscy, a więc i szkoła nie reagująca na wiadro na głowie nauczyciela, szkoła, lekceważąca obecność wszechmocnych band wyrostków terroryzujących klasę, szkoła, tchórzliwie uciekająca od problemu internetowych, idiotycznych sexwybryków, zakończonych samobójstwem ze wstydu dla sfilmowanej dziewczyny, a dla filmujących ją, bezkarnych głupoli, niezłą hecą, ubawem, dla nauczycieli zaś – wychowawczą porażką.
Wszyscy, a więc i my, rodzice, zapatrzeni w gonitwę za pracą, za finansowymi marzeniami, niemający czasu na rozmowę z własnymi dziećmi, godzący się na ich izolację od nas, nie współpracujący ze szkołą.
My, rodzice, pozostawiający ich samopas, aprobujący ich histeryczny brak autorytetów, ich bezsprzeczny brak życiowych wzorów do naśladowania, za swoje gnuśne zezwolenie na to, by, zamiast wykształcić ich na rozsądnych, wrażliwych, odpowiedzialnych ludzi, zostali lud?mi emocjonalnie chwiejnymi, niepełnymi i wszechstronnie bezradnymi - płacimy opuszczeniem, płacimy zerwaniem rodzinnych więzi, tym, że, jeśli się w porę nie opamiętamy, możemy też mieć wiaderko na głowie do pozłoty.
Ps.
Za komuszej epoki, obowiązywało fikuśne hasełko: NASZ KLIENT, NASZ PAN. Teraz mamy powiedzonko: NASZ UCZEŃ, NASZ PAN. I pan uczeń decyduje.
BO UCZEŃ MA PRAWA SKAZUJˇCE GO NA BRAK OBOWIˇZKÓW.
|
|
17 luty 2008
|
|
Marek Jastrząb
|
|
|
|
Nowa Strategia Izraela
styczeń 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rada Programowa Krakowskiego Biura Festiwalowego
styczeń 18, 2006
|
Prokuratura czy agencja ochrony?
czerwiec 24, 2004
|
Afera PiS. W obronie nie tyle Mirosława G. co demokracji i praworządności, a przeciw Relidze i zdegenerowanym karłom... Dwa
maj 8, 2007
tłumacz
|
Morel
maj 13, 2003
przesłała Elżbieta
|
Tekst okazjonalny - 1 Maja, już cztery lata w UE
kwiecień 29, 2008
Dariusz Kosiur
|
Państwa bandyckie i ich pokojowe wojny
lipiec 18, 2006
LŚ
|
PAMIĘĆ NARODU
luty 5, 2003
|
Według PAP złodziej to biznesmen
październik 30, 2005
PAP
|
Kulisy przymierza Polska-USA w Iraku
kwiecień 25, 2004
PAP
|
Do Kanady bez wiz
czerwiec 14, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
Odezwa do Narodu Polskiego
wrzesień 7, 2003
Ojczyzna.pl
|
Czy Państwo musi być bezradne wobec koszmarnych cen mieszkań?
styczeń 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Wyjaśnienie
październik 24, 2005
Artur Łoboda
|
Zabronione dotowanie biletów kolejowych?
październik 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Opór Islamu
kwiecień 2, 2007
przysłał ICP
|
We?my piły we własne ręce
grudzień 11, 2005
Mirosław Naleziński
|
"Niech bogaci rosną w siłę, a słabi i biedni niech giną"
Dokąd podążasz polska gospodarko
kwiecień 24, 2003
Zdzisław Miłkowski
|
Topless
luty 3, 2009
PAP
|
Ksiazka, ktora warto przeczytac
czerwiec 13, 2007
Wieslaw Kwasniewski
|
więcej -> |
|