ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
więcej ->

 
 

KRYZYS GLOBALNY I ROSJA

Uwaga tłumacza: Szczególnie interesująca jest druga połowa artykułu.

Pytanie w nim zawarte: "Skąd wziąć" w Rosji narodową elitę, zdolną do pracy w trybie "suwerenizacji"?" dotyczy także Polski.

W Rosji w najbliższych latach powinna zostać‡ utworzona zorientowana narodowo elita polityczna, zdolna przekształcić‡ kraj w mocne geopolityczne centrum polityki światowej. Jest to kluczowy problem, którego rozwiązanie pozwali Rosji wyjść‡ bez strat z globalnego ideologicznego i finansowo-ekonomicznego kryzysu, który rozpoczął się w roku 2007.

Wywiad MICHAIŁA CHAZINA dla gazety "Zawtra".

Tłumaczenie ze strony internetowej WWW.panarin.com

"ZAWTRA".

Michale Leonidowiczu, nasza gazeta rozpoczęła serię publikacji eksperckich ocen tych problemów, które będzie musiała rozwiązać‡ nowa władza rosyjska po wyborach 2 marca 2008 roku.

Jednym z najważniejszych problemów jest globalny kryzys finansowo-ekonomiczny.
Jak pan ocenia jego istotę, jego rozwój, możliwe konsekwencje dla Rosji to zarówno dodatnie, jak i ujemne?

MICHAIŁ CHAZIN. Rzeczywiście, ludzkość‡ dotknął bardzo poważny kryzys ekonomiczny. Lecz jego prawdziwej głębokości dotychczas nie uświadomili sobie nawet specjaliści, nie mówiąc o "głównym nurcie" świadomości społecznej, którym sterują środki masowej informacji.
Giełdziarze widzą, że coś niedobrego dzieje się na giełdach, przedsiębiorstwa naftowe widzą, że coś niedobrego dzieje się z rynkiem "czarnego złota", wszyscy widzą, że coś niedobrego dzieje się z rynkiem żywności. I tak dalej.
W związku z tym ktoś mówi o kryzysie hipotecznym roku 2007, ktoś to o nowej fazie kryzysu finansowego, który rozpoczęły wydarzenia lat 1997-1998, ktoś wspomina lata 70-e zeszłego wieku, mówią nawet o nowym wydaniu "Wielkiej" depresji lat 30-ych. Jednak, według mnie, główny problem polega na tym, że kryzys ten ma charakter nie tylko ekonomiczny, lecz i ogólnocywilizacyjny. Każdy oddzielny element zachodzącej na naszych oczach katastrofy można wyjaśnić‡ w ramach obowiązujących teorii ekonomicznych. Lecz, wzięte razem, dają całkiem niezwykły obraz innej rzeczywistości.
Najbardziej jaskrawy przykład to sumaryczny dług podmiotów ekonomiki amerykańskiej, który na dzisiaj wynosi 50 trylionów dolarów, co jest równe około czterem i pół oficjalnym rocznym produktom narodowym brutto USA.
"ZAWTRA". Lub około połowy rocznego produktu brutto całego świata.

M.CH. Tak, lecz to nie jest tak ważne. Być może z takim długiem można byłoby sobie poradzić‡, gdyby przestał rosnąć‡. Lecz najważniejsze jest to, że on rośnie, przy czym z prędkością 10% na rok, co kilkakrotnie przekracza tempo wzrostu ekonomiki i amerykańskiej, i światowej. To jest właśnie główny wska?nik ostrości obecnego kryzysu. Nie można powstrzymać‡ lub nawet zmniejszyć‡ tempa wzrostu tego długu. Znaczy to, że proces wzrostu zależy od jakiejś ważnej konstrukcji, której nie można zmienić‡, bez zniszczenia całego systemu. Lecz wiemy, że długi nie mogą w ciągu długiego czasu rosnąć‡ znacznie szybciej, niż cała ekonomika. A więc, proces ten powinien się zatrzymać.
Lecz w ramach obecnego modelu ekonomicznego zatrzymać się on nie może a więc, powinien zostać zburzony model. Model ten, w wielkim skrócie, zbudowany jest w sposób następujący. Amerykańska (i cała globalna) ekonomika zorientowana jest na rozwój innowacyjnych gałęzi produkcji, co wymaga uprzednich inwestycji. Pieniądze włożono, nowe gałęzie powstały a teraz inwestycja powinna dawać‡ zyski, a to wymaga sprzedania produkcji innowacyjnej. I tutaj okazuje się, że nikt jej nie kupuje to brak popytu. Dawniej problem rozwiązywano następująco: rozszerzały się rynki, zdobywano nowe terytoria to i w rezultacie ogólnego wzrostu rynków, znajdowano na nich miejsce dla produkcji nowych gałęzi. Teraz sytuacja zmieniła się zasadniczo to nie ma gdzie się rozszerzać‡, wszędzie, od Antarktydy do Grenlandii, panują jednakowe standardy popytu, jednakowi producenci. W latach 90-ych, po rozpadzie Związku Radzieckiego, rynki stały się globalne, obejmujące praktycznie cały świat. W rezultacie, w związku z tym, że nowe gałęzie nie mogą zwrócić‡ włożonych w nie inwestycji, światowa elita kapitalistyczna została zmuszona sztucznie stymulować‡ wzrost tam, gdzie jest to możliwe. W pierwszej kolejności w USA. Przede wszystkim, poprzez rozwój kredytu, gdy pieniądze pożyczane są konsumentom. Przy czym w tym wypadku konsumentami są nie tylko osoby fizyczne, ale i przedsiębiorstwa. I właśnie teraz wiele wska?ników pośrednich wskazuje na to, że dany model przestaje być zdolny do życia. Główny z tych wska?ników to zawalenie się światowego systemu dolarowego. Jak wiadomo, dolar będąc narodową walutą USA, długi czas był zarówno światową walutą handlową, jak i światową walutą rezerwową. Dlatego wiele wewnętrznych problemów USA długi czas rozwiązywano poprzez zwykłą emisję dolarów. W wyniku tego dolar zaczął spadać‡. I to dało się zauważyć że oficjalnie inflacja wynosi 3,5% na rok, a według mnie, liczba ta jest, co najmniej dwa razy większa. Rzeczywista wielkość‡ mieści się w granicach 8-10%. Jeśli tak, to dolar coraz mniej nadaje się do wykorzystywania w systemie światowych rozliczeń„ i rezerw.
Lecz dolar nie był zwykłą walutą światową, został on walutą światową jako symbol zintegrowania globalnego rynku. Przecież, jeśli rynek jest zintegrowany, to powinna na nim być jedna waluta. Teraz rynki zaczęły przechodzić‡ od globalizacji do suwerenizacji. Związane jest to z tym, że dolar już nie zapewnia stabilności ekonomik narodowych, więc poszczególne państwa zaczynają coraz bardziej bronić swoich rynków za pomocą środków protekcjonistycznych. W wyniku tego powolnego, lecz prawidłowego procesu, zaczynają wzrastać ceny żywności, równolegle z dolarową inflacją.
"ZAWTRA". Nawet nie nośników energii?
M. Ch. Nie. Wzrost cen ropy w dolarach związany jest wyłącznie ze spadkiem dolara. Powiedzmy tak, ceny ropy w euro, praktycznie nie zmieniają się. A gdyby przeliczyć cenę ropy na złoto
"ZAWTRA". Lecz okazuje się, że złoto teraz także nie ma ceny. Ceny podawane są w dolarach, a dolar teraz nie jest nawet "drewniany", jak kiedyś rubel, lecz gumowy.

M. Ch. I dlatego podstawowy problem dla Rosji na dzisiaj polega na tym, że jej ekonomika nie jest samodzielna.
W odróżnieniu, powiedzmy, od ZSRR. Ekonomika radziecka, nawet przy całkowitym wstrzymaniu importu, mogła zapewnić‡ swoim obywatelom jakiś minimalny poziom wyżywienia, odzieży, mieszkań itd. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie zapewnić‡ sobie nawet żywności. Więcej, nawet gdyby założyć‡, że swojej żywności u nas w jakiś sposób wystarczy, żeby zapewnić mieszkańcom pewien minimalny zestaw kalorii, to został zniszczony system dostarczania tych kalorii obywatelom, szczególnie tym, którzy mieszkają w dużych miastach i za Uralem. Nawet w przypadku "zwykłego" zwiększenia cen żywności, staje się ona niedostępna dla coraz większej ilości mieszkaów Rosji. Pozostanie im, w większości, tylko chleb, kartofle i woda. Nie mówię już o tym, że dzieci nie mogą żywić się samym chlebem a dla dzieci ludzie muszą coś kupić‡, zmniejszając swoją i tak mizerną rację. Więc jednocześnie i tak mały przyrost naturalny spadnie w kraju do zera- Tak więc, zdążyć‡ na bal "suwerenizacji", stworzyć swoją własną strefę ekonomiki zabezpieczającej podstawowe potrzeby, to dla współczesnej Rosji problem nie prestiżu, a życia i śmierci. Obecne kierownictwo rosyjskie w zasadzie to rozumie. Dlatego nie wstępujemy do WTO. Dlatego zwiększamy ceny nośników energii. Globalny krach może nastąpić‡ za dwa tygodnie. Może także nastąpić po pół roku, a także za dwa lata. Lecz w ciągu najbliższych pięciu lat nastąpi on praktycznie obowiązkowo, z prawdopodobieństwem 99%.

Nawet gdy mówią mi, że w ciągu dwóch tygodni kryzysu nie będzie, ja pytam: wyobra?my sobie, że w Japonii jutro nastąpi trzęsienie ziemi, o sile nie 8-9, jak zwykle, a 12 stopni. Powiecie, że to się nie może zdarzyć‡. Może! Jeśli po tym rynki światowe w ich obecnym stanie nie zawalą się to to ja już niczego nie rozumiem.
Tak, bez takiej zewnętrznej interwencji, same z siebie, za dwa tygodnie one jeszcze nie zawalą się. A za rok to jest to całkowicie możliwe. Ostatni instrument, za pomocą którego stymulują ekonomikę to zmniejszenie stóp FED, dojdzie do logicznego końca 0,25 - 0,5% na rok. Jeśli chcecie, do stawki zerowej. Dalej jechać nie ma gdzie.

"ZAWTRA". A jak, według Pana, ta sytuacja będzie przejawiać się w Rosji, gdzie za kilka miesięcy powstanie, jeśli nie całkiem nowa, to zasadniczo inna konfiguracja władzy?
Przecież Miedwiediew, jak wiemy, jest liberałem, a więc będziemy świadkami dużego wzmocnienia i tak już kierującej całym materialnym życiem kraju grupy Kudrina-Czubajsa?


M. Ch. Osobiście nie wiem, na ile liberalnym okaże się nasze nowe kierownictwo. Jak pokazuje doświadczenie, ludzie, którzy na poważnie starają się zachować władzę, są zdolni do gwałtownych ideologicznych i politycznych zwrotów. Wystarczy przypomnieć‡ rok 1921 i wprowadzenie NEPu. Lub "New deal" Franklina Roosevelta w roku 1933. O jakim liberalizmie można dzisiaj mówić‡, gdy rozpada się liberalny model gospodarowania, który trwał kilkaset lat?
Był to innowacyjny model stymulacji podziału pracy, wzrostu ekonomicznego i postępu naukowo-technicznego za pomocą kredytu. Zaczynając od XVI wieku ludzkość‡ wdrażała się do tego właśnie modelu, nie jest wcale ważne czy był on dobry czy zły. On działał. Zapewniał Europie, która na początku XVI wieku była biednym i niepoważnym przyczółkiem wielkiej Eurazji, światową dominację. I właśnie teraz ten model, który zwyciężył wszystkich i wszystko, dożywa swoich dni. Dlatego nowe kierownictwo naszego kraju zetknie się z całkowicie konkretnymi problemami. Na przykład, z wielkim spadkiem cen nośników energii, z wielkim spadkiem popytu na nie i, odpowiednio, z jeszcze większym spadkiem dochodów z ich eksportu. To samo dotyczy metali i większości innych rodzajów surowców. Do naszego kraju napłyną stosunkowo tanie towary z innych krajów świata. Stosunkowo a dlatego, że bardzo zbiedniała ludność i tak nie będzie mogła ich kupować.
Ponieważ wszyscy będą musieli zamykać granice, to i my też będziemy musieli je zamknąć‡. I wtedy okaże się, że my nie mamy, na przykład, przemysłu ciężkiego, że nie możemy produkować‡ swoich traktorów i kombajnów.

"ZAWTRA". Co, nie sprzedadzą ich nam, lub sprzedadzą na jakichś ciężkich warunkach?


M. Ch. No nie, sprzedadzą, lecz ceny będą takie, że te maszyny nie będą mogły się zakumulować.
Znajdziemy się w widełkach: wartość traktora będzie większa, niż wartość dodatkowej produkcji, którą można otrzymać, wykorzystując ten traktor przed remontem kapitalnym. A poniesienie cen na żywność to spowodowanie jeszcze jednego głodu, z czego będzie się cieszył Juszczenko. Są to standardowe widełki cen na towary przemysłowe i rolnicze, z powodu których powstał wielki spór miasta ze wsią w drugiej połowie XIX wieku i na początku XX wieku w Rosji. Nawiasem mówiąc, z tego powodu w końcu zrobiono rewolucję, a potem także kolektywizację. Są to wszystko problemy, które trzeba będzie rozwiązywać tutaj i teraz. Mówiąc w skrócie, u was ceny zboża zwiększą się latem półtora raza, lub dwa razy. Lub trzy a dlatego, że nie ma tej zimy śniegu, chociaż już zaczęły się mrozy. I zaczną się u was bunty głodowe. Dlatego, że już we wrześniu taniego zboża nie będzie. Co robić?
Przeanalizujmy, dzięki czemu Putin wszedł do najnowszej historii Rosji jako człowiek, który zaprowadził spokój?

Po pierwsze, w czasie jego rządów udało się przekonać elitę, że w czasie przepychanek wewnątrz elity nie godzi się apelować do narodu, ponieważ to zniszczyłoby stabilność społeczeństwa. I elita zgodziła się załatwiać swoje problemy za pomocą wewnątrzgrupowego consensusu, prezydent przyjął rolę sternika, a ci, którzy z tą umową wewnątrz elit nie zgadzali się, znajdują się teraz daleko poza granicami kraju. Lecz miał on także dodatkowe zapasy, dzięki którym mógł on te konflikty rozwiązywać‡ bez twardych personalnych decyzji. A mianowicie, wspólny "tort", który cały czas się zwiększał, ponieważ zwiększały się ceny ropy, i którego przyrostem można było uspokoić‡ niezadowolonych. Natomiast następca przychodzi do władzy w sytuacji, kiedy tort już zwiększać‡ się nie będzie, a po rozpoczęciu ostrej fazy kryzysu, zacznie gwałtownie maleć‡. Więc należy powrócić do nowego podziału i uspokojenia niezadowolonych. Lecz jeśli zacznie się nowy podział, to jak zatrzymać‡ ludzi, którym odbiera się ?ródło dochodu, przed zdestabilizowaniem sytuacji poprzez zwrócenie się do narodu. Nie będą oni mieli innego wariantu, to problem życia lub śmierci. Sam naród na całe to rozumowanie na razie nie zwraca uwagi. W Rosji są tylko dwie przyczyny, które powodowały oddolne bunty.
Pierwsza - brak chleba.
Druga to brak wódki.
No, czasami także papierosów i soli.
A zorganizować‡ taki niedostatek to bardzo łatwo. Istnieje mająca całkiem niezłe dowody wersja, że rewolucja lutowa w roku 1917 wybuchła, ponieważ niektóre osoby średniego szczebla zarządzania w Petersburgu postanowiły przycisnąć kierownictwo kraju, żeby im podwyższyło pensje, i zatrzymały transporty z ziarnem. Ponieważ było jeszcze wiele innych przyczyn, więc wszystko się zawaliło. W wyniku tego wszystkiego powstaje bardzo skomplikowana sytuacja. Sterować tymi problemami powinien nowy prezydent na Kremlu. Lecz wszystkie rzeczywiste d?wignie sterowania ekonomiką i pieniędzmi będą, jak zawsze, w Domu Rządu, w którym, być może, będzie także Putin. Wychodzi, że zacznie się "wojna elit". W ZSRR takie wojny zdarzały się wielokrotnie. Pierwszy raz zdarzyło się to w latach 20-ych, potem na początku 30-ych i w latach 53-54, kiedy umarł Stalin.

"ZAWTRA". Był jeszcze koniec lat 60-ych, konflikt Kosygina i Breżniewa, do którego włączył się Andropow.

M. Ch. W wieku XX w konfliktach tego typu zawsze zwyciężał Kreml, lecz nie wykluczam, że teraz będzie na odwrót. U nas dużo mówiło się o "premierach technicznych", lecz teraz, gdy Putin zostanie premierem, on, najprawdopodobniej, nie zechce być‡ premierem technicznym. A jego otoczenie to na pewno nie zechce! Po tym wszystkim sama przez się nasuwa się fraza, której na razie nikt nie wypowiada, lecz czuć‡ ją w powietrzu to jeśli nie będziemy mieć‡ premiera "technicznego", to będziemy mieli "technicznego" prezydenta. Lecz to nie załatwi głównego problemu. A polega on na tym, że wzrostu produktu narodowego brutto i wzrostu dochodów z eksportu nie będzie. A kiedy nastąpi krach globalny, to "przetasowanie" władz, związane ze zmianą modelu rozwoju, trzeba będzie przeprowadzić‡ dosłownie w ciągu kilku miesięcy. Ponieważ będzie to, zmiana radykalna to więc najprawdopodobniej będzie to model mobilizacyjny, w którym każdy obywatel ma kartki, na które otrzymuje chleb, w przeciwnym wypadku po prostu niczego nie będzie.

"ZAWTRA". A co z dolarami, które są u obywateli?

M. Ch. Jeśli będzie kryzys, problem będzie rozwiązany na jeden z dwóch sposobów. Obywatele mogą je trzymać‡ dowolnie długo, lecz ile ich może mieć‡ średni obywatel? 200? 250? 500? Niech za te pieniądze przeżyje miesiąc. A dalej co?
A ci, którzy mają dużo dolarów to jak ich będą bronili w zbankrutowanych bankach na całym świecie? Pamięta Pan jesień„ roku 1998? Z grubsza, my już jesteśmy zakładnikami sytuacji światowej. I ona prowokuje nas rozmrażaniem tych konfliktów, które zostały zamrożone w rosyjskim społeczeń„stwie za Władimira Putina. I jeśli okaże się, że uratować‡ sytuację przed rosyjskim buntem, bezmyślnym i bezlitosnym, można jedynie poprzez wprowadzenie dyktatury, to następca Putina zapomni o wszystkich swoich liberalnych zasadach.
Popatrzmy teraz na Zachód.
Tam już zrozumiano, że kryzys jest nieunikniony. Więcej, tam już zrozumiano, że będzie kilka "ośrodków siły", które będą względnie niezależne od siebie.
Pytanie: jakie kraje będą tymi "ośrodkami siły"? Pretendentów jest dużo. Jest ameryką„ski lub, dokładniej, atlantycki, anglo-ameryką„ski ośrodek siły.
Jest Zachodnia "kontynentalna" Europa (starają się ją jeszcze związywać‡ z USA, lecz obiektywnie jest to już niemożliwe), francusko-niemiecka.
Jest Bliski Wschód.
Jest oddzielna karta żydowska, która będzie zasadniczo różnić‡ się od anglo-amerykańskiej w miarę rozwoju kryzysu. Jest chiń„ski "ośrodek siły", jest japoń„ski, jest indyjski- Nie będziemy o tym teraz szczegółowo mówić‡, ponieważ jest problem, który dotyczy bezpośrednio Rosji: a my to kim jesteśmy?

Na razie Rosja jest dzisiaj wielkim terytorium z ogromnymi zasobami, gdzie całkiem nie ma elity narodowej. Nie ma jej w ogóle, jako zjawiska.
W ramach tego podziału świata, Rosji, jako samodzielnego "ośrodka siły" dzisiaj nie ma.

"ZAWTRA". A więc, na Kremlu będą starali się dołączyć‡ lub pozwolą się przyłączyć‡ do jakiegoś z tych "ośrodków siły"?

M. Ch. Po pierwsze, dołączyć‡ się do bloku anglo-ameryką„skiego nie można, ponieważ w ogóle nie wiadomo, jak oni będą tą sprawą kierować‡.
Teraz nas za partnerów nie uważają, interesują ich jedynie zasoby surowcowe. Po drugie, istnieją tutaj ludzie, posiadający określony autorytet, którzy ich bardzo nienawidzą, i dlatego każda taka polityka będzie blokowana wewnątrz kraju. Taką operację można przeprowadzić‡, mówiąc ogólnie, metodami "okupacyjnymi", lecz nie na drodze consensusu w społeczeń„stwie. Dalej, gaz i ropa idą do Europy, pieniądze z ich eksportu także idą do Europy to tak też będzie i potem, tutaj nie będzie dużych zmian.
A jeśli USA i Europa rozejdą się to co będziemy robić‡?
Lecz przede wszystkim, jeśli Rosja nie będzie samodzielnym ośrodkiem siły, ona skazana jest na rozpad.
USA nie będą mogły przy pomocy słabego, kompradorskiego, znienawidzonego przez ludność‡, rządu w Moskwie, utrzymać całego terytorium. W wyniku tego wszystko, na wschód od Uralu, wpadnie w ręce Chin. Część‡ tych ziem będzie przyłączonych bezpośrednio do ich terytorium, a część‡ to sobie podporządkują. Uniknąć tego się nie da. A jeśli tak jest, to po tym Chiny jawnie staną się pierwsze wśród równych w światowej geopolityce, co nikogo nie urządza. Oprócz samych Chin.
Chociaż i tam wielu ludzi nie będzie zachwyconych perspektywą przewodzenia światu. Dlatego, że w Chinach także rozpoczyna się ostry kryzys wewnętrzny, i gdy w ramach tego ostrego kryzysu będą musieli jeszcze "przetrawić‡" Syberię (której, jeśli nie schwycą jej od razu, potem po prostu Chinom nie dadzą), to konsekwencje wydają się nie do przewidzenia. W tej sytuacji jedyną szansą wszystkich uczestników globalnej gry jest uczynienie z Rosji samodzielnego "ośrodka siły". Zauważmy, że zasadniczo w geopolityce nie ma znaczenia czy będzie pięć ośrodków siły, czy sześć to nic to radykalnie nie zmieni. Dlatego jestem całkowicie przekonany, że świat bardzo poważnie interesuje się naszym krajem. Lecz aby Rosja stała się "ośrodkiem siły", potrzebne są dwie rzeczy. Po pierwsze to niezbędne jest poparcie zewnętrzne, dlatego, że z Rosji, mówiąc w skrócie, wszystkie zasoby wywieziono.

"ZAWTRA". Dla osiągnięcia tego można wykorzystać‡ określone finansowe mechanizmy: na przykład, swobodną konwersję rubla, poprzez stworzenie giełd surowcowych, na walutę międzynarodową, co od razu stworzyłoby ze Wspólnoty Niepodległych Państw coś innego, o wiele większego i mającego większe wpływy

M. Ch. Nie będziemy teraz mówić‡ o technice to to jest możliwe. Problem jest inny to skąd wziąć‡ w Rosji narodową elitę, zdolną do pracy w trybie "suwerenizacji"?

"ZAWTRA". Powiedzmy, a jak wygląda z tego punktu widzenia duet Miedwiediew to Kudrin?

M. Ch. A kto powiedział, że jest duet Miedwiediew to Kudrin? Całkiem niedawno Kudrin wystąpił z oświadczeniem, że inflacja będzie trwać‡ nadal, przy czym następny skok nastąpi około pierwszego lutego. Co oznacza podobne oświadczenie w warunkach niestabilnego systemu finansowego? Jest to rozkręcanie inflacyjnych oczekiwań. Okazuje się, że Kudrin celowo stwarza dla następcy maksymalnie skomplikowane warunki. Jest to gra tego samego rodzaju, jak i słuch o tym, że Miedwiediewowi nie pozwolą na wybór w pierwszej rundzie, a dopiero pó?niej, żeby wtedy w męczącej ciężkiej walce pokonał Ziuganowa. Lecz nie chcę się teraz zajmować‡ konspirologią. Mnie interesuje tylko sytuacja obiektywna. A ona jest taka: Jeśli będziemy starać‡ się utworzyć‡ z Rosji "ośrodek siły", to potrzebna jest nam samodzielna rosyjska elita, jakiej dzisiaj w systemie kierowania państwem w ogóle nie ma.
Wszyscy, którzy starali się bronić‡ narodowych interesów kraju, od początku lat 90-ych byli żelazną ręką z kręgów władzy wyrzucani. To wszystko. I za Putina także.

"ZAWTRA". Przypuśćmy, że teraz w Ameryce następuje zmiana, w wyniku której trzeba będzie wyjść‡ z Bliskiego Wschodu i bezpośrednio naciskać‡ na Chiny, aż do zniszczenia ich jako "ośrodka siły. Czyżby dla Waszyngtonu nie była potrzebna bardziej posłuszna i przeciągnięta na stronę zachodnią Moskwa?

M. Ch. Nic podobnego. Ludzie, którzy dzisiaj reprezentują interesy Zachodu w Rosji, to nawet nie złodzieje. To kleptomani, zorientowani na zachód. Ich dzieci w Rosji nie mieszkają, wiele z nich nawet po rosyjsku nie mówi. Oni na pewno będą osłabiać‡ nasz kraj to żeby im było wygodniej żyć‡ w "cywilizowanych krajach". I otrzymujemy paradoks: im bardziej proamerykańskie siły dążą do władzy w Moskwie, tym szybciej na Wschód od Uralu będą rozpoczynały się Chiny, chociaż to jest bardzo niewygodne dla USA. USA nie ma na dzisiaj nikogo, kto mógłby wzmocnić‡ współczesną Rosję. Lecz powtarzam: jedyną szansą dla świata, aby nie dopuścić‡ do totalnej dominacji Chin to to zrobić‡ z Rosji samodzielny "ośrodek siły". Innego wyjścia nie widzę.

"ZAWTRA". Lecz stworzenie takiego ośrodka wymaga, przede wszystkim, awansowania plejady narodowych kadr. Czy można to zrobić‡, powiedzmy, za pomocą przewrotu młodszych oficerów?

M. Ch. Jak w Ameryce Łaciń„skiej? Nie, my nie Chile i nie Wenezuela. Ja w ogóle nie bardzo rozumiem, po co robić‡ przewroty? Oto do władzy przychodzi nowy człowiek, który ma wiele ciekawych cech.

"ZAWTRA". Mianowicie, jakich?

M. Ch. Po pierwsze to on nie jest członkiem żadnej mocnej grupy, które zorganizowały się w naszym kraju w latach 90-ych. Nie jest członkiem torodziny" (grupy Jelcyna to przyp. tłumacza). Tak, ma on stosunki z Wołoszynem, jeszcze z kimś, lecz członkiem torodziny" nie jest, i nie zależy od "rodzinnych" pieniędzy. Nie jest on także czekistą (grupa Putina to przyp. tłumacza), nie należy do grupy oligarchów surowcowych - i tak dalej. Jest on idealną osobą, aby wokół niej organizować‡ wspomnianą przez nas plejadę narodowych kadr. Jest to możliwe także w ramach "narodowych projektów" (projekty Putina, mające uzdrowić‡ Rosję to przyp. tłum.), nie mówiąc już o możliwościach władzy prezydenckiej. Tak, oczywiście, trzeba będzie wtedy w sposób istotny zmienić‡ rosyjską elitę. Lecz ona i tak będzie się zmieniać‡ to chociażby na skutek niemożliwej do uniknięcia wojny wewnątrz elity, ponieważ, jak już mówiłem, na skutek działania obiektywnych czynników zostaną rozmrożone konflikty, które uspokoiły się za Putina. Ja nie upieram się na tym stanowisku to po prostu w jakiś sposób analizuję sytuację. Alternatywa: w Rosji nie ma żadnych zmian, u władzy pozostają proamerykańscy kleptomani. W wyniku tego najpierw Daleki Wschód, potem Syberia Wschodnia, a następnie i Zachodnia - po kilku latach przechodzą pod kontrolę Chin. Być może, w postaci stworzenia nowych "niepodległych państw".

"ZAWTRA". W ramach tego trójkąta, jakiej linii, według Pana, powinna się trzymać‡ Moskwa? Jedni mówią, że obecnie należy wstąpić‡ do sojuszu pronatowskiego i antychińskiego. Inni, na odwrót, uważają, że Moskwa nie może mieć‡ sojuszniczych stosunków z Pekinem, lecz nasz zwrot w stronę CHRL pozwoli nam stworzyć‡ niezależny "ośrodek siły" na bazie przestrzeni poradzieckiej. Jeszcze inni, w ogóle są za maksymalnym zbliżeniem z Chinami.

M. Ch. Uważam, że Rosja powinna jak tylko się da formować siebie jako niezależny "ośrodek siły".
Nie można robić zbyt silnego zwrotu w żadną z możliwych stron. Nie powinniśmy być zbyt blisko ani z Amerykanami, ani z Chińczykami, ani z Europejczykami, ani z Bliskim Wschodem. Według mnie, jedynym państwem, z którym możemy być w bliskich stosunkach, jest Izrael, który będzie miał poważne problemy w związku z chęcią Waszyngtonu, aby zrobić dodatkowy zwrot w kierunku radykalnego świata muzułmańskiego. Na Ukrainie cała elita jest absolutnie proeuropejska. Wszyscy oni chcą do Europy: i Juszczenko, i Janukowicz, i Timoszenko. Z Ukrainą mamy duże problemy, ponieważ przekonać ich będzie można dopiero po kryzysie, gdy Europa przestanie kupować ich towary i dawać im pieniądze.
Myślę, że jako pierwsze w katastrofalnej sytuacji znajdą się kraje bałtyckie. Już się w niej częściowo znajdują. Potem kraje byłego RWPG: Czechy, Węgry, Bułgaria. I dopiero po nich dotknie to Ukrainę- Lecz trzeba się przygotowywać do tego, że jeśli z nas będą formować "ośrodek siły", odmawiać rozszerzenia wpływów w żadnym razie nie można: w przeciwnym wypadku zastosują w stosunku do nas zasadę "dziel i rząd?". To jest, spróbują się wzmocnić kosztem Rosji europejskiej, oddawszy całą część‡ azjatycką Chinom. Na podstawie tego uważam, że wiele będzie zależeć od tego, jak będzie postępował następca Putina, który, mówiąc ogólnie, ma trzy warianty postępowania.
Wariant pierwszy to godzi się z pozycją prezydenta "technicznego" przy mogącym wszystko premierze. Wszystkim steruje Putin, i on właśnie rozgrywa "wojnę elit", która, powtarzam, na pewno nastąpi z powodu zmniejszenia się "tortu".
Wszystkiemu temu będą towarzyszyć głośne apele do narodu, że właśnie ten rząd postępuje nieprawidłowo itd., co doprowadzi do zaostrzenia tego całego konfliktu.
Wariant drugi.
Następca Putina będzie prezydentem nie technicznym, a prawdziwym, lecz będzie kontynuować‡ linię swojego poprzednika. To jest, skryje się pod osłonę mocarstwowo-patriotycznej retoryki, a w rzeczywistości będzie prowadził politykę proamerykańską i prozachodnią. W tym wypadku, obiektywny ostry konflikt, a także nacisk ze strony niektórych uczestników procesu politycznego, stosunkowo szybko zmusi go albo do odejścia, albo do radykalnej zmiany pozycji. W tej sytuacji utrzymać‡ się nie zdoła.
Wariant trzeci. Następca powinien de facto przeanalizować‡ sytuację i rozpocząć tworzyć wokół siebie nową elitę narodową to być‡ może, na skutek wspomnianego w poprzednim punkcie nacisku.

"ZAWTRA". Przed kryzysem, podczas kryzysu, czy po nim?

M. Ch. I podczas oczekiwania na kryzys, chociaż kryzys u nas już się pojawił - "tort" już przestał się zwiększać‡. Mimo wszystko uważam, że krach globalny nastąpi przed 2010 rokiem, co zmusi nowego prezydenta do podjęcia zdecydowanych kroków. A to bezwzględnie skieruje go na pozycję formowania elity narodowej. Co poprze bardzo wpływowa część‡ społeczności światowej. Która z powodzeniem może zapewnić Miedwiediewowi środki, jeśli będzie on prowadził politykę w pewnym sensie "prawidłową". Oczywiście, w tym wypadku jest zrozumiałe, że będzie musiał walczyć z prozachodnimi elitami tutaj, lecz, jak już mówiłem, konflikt na tym poziomie jest i tak nieunikniony.

"ZAWTRA". A więc, według Pana, rosyjskie elity prozachodnie są w rzeczywistości elitami antyzachodnimi?

M. Ch. Tak, taką tutaj mamy dialektykę, chociaż same one tego na razie nie rozumieją. Jest tylko jeden problem to albo nowy prezydent będzie siedzieć‡ wewnątrz tego konfliktu i będzie bezsilną zabawką w "wojnie elit", albo on spróbuje ustawić‡ się "ponad konfliktem" i utworzyć narodową elitę, włączywszy w nią, skrótowo mówiąc, "z każdego rodzaju po parze". I wtedy, najprawdopodobniej, połączone siły jego przeciwników okażą się znacznie mniejsze, od jego sił. I to jest wszystko.

Rozmowę prowadził Władimir Winnikow.

Tłumaczył: Roman Łukasiak

18 styczeń 2008

Michaił Chazin 

  

Archiwum

Poprawki w konstytucji UE
marzec 15, 2005
PAP
Bankrucja Największym Zagrożeniem USA
styczeń 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Protest przeciwko budowie radaru NATO
maj 26, 2006
MARDUK
Kowal zawinił, cygana powiesili
grudzień 11, 2003
ONZ: Bioróżnorodność jest warunkiem przetrwania życia
maj 22, 2004
PAP
Lista usług
kwiecień 17, 2003
zaprasza.net
Milczenie niektórych owiec i głos pasterzy
kwiecień 15, 2008
przesłala Elżbieta Gawlas
(PO)lowanie na zmutowany wirus - „Tageszeitung”...
lipiec 14, 2006
nadesłał Marek Olżyński
Pomysłowa TVN24
listopad 22, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nie zniechecaj Patriotow!
styczeń 20, 2007
Poeta
3 V Chicago
maj 6, 2008
z.kolowany
Płażyński: zmiany pokłosiem kryzysu w rządzie
lipiec 5, 2002
PAP
JÓZEF PIłSUDSKI i ROMAN DMOWSKI - lekcja historii
listopad 21, 2008
Miroslawa Kruszewska, Seattle, USA
Sprawiedliwość w piekle (Zabójstwo Saddama Husajna)
styczeń 9, 2007
Jacek Zychowicz
Emigracja lekarzy czy propaganda?
lipiec 25, 2005
Adam Sandauer
Powtórka z Kwaś.......
wrzesień 6, 2007
Bogusław
2009.01.25. Serwis wiadomości bez cenzury
styczeń 25, 2009
tłumacz
Bzdety : "zderzenie cywilizacji"
luty 6, 2003
PAP
Amerykańska wolności, więcej rozsądku!
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Strategia restrukturyzacji energetyki polskiej
maj 8, 2006
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media