ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
więcej ->

 
 

Bush wprowadza nadzwyczajne Trybunały Wojskowe


Prezydent USA, Bush, usunął z drogi ostatnią formalną przeszkodę w powołaniu kontrowersyjnych trybunałów wojskowych. Biały Dom opublikował dekret do ustanowienia tych sądów, przed którymi w przyszłości postawieni zostaną "wrodzy zagraniczni bojownicy".

Washington – po prawnych przepychankach zostaną w nich, jako pierwsi, postawieni ; australijski Talib (?, t.v.r.) David Hicks, Kanadyjczyk Omar Khadr i wcześniejszy szofer Osamy Bin Laden'a, Ahmed salim Hamdan.

W połowie zeszłego roku Najwyższy Sąd USA odmówił Bush'owi powołanie tych trybunałów, ponieważ według sądu, potrzebował na to zgody Kongresu. Po wyrażeniu zgody na ustanowienie specjalnego prawa/ustawy i po jej opublikowaniu, zapanowała zgroza u posłów i adwokatów aresztowanych.

W ten sposób, między innymi, przy pomocy pośrednich wypowiedzi świadków i wymuszonymi (n.p.torturami, t.v.r.) wypowiedziami oskarżonych, mogą oni zostać skazani. Owe nadzwyczajne trybunały mogą orzekać karę śmierci.


Bush nazywa stosunki z Rosją skomplikowanymi.



Na jednej konferencji prasowej nazwał Bush stosunki z Rosją i prezydentem Władymirem Putinem, mimo wspólnych celów,- za skomplikowane. Istnieją liczne rozbieżności – powiedział Bush. Mimo tego istnieje pewna baza dla współpracy. Oba państwa mają wspólny cel w zmuszeniu Iranu do rezygnacji z programu atomowego. Bush chwalił Rosję za wkład w ostatnich postępach podczas rozmów "sześciu" nad koreańskim programem atomowym.

Putin, w jego ostrej wypowiedzi, podczas konferencji bezpieczeństwa w Monachium, zarzucił USA nadmierne stosowanie gwałtu w trakcie dążenia do panowania nad światem i deptanie nogami prawa międzynarodowego. Poszerzanie NATO na wschód i planowane stacjonowanie we wschodniej Europie systemów zbrojeniowych uznał za zagrożenie pokoju. Mowa ta została przez wielu skrytykowana i uznana za odwrót Rosji z prozachodniego kursu.

asc/Reuters/AFP

http://www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,466497,00.html

*******************************************

Takimi nowinkami, zwanymi przez z amerykanizowanych (czyt. ogłupiałych) Europejczyków "newsami", faszerowani jesteśmy dzisiaj do rozpuku. Dla ogromnej większości ludzi zamieszkującej ten kontynent - lekko strawne i..... usypiające! O tym w jakim celu powołuje się "nadzwyczajne" trybunały za chwilę.

Producenci tych nowinek dobrze wiedzą, że ich egzystencja, a nawet życie, może znale?ć się w niebezpieczeństwie jak ten "motłoch" z tego zaaplikowanego jemu letargu się wybudzi. Wtedy spadają łby, a nawet pełne ręce roboty mają rewolucyjne plutony egzekucyjne. Na razie jednak mogą wszyscy "demokraci" hasać do woli,- "Suweren" zajęty jest dostarczanymi mu "pod strzechę" plazmowymi pudłami i obżera się w kolonialkach (wallmarktach) czy makdonaldach popijając słodkawo-mdlącą brunatną cieczą o niewiadomym składzie chemicznym [tajemnica producenta przechowywana w pancernym trezorze :) ]. Ostatnio na pierwszej stronie rozpisywał się "Bild" (beerdowska rewolwerówka) o jakimś facecie z branży muzycznej, podobno sławnym Amerykaninie, uwodzicielu i amancie, bożyszczu emancypantek, którego dzisiejsza demokratyczna "cywilizacja" wykończyła,- konsumował dziennie około 40 "capucino", ze 20 puszek "Red Bull" zagryzając w przerwach "tabletki uspokajające" i teraz, po zażywaniu tych "Energy Drink's", upodobnił się do "wzorca"...... Przykład skrajny, lecz odzwierciedlający "demokratyczne" status quo.

Dla nieuzbrojonych po zęby narodów powoływane po 1945 trybunały wojskowe, czy też sądy kapturowe, tworzone przez okupantów stają się prawdziwą plagą. Dla ZWYCIĘZCÓW natomiast, gwałtowną potrzebą w ukrywaniu własnych przestępstw.

Dzisiaj żaden napadnięty i pokonany kraj nie ma nic do gadania i żadnego prawa do obrony. Podlega wojskowemu sądownictwu agresora i koniec, a zwycięzcy świętują swoje zbrodnie wojenne inscenizując pokazowe procesy nad pokonanymi, w których tym ostatnim zabrania się dostarczać dowodów swojej niewinności. Nie, nic mi się nie po.... kiełbasiło. W prawniczej nowomowie agresorów ten rodzaj postępowanie nazywa się teraz "praworządnością międzynarodową". A w normalnym języku,- barbarzyńskim załamaniem cywilizacyjnym!

Ta jurystyczna tragikomedia swój początek święciła podczas IMT w Norymberdze i Japonii.

"Der Spiegel" nr/2005 na stronie 129 pisze: "Ci w Norymberdze nie tylko uznali wojnę zaczepną za 'największe przestępstwo',.... lecz jednocześnie po raz pierwszy napiętnowali terror wojny eksterminacyjnej jako "przestępstwo przeciw ludzkości". Prawo tworzone na kolanie i w pośpiechu nie jest oczywiście prawem sprawiedliwym, bywa też często obusiecznym. Wiedział o tym radziecki negocjator, niejaki Kola Nikiczenko, próbując własne i alianckie agresywne wojny z neutralizować. "Der Spiegel" nr 14/2005 str. 131 pisał: "Główny sowiecki negocjator Kola Nikiczenko, który pó?niej był też w Norymberdze sędzią, bronił się przeciwko generalnemu kryminalizowaniu wojen zaczepnych – lepiej przecież będzie obarczyć tym przestępstwem europejskie państwa osi, - Niemcy i Włochy..... Sądowa kompetencja oskarżycielska powinna zostać ograniczona do przestępstw państw osi – Rosjanie nie potrzebują sobie robić żadnych wyrzutów z powodu wspólnego z Hitlerem potajemnego napadu na Polskę."

Niewyobrażalny bolszewicki cynizm. Uczestniczący w norymberskich procesach, główny radca prawny Smirnow, reprezentujący interesy ZSRR, przedstawiając "dowody" niemieckich zbrodni perorował : "Zamykam tym dokumentem tą część "Obozy Koncentracyjne" i przechodzę do ostatniej części mojego sprawozdania: 'Maskowanie Śladów Przestępstwa'.

"..... Przedkładam sądowi w formie pisemnej sposób maskowania tych nie do wyobrażenia zbrodni dokonanych przez nazistowskich bandytów, w formie całego rzędu dokumentów. Jako pierwsze, Sprawozdanie Nadzwyczajnej Polsko Sowieckiej Komisji z Majdanka.... żeby zaoszczędzić czas postaram się zawartość tego dokumentu podać w skróconej formie.(....)

"Te piece do spalania pracowały bez przerwy. Temperaturę spalania można było podwyższyć do 1,500 stopni Cels. Aby więcej zwłok mogło się do tych piecy zmieścić, Niemcy je rozkładali, odrąbując im poszczególne części ciała.".... (....)

"Aby swoje przestępstwa zataić, używali mordercy Hitlera w okolicy Lwowa te same metody, które przedtem stosowali podczas mordowania polskich oficerów w Lesie Katyńskim. Ta Komisja Rzeczoznawców ustaliła, że maskowanie tych grobów w lesie w Lizenicach (oryg. Lisenitzach, t.v.r.) było identyczne jak ukrywanie grobów zamordowanych przez Niemców polskich oficerów w Katyniu. ( oryginalny zapis protokolarny z posiedzenia przedpołudniowego, wtorek,19 luty 1946. IMT, tom VII)

Podczas tych rozpraw sądowych każdy punkt oskarżenia musiał zostać przyjęty za "oczywisty fakt". "Nigdy w historii zwycięzcy swoich pokonanych przeciwników ( prawie całą wierchuszkę III Rzeszy, t.v.r.) tak skrupulatnie nie zgładzili" (Der Spiegel, 14/2005, str. 128). Do zemsty, w trakcie długiej historii prowadzenia wojen, ludzkość w dużym stopniu się przyzwyczaiła. Ale powoływanie się na (wojskową/państwową) praworządność, by pod tą etykietą ukrywać własne zbrodnie przeciw ludzkości, jest postępowaniem który w swoim cynizmie trudno przelicytować. Niemniej wszystko, jeśli chodzi o Norymbergę, pozostaje otwarte. Wszystkie rządy BRD, jak do tej pory, nie uznały wyroków tego terrorystycznego procesu pokazowego : "W 1953 został generał Jodl przez pewien sąd Bundesrepubliki uniewinniony. I przy pomocy owego Ex-post-facto – argumentu, odmawia Rząd BRD do dzisiaj uznania wydanych orzeczeń Internacjonalnego Trybunału Militarnego z Norymbergi, jako niezgodne z prawem,- i dlatego też, wynika to z konsekwencji, nigdy nie podpisał tą tyrańską klauzulę Konwencji Praw Człowieka." (Der Spiegel, 14/2005, S. 136).

*********************************

Dla wyrobienia sobie pełniejszego obrazu, dwie wypowiedzi.

Miloszewicz był komunistą, ale przede wszystkim serbskim patriotą, i w momencie kiedy przeciwstawił się "Globalizacji" jego los był rozstrzygnięty ! Poczytajmy co mówiła na ten temat jego żona Mira Markowic :

"Tak długo jak Miloszewicz był amerykańskiej polityce przydatny, - był sprzymierzeńcem. Pó?niej, jak w USA zarysował się opór przeciw nowej Jugosławii, zaczął Waszyngton popierać separatystyczne i terrorystyczne ruchy w Kosowie, z wyra?nym celem którym było destabilizacja dzisiejszej Jugosławii. Jest przecież jasne, że Albańczycy w Kosowie bez pomocy z zachodu nie mieli by tej odwagi oraz wystarczającej broni i pieniędzy, by podjąć przeciwko naszemu krajowi ofensywę na taką skalę." ("Der Spiegel" Nr 32, 06.08.2001, Seite 116. Mira Markovic, die Frau des jugoslawischen Ex-Präsidenten Slobodan Milosevic)



I Vuk Draskovic, były dysydent za Miloszewicza:

"NATO przyniosło naszemu krajowi w tych 35 dniach więcej nieszczęścia niż armie Hitlera podczas czteroletniej okupacji. Naród nasz zadaje sobie dziwne pytania. My przypominamy sobie niektórych niemieckich generałów i niemieckiego wroga, i my zrozumieliśmy, że honorowy wróg jest tylko w połowie wrogiem. Liczba poległych w walce z Hitlerem była naturalnie większa jak dzisiaj. Ale ci Serbowie polegli honorowo, my patrzyliśmy wrogowi w oczy. Dzisiejszy wróg jest zakłamany, politowania godnym tchórzem, w porównaniu do marszałka polowego Mackensena z 1915 r. - nędzną kreaturą. Natychmiast po wzięciu Belgradu kazał Mackensen postawić pomnik z napisem "Wielkiemu Serbskiemu Wrogowi". Kim są ci dzisiejsi tchórze, którzy niszczą z powietrza nasz kraj, podporządkowując cały naród kolektywnej zemście? Serbia jest dzisiaj niszczona, bo USA chce udzielić lekcji Europie, i tym sposobem ją zdyscyplinować. Ameryka doskonale wie, że zjednoczone Niemcy ze swoim potencjałem w nowym przymierzu z Rosją, mogą stworzyć od Atlantyku do Pacyfiku podstawy zjednoczonej Europy.
Żeby temu zapobiec, zainscenizowano na Serbach kolektywne przestępstwo. (Vuk Draskovic były wiceprezydent Serbii i były przeciwnik Miloszewicza. "Der Spiegel" 18/1999 str.158)

W Jugosławii zaczęło się jak wszędzie,- PROWOKACJˇ!, wspomaganą masową kampanią medialną. Zamorskie i "zachodnie" służby wywiadowcze szkoliły i dostarczały broń albańskim rebeliantom, którzy terroryzowali i mordowali masowo w Kosowie serbską ludność. Miloszewicz wysłał swoją armię, żeby temu położyć kres. Z tą dobrze wyszkoloną armią albańscy rebelianci nie byliby sobie w stanie poradzić. Zapadła decyzja o zbombardowaniu Kosowa pod pretekstem ochrony mniejszości albańskiej. Bombardowana ludność uciekała przed tym gradem spadających na nią bomb, które w takiej ilości od zakończenia II W.S. na Europę nie spadło, we wszystkie możliwe kierunki. Na konferencjach prasowych i w mediach odwrócono kota ogonem i ten exodus przypisano "Nacierającej na cywilną ludność albańską"- armii jugosłowiańskiej. Prosto i skutecznie. Miloszewicza ogłoszono "zbrodniarzem wojennym", i po obiecanych 3 miliardach dolców rząd Dżindżica wyekspediował Miloszewicza do Den Haag. Tam czekała już na niego, z wcześniej spreparowanym oskarżeniem, osławiona i dyspozycyjna "pani" prokurator ...........Carl del Ponte. :)
Tym razem postanowiono nadać temu pokazowemu procesowi pozory legalności. Miloszewicz miał zostać "rozpracowany" na oczach światowego społeczeństwa. W skład "Trybunału Sprawiedliwości" powołano osiwiałych murzyńskich sędziów, po to by nadać trybunałowi pozorów dostojeństwa, i olbrzymim nakładem finansowym rozpoczęto medialną hucpę. Na sali sądowej poustawiano telewizyjne kamery z CNN na czele. Po kolejnym zarzucie postawionym Miloszewiczowi, poprosił on "niezależny" sąd o przedstawienie dowodu swojej niewinności. Sąd wyraził zgodę. Ku zaskoczeniu wszystkich był nim film zrealizowany przez beerdowską WDR w którym pokazano odwrotność wydarzeń zaprezentowanych przez oskarżenie. Chłopaki z TV zaczęli demontować błyskawicznie sprzęt i wynieśli się za ocean, oskarżenie poprosiło o czas do "namysłu", a Miloszewicza zamiast wypuścić, wsadzono do paki na czas..... póki coś się..... I tak się stało, jeszcze dzień wcześniej kioskarz więzienny, u którego Miloszewicz coś kupował, widział go w świetnej kondycji, następnego dnia umarł..... "na serce".

Facit: Za zorganizowaną rebelię przez służby specjalne pobierające żołd od "demokratów", skierowaną w stronę niezależnego jugosłowiańskiego państwa, próbowano obciążyć exprezydenta Jugosławii. Kolejna, budząca grozę, sądownicza farsa zwycięzców zakończona sądowym morderstwem i kompletnym blamażem "prawa i sprawiedliwości".

******************************************

Rozprawie wytyczonej Saddamowi Hussein'owi należałoby poświęcić więcej czasu i uwagi. Może innym razem. Zatem to ważniejsze. Do dzisiaj głowią się pewni osobnicy jak do tego doszło i co takiego się wydarzyło, że senior Bush po zwycięstwie w Iraku nie pomaszerował do Bagdadu tylko wycofał się na "z góry upatrzone pozycje." Krąży mnóstwo opowieści, w tym jedna wyjątkowo ciekawa o której nie wspomnę, bo wydaje się ona nieprawdopodobna. :) Zamiast zająć Bagdad, wsadzić tam "niezależny i demokratyczny" rząd, nałożono na Iracki naród embargo. Irakijczykom zabroniono głównie sprzedawać żywność i medykamenty. A tym amis'owskim Boys kazano pilnować prezydenta Iraku z powietrza. Codziennie kilka myśliwców z myśliwymi przez lata patrolowało Irak puszczając z dymem każdy, podejrzanie im wyglądający, obiekt. Nie oszczędzano niczego, rozwalano nawet stojące na polach maszyny rolnicze. Czyżby "koalicji" z jakiegoś powodu puściły nerwy ? Z saddamowego procesu niewiele wyciekło na zewnątrz. W tym parę jego fotek w wypranej białej koszuli i przystrzyżonym zaroście. Praktycznie był to proces utajniony i nic nie wiadomo co takiego Saddam tym swoim sądowym oprawcom powiedział. Jest jasne, że wyreżyserowali ten spektakl do najdrobniejszego szczegółu okupanci. Sąd, jak wszędzie, to chłopcy na posyłki spełniający każde życzenie "dolarowców". Jednak coś na tej rozprawie było niezmiernie charakterystyczne i zastanawiające. Saddama oskarżono i sądzono za rzekome "zbrodnie" wynikające z prowadzonego w 1982 roku procesu przeciwko 149 rebeliantom oskarżonych o prowadzenie spisku przeciwko irackiemu państwu, i których iracki sąd po dwuletniej prowadzonej rozprawie skazał na śmierć. Zdaniem "koalicyjnego" sądu, ten proces z przed 24 laty nie był sprawiedliwy, bo Saddam rzekomo na ten sąd naciskał. Nigdy jeszcze żaden mąż stanu, tak jak Saddam Hussein, nie został sądzony i skazany na śmierć na podstawie tak cienkich i niewiarygodnych zarzutów. Inna podejrzana sprawa to fakt, że ten proces odbył się w ekspresowym tempie, w kakafonii nic nieusprawiedliwiających wrzasków i nienawiści ze strony mediów etc. Gdzie ci wszyscy "sprawiedliwi" byli 24 lata temu?, żadne "elity" intelektualistów z lewa czy prawa nie protestowały ! Nikogo ten proces z przed ćwierć wieku nie interesował! Tak wygląda prawda. A co z tymi "szkodami ubocznymi",- tymi 650,000 tyś. zabitych przez "koalicjantów" Irakijczykami? Lub też tymi, liczonymi w miliony, napromieniowanych uranową amunicją,- ofiarami AGRESORÓW, tych właśnie, którzy w Norymberdze agresję podciągnęli pod obowiązujące prawo, zaliczając ją do "zbrodni przeciw ludzkości" i skazali oskarżonych o popełnienie tego rodzaju zbrodni na stryczek? Zdumiewająca cisza panuje w gabinetach zmilitaryzowanych wielmożów, żadnych "ludzkich łańcuchów" protestujących ze świecami w łapach od morza po góry nie można dojrzeć ! No, i gdzie podziały się protesty pokojowych noblistów, po... brudzili swoje trzęsące się łydki, czy może sądzą, że powieszenie Saddama było akcją wzmacniającą na świecie pokój ?

Wrzeszczące na co dzień media oraz dyktujący pisarczykom "przebieg wydarzeń, ich bossowie, uznający niezależne badania historyczne za atak na "demokrację", w sprawie wyłączenia z procesu przeciwko Saddamowi owego gazu, którym gazował rzekomo "własnych obywateli", nabrali wodę w usta. Czyżby uznali ten temat za wyeksploatowany który spełnił swoje propagandowe cele, czy też ta nagłaśniana do wariactwa historyjka nie była prawdziwa i należało skazać Hussein'a pod byle pretekstem, bo prawda mogła wyglądać inaczej ? Mordowanie "tysięcy" Kurdów ukryto raptem pod kapotą milczenia. Ta budząca grozę jurystyczna komedia będzie teraz powoli wyciszana za zamkniętymi drzwiami, bo Sadddam przecież już nic nie powie. Wygląda na to, że niejaki Stephen C. Pelletiere, profesor Wyższej Szkoły Wojskowej w Ameryce, miał inne informacje "gazowe". Podzielił się nimi z "New-York Times" z dnia 31 stycznia 2003 roku : " Jako wysoki rangą analityk polityczny CIA, kompetentny dla Iraku podczas wojny iracko-irańskiej od 1988 do 2003, wiem o tych sprawach dokładnie..... dostałem zlecenie na wniosek Armii z 1991 roku, by przeprowadzić dochodzenie..... Tajna wersja tego sprawozdania obejmuje całokształt Afery Halabaja..... O tym gazowaniu w Halabaja wiemy tyle, że doszło do użycia gazu między Irakijczykami i Irańczykami w trakcie walk o to miasto. Irakijczycy użyli gaz musztardowy (iperyt). Stan nieżywych Kurdów wskazywał jednakże na to, że są ofiarami gazu produkowanego na bazie zyjanidu (cyjanek).... Sprawozdanie z dochodzenia stwierdza jednoznacznie, że ten gaz użyła strona irańska". No proszę, wystarczy teraz jeno ustalić kto ten gaz wyprodukował i tym stronom walczącym dostarczał. Czyż nie powinien się tym zająć jakiś światowy cywilny trybunał, złożony z intelektualistów i pokojowych noblistów ? ****************************************

"Bush nazywa stosunki z Rosją skomplikowane." (patrz wyżej)

Jak zinterpretować tego typu dziennikarskie nowinki w rodzaju : (jak pogodzić) "....wspólne cele..... i liczne rozbieżności... ( by mogły stać się) "bazą dla współpracy." ? Albo tego rodzaju : "Oba państwa (USA, Rosja) mają wspólny cel w zmuszeniu Iranu do rezygnacji z programu atomowego." Lub taka: "Mowa ta (Putina) została przez wielu skrytykowana i uznana za odwrót Rosji z prozachodniego kursu." Po pierwsze, jak wyglądają "wspólne cele" można łatwo stwierdzić zaglądając pod ten adres-> http://www.artemodus.de/cars/russ_antinato.html względnie ten->http://www.tun-ist-der-weg-zum-erfolg.com/redevonalexeymitrofanov.html W geopolitycznej strategii Rosji do dzisiejszego dnia mało się zmieniło, mimo takich czy innych życzeń "demokratów". Po drugie, Rosja jest przecież odmiennego zdania, uznaje, iż Iran ma prawo do wykorzystywania energii atomowej n.p. do produkcji prądu. Po trzecie, "prozachodni kurs" Rosji, czyli jej rozkradanie przez "demokratów", było jeno jelcynowskim "wypadkiem przy pracy" a robienie z prezydenta Rosji,- Puterminatora – reakcją "zachodu" na to, że Rosję nie dało się rozkraść. Ciekawe kiedy urzędujący prezydent Rosji zostanie też zaliczony do "wrogich zagranicznych bojowników" i postawiony przed buszowskim trybunałem?

Wytłuszczenia i podkreślenia moje.

z niezależnym pozdrowieniem

t.v.r.
24 luty 2007

tezlav von roya 

  

Archiwum

Czy neokonserwatyzm jest... konserwatyzmem? [głos w ankiecie „Frondy”] Remigiusz Okraska
styczeń 30, 2007
Remigiusz Okraska
Naturszczycy wracają
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Stypa się udała - humor premierom dopisywał
grudzień 11, 2002
List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
Ojciec Kopernik z Torunia objawił się na Jasnej Górze w Częstochowie dla PIS-ców.
wrzesień 16, 2007
Gregory Akko
Sekcja filmowcow amatorow w 3miescie oraz nowy przeglad filmow amatorskich w kategori "sensacja"
styczeń 30, 2004
NICO
POLISH PROGENITOR AND STALIN
kwiecień 9, 2008
Bogdan "Trzy Radla"
Czego nie lubi władza
padziernik 25, 2005
Witold Filipowicz
Znawca dziewiąty
sierpień 19, 2002
IAR
Czechy: Skutki prywatyzacji w służbie zdrowia
kwiecień 27, 2008
komentator
Śmierć Fenixa
czerwiec 5, 2006
Marek Olżyński
Najlepsi mecenasi kultury nagrodzeni
wrzesień 16, 2002
PAP
Izrael chce od USA 4 mld dolarów
styczeń 3, 2003
przyjaciel portalu
Francis Fukuyama i taktyka amerykańskiego imperializmu
kwiecień 20, 2006
Jan Duranowski
Jałowa machinacja
marzec 11, 2003
"Strażnicy dobra wspólnego"
maj 1, 2005
Witold Filipowicz
Ile waży księżyc?
padziernik 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa, czyli minister Sikorski, żandarmeria i pobicie lewaków
styczeń 27, 2007
Michał Nowicki
Sympozjum w Yad Vashem odpowiedzią na irańską konferencję o Holokauście
grudzień 16, 2006
bibula- pismo niezależne
Fire Wolfowitz
kwiecień 13, 2007
Ben Wikler
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media