ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA?  
nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… 
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
więcej ->

 
 

Niezbyt dziewiczy Paul Potts

Wpadka polskich mediów, które nie sprawdziły w internecie, że geniusz amator jest już podszlifowanym operowym brylantem...
Któż nie widział i nie podziwiał pana Pottsa podczas konkursu, którego kilka migawek pokazano w naszej telewizji? 17 czerwca 2007 roku został zwycięzcą programu "Britain's Got Talent", za co dostał 100 tys. funtów i będzie występował przed królową Elżbietą. Właśnie mija miesiąc, kiedy wystąpił i wygrał. Można na spokojnie ocenić ów fenomen (jako zjawisko) i owego fenomena (jako człowieka).
Znakomita większość Polaków wzruszyła się zdumiewającą skalą głosu performera (polskie słowo wykonawca podobno nie oddaje w pełni głębi znaczenia...), który był zapowiedziany jako sprzedawca telefonów komórkowych, co dodatkowo podniosło poziom adrenaliny wśród słuchaczy - oto właśnie jesteśmy świadkami narodzin gwiazdy w skali światowej. Z takim przekonaniem udawaliśmy się na spoczynek, w takiej atmosferze analizowaliśmy jego talent ze znajomymi.
A cóż okazało się po paru dniach? Że Potts niezupełnie był śpiewaczym prawiczkiem? Że niezupełnie był diamentem (nieobrobiony kamień szlachetny), a był (choćby częściowo) brylantem (diament dotknięty ręka jubilera)? Jurorzy sprawiali wrażenie, że nie znają dokładnie życiorysu Pottsa, bowiem wzmiankowali o człowieku, który nie jest profesjonalistą, nie jest świadomy swego talentu i wszystkich mile zaskakuje swym występem.
Pewien znachor (z przedwojennego polskiego filmu) był w istocie profesorem i specjalistą medycyny, jednak cierpiał na amnezję, zatem nie można jego i osób uczestniczących w „cudownym uzdrawianiu” oskarżyć o manipulację. Gdyby jednak działalność taka była wyreżyserowana w celu zdobycia sławy, to okrzyknęlibyśmy to manipulacją. Podobno na zagranicznych witrynach wspominano wcześniejsze osiągnięcia nowego geniusza śpiewu. Owszem, na angielskojęzyczną witrynę mógł wejść każdy Polak, ale po odliczeniu rodaków, którzy nie mają dostępu do internetu, którzy nie znają dobrze języka oraz po odliczeniu ufnych rodaków (którzy nie sprawdzają każdej agencyjnej informacji w internecie, ponieważ wówczas powinni zrezygnować z urlopów, życia towarzyskiego lub z nadgodzin) pozostaje nieliczna grupka Polaków, co to wszystko wiedziała o Pottsie. A miliony Polaków nie wiedziało. I pewnie nie tylko Polaków, ale również Indonezów, Chinów, Albanów, Italów, Malezów, Filipinów, Kamerunów, Ukrainów, czy Czeczenów. Mało tego, polscy dziennikarze (i pewnie z innych krajów) w dobrej wierze przekazywali rewelacyjne a wzruszające informacje o rodzącej się gwia?dzie (nie gwie?dzie), bo nim sprawdzili internetowe witryny o Pottsie, to musieli być pierwsi z podaniem wieści na antenie. Zresztą im społeczeństwo płaci (poprzez reklamy tudzież abonament) za profesjonalne zachowanie. Jeśli dali się wpuścić w maliny, to tym gorzej dla nich...
Jeśli ktoś ogłasza w mediach, że Słońce jest mniejsze od Jowisza, to czy miliony słuchaczy mają sprawdzać prawdziwość takich danych? Część widzów wie, że to bzdura, ale wielu nie zna dość oczywistych naukowych faktów, część takimi rzeczami się nie interesuje, a część po prostu nieuważnie słucha i może przeoczyć najbardziej idiotyczne dane przekazane jako fakty.
Polskie teleturnieje są bardziej uczciwe – do nieistniejącej już „Wielkiej Gry” mógł się zgłosić każdy, ale nie zawodowiec. W „Szansie na sukces” przed występem przeprowadzany jest krótki wywiad i nie sądzę, aby prowadzący mógł sobie pozwolić na przeoczenie istotnej dla sprawy informacji (gdyby o niej wiedział). Wielu Polaków uważa, że padło ofiarą manipulacji lub (co najmniej) niedopowiedzenia. Telestacje bodaj po dwóch dniach zaczęły powątpiewać w całkowite amatorstwo Pottsa, co świadczy z jednej strony o ich uczciwości, z drugiej strony dowodzi, że zaniedbali zweryfikowania danych o geniuszu oraz że czują się zmanipulowane przez zewnętrznego dostawcę sensacji, któremu w ciemno i przesadnie zaufali...
Kiedyś pewien barman powiedział gazecie, że pewien rosyjski agent spotkał się z (byłym już) prezydentem RP. I wydrukowano. Podobno nieprawdę. I co? Zawodowy dziennikarz nie sprawdził, że głowa państwa była w tym czasie za granicą? Otóż on powołał się na barmana. A że barman np. był podpłacony przez gazetę albo przez kogoś innego lub po prostu zełgał w delirium? Sąd (o ile się nie mylę) uznał, że redakcja miała podstawy napisać co napisała, czym dał do zrozumienia, że można drukować, co się chce, choćby udając, że się wierzy komukolwiek. Dziennikarz może wybrać spośród stu oferujących sensację jednego wg własnego (a raczej politycznego redakcyjnego) klucza i opisać jego wyznania, choćby najmniej prawdopodobne. Z czasem możemy sobie wyobrazić, że redakcja da ogłoszenie do gazety (najlepiej i najtaniej... do swojej) z propozycją wyznań i z podaną kwotą... gratyfikacji. W końcu sąd uzna, że to nie redakcja jest winna, ale ów zaradny konfabulant.
Parokrotnie słyszałem owe fragmenty sprzedawcy i słysząc to - oraz widząc reakcję widzów na ekranie - bardzo się wzruszyłem. Niemal do łez. Ale gdybym wiedział, że Potts ćwiczył z Pavarottim, to pewnie bym mniej się wzruszył. Nie wiem, bo tego już nie sprawdzę. Ale może bym nonszalancko i zawistnie (jak to ocenią fani Pottsa) powiedział - "tak pięknie śpiewa, bo ćwiczył z mistrzem?". Ale już to wystarczy, abym uznał, że padłem ofiarą (niechcącego, niezmierzonego?) zmanipulowania. Manipulacje bywają różne - od łagodnych po bezczelne. To była dość łagodna forma, jednak jestem rozczarowany. Nie geniuszem Pottsa, ale hałasem wokół jego świeżości. Okazuje się bowiem, że ów Walijczyk wygrał kiedyś podobny konkurs, a dość poka?ną nagrodę uzupełnił do poziomu 20 tysięcy funtów, które wydał na dalsze kształcenie głosu, także u mistrza Pavarottiego.
Równie dobrze mógłby ktoś być przedstawiony jako zielony skoczek na białej a puszystej odmianie wody, który poleciałby najdalej na krokwi i zostałby okrzyknięty nowym Małyszem, ale po paru dniach by się okazało, że ów ktoś wydał 20 tys. koron na kursy w skokach w Norwegii. Oczywiście, mistrzem byłby, jednak czułbym się nieco zmanipulowany.
Czy istnieje jeszcze prawdziwe amatorstwo? Czy ktoś dając za naukę 20 tysięcy funtów traci etykietkę amatora? Czy znacie kogoś, kto jest górnikiem z płacą 3 tys. zł (praca w nadgodzinach i w wolne dni), i który daje 30 tys. zł za lekcje u światowej sławy zjeżdżając przez wiele lat do przodka? Jeśli ktoś już wygrał konkurs i spore pieniądze kilka lat temu, a ponadto ćwiczył w konkursowej dyscyplinie, to znaczy, że nie jest nieoszlifowanym amatorem.
Można nie być zawodowcem (profesjonalistą) i nie być amatorem. Jeśli znajdziemy w dżungli nowego Tarzana, wytrenujemy go na wspaniałego pływaka angażując spore środki, to oczywiście będzie on dumą na olimpiadzie, ale nie nazywajmy go amatorem tylko dlatego, że sprzedaje wędki. Jeśli d?wignę więcej niż Pudzianowski, to albo jestem na haju, albo jestem najlepszy a jeszcze nieodkryty, albo jednak ćwiczyłem u mistrza wydając roczną pensję. Jeśli ćwiczyłem, to muszę to powiedzieć przed konkursem gwoli elementarnej uczciwości, chyba że zasady turnieju oraz medialna otoczka nie wymagają ode mnie zbytniej szczerości. Jeśli jakiś dziennikarz poleci w kosmos po uprzednim miesięcznym kosztownym kursie, to wprawdzie nie jest zawodowym astronautą, ale także nie jest amatorem w tej dziedzinie.
Gdyby Chopin wygrał konkurs muzyczny w wieku 10 lat i wziąłby nagrodę, to nawet jeśli by handlował całe życie komórkami (w jego czasach zwanych drewutniami), to przecież nie byłby amatorem, gdyby ponownie po latach startował w konkursie jako młodzieniec. Może następnym razem pokażą genialną pannę, co to amatorsko zgrabnie pisze cyrylicą i jest przedstawiana jako objawienie, a okaże się potem, że kilka miesięcy spędziła (przy rodzicach) w moskiewskiej ambasadzie.
A przy okazji - proszę o adres sklepu, w którym sprzedaje komórki pan Potts, wielki Wal (Walijczyk), kto wie, czy nie największy pośród Walów (Walijczyków). Pewnie kolejki są tam za telefonami. I dodaje autograf; zresztą każdą umowę podpisuje, zatem taka umowa podpisana przez nowego Pavarottiego, zwłaszcza datowana sprzed występów, ma swoją cenę...
Jednak, ile byśmy tu narzekali nie tyle na Paula Pottsa, co na media go lansujące, nie zmienia to faktu, że to śpiewaczy geniusz na operowym firmamencie. A że do krytyki przyłączają się zwykli zazdrośnicy, to całkiem inny temat...
14 lipiec 2007

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Izrael Szamir "PaRDeS - studium Kabały" Rozdział 7
marzec 27, 2006
Roman Łukasiak (poprawki M.G.)
 "Solidarność kłamstwa" na temat Grodna oraz Mińska
sierpień 12, 2005
Marek Głogoczewski
Dyskryminacja kobiet?
styczeń 18, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Uniżenie
marzec 22, 2008
www.krakow.pl
Jak Permanentną Będzie Okupacja Iraku Przez USA?
październik 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Smierc czy zycie dla Polski
styczeń 20, 2003
Elzbieta Gawlas
Ekskluzywny wywiad dla polskiej TV
sierpień 31, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Szafranowa rewolucja w Birmie? Powszechne prawo do informacji zmanipulowanej
październik 4, 2007
Kazimierz Murasiewicz
Islam w Rozterce
listopad 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Amerykańskie życie na niby
listopad 9, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Bliski Wschód Bez Broni Nuklearnej?
czerwiec 19, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Liban- Zagłodzenie narodu
sierpień 9, 2006
Michał Likowski
Wojna o ropę
marzec 22, 2003
Adam Bieniek
Dzwony biją nie dla Polaków!
marzec 15, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Sfinks i orzeł w koronie
marzec 11, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Co Wy, k... wiecie o Polsce?!
kwiecień 13, 2006
Artur Łoboda
Pszenica niczym "ciżemka baletnicy" w negocjacjach z UE
czerwiec 25, 2002
PAP
Do Kanady bez wiz
czerwiec 14, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Jak mówić dużo nie mówiąc nic
luty 27, 2003
Chutzpah Czyli Bezczelność Ekstremistów żydowskich
marzec 5, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media