ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
więcej ->

 
 

O BANANACH I OPOZYCJI... i jeszcze raz o bananach


W monografii Marca 68 roku Jerzy Eisler napisał, że prasa marcowa nazywała zbuntowane dzieci bonzów partyjnych „bananowcami”, bo banany wtedy były bardzo drogie i stać na nie było tylko ludzi bardzo zamożnych. Otóż jest to anachronizm. Bananów w Polsce wtedy nie sprowadzano w ogóle do ogólnie dostępnych sklepów, nie miały więc żadnej ceny; sprowadził je po raz pierwszy od zakończenia wojny Gierek, w dobre trzy lata po Marcu. „Bananowe dzieci” miały jednak dostęp do bananów, bo albo ich świetnie ustawieni politycznie rodzice mogli je kupować w specjalnych sklepach dla elit partyjnych (tzw. „za żółtymi firankami”), albo przywozili je z zagranicy, dokąd stosunkowo swobodnie wyjeżdżali. Banany były więc nie tylko symbolem luksusu, ale luksusu dla wybranych.

Błąd anachronizmu popełniają najlepsi nawet historycy. Przypisują danej epoce fakty charakterystyczne dla innej, np. poprzedniej lub następnej, nie zauważają, że bohaterowie, których włączyli do opisywanych wydarzeń, mieli wtedy trzy lata i nie mogli w nich aktywnie uczestniczyć. Szukają świadectw chrztu osób wyznania żydowskiego lub muzułmanów, bo w dawnych czasach księgi stanu cywilnego leżały w kościołach.

Anachroniczne mogą być również pewne oceny, odwołujące się np. do pojęć, używanych kiedy indziej. Np. pojęcia prawica-lewica w pó?niejszym PRL używało się wyłącznie w kontekście historycznym, pierwsze jaskółki „prawicy” pojawiły się w pismach gdańskiego Ruchu Młodej Polski. Do obiegu politycznego i publicystycznego prawica-lewica weszła faktycznie w 1989 roku i trudno byłoby trafnie mówić o wcześniejszych przyporządkowaniach tego rodzaju działaczy opozycji.

Anachronizmów pomagają uniknąć dobrze przeprowadzone podziały na epoki lub okresy historyczne. Historię PRL udało się już niezależnym historykom trafnie podzielić, najczęściej na stalinizm, gomułkizm, gierkizm, „Solidarność” i stan wojenny.

Najgrubszego choćby podziału chronologicznego wymaga opozycja polityczna w PRL, by mówić o niej bez anachronizmów. Z grubsza można jej działania podzielić na dwa okresy - opór zbrojny lat 1944-1956 i opozycję pokojową lat 1956-1989. Tę drugą z kolei podzieliłabym na trzy mniejsze okresy, następująco.

Pierwszy to lata 1956-1980. Okres opozycji, określanej w pó?nej fazie (1977-1980) jako demokratyczna i niepodległościowa. Były to lata początkowo samotnej, a potem coraz lepiej zorganizowanej (KOR), ale wciąż indywidualnej politycznej walki i oporu stosunkowo nielicznych osób, narażających się na więzienie, nękanie, oskarżenie o chorobę psychiczną czy utratę środków do życia (Wojciecha Ziembińskiego nękano za „handlowanie” dwoma dolarami, wyrzucono go z pracy i usiłowano pozbawić mieszkania) za małe działania: wywieszanie ręcznie robionych plakatów, organizowanie mszy, robienie zebrań towarzyskich, zabieranie głosu w dyskusji, podpisywanie oświadczeń. Opozycjonistów wtedy nie było wielu (pomijając masowe, gwałtowne, ale krótkotrwałe zrywy), wywodzili się z różnych środowisk i na najróżniejszych pozycjach politycznych znale?li z czasem, w pó?niejszych latach. Byli to ludzie samotnie lub prawie samotnie, ewentualnie w enklawach pozostawionych niekiedy świadomie przez władzę (literaci na „wariackich papierach”, jak Kisielewski) walczący o demokrację i suwerenność przeciwko sprzedanej sowieckiemu imperializmowi dyktaturze ciemniaków. Nieliczni przedstawiciele wszystkich możliwych nurtów myślowych i politycznych cywilizacji europejskiej kontra sowiecka cywilizacja śmierci. Czas trwania resztek światła i jego opór przeciwko zapadającym ciemnościom.

Okres „Solidarności” 1980-1981.

To okres masowych, jawnych działań, okres wspólnoty, solidarności w oporze i samodzielnego budowaniu społeczeństwa choć trochę obywatelskiego. Robotnicy strajkujący o pieniądze dla nauczycieli, naukowcy oddający swoje umysły w służbę zorganizowanej walki o interesy pracowników, również fizycznych. Nikt już nie był sam, wszyscy się zgadzali co do podstawowych celów walki z władzą. Światło zalewało ciemności, ważąc się z nimi, i w końcu chwilowo ustąpiło, ale ciemność nie odważyła się go pokonać.

Okres 1981-1989.

Okres podziemia. 13 grudnia 1981 - ostatni moment, kiedy można było zostać przyzwoitym człowiekiem, mimo posiadania legitymacji partyjnej, jeżeli się ją w tym momencie oddało. Okres różnicowania się opozycji, działania zarówno na rzecz zachowania tego, co najlepsze, jak i myślenia, co na przyszłość. Działanie w konspiracji z wszystkimi jej obciążeniami, ale i korzyściami ze spuścizny „Solidarności”. Światło rozlewało się podskórnie na kraj, dając nadzieję dotrwania lepszych czasów.

Każdy z tych okresów miał charakterystyczne sposoby myślenia, działania, charakterystyczne postaci, swoiste odniesienia i pojęcia. Zapraszamy czytelników do dyskusji nad zaproponowanym powyżej podziałem i do uzupełniania go charakterystycznymi dla poszczególnych okresów pojęciami. Jak pamiętacie lub widzicie tamte okresy? Co w poszczególnych okresach było najważniejsze i najbardziej charakterystyczne?

Teresa Bochwic

żródło http://www.abcnet.com.pl/

Komentarz
Zawsze zazdrościłem ludziom sprowadzającym swe myślenie do najprostszych reguł.
O ile łatwiejsze jest takie życie.

Niestety, osobiście zawsze utrudniałem sobie pracę, ponieważ wiedziałem, że prezentowane zagadnienia wcale nie są takie proste, jak by się niektórym wydawało.
W odniesieniu do powyższego tekstu ograniczę się do kwestii tytułowych bananów.

Niektórzy pamiętają, że banany były w polskich sklepach w czasie II wojny.
Handlowała nimi szacowna austriacka firma, która korzystając z polityki wojennej swego rodaka, prowadziła ekspansję handlową na podbite kraje, zakładając coś na wzór hipermarketów.

Po wojnie banany znikły na wiele lat z naszych sklepów.
Pamiętam jednak dokładnie zakup takowych w 1962 roku.
Kosztowały bodaj 30 zł za kilogram, czyli wartość najniższej dniówki z tamtych czasów, ale były dostępne.
Nieprawdą jest więc, że banany pojawiły się w naszych sklepach dopiero za Gierka.

Co można powiedzieć o opracowaniu z tak kardynalnymi błędami?

9 styczeń 2003

Artur Łoboda 

  

Archiwum

PiS nie wepchnal Polski do jewRopejskiego kolchozu, nie uchwalil budzetu na rok 2006, ani nie podpisal porozumienia wyslania
czerwiec 17, 2006
jasiek z toronto
Kto chce wojny?
marzec 20, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Przestępcy w togach prokuratorskich
marzec 15, 2005
Nowy plan Sharona - ewakuacja 125 tys. Żydów do Polski
wrzesień 4, 2004
Danuta Becker
Wieczna walka
sierpień 10, 2003
ks. prof. Czeslaw Bartnik
Kiedy koniec kłamstw?
lipiec 24, 2007
oprac.J. C.
Czy poza UE nie ma zbawienia
marzec 31, 2003
ks. Czesław Bartnik
Anglia nie płaci składek
czerwiec 27, 2003
przesłala Elżbieta
Aristotelian deciphering of YHWH’s "logos"
marzec 27, 2006
Marek Glogoczowski, Ph.D.
Polska na dnie
październik 28, 2005
przeslala Elzbieta
Papież o właściwym miejscu Polski w UE
sierpień 20, 2002
PAP
Arktyczne Rezerwy Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego
luty 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Kupujemy, ale obawiamy się braku gotówki
luty 21, 2005
Lepper: żądamy zmian systemowych w Polsce
czerwiec 26, 2002
PAP
Ludożerczy kapitalizm a wolny rynek w Polsce
sierpień 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Zła wola uwola
lipiec 18, 2006
Jeremi Jedlicz
Gówno!
listopad 10, 2005
Artur Łoboda
Glemp zna telefon do Pana Boga
kwiecień 15, 2003
prymas Józef Glemp
Światu grozi zagłada
listopad 3, 2004
Artur Łoboda
Prezydent przestrzega przed pomysłami na "karykaturę RP"
listopad 11, 2004
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2020 Polskie Niezależne Media