|
Czy powinien powstać informacyjny serwis rządowy?
|
|

Sytuacja, w której jeden artykuł z tematem brukowej sensacji seksualnej może doprowadzić do upadku rządu, przedwczesnych wyborów i w następstwie powrotu do władzy ludzi zamieszanych w różne afery gospodarcze, powinien być dla polityków rządzącej koalicji sygnałem do podjęcia działań by tą sytuację jak najszybciej zmienić.
Polityk ma prawo publicznie pokazywać się, przedstawiać swoje rację, agitować na rzecz swojej partii. Ma prawo pokazywać się w mediach publicznych i prywatnych. Ale przy tej okazji nie może stawać się chłopcem do bicia, osobą do wyszydzania, kpin, niewybrednych ataków czy pomówień. Polityk zaproszony do studia radiowego czy telewizyjnego, nie znajduje się tam na wezwanie, nie jest osobą przesłuchiwaną, sprowadzaną do roli kozła ofiarnego, maltretowanego dla samej satysfakcji tego czy innego redaktora.
Faktycznie jest gościem takiego studia i tak powinien być traktowany. Tego powinien oczekiwać, taki powinien być obyczaj. Jest jednak zupełnie inaczej.
W każdym jednym przypadku, prowadzący, czy prowadząca program publicystyczny, nie daje szansy swojemu rozmówcy swobodnego wypowiadania się. Zadając pytania, najczęściej same w sobie kompromitujące, lub sugerujące oczekiwaną odpowied?, nie dopuszcza do udzielenia pełnej wyczerpującej odpowiedzi.
Wyjątkiem jest tu Radio Maryja. Ale nie jest to dobra sytuacja, gdy politycy, ministrowie, lub nawet sam premier, by wyłożyć swoje racje muszą korzystać z jednego tylko radia kościelnego, które wydaje się mieć inny główny cel swojej misji programowej.
Słuchacze płacąc abonament mają prawo oczekiwać rzetelnej informacji, w tym informacji o pracach zarówno sejmu, senatu, jak i rządu, bez manipulacji, przekłamań, skrótów. Tego nie ma w obecnych mediach.
Koniecznym zatem wydaje się utworzenie informacyjnego serwisu rządowego, stałego dziennego programu zarówno w telewizji jak i w radiu, gdzie głównymi prowadzącymi i rozmówcami byliby sami politycy, ministrowie, lub osoby przez nich desygnowane, jak dyrektorzy poszczególnych departamentów, eksperci, działacze gospodarczy, autorzy studiów i raportów rządowych itp.
Rządowe programy informacyjne winny być emitowane, jeśli nawet nie codziennie to przynajmniej kilka razy w tygodniu, w szczytowych godzinach oglądalności, to jest pomiędzy godziną 19ºº i 22ºº
Rządowy serwis informacyjny umożliwi pokazywanie się politykm i prezentowanie swoich poglądów w sposób nieskrępowany, bez manipulacji i nacisków, bez nakierowywanie na mało znaczące zdarzenia, rządzącym zaś na omawianiu tych zagadnień gospodarczych i politycznych, nad którymi aktualnie pracują.
Program taki pozwoli uniknąć wikłania się w żenujące dyskusje o aferach i skandalach na miarę jednego ulicznego zaułku.
Obecne występowanie w tym samym programie polityków różnych zwalczających się opcji czy partii, zamienia program w medialny cyrk, w arenę wzajemnie wyniszczających się gladiatorów. Równie dobrze można oglądać ulubione przez niektóre narody walki kogutów, walki pitbuldogów, czy kickboxing.
Wielodniowe wałkowanie w mediach tematu seksualnej sensacyjki i rozdmuchiwanie jej do narodowej tragedii, jest z gruntu rzeczy idiotyczne i śmieszne.
Przepytywanie polityków, marszałków, premierów, to w sumie żenujące i jeszcze raz żenujące wydarzenie.
Takie zachowanie nie powinno mieć w żadnym wypadku miejsca.
Poseł X ( tu nawet nie pamiętam jego nazwiska ) miał jakiś romans, jakieś układy z panią Anią Y, to nie sprawa premierów, polityków, gazet. To sprawa jego żony i laborantki, która ustali czy ma z nią dziecko czy nie, a jeśli ma, to sprawa sędziego by ustalił wysokość alimentów.
I to wszystko. To cała sprawa.
Co do tego ma koalicja, premier, wicepremierzy?
Sąsiadka pana posła X niech sobie pogada z inną sąsiadką, to akurat temat na sąsiedzkie plotki.
Platforma na kanwie tego zdarzenia proponuje układ, poparcie budżetu i wcześniejsze nowe wybory.
Z tego wynika, że gdyby pani Ania Y dalej robiła ( jeśli coś robiła ) z posłem X, to PO budżetu by nie poparła, i nie dostrzegła by szansy na wcześniejsze wybory.
Zdaje się, że to cały program tej partii.
Może zajmiemy się rzeczywistymi problemami kraju i nie pozwolimy robić z siebie idiotów.
|
|
9 grudzień 2006
|
|
b.p.
|
|
|
|
Wracamy do klanów
lipiec 3, 2004
Andrzej Kumor
|
Pewnego razu, Gomułka ...
luty 20, 2004
El
|
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
|
Solidarność złodziei
luty 22, 2007
mm
|
Aristotelian deciphering of YHWH’s "logos"
marzec 27, 2006
Marek Glogoczowski, Ph.D.
|
O głupocie i złym wychowaniu
wrzesień 13, 2006
Olaf Swolkień
|
Lekcja, która niczego nie uczy
sierpień 27, 2004
|
2009.03.05. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
styczeń 1, 2003
tłumacz
|
Dość mitów na temat Radia Maryja !
styczeń 30, 2007
czytlenik PNLP
|
Sumienie ruszyło Rzecznika Prezydenta Bush’a?
listopad 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Byli wiceprezydenci Krakowa zatrzymani
grudzień 14, 2006
PAP
|
Tusk uczniak Sachsa, Liptona i Balcerowicza
październik 23, 2007
marduk
|
Czeski błąd, czeski film oraz czeska nazwa państwa
październik 26, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Who's afraid of the Israel Lobby?
październik 7, 2007
Ray McGovern
|
"Wojna ostateczna" zagraża światu z powodu "Tarczy" w Polsce
grudzień 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Odszedł cesorz na słoneczną trawkę
styczeń 27, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Wielka dysproporcja kar za podobne przestępstwo
marzec 12, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zmieniać aby nie zmienić
kwiecień 18, 2005
Kazimierz Murasiewicz
|
Kto i dlaczego dusi rozwoj darmowej energi
marzec 9, 2007
kruzoe
|
Czy mamy dziś do czynienia z rozbiorem Polski?
Czy to jest zdrada narodowa?
kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|