|
| Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego |
|
| Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią |
|
| Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS |
|
Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). |
|
| Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach |
|
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!
|
|
| Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie |
|
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. |
|
| Debata ws. pandemii COVID-19! |
|
| Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni! |
|
| FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań |
|
| Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS). |
|
| Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie |
|
| |
|
| Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy |
|
| Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie |
|
| Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców |
|
|
|
| Kanciarze z Wall Street |
|
| Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. |
|
| Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows |
|
| Program "niezaleznatelewizja" |
|
| Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio |
|
| Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. |
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII |
|
|
|
| Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine |
|
| “The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” |
|
| Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi |
|
|
|
| Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID |
|
|
|
| Przedsiębiorstwo holokaust |
|
| Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem |
|
| Veto dla Funduszu Zadłużenia! |
|
| Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. |
|
| Strona Krzysztofa Wyszkowskiego |
|
| Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego |
więcej -> |
|
Zaduszki 2006 - Muzeum Szlaku
|
|
MUZEUM SZLAKU
www.trwanie.republika.pl
W pa?dzierniku 2006 roku otwarto „Muzeum Szlaku” poświęcone twórcom, którzy na przestrzeni blisko 40 – lat uczestniczyli w sposób bezinteresowny w naszych działaniach.
Z różnych stron kraju a także z zagranicy przybyli poeci, malarze, muzycy, krytycy, by uczestniczyć w naszym święcie. W szczególny sposób dziękujemy Markowi Rymuszce - Redaktorowi Naczelnemu „Nieznanego Świata”; Zdzisławowi Piernikowi - znakomitemu muzykowi; Genowi Małkowskiego - twórcy ruchu „O Poprawę” i wielu innych o zasięgu europejskim działań artystycznych; Czesławowi Radzkiemu - wybitnemu malarzowi; Szczęsmemu Wrońskiemu - poecie; Jerzemu Brodziakowi - malarzowi a także innym uczestnikom tego wzruszającego spotkania.
Dziękujemy także pani senator Ewie Tomaszewskiej za kilka serdecznych słów pod naszym adresem.
W sposób wyjątkowy chcemy także podziękować Januszowi Zagajewskiemu, korespondentowi „Trwania”, który przez 9 godzin jechał z Berlina by na czas dotrzeć na naszą uroczystość z bukietem pięknych kwiatów...
„Muzeum Szlaku” ma jedno ważne zadanie: nie dopuścić czy wręcz nie pozwolić wymazać z pamięci tych, którzy w swojej działalności byli twórcami suwerennymi, nie poddającymi się jakiejkolwiek demagogii politycznej czy innej.
„Muzeum Szlaku” będzie więc opracowywało materiały ocalające ślady tych niebywale aktywnych i ważnych dla naszej kultury artystów.
Wiesław Sokołowski
PS
Poniżej zaczynamy publikować epitafia, eseje, odezwy, wywiady przypominające sylwetki twórców wędrujących po Szlaku Królewskim w Warszawie. Materiały opracowane i zebrane tą drogą zostaną także wydane w formie książki pod tytułem „Niepokorni Szlaku Królewskiego”.
***
Jerzy Juliusz Emir (1940 – 1996)
EPITAFIUM
Zmarł Jerzy Emir, poeta, współtwórca „ZA”. Pochowaliśmy go 12 listopada na cmentarzu w Wólce Węglowej w Warszawie.
W ostatniej drodze poety uczestniczyło kilkanaście osób; pogrzeb więcej niż skromny. W słowie pożegnalnym, zwieńczającym drogę twórczą emira, pisarz Andrzej Zaniewski powiedział o zmarłym jako o poecie wybitnym, jednak niespełnionym. Słów tych z wielkim zażenowaniem wysłuchaliśmy nad mogiłą poety, który latami, systematycznie, wyniszczał się na oczach wszystkich. Pisał wstrząsające sonety:
zaszczuty przez was drodzy towarzysze
drogi koniecznej lecz jakże niespójnej
uciekam w obłok istności podwójnej
i nic już dla was więcej nie napiszę
jeśli myślicie że tym wam coś ujmę
możecie we mnie zrewidować ciszę
ocenzurować poświst mych zadyszek
i zamknąć przewód oddechu na trumnę
bat który sprawnie dzierżycie nad stadem
równie mnie tyczy jak i psia obroża
bo ja nie batem a językiem władam
świetlistą ciszą na krawędzi noża
i nie zwykłem aby iść za śladem
lecz pozostawiam ślady na bezdrożach
Warszawa, 1982
Emir spełnia się w swoich wierszach. Odbieranie dobrego imienia i zabieranie każdej szansy, każdej możliwości, by poeta mógł zaistnieć poprzez swoja twórczość – oto droga życiowa Jerzego Juliusza Emira hr. Przewoskiego.
Nie pozwolono zmarłemu być poetą znanym – los więc Emira jest w jakimś sensie naszym losem. I choć 4 listopada 1996 roku przestało bić serce poety, to jednak bije ono nadal z Jego sonetach.
1996
***
Wiktoria Iljin (1918 – 1995)
Sˇ GRANICE PONIEWIERKI
Ostatnią akcją, jaką zrealizowaliśmy z Wiką, były spotkania w jej warszawskiej pracowni z twórcami, którzy zgłosili swój udział w wystawie „Trwanie”. W samym spotkaniu już nie uczestniczyła, jednak oglądała prace, jakie były przywożone na wystawę; cieszyła się, że może być użyteczna, pomocna nam.
Wystawa „trwanie” z jej pracowni pojechała do kościoła św. Józefa w Rawce, następnie pokazano ją w Centrum Kultury w Skierniewicach, a teraz można ją oglądać (wrzesień) w Muzeum w Łowiczu.
Dziś, w kilka tygodni po śmierci Wiktorii Iljin organizujemy w Autorskiej Galerii „ZA”” w Rawce symboliczną wystawę obrazującą jej drogę twórczą. Wolą zmarłej było – aby właśnie ta dokumentacja, częściowo pokazana na wystawie, wraz z jej biblioteką stała się moją własnością.
Oprócz zdjęć, kilku rze?b i rysunków, wystawiamy zbiór zapisów, który zatytułowałem: „Są granice poniewierki” – od słów wstrząsającego wiersza jaki znalazłem na szarym karteluszku wsuniętym do zeszytu ze zbiorami chyba ostatnich myśli Wiki:
są granice
poniewierki
których nawet
Bóg przekraczać
nie powinien
O śmierci Wiki dowiedziałem się tuż przed wernisażem w Muzeum w Łowiczu. Działanie parateatralne „Katharsis” zrealizowane w czasie otwarcia wystawy poświęciłem jej pamięci. Na wernisażu powiedziałem: Bez rze?b Wiktorii Iljin wiele działań, wystaw, spektakli „ZA” byłoby niemożliwych do zrealizowania. Wiktoria Iljin tak wrosła w „ZA”, że chwilami zapomniałem o Jej istnieniu. Dzięki Ci Wiko i przepraszam, że w niczym nie mogłem i nie mogę Ci pomóc. Dzięki Twojej samotności i dzięki Twoim wspaniałym rze?bom „ZA” wędruje i trwa nadal.
1995
***
Marian Bogusz (1920 – 1980)
AUTORSKA GALERIA „ZA”
ŻEGNA SWEGO MISTRZA
Prowokować życie, ale prowokować ideą, czyli twórczością na nowo określaną działaniem. Istnieć w bieżącym strumieniu bezinteresowności, ciągle stać na stanowisku, że twórczość nie jest dyrektywą, ale szansą ogarnięcia siebie, wobec innych także.
Oto Marian Bogusz; płomień wszechogarniający; przy nim my – o wiele lat młodsi – grzaliśmy swoje pragnienia, swoje lęki, swoje powołania.
On wybrał sztukę na dobre i złe, wybrał ją i zaufał jej. Tę, wydawałoby się banalną myśl, bardzo trudno jest obronić w codziennym życiu, stąd nawet on wiele razy zmuszony był uciekać na prowincję – w Polskę – aby tam realizować siebie, swoje posłannictwo, swój los w sztuce.
Bogusz miał szczególnie zaciekłych wrogów, bowiem działalność jego była zbyt ideowa w sensie artystycznym, zbyt drażniąca więc tych, którzy swoimi przekonaniami kupczyli i nadal handlują.
On nie wstydził się ludzi, ich nadwrażliwości, gdyż wiedział, że jeśli sztuka ich nie uratuje, jeśli sami nie wybudują „ściany płaczu” to nikt im nie jest w stanie pomóc. Stąd z oddaniem zachęcał nas do pracy, kreował nas na swoich współtowarzyszy, po prostu pomagał nam Sobą.
Ostatni raz w galerii był 13 listopada 1979 roku. W dniu tym odbył się pod Jego przewodnictwem pierwszy warsztat poświęcony Międzynarodowemu Osiedlu Twórców nad rzeką Rawką.
Pomimo, że fizycznie umierał, nic go nie było w stanie oderwać od pracy. Zawsze na pytanie „Jak się czujesz” – odpowiadał – „nie tak ?le, zadzwoń, przyjd?, pogadamy”. Kilka dni przed śmiercią żegnał się ze mną u siebie w domu: „Nie martw się, wszystko będzie dobrze, nasze Osiedle Twórców powstanie, tutaj masz folder poprawione do druku”.
Umarł we wtorek, w środę byłem z Nim umówiony.
1980
***
Jerzy Zieliński „Jurry” (1943 – 1980)
0 JURRYM
Postać pełna sprzeczności – bywalec bezimiennych barów wielkiej Warszawy. Stąd możliwe, że czerpie on – i to w sposób naturalny – pomysły z tej (czy tylko marginalnej?) rzeczywistości. Niemniej kreacyjność jego, w której celność skrótu podyktowana jest gorączką trwania, gorączką graniczącą z absurdalnością buntu – paraliżuje i podnosi niejednego z nas. Na sercu ! Stąd wszelkie środki, jakimi się on w swojej pracy posługuje są trafione; chciałby się powiedzieć, że Jurry nie maluje obrazów pędzlem, ale sobą. Swoim całym – pełnym nieporozumień, udręczeń, upokorzeń – życiem.
Nic więc dziwnego, że tak bardzo odległy jest i inny od tego stada lekceważących go, zawistnych mu a bezimiennych „artystów”. I choć sytuacja, na którą bywa skazana tego typu indywidualność jest momentami przera?liwa, chora i nieludzka, niemniej:
ryzykując sobą
sobą jako jedynym instrumentem
powołanym do rzeczy niebywałych a nieraz i
ostatecznych
zdobywa się przede wszystkim n i e z a l e ż n o ś ć czyny.
Bo przecież właśnie ta niezależność jest sprawą fundamentalną wszelkiej działalności, tym bardziej w rzeczywistości artystycznej.
Sprawa więc Jurrego jest nadal w toku ...
Zresztą w ostatnich pracach jego, w których np. kolor stał się warstwą jakby dekoracyjną (tj. zewnętrzną, choć wielce znaczącą), czuje się wielkość myśli, godną klasyków naszej tera?niejszości.
Oto więc Jurry Terra Paradisus – ślepa droga dla innych
1976
***
Eugeniusz Wygocki „Benio” (1937 – 1973)
EPITAFIUM
Płacił cenę – za siebie – najwyższą jaką tu znam; cenę swego zdrowia, niepowodzenia; cenę niewymierną lęku i bólu; cenę niewspółmierną z jego wrażliwością, myślą; z jego czynem i dumą.
Nie nazywał siebie „specjalistą od człowieka”, gdyż był artystą. Był nim w każdym momencie, w każdej sekundzie, w każdym geście.
?le
o żebyś ty
wiedział
jak mi tu ?le
Brudy ludzkie są maleńkie – nic nie znaczą w porównaniu z „przemożną wielkością trwania”.
A tam przecież pijany na miarę swojej rozpaczy był z nami, trwał aż do nieprzytomności, pokazując światu swoje drobne pięści.
Latami systematycznie i uparcie wyniszczał się. Robił to na oczach wszystkich w sposób ostentacyjny, prowokujący i bezlitosny.
piękny
o jakże przera?liwie piękny
jest mój smutek
Twarz jego – schorowana – narkotyczna i bolesna. Cera sina, włosy mroczne, siwiejące a zęby czarne jak węgiel.
Oto idzie Krakowskim Przedmieściem – idzie człowiek opętany przez siebie, przez swoja niemożliwość i niemoc.
ja namaluję
ja im pokaże
co to znaczy być tu
dopiero malarzem
Cherlawego wzrostu, odziany w byle co i byle jak, był Beniem Krakowskiego Przedmieścia. I jak każda prawdziwa rozpacz miał swoją maleńką prawdziwą kobietę. Nieważne czy była mu wierna, czy też nie, o wiele ważniejsze jest to, że w ogóle z nim żyła, że znalazła się tutaj taka istota, by na co dzień obcować z człowiekiem nieprzeciętnym w swym ostatecznym postanowieniu.
namaluję
ja jeszcze namaluje
będzie to najdroższy obraz świata
obraz bezkresnego lotu
i bezlitosnej siły
Bo wojna nadal trwa. Wojna ludzkiej namiętności, ludzkiego serca, ludzkiego pragnienia. Wojna ta odbywa się poza wszelką sferą ideologii, polityki, nawet myśli. Wojna totalna o zachowanie siebie, swojej wrażliwości, gatunku i godności.
?le
o żebyś ty
wiedział
jak mi tu jest ?le
Jedyny człowiek, jakiego znam tutaj, miał prawo moralne mówić w ten sposób.
Zbyt wielką cenę płacił za siebie, za swoją niemoc i rozpacz. Rzeczywistość jednak obeszła się z nim o wiele tragiczniej.
Sztuka żąda od artysty zdrowia, talentu i morderczej, wyczerpującej pracy.
I choć był jednym z niewielu, jednym z ostatecznych, jednym z błękitnych – to jednak był jednym z nas.
Zginął wreszcie –
Zginął śmiercią samobójczą i samoobronną. Żegnaj.
1973
|
|
30 październik 2006
|
|
Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego
|
|
|
|
Rozliczenie "Solidarnosci"
maj 19, 2006
przeslala Elzbieta
|
Budżet Krakowa na 2003 roku
grudzień 11, 2002
(SIE) http://www.dziennik.krakow.pl
|
Językowa patologia
lipiec 16, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
... pomniejszają rolę szczytu G8, a zwłaszcza Rosji i Putina ...
czerwiec 7, 2007
tłumacz
|
Zabójstwo ośmieszone
listopad 18, 2007
Artur Łoboda
|
2008.06.28. godzina 2000 Serwis wiadomości
czerwiec 28, 2008
tłumacz
|
Moralność a polskie media(torzy)
październik 5, 2005
|
"Niech bogaci rosną w siłę, a słabi i biedni niech giną"
Dokąd podążasz polska gospodarko
kwiecień 24, 2003
Zdzisław Miłkowski
|
Gdańszczanie, wyborcy. Uwaga na nowy prezent świąteczny od władz Gdańska
grudzień 19, 2005
Klaudiusz Wesołek
|
Ostateczne cele globalistow
styczeń 13, 2008
Markus
|
Jak w filmie
maj 9, 2003
Andrzej Kumor
|
SOCJOBIOLOGIA: człowiek jako zwierzę
grudzień 16, 2002
|
Teraz Bush - poglądy "prawicy" sprzed lat
październik 26, 2008
"Prawica"
|
US Must Reevaluate Its Relationship With Israel
grudzień 18, 2007
Scott Ritter
|
Czy lobby Izraela zniszczy kandydaturę Barack’a Obama?
marzec 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kolejny wypadek naszego autokaru na obczy?nie
marzec 31, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
W swiecie bajek!
październik 20, 2008
mik
|
Wyrażenie Dziękczynienia za Uratowanie Polski przed Rządami Platformy Obywatelskiej i Unią Wolności
listopad 9, 2005
Leszek Skonka
|
Wyciąć drzewa na zewnętrznych łukach!
czerwiec 9, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
NOP w obronie Libanu - przeciwko Izraelowi
sierpień 9, 2006
nop łód?
|
więcej -> |
|