ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. 
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami 
Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację.  
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce 
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.


 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce 
Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
więcej ->

 
 

Zaduszki 2006 - Muzeum Szlaku


MUZEUM SZLAKU
www.trwanie.republika.pl


W pa?dzierniku 2006 roku otwarto „Muzeum Szlaku” poświęcone twórcom, którzy na przestrzeni blisko 40 – lat uczestniczyli w sposób bezinteresowny w naszych działaniach.

Z różnych stron kraju a także z zagranicy przybyli poeci, malarze, muzycy, krytycy, by uczestniczyć w naszym święcie. W szczególny sposób dziękujemy Markowi Rymuszce - Redaktorowi Naczelnemu „Nieznanego Świata”; Zdzisławowi Piernikowi - znakomitemu muzykowi; Genowi Małkowskiego - twórcy ruchu „O Poprawę” i wielu innych o zasięgu europejskim działań artystycznych; Czesławowi Radzkiemu - wybitnemu malarzowi; Szczęsmemu Wrońskiemu - poecie; Jerzemu Brodziakowi - malarzowi a także innym uczestnikom tego wzruszającego spotkania.

Dziękujemy także pani senator Ewie Tomaszewskiej za kilka serdecznych słów pod naszym adresem.

W sposób wyjątkowy chcemy także podziękować Januszowi Zagajewskiemu, korespondentowi „Trwania”, który przez 9 godzin jechał z Berlina by na czas dotrzeć na naszą uroczystość z bukietem pięknych kwiatów...

„Muzeum Szlaku” ma jedno ważne zadanie: nie dopuścić czy wręcz nie pozwolić wymazać z pamięci tych, którzy w swojej działalności byli twórcami suwerennymi, nie poddającymi się jakiejkolwiek demagogii politycznej czy innej.

„Muzeum Szlaku” będzie więc opracowywało materiały ocalające ślady tych niebywale aktywnych i ważnych dla naszej kultury artystów.

Wiesław Sokołowski


PS
Poniżej zaczynamy publikować epitafia, eseje, odezwy, wywiady przypominające sylwetki twórców wędrujących po Szlaku Królewskim w Warszawie. Materiały opracowane i zebrane tą drogą zostaną także wydane w formie książki pod tytułem „Niepokorni Szlaku Królewskiego”.


***
Jerzy Juliusz Emir (1940 – 1996)

EPITAFIUM

Zmarł Jerzy Emir, poeta, współtwórca „ZA”. Pochowaliśmy go 12 listopada na cmentarzu w Wólce Węglowej w Warszawie.

W ostatniej drodze poety uczestniczyło kilkanaście osób; pogrzeb więcej niż skromny. W słowie pożegnalnym, zwieńczającym drogę twórczą emira, pisarz Andrzej Zaniewski powiedział o zmarłym jako o poecie wybitnym, jednak niespełnionym. Słów tych z wielkim zażenowaniem wysłuchaliśmy nad mogiłą poety, który latami, systematycznie, wyniszczał się na oczach wszystkich. Pisał wstrząsające sonety:

zaszczuty przez was drodzy towarzysze

drogi koniecznej lecz jakże niespójnej

uciekam w obłok istności podwójnej

i nic już dla was więcej nie napiszę



jeśli myślicie że tym wam coś ujmę

możecie we mnie zrewidować ciszę

ocenzurować poświst mych zadyszek

i zamknąć przewód oddechu na trumnę



bat który sprawnie dzierżycie nad stadem

równie mnie tyczy jak i psia obroża



bo ja nie batem a językiem władam

świetlistą ciszą na krawędzi noża



i nie zwykłem aby iść za śladem

lecz pozostawiam ślady na bezdrożach

Warszawa, 1982


Emir spełnia się w swoich wierszach. Odbieranie dobrego imienia i zabieranie każdej szansy, każdej możliwości, by poeta mógł zaistnieć poprzez swoja twórczość – oto droga życiowa Jerzego Juliusza Emira hr. Przewoskiego.

Nie pozwolono zmarłemu być poetą znanym – los więc Emira jest w jakimś sensie naszym losem. I choć 4 listopada 1996 roku przestało bić serce poety, to jednak bije ono nadal z Jego sonetach.

1996



***

Wiktoria Iljin (1918 – 1995)

Sˇ GRANICE PONIEWIERKI

Ostatnią akcją, jaką zrealizowaliśmy z Wiką, były spotkania w jej warszawskiej pracowni z twórcami, którzy zgłosili swój udział w wystawie „Trwanie”. W samym spotkaniu już nie uczestniczyła, jednak oglądała prace, jakie były przywożone na wystawę; cieszyła się, że może być użyteczna, pomocna nam.

Wystawa „trwanie” z jej pracowni pojechała do kościoła św. Józefa w Rawce, następnie pokazano ją w Centrum Kultury w Skierniewicach, a teraz można ją oglądać (wrzesień) w Muzeum w Łowiczu.

Dziś, w kilka tygodni po śmierci Wiktorii Iljin organizujemy w Autorskiej Galerii „ZA”” w Rawce symboliczną wystawę obrazującą jej drogę twórczą. Wolą zmarłej było – aby właśnie ta dokumentacja, częściowo pokazana na wystawie, wraz z jej biblioteką stała się moją własnością.

Oprócz zdjęć, kilku rze?b i rysunków, wystawiamy zbiór zapisów, który zatytułowałem: „Są granice poniewierki” – od słów wstrząsającego wiersza jaki znalazłem na szarym karteluszku wsuniętym do zeszytu ze zbiorami chyba ostatnich myśli Wiki:

są granice

poniewierki

których nawet

Bóg przekraczać

nie powinien


O śmierci Wiki dowiedziałem się tuż przed wernisażem w Muzeum w Łowiczu. Działanie parateatralne „Katharsis” zrealizowane w czasie otwarcia wystawy poświęciłem jej pamięci. Na wernisażu powiedziałem: Bez rze?b Wiktorii Iljin wiele działań, wystaw, spektakli „ZA” byłoby niemożliwych do zrealizowania. Wiktoria Iljin tak wrosła w „ZA”, że chwilami zapomniałem o Jej istnieniu. Dzięki Ci Wiko i przepraszam, że w niczym nie mogłem i nie mogę Ci pomóc. Dzięki Twojej samotności i dzięki Twoim wspaniałym rze?bom „ZA” wędruje i trwa nadal.

1995

***

Marian Bogusz (1920 – 1980)

AUTORSKA GALERIA „ZA”
ŻEGNA SWEGO MISTRZA


Prowokować życie, ale prowokować ideą, czyli twórczością na nowo określaną działaniem. Istnieć w bieżącym strumieniu bezinteresowności, ciągle stać na stanowisku, że twórczość nie jest dyrektywą, ale szansą ogarnięcia siebie, wobec innych także.

Oto Marian Bogusz; płomień wszechogarniający; przy nim my – o wiele lat młodsi – grzaliśmy swoje pragnienia, swoje lęki, swoje powołania.

On wybrał sztukę na dobre i złe, wybrał ją i zaufał jej. Tę, wydawałoby się banalną myśl, bardzo trudno jest obronić w codziennym życiu, stąd nawet on wiele razy zmuszony był uciekać na prowincję – w Polskę – aby tam realizować siebie, swoje posłannictwo, swój los w sztuce.

Bogusz miał szczególnie zaciekłych wrogów, bowiem działalność jego była zbyt ideowa w sensie artystycznym, zbyt drażniąca więc tych, którzy swoimi przekonaniami kupczyli i nadal handlują.

On nie wstydził się ludzi, ich nadwrażliwości, gdyż wiedział, że jeśli sztuka ich nie uratuje, jeśli sami nie wybudują „ściany płaczu” to nikt im nie jest w stanie pomóc. Stąd z oddaniem zachęcał nas do pracy, kreował nas na swoich współtowarzyszy, po prostu pomagał nam Sobą.

Ostatni raz w galerii był 13 listopada 1979 roku. W dniu tym odbył się pod Jego przewodnictwem pierwszy warsztat poświęcony Międzynarodowemu Osiedlu Twórców nad rzeką Rawką.

Pomimo, że fizycznie umierał, nic go nie było w stanie oderwać od pracy. Zawsze na pytanie „Jak się czujesz” – odpowiadał – „nie tak ?le, zadzwoń, przyjd?, pogadamy”. Kilka dni przed śmiercią żegnał się ze mną u siebie w domu: „Nie martw się, wszystko będzie dobrze, nasze Osiedle Twórców powstanie, tutaj masz folder poprawione do druku”.

Umarł we wtorek, w środę byłem z Nim umówiony.

1980

***

Jerzy Zieliński „Jurry” (1943 – 1980)

0 JURRYM

Postać pełna sprzeczności – bywalec bezimiennych barów wielkiej Warszawy. Stąd możliwe, że czerpie on – i to w sposób naturalny – pomysły z tej (czy tylko marginalnej?) rzeczywistości. Niemniej kreacyjność jego, w której celność skrótu podyktowana jest gorączką trwania, gorączką graniczącą z absurdalnością buntu – paraliżuje i podnosi niejednego z nas. Na sercu ! Stąd wszelkie środki, jakimi się on w swojej pracy posługuje są trafione; chciałby się powiedzieć, że Jurry nie maluje obrazów pędzlem, ale sobą. Swoim całym – pełnym nieporozumień, udręczeń, upokorzeń – życiem.

Nic więc dziwnego, że tak bardzo odległy jest i inny od tego stada lekceważących go, zawistnych mu a bezimiennych „artystów”. I choć sytuacja, na którą bywa skazana tego typu indywidualność jest momentami przera?liwa, chora i nieludzka, niemniej:



ryzykując sobą

sobą jako jedynym instrumentem

powołanym do rzeczy niebywałych a nieraz i

ostatecznych



zdobywa się przede wszystkim n i e z a l e ż n o ś ć czyny.

Bo przecież właśnie ta niezależność jest sprawą fundamentalną wszelkiej działalności, tym bardziej w rzeczywistości artystycznej.

Sprawa więc Jurrego jest nadal w toku ...

Zresztą w ostatnich pracach jego, w których np. kolor stał się warstwą jakby dekoracyjną (tj. zewnętrzną, choć wielce znaczącą), czuje się wielkość myśli, godną klasyków naszej tera?niejszości.

Oto więc Jurry Terra Paradisus – ślepa droga dla innych

1976

***

Eugeniusz Wygocki „Benio” (1937 – 1973)

EPITAFIUM

Płacił cenę – za siebie – najwyższą jaką tu znam; cenę swego zdrowia, niepowodzenia; cenę niewymierną lęku i bólu; cenę niewspółmierną z jego wrażliwością, myślą; z jego czynem i dumą.

Nie nazywał siebie „specjalistą od człowieka”, gdyż był artystą. Był nim w każdym momencie, w każdej sekundzie, w każdym geście.

?le

o żebyś ty

wiedział

jak mi tu ?le


Brudy ludzkie są maleńkie – nic nie znaczą w porównaniu z „przemożną wielkością trwania”.

A tam przecież pijany na miarę swojej rozpaczy był z nami, trwał aż do nieprzytomności, pokazując światu swoje drobne pięści.

Latami systematycznie i uparcie wyniszczał się. Robił to na oczach wszystkich w sposób ostentacyjny, prowokujący i bezlitosny.


piękny

o jakże przera?liwie piękny

jest mój smutek



Twarz jego – schorowana – narkotyczna i bolesna. Cera sina, włosy mroczne, siwiejące a zęby czarne jak węgiel.

Oto idzie Krakowskim Przedmieściem – idzie człowiek opętany przez siebie, przez swoja niemożliwość i niemoc.


ja namaluję

ja im pokaże

co to znaczy być tu

dopiero malarzem


Cherlawego wzrostu, odziany w byle co i byle jak, był Beniem Krakowskiego Przedmieścia. I jak każda prawdziwa rozpacz miał swoją maleńką prawdziwą kobietę. Nieważne czy była mu wierna, czy też nie, o wiele ważniejsze jest to, że w ogóle z nim żyła, że znalazła się tutaj taka istota, by na co dzień obcować z człowiekiem nieprzeciętnym w swym ostatecznym postanowieniu.


namaluję

ja jeszcze namaluje

będzie to najdroższy obraz świata

obraz bezkresnego lotu

i bezlitosnej siły


Bo wojna nadal trwa. Wojna ludzkiej namiętności, ludzkiego serca, ludzkiego pragnienia. Wojna ta odbywa się poza wszelką sferą ideologii, polityki, nawet myśli. Wojna totalna o zachowanie siebie, swojej wrażliwości, gatunku i godności.


?le

o żebyś ty

wiedział

jak mi tu jest ?le



Jedyny człowiek, jakiego znam tutaj, miał prawo moralne mówić w ten sposób.

Zbyt wielką cenę płacił za siebie, za swoją niemoc i rozpacz. Rzeczywistość jednak obeszła się z nim o wiele tragiczniej.

Sztuka żąda od artysty zdrowia, talentu i morderczej, wyczerpującej pracy.

I choć był jednym z niewielu, jednym z ostatecznych, jednym z błękitnych – to jednak był jednym z nas.

Zginął wreszcie –

Zginął śmiercią samobójczą i samoobronną. Żegnaj.



1973





30 październik 2006

Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego 

  

Archiwum

Projekt Nowego Amerykańskiego Stulecia - R.I.P.
lipiec 2, 2006
Jim Lobe
"Goebels Roku 2003"
luty 7, 2004
Zaprasza.net
"kamienie przez Boga rzucone na szaniec..."
sierpień 2, 2004
zaprasza.net
Towarzysz kombatant
grudzień 29, 2008
Marek Jastrząb
Wzrosła liczba Żydów w parlamentach różnych krajów świata
listopad 17, 2006
bibula
"Polsko, Twoja zguba w..."
grudzień 21, 2003
Marek Głogoczowski
Białoruś: Wybory prezydenckie zakończone.
marzec 23, 2006
Ruch Moralnego Sprzeciwu
Kłamstwo sto razy powtarzane
marzec 16, 2005
Żołnierzom poświęcone...
sierpień 24, 2008
jobstalker
Open Letter to Mr. Brattman, Editor@Isurvived.org
wrzesień 21, 2004
Piotr Bein
ROCZNICA
styczeń 22, 2004
WIDZIANE Z AMERYKI - KOMENTARZE Z USA (3) HISTORIA FBI
grudzień 31, 2004
Jak to jest z tymi zydami?
luty 3, 2007
PS
Kulczyk zebrał owacje na stojąco IAR
grudzień 9, 2004
Pokonać bestię i zająć jej miejsce
sierpień 7, 2004
PAP
Fatima i wielki spisek
styczeń 29, 2006
Deirdre Manifold
Kiedy gangsterzy egzekwują prawo
styczeń 27, 2008
Interia.pl
Śledztwo w Sprawie Najazdu na Irak
listopad 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Nieudana wyprawa po łupy
maj 27, 2004
"Czyszczenie" parlamentu
lipiec 14, 2004
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media