|
| Kanciarze z Wall Street |
|
| Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. |
|
| Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc |
|
| |
|
| Kaczyński również nas w to wciągnął |
|
| Zbrodnie wojskowe w Iraku |
|
| ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” |
|
| |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala |
|
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić? |
|
| Iwo Cyprian Pogonowski |
|
| Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego |
|
| Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19” |
|
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
|
|
| Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu |
|
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek |
|
| Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii |
|
| |
|
| JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII |
|
|
|
| Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego |
|
| |
|
| Bergolio vel Franciszek nagrodzony przez B’nai B’rith |
|
| Na zdjęciu poniżej widzimy dyrektora generalnego B’nai B’rith International Daniela S. Mariaschina, który wręcza papieżowi Bergoglio złoty kielich ozdobiony żydowskimi napisami i symbolami. Jest to symboliczna nagroda przyznana Franciszkowi za jego stałe wsparcie dla tej żydowskiej organizacji masońskiej. |
|
| Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców |
|
|
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym |
|
| Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. |
|
| Wszystko pod kontrolą |
|
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
|
|
| Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. |
|
| |
|
| Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego |
|
| |
|
| Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka? |
|
| |
więcej -> |
|
Zaduszki 2006 - Muzeum Szlaku
|
|
MUZEUM SZLAKU
www.trwanie.republika.pl
W pa?dzierniku 2006 roku otwarto „Muzeum Szlaku” poświęcone twórcom, którzy na przestrzeni blisko 40 – lat uczestniczyli w sposób bezinteresowny w naszych działaniach.
Z różnych stron kraju a także z zagranicy przybyli poeci, malarze, muzycy, krytycy, by uczestniczyć w naszym święcie. W szczególny sposób dziękujemy Markowi Rymuszce - Redaktorowi Naczelnemu „Nieznanego Świata”; Zdzisławowi Piernikowi - znakomitemu muzykowi; Genowi Małkowskiego - twórcy ruchu „O Poprawę” i wielu innych o zasięgu europejskim działań artystycznych; Czesławowi Radzkiemu - wybitnemu malarzowi; Szczęsmemu Wrońskiemu - poecie; Jerzemu Brodziakowi - malarzowi a także innym uczestnikom tego wzruszającego spotkania.
Dziękujemy także pani senator Ewie Tomaszewskiej za kilka serdecznych słów pod naszym adresem.
W sposób wyjątkowy chcemy także podziękować Januszowi Zagajewskiemu, korespondentowi „Trwania”, który przez 9 godzin jechał z Berlina by na czas dotrzeć na naszą uroczystość z bukietem pięknych kwiatów...
„Muzeum Szlaku” ma jedno ważne zadanie: nie dopuścić czy wręcz nie pozwolić wymazać z pamięci tych, którzy w swojej działalności byli twórcami suwerennymi, nie poddającymi się jakiejkolwiek demagogii politycznej czy innej.
„Muzeum Szlaku” będzie więc opracowywało materiały ocalające ślady tych niebywale aktywnych i ważnych dla naszej kultury artystów.
Wiesław Sokołowski
PS
Poniżej zaczynamy publikować epitafia, eseje, odezwy, wywiady przypominające sylwetki twórców wędrujących po Szlaku Królewskim w Warszawie. Materiały opracowane i zebrane tą drogą zostaną także wydane w formie książki pod tytułem „Niepokorni Szlaku Królewskiego”.
***
Jerzy Juliusz Emir (1940 – 1996)
EPITAFIUM
Zmarł Jerzy Emir, poeta, współtwórca „ZA”. Pochowaliśmy go 12 listopada na cmentarzu w Wólce Węglowej w Warszawie.
W ostatniej drodze poety uczestniczyło kilkanaście osób; pogrzeb więcej niż skromny. W słowie pożegnalnym, zwieńczającym drogę twórczą emira, pisarz Andrzej Zaniewski powiedział o zmarłym jako o poecie wybitnym, jednak niespełnionym. Słów tych z wielkim zażenowaniem wysłuchaliśmy nad mogiłą poety, który latami, systematycznie, wyniszczał się na oczach wszystkich. Pisał wstrząsające sonety:
zaszczuty przez was drodzy towarzysze
drogi koniecznej lecz jakże niespójnej
uciekam w obłok istności podwójnej
i nic już dla was więcej nie napiszę
jeśli myślicie że tym wam coś ujmę
możecie we mnie zrewidować ciszę
ocenzurować poświst mych zadyszek
i zamknąć przewód oddechu na trumnę
bat który sprawnie dzierżycie nad stadem
równie mnie tyczy jak i psia obroża
bo ja nie batem a językiem władam
świetlistą ciszą na krawędzi noża
i nie zwykłem aby iść za śladem
lecz pozostawiam ślady na bezdrożach
Warszawa, 1982
Emir spełnia się w swoich wierszach. Odbieranie dobrego imienia i zabieranie każdej szansy, każdej możliwości, by poeta mógł zaistnieć poprzez swoja twórczość – oto droga życiowa Jerzego Juliusza Emira hr. Przewoskiego.
Nie pozwolono zmarłemu być poetą znanym – los więc Emira jest w jakimś sensie naszym losem. I choć 4 listopada 1996 roku przestało bić serce poety, to jednak bije ono nadal z Jego sonetach.
1996
***
Wiktoria Iljin (1918 – 1995)
Sˇ GRANICE PONIEWIERKI
Ostatnią akcją, jaką zrealizowaliśmy z Wiką, były spotkania w jej warszawskiej pracowni z twórcami, którzy zgłosili swój udział w wystawie „Trwanie”. W samym spotkaniu już nie uczestniczyła, jednak oglądała prace, jakie były przywożone na wystawę; cieszyła się, że może być użyteczna, pomocna nam.
Wystawa „trwanie” z jej pracowni pojechała do kościoła św. Józefa w Rawce, następnie pokazano ją w Centrum Kultury w Skierniewicach, a teraz można ją oglądać (wrzesień) w Muzeum w Łowiczu.
Dziś, w kilka tygodni po śmierci Wiktorii Iljin organizujemy w Autorskiej Galerii „ZA”” w Rawce symboliczną wystawę obrazującą jej drogę twórczą. Wolą zmarłej było – aby właśnie ta dokumentacja, częściowo pokazana na wystawie, wraz z jej biblioteką stała się moją własnością.
Oprócz zdjęć, kilku rze?b i rysunków, wystawiamy zbiór zapisów, który zatytułowałem: „Są granice poniewierki” – od słów wstrząsającego wiersza jaki znalazłem na szarym karteluszku wsuniętym do zeszytu ze zbiorami chyba ostatnich myśli Wiki:
są granice
poniewierki
których nawet
Bóg przekraczać
nie powinien
O śmierci Wiki dowiedziałem się tuż przed wernisażem w Muzeum w Łowiczu. Działanie parateatralne „Katharsis” zrealizowane w czasie otwarcia wystawy poświęciłem jej pamięci. Na wernisażu powiedziałem: Bez rze?b Wiktorii Iljin wiele działań, wystaw, spektakli „ZA” byłoby niemożliwych do zrealizowania. Wiktoria Iljin tak wrosła w „ZA”, że chwilami zapomniałem o Jej istnieniu. Dzięki Ci Wiko i przepraszam, że w niczym nie mogłem i nie mogę Ci pomóc. Dzięki Twojej samotności i dzięki Twoim wspaniałym rze?bom „ZA” wędruje i trwa nadal.
1995
***
Marian Bogusz (1920 – 1980)
AUTORSKA GALERIA „ZA”
ŻEGNA SWEGO MISTRZA
Prowokować życie, ale prowokować ideą, czyli twórczością na nowo określaną działaniem. Istnieć w bieżącym strumieniu bezinteresowności, ciągle stać na stanowisku, że twórczość nie jest dyrektywą, ale szansą ogarnięcia siebie, wobec innych także.
Oto Marian Bogusz; płomień wszechogarniający; przy nim my – o wiele lat młodsi – grzaliśmy swoje pragnienia, swoje lęki, swoje powołania.
On wybrał sztukę na dobre i złe, wybrał ją i zaufał jej. Tę, wydawałoby się banalną myśl, bardzo trudno jest obronić w codziennym życiu, stąd nawet on wiele razy zmuszony był uciekać na prowincję – w Polskę – aby tam realizować siebie, swoje posłannictwo, swój los w sztuce.
Bogusz miał szczególnie zaciekłych wrogów, bowiem działalność jego była zbyt ideowa w sensie artystycznym, zbyt drażniąca więc tych, którzy swoimi przekonaniami kupczyli i nadal handlują.
On nie wstydził się ludzi, ich nadwrażliwości, gdyż wiedział, że jeśli sztuka ich nie uratuje, jeśli sami nie wybudują „ściany płaczu” to nikt im nie jest w stanie pomóc. Stąd z oddaniem zachęcał nas do pracy, kreował nas na swoich współtowarzyszy, po prostu pomagał nam Sobą.
Ostatni raz w galerii był 13 listopada 1979 roku. W dniu tym odbył się pod Jego przewodnictwem pierwszy warsztat poświęcony Międzynarodowemu Osiedlu Twórców nad rzeką Rawką.
Pomimo, że fizycznie umierał, nic go nie było w stanie oderwać od pracy. Zawsze na pytanie „Jak się czujesz” – odpowiadał – „nie tak ?le, zadzwoń, przyjd?, pogadamy”. Kilka dni przed śmiercią żegnał się ze mną u siebie w domu: „Nie martw się, wszystko będzie dobrze, nasze Osiedle Twórców powstanie, tutaj masz folder poprawione do druku”.
Umarł we wtorek, w środę byłem z Nim umówiony.
1980
***
Jerzy Zieliński „Jurry” (1943 – 1980)
0 JURRYM
Postać pełna sprzeczności – bywalec bezimiennych barów wielkiej Warszawy. Stąd możliwe, że czerpie on – i to w sposób naturalny – pomysły z tej (czy tylko marginalnej?) rzeczywistości. Niemniej kreacyjność jego, w której celność skrótu podyktowana jest gorączką trwania, gorączką graniczącą z absurdalnością buntu – paraliżuje i podnosi niejednego z nas. Na sercu ! Stąd wszelkie środki, jakimi się on w swojej pracy posługuje są trafione; chciałby się powiedzieć, że Jurry nie maluje obrazów pędzlem, ale sobą. Swoim całym – pełnym nieporozumień, udręczeń, upokorzeń – życiem.
Nic więc dziwnego, że tak bardzo odległy jest i inny od tego stada lekceważących go, zawistnych mu a bezimiennych „artystów”. I choć sytuacja, na którą bywa skazana tego typu indywidualność jest momentami przera?liwa, chora i nieludzka, niemniej:
ryzykując sobą
sobą jako jedynym instrumentem
powołanym do rzeczy niebywałych a nieraz i
ostatecznych
zdobywa się przede wszystkim n i e z a l e ż n o ś ć czyny.
Bo przecież właśnie ta niezależność jest sprawą fundamentalną wszelkiej działalności, tym bardziej w rzeczywistości artystycznej.
Sprawa więc Jurrego jest nadal w toku ...
Zresztą w ostatnich pracach jego, w których np. kolor stał się warstwą jakby dekoracyjną (tj. zewnętrzną, choć wielce znaczącą), czuje się wielkość myśli, godną klasyków naszej tera?niejszości.
Oto więc Jurry Terra Paradisus – ślepa droga dla innych
1976
***
Eugeniusz Wygocki „Benio” (1937 – 1973)
EPITAFIUM
Płacił cenę – za siebie – najwyższą jaką tu znam; cenę swego zdrowia, niepowodzenia; cenę niewymierną lęku i bólu; cenę niewspółmierną z jego wrażliwością, myślą; z jego czynem i dumą.
Nie nazywał siebie „specjalistą od człowieka”, gdyż był artystą. Był nim w każdym momencie, w każdej sekundzie, w każdym geście.
?le
o żebyś ty
wiedział
jak mi tu ?le
Brudy ludzkie są maleńkie – nic nie znaczą w porównaniu z „przemożną wielkością trwania”.
A tam przecież pijany na miarę swojej rozpaczy był z nami, trwał aż do nieprzytomności, pokazując światu swoje drobne pięści.
Latami systematycznie i uparcie wyniszczał się. Robił to na oczach wszystkich w sposób ostentacyjny, prowokujący i bezlitosny.
piękny
o jakże przera?liwie piękny
jest mój smutek
Twarz jego – schorowana – narkotyczna i bolesna. Cera sina, włosy mroczne, siwiejące a zęby czarne jak węgiel.
Oto idzie Krakowskim Przedmieściem – idzie człowiek opętany przez siebie, przez swoja niemożliwość i niemoc.
ja namaluję
ja im pokaże
co to znaczy być tu
dopiero malarzem
Cherlawego wzrostu, odziany w byle co i byle jak, był Beniem Krakowskiego Przedmieścia. I jak każda prawdziwa rozpacz miał swoją maleńką prawdziwą kobietę. Nieważne czy była mu wierna, czy też nie, o wiele ważniejsze jest to, że w ogóle z nim żyła, że znalazła się tutaj taka istota, by na co dzień obcować z człowiekiem nieprzeciętnym w swym ostatecznym postanowieniu.
namaluję
ja jeszcze namaluje
będzie to najdroższy obraz świata
obraz bezkresnego lotu
i bezlitosnej siły
Bo wojna nadal trwa. Wojna ludzkiej namiętności, ludzkiego serca, ludzkiego pragnienia. Wojna ta odbywa się poza wszelką sferą ideologii, polityki, nawet myśli. Wojna totalna o zachowanie siebie, swojej wrażliwości, gatunku i godności.
?le
o żebyś ty
wiedział
jak mi tu jest ?le
Jedyny człowiek, jakiego znam tutaj, miał prawo moralne mówić w ten sposób.
Zbyt wielką cenę płacił za siebie, za swoją niemoc i rozpacz. Rzeczywistość jednak obeszła się z nim o wiele tragiczniej.
Sztuka żąda od artysty zdrowia, talentu i morderczej, wyczerpującej pracy.
I choć był jednym z niewielu, jednym z ostatecznych, jednym z błękitnych – to jednak był jednym z nas.
Zginął wreszcie –
Zginął śmiercią samobójczą i samoobronną. Żegnaj.
1973
|
|
30 październik 2006
|
|
Wiesław Sokołowski Redakcja pisma literackiego
|
|
|
|
Wiadomość grubymi nićmi szyta
kwiecień 27, 2003
|
Święte krowy i barbarzyńcy
styczeń 11, 2007
Piotr Ciszewski
|
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (8)
WRÓĆ KOMUNO!
listopad 14, 2003
Świętosław Małysz
|
Czy choć jeden matoł przyzna się do błędu?
wrzesień 19, 2006
|
Orkiestra gra do końca. Przemeblowanie w rządzie
styczeń 6, 2003
PAP
|
Rocznica śmierci Jana Pawła II
kwiecień 2, 2006
zaprasza.net
|
Czyżby podstęp Busha?
luty 11, 2003
zaprasza.net
|
Majaczenia Korwina
czerwiec 15, 2007
|
Prowokator
listopad 2, 2005
Artur Łoboda
|
Nie złoty środek, ale szansa
luty 21, 2006
|
Idą, idą na wojnę polityczne matoły i słono płacą
marzec 18, 2007
przysłał ICP
|
Gadaj co chcesz byle zgodnie z naszymi poglądami...
styczeń 30, 2006
Adam Sandauer
|
Nie kijem go to pałką. Nie udało się umorzyć z powodu braku cech przestępstwa to doprowadzono do przedawnienia
grudzień 23, 2004
Adam Sandauer
|
Dzisiaj zakupujemy sprzęt wojskowy od maleńkiej Finlandii
grudzień 20, 2002
zaprasza.net
|
Dług Polski
luty 27, 2006
Goska
|
Papieski dialog z Żydami
kwiecień 21, 2005
|
Proszę, przebaczcie nam!
kwiecień 25, 2003
PAP
|
The infection
październik 24, 2006
|
Jak Bush się szarogęsi w Krakowie
maj 30, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
|
Kosowo było, jest i pozostanie serbskie
czerwiec 26, 2007
Adam Śmiech
|
więcej -> |
|