ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody  
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami 
Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację.  
więcej ->

 
 

Kim są iraccy powstańcy?



Cena baryłki ropy naftowej osiąga rekordowy poziom, a tymczasem Irak pogrąża się w wojnie domowej i walczy z okupantem amerykańskim. Iracki ruch powstańczy to coś innego niż „terroryści”, o których niemal codziennie słyszymy i czytamy w mediach szerzących propagandę Pentagonu i Departamentu Stanu USA. Ruch ten jednoczy się i przystosowuje do nowych warunków. Usiłuje przezwyciężyć podziały między bojownikami krajowego ruchu oporu a ochotnikami z innych krajów arabskich i muzułmańskich. (Poniższy artykuł napisano przed śmiercią Zarkawiego.) (zmk)

Zbrojną opozycję iracką często opisuje się tak, jakby była zbiorem nie powiązanych ze sobą aktorów: byłych oficerów, którzy pozostali patriotami, terrorystów zagranicznych, cynicznych zbrodniarzy, sunnickich Arabów, pragnących znów czerpać korzyści z władzy, którą sprawowali przez stulecia, muzułmanów wrogo nastawionych do obcych, Irakijczyków po prostu oburzonych okupacją (POI, czyli Pissed-Off Iraqis w żargonie wojskowym koalicji), frakcji plemiennych, działających zgodnie z logiką wendetty, zatwardziałych basistów itd.

Kluczowe postaci, tego ruchu, a zwłaszcza Jordańczyk Abu Musab az-Zarkawi i dawny akolita Saddama Husajna, Izzat Ibrahim ad-Duri, wcale nie wyglądają na niekwestionowanych przywódców. Zbrojna opozycja nie ma reprezentacji politycznej w rodzaju północnoirlandzkiej Sinn Fein i nie przedstawiła jasnego programu, co utrwala obraz rozbitej, rozproszonej i w dużej mierze anonimowej zbiorowości. Tymczasem, jeśli takie wrażenie było uzasadnione w 2003 r., od tego czasu wiele się zmieniło.

Ogólnie rzecz biorąc, ewolucja tego ruchu polega na pewnej formie „krystalizacji”. Na samym początku odzwierciedlał on mobilizację przebiegającą mniej więcej w poprzek różnych społeczności wyznaniowych. Z biegiem czasu – w miarę polaryzacji procesu politycznego – jego skład stał się niemal wyłącznie arabsko-sunnicki. Ponadto krajobraz uległ uproszczeniu, gdyż ustabilizowało się i rozwinęło skrzydła kilka stosunkowo łatwych do zidentyfikowania ugrupowań: Armia Islamska w Iraku (Al-Dżajsz al-Islami fil-Irak), Organizacja Al-Kaida w Dwurzeczu (Tanzim al-Kaida fi Bilad ar-Rafidajn), Armia Zwolenników Sunny (Dżajsz Ansar as-Sunna), Islamski Front Irackiego Ruchu Oporu (Al-Dżabha al-Islamija lil-Mukawama al-Irakija), Armia Mahometa (Dżajsz Muhammad) itd. [1]. Skłonne są one dzielić między siebie terytorium objęte powstaniem. Wyjątkiem jest gubernatorstwo Dijala (koło Bagdadu), w którym pod tym względem wciąż panuje zamieszanie.

W gubernatorstwie Al-Anbar (na północnym zachodzie) iraccy działacze humanitarni wiedzą już do kogo się zwrócić by otrzymać przepustki. Kierowcy ciężarówek płacą „ubezpieczenie” pozwalające im przejeżdżać przez ten region – pod warunkiem, że przewożone dobra nie są przeznaczone dla wroga.

Każde z tych ugrupowań posiada prawdziwy „znak firmowy” i stara się spopularyzować go za pośrednictwem wyszukanych środków przekazu – druków, materiałów audiowizualnych. Stosuje charakterystyczne kompozycje graficzne, standardowe stylizacje i rozpoznawalne logo. Wszystkie chętnie wypowiadają się na temat swej genezy i własnej wizji konfliktu, chwalą się sukcesami wojskowymi i formułują zalecenia taktyczne. Takie wystąpienia to kolejne świadectwo krystalizacji ruchu: przejaskrawienia, sprzeczności, dwuznaczności, polemiki, ustąpiły miejsca zadziwiająco jednobrzmiącym wypowiedziom. W ciągu 2005 r. wszystkie ugrupowania połączyła retoryka, w której argumenty patriotyczne mają podbudowę religijną o inspiracji salafickiej – a więc sunnickiej. Żywe początkowo debaty o prawowitości dżihadu w ogóle, a w szczególności niektórych jego metod zastąpiła zgoda – być może powierzchowna, ale jednomyślnie respektowana. Nikt już otwarcie nie przyznaje się do ścinania głów, a tym bardziej nie filmuje egzekucji, co zdarzało się jeszcze rok temu [2].

Oczywiście, utrzymują się rozbieżności, które wywołują napięcia. Liczne ?ródła (działacze humanitarni, miejscowi dziennikarze i sympatycy arabscy), które miały kontakt z bojownikami irackimi, informują o krytyce kierowanej - w prywatnych rozmowach - pod adresem Zarkawiego, któremu przypisuje się odpowiedzialność za liczne morderstwa na tle wyznaniowym (tj. antyszyickie). Niektóre ugrupowania przyznają się jedynie do ataków na koalicję, dystansując się milcząco od operacji, których celem są cywile, a nawet funkcjonariusze irackiego aparatu przymusu. Incydenty, które w ostatnich miesiącach zaobserwowali żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej w gubernatorstwie An-Anbar (boje, w których nie brały udziału żadne jednostki amerykańskie, zwłoki zamordowanych dżihadystów zagranicznych, wysiłki plemion zmierzające do potwierdzenia ich władzy na terytoriach, które zamieszkują) przekonały ich o „narastającej przepaści” dzielącej powstańców irackich i grupy z gruntu egzogenne. Na takim oglądzie sytuacji opiera się amerykańska strategia kontrinsurekcji zmierzająca do izolowania i niszczenia dżihadystów, uważanych za niezłomnych, przy jednoczesnym dążeniu do neutralizowania innych poprzez włączanie ich w proces polityczny.

Wprawdzie rozmaite oznaki wskazują na istnienie potencjalnie odśrodkowych napięć wewnętrznych, przeważają jednak siły dośrodkowe. Tarcia na poziomie lokalnym nie przeszkadzają spójności w szerszej skali. Wydaje się, że ogół ugrupowań opowiada się za jasną i wspólną strategią. Oficjalnie żadne nie wyłamało się z tej – choćby nawet fasadowej – jedności; np. publicznie jedne nigdy nie krytykują innych. Wszystkie zgadzają się również, że sformułowanie programu politycznego byłoby przedwczesne i stanowiłoby ?ródło konfliktów.

Mimo rozbieżnych niekiedy priorytetów, wszystkie ugrupowania wpisują swoje działania w ramy tej samej nieformalnej doktryny, która wyłoniła się w toku debaty po drugiej bitwie o Faludżę w listopadzie 2004 r. [3]. W obliczu supremacji amerykańskiej, wszelkie próby obrony statycznej skazane są na porażkę. Chodzi zatem o to, aby nieustannie rozwijać swoje siły w strefach wymykających się kontroli wojsk koalicyjnych i irackich, samą swoją płynnością zapobiegając wszelkim postępom „odbudowy”. Amerykańskiej strategii opartej na regule „wyczyścić, utrzymać, odbudować”, powstańcy przeciwstawiają zasadę „odwrót, przegrupowanie, plądrowanie”. [4].

Jedności w łonie zbrojnej opozycji sprzyja przede wszystkim dynamika wojny domowej i „brudnej wojny”. Wrogiem jest głównie rząd określany jako szyicki, wyznaniowy, mający oparcie w Iranie i mu podporządkowany. Przeświadczenie to każe zwierać szeregi. Wysiłki propagandowe różnych ugrupowań zbrojnej opozycji sunnickiej skupiają się na drobiazgowym dokumentowaniu zbrodni przypisywanych milicjom szyickim. W ciągu ostatnich miesięcy kilka z nich wyra?nie uznało pewne jednostki armii irackiej za swoje główne cele, a niektóre zapowiedziały nawet utworzenie grup bojowych przeznaczonych wyłącznie do walki z wrogiem wewnętrznym.

Powstańcy publicznie oskarżają rząd o rozpętywanie wojny domowej, twierdzą, że władze stosują inscenizacje i nikczemne metody, a także, że mogą dopuścić się ludobójstwa, jeśli tylko będą miały po temu środki. Wysadzenie w powietrze w lutym 2006 r. mauzoleum szyickiego w Samarra przyczyniło się więc do zespolenia zbrojnej opozycji. Zamachy nie osłabiły pozycji Zarkawiego, zwykle podejrzewanego w tego rodzaju sprawach, ale wręcz wybieliły jego wizerunek. Wszystkie duże ugrupowania przypisały tę operację Iranowi i jego irackim sprzymierzeńcom. Wszystkie rozpowszechniły liczne „reportaże” o represjach wobec Arabów sunnickich, podkreślając cynizm przeciwnika, uciekającego się do zamachów bombowych na własne sanktuaria, aby mieć pretekst do ataku. Z kilku nieformalnych dochodzeń wyciągnięto wniosek, że taka operacja, przeprowadzona podczas godziny policyjnej przez osobników ubranych w mundury policji, w mieście zajętym przez siły szyickie, mogła być tylko dziełem wrogich milicji. Niektóre ugrupowania podkreślały również, że grupa Zarkawiego, która kontrolowała to miasto aż do końca 2005 r., miała dość czasu i okazji, aby zburzyć mauzoleum.

Przetrwanie takiego ugrupowania, jak Tanzim al-Kaida, świadczy o złożonej i niejednolitej naturze zbrojnej opozycji. Rozpowszechniony pogląd, zgodnie z którym Al-Kaida to z gruntu obce ciało, złożone z ochotników zagranicznych i oderwane od irackich realiów, jest naiwnym złudzeniem. Organizacja ta istotnie wykazała się bezsporną zdolnością wykorzystywania zasobów ponadnarodowych siatek dżihadyzmu. Operowanie w Iraku wymaga jednak solidnego osadzenia na miejscu. Na przykład w rekrutacji kandydatów na męczenników potrzebna jest logistyka, którą zapewnić mogą głównie Irakijczycy (konwojowanie ochotników, produkcja materiałów wybuchowych, praca wywiadowcza, planowanie taktyczne itd.). Tanzim al.-Kaida uznawana jest za grupę kontrowersyjną, siły amerykańskie za wszelką cenę chcą schwytać członków tej organizacji, co czyni ją szczególnie podatną na infiltrację i narażoną na donosy. Wynika z tego, że co najmniej bierna i względna akceptacja najbliższego otoczenia ma dla niej ogromne znaczenie. Gdyby karykaturalna wizja społeczeństwa rozpiętego między „terroryzmem” a „walką narodowo-wyzwoleńczą” była prawdziwa, iracki Tanzim al-Kaida już dawno przestałby istnieć. Jego trwałość wynika z politycznego wymiaru zbrojnej opozycji, często lekceważonego z powodu jego niejasnego i przemilczanego charakteru. Duże ugrupowania zbrojne są jednak zaangażowane w wybitnie polityczną grę, wymagającą od nich umiejętności przystosowania się do wewnętrznych układów sił, ewolucji zasobów, którymi dysponują itd. Droga przebyta pod tym względem przez Tanzim al-Kaida jest pouczająca, bo organizacja ta zmieniła się do tego stopnia, że stała się zjawiskiem na wskroś irackim. Przeobrażenie to częściowo wynika z wyboru taktycznego, „irakizacja” wizerunku ma bowiem zapewnić ugrupowaniu przetrwanie.

Dowodzący Tanzimem Jordańczyk Zarkawi, stopniowo zszedł z proscenium, ustępując miejsca oficjalnemu rzecznikowi z irackim nazwiskiem rodowym, Abu Majsarze al-Irakiemu. Dowodzenie operacjami wojskowymi, do których przyznaje się Tanzim al-Kaida, również powierzono Irakijczykowi – Abu Usaidowi al-Irakiemu. Wreszcie w styczniu 2006 r. Tanzim przyłączył się do porozumienia innych ugrupowań. Na stanowisko emira porozumienie to wybrało irackiego szajcha Abdallaha al-Bagdadiego, bohatera drugiego oblężenia Faludży.

„Irakizacja” grupy jest również odpowiedzią na działania koalicji: skupienie na niej amerykańskich środków wojskowych i wywiadowczych doprowadziło do aresztowania lub śmierci wielu jej wybitnych członków, zwłaszcza cudzoziemców. W schemacie organizacyjnym Tanzimu al-Kaida opublikowanym w lutym 2006 r. przez NEFA – Nine Eleven Finding Answers Foundation – duży odsetek komendantów nosi irackie nazwiska (Al-Iraki, Al-Bagdadi itd.) [5]. Ze ?ródeł irackich wiadomo, że eliminacja pokolenia „arabskich afgańców” – bojowników, którzy uczestniczyli w dżihadzie w Afganistanie i początkowo stanowili elitę Tanzimu – przyspieszyła awans nowego pokolenia, stanowiącego mieszankę młodych płomiennych bojowników irackich i oportunistycznych przestępców, którzy są o wiele bardziej nieprzewidywalni i gwałtowni niż ich poprzednicy. Jak na ironię, amerykańska obsesja na punkcie Al-Kaidy w Iraku przyczyniła się do jej „irakizacji” i zakorzenienia w tym kraju.

Tanzim prawdopodobnie ponosi duże straty, jednak z łatwością uzupełnia swoje szeregi, werbując ochotników z najbliższego otoczenia, co świadczy o sukcesie jego „nawrócenia”. Tak więc, nazwa Organizacja Al-Kaida w Dwurzeczu jest myląca. Grupa ta jest bardzo lu?no związana z Al-Kaidą – siatką odpowiedzialną za zamachy z 11 września 2001 r. To prawda, że powołuje się na Osamę ben Ladena, ale traktuje go tylko jako ikonę. Nie oczekuje od niego dyrektyw religijnych czy rad praktycznych, a on sam dba o to, aby jego wystąpienia były ogólnikowe. Zarkawi nadaje nawet dżihadowi w Iraku kurs dezawuujący publicznie pewne poglądy, których broni Ben Laden. Opowiada się przede wszystkim za walką z „wrogiem wewnętrznym”, co kłóci się wyra?nie z naciskiem, który Ben Laden kładzie na walkę z „wrogiem zewnętrznym” [6]. Co więcej, Ben Laden uważa, że szyici należą do muzułmańskiej umma i z tego tytułu nie mogą być atakowani.

Konfliktu w Iraku nie należy pojmować jako „boju ostatniego”, który ma uwieńczyć – skądinąd realną – dezorganizację Al-Kaidy. To prawdziwa wojna, angażująca zasoby i przyciągająca uwagę dżihadystów z całego świata, a zarazem odciągająca ich od innych frontów – takich, jak Afganistan, Czeczenia czy Palestyna [7]. Z drugiej strony doświadczenia bojowników irackich są wykorzystywane w innych konfliktach. Jest rzeczą symptomatyczną, że fala innowacji taktycznych, a zwłaszcza zamachy samobójcze, płynie z równin irackich ku górom afgańskim, a nie na odwrót.

W istocie Stany Zjednoczone, charakteryzując swojego wroga w Iraku, zapominają o fakcie zasadniczym: powiązanie międzynarodowych siatek dżihadzkich z miejscowymi powstańcami jest tak elastyczne, że może przetrwać kampanie kontrinsurekcji usiłujące wykorzystać ów rzekomy podział. Zaskakujące jest to, że perspektywa wojny domowej, która mogła skłonić powstańców irackich do odrzucenia bojowników zagranicznych, oskarżanych o dolewanie oliwy do ognia, tylko umacnia jedność taktyczną zbrojnej opozycji. Jedność ta wiąże się z podziałami społeczeństwa irackiego, które polityka amerykańska jedynie pogłębia. Przeciwnik, z którym Stany Zjednoczone borykają się w Iraku, jest skutkiem, a nie przyczyną „wojny z terroryzmem”.


*Matthieu Guidere jest kierownikiem Laboratorium Analizy i Informacji Strategicznej Ośrodka Badawczego Szkół Wojskowych Saint-Cyr we Francji. Peter Harling jest starszym analitykiem brukselskiej International Crisis Group i jej przedstawicielem w Bejrucie. Specjalizuje się w sprawach irackich.

Przypisy:

[1] Szczegółową listę organizacji irackiego ruchu oporu zamieszczono w raporcie International Crisis Group, „In Their Own Words: Reading the Iraqi Insurgency”, Middle East Report nr 50, 2006.
[2] D. Baran i M. Guidere, „Sons et images de l’opposition irakienne”, Le Monde Diplomatique z maja 2005 r.
[3] D. Baran, „Terre brulée a Fallouja”, Le Monde Diplomatique z grudnia 2004 r.
[4] National Security Council, National Strategy for Victory in Iraq, Waszyngton, listopad 2005 r.
[5] www.nefafoundation.org/miscellaneous/ zarqawichart1005.pdf.
[6] Zamachy 11 września 2001 r. poprzedził w świecie arabskim głęboki kryzys radykalnego islamu politycznego, którego najważniejszym przejawem była klęska ruchów dżihadzkich w Egipcie i Algierii. Na tle tego kryzysu wybuchł ostry spór, zakończony w połowie lat 90. rozłamem między zwolennikami tradycyjnej walki z „bliskim wrogiem” –„bezbożnymi” reżimami krajowymi – a zrywającymi z tradycją zwolennikami walki z „wrogiem odległym” – Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i ich zachodnimi sojusznikami. Ci ostatni, stanowiący znikomą mniejszość, której przewodzili Saudyjczyk Osama ben Laden i Egipcjanin Ajman az-Zawahiri, utworzyli Al-Kaidę. Patrz F.A. Gerges, The Far Enemy: Why Jihad Went Global, Nowy Jork 2005. W pa?dzierniku 2004 r. Ben Laden formalnie mianował Zarkawiego emirem Al-Kaidy w Iraku. Działalność Zarkawiego i irackiego Tanzimu al-Kaida traktuje odtąd jako ważne ?ródło swojej legitymacji. Faktycznie Zarkawi i Tanzim al-Kaida działają jednak na własną rękę. Silny nacisk Zarkawiego na walkę z „bliskim wrogiem”, czyli nowym reżimem irackim, ustanowionym przez okupantów amerykańskich, a nie tylko „odległym”, wyra?nie odróżnia jego i jego organizację od Ben Ladena i Zawahiriego oraz „tradycyjnej” Al-Kaidy. Na scenę polityczną wkracza drugie pokolenie jej przywódców, ukształtowane w wojnie z okupacją amerykańską w Iraku. (Przyp. tłumacza)
[7] Por. Th. Hegghammer, „Global Jihadism after the Iraq War”, The Middle East Journal t. 60 nr 1, 2006.

17 lipiec 2006

Matthieu Guidere i Peter Harling 

  

Archiwum

Internet potężniejącą górą danych
styczeń 27, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ostatni rozdział przejęcia kontroli nad polskim systemem bankowym.
wrzesień 7, 2002
zaprasza.net
Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło w maju o 2,8%
lipiec 22, 2002
PAP
Pominięte oskarżenie w sprawie Saddama Husseina
listopad 4, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Przygotowania do wizyty GWB obnażają politykę Polski, Amerykańskiego Osła Trojańskiego w Europie
luty 21, 2007
kopista
LPR chce odwołać Cimoszewicza
czerwiec 28, 2002
PAP
W obronie demokracji i praworzadności. Reportaż z udanej operacji przeprowadzonej dla ukrócenia samowoli policji.
luty 26, 2008
tłumacz
Schroeder: zwiększyć podatki w nowych państwach UE
kwiecień 25, 2004
PAP
42 lata po Kennedy'm
grudzień 9, 2003
Artur Łoboda
A może nie warto zaglądać na ten Portal?
marzec 1, 2007
Artur Łoboda
Alei/Alej
czerwiec 11, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Prezydent nie przyznał" Stanisławowi Gibkowi
grudzień 4, 2006
Olaf Swolkień
"Och, Zyta" KLIKA - Kabaret Autorów Marek Sobczak & Antoni Szpak
wrzesień 12, 2002
SOBCZAK & SZPAK http://www.angora.pl
Hugo Chávez, człowiek do odstrzału
wrzesień 9, 2007
Ignacio Ramonet
Finis Poloniae?
listopad 8, 2007
Remigiusz Okraska
Chiny wygrały z USA w... kasynie
luty 28, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Hubalczycy
maj 7, 2005
przesłała Elzbieta
Fundamentalne prawa narodu
czerwiec 3, 2007
przesłała Elzbieta
Jews killed Jews to create the state of Israel
czerwiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kontynuatorzy z SLD (6)
W kulturze - jak za Bieruta

czerwiec 25, 2003
Paweł Siergiejczyk
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media