|
POLSKA - UNIA 11
|
|
Czy będziemy dopłacać do Unii Europejskiej w pierwszych latach po przystąpieniu do niej?
Istnieje taka bardzo poważna gro?ba, wbrew licznym wcześniejszym zapewnieniom naszych euroentuzjastów, zapowiadających prawdziwy "deszcz unijnych subwencji", jaki spadnie na Polskę po wejściu do UE (por. np. tego typu bałamutne stwierdzenia Adama Krzemińskiego w postkomunistycznej "Polityce" z 24 lipca 1999 r.). Nie kto inny, jak prof. Elżbieta Chojna-Duch (b. wiceminister finansów w rządach Pawlaka i Oleksego) ostrzegała niedawno przed tym, że możemy stać się "płatnikiem netto na rzecz innych państw europejskich lub będziemy w pierwszym okresie kredytować Unię" (podkr. - J.R. N.). Te szokujące ostrzeżenia, że biedna Polska będzie kredytować bogatą Unię, znalazły się w opublikowanym, jak dotąd w mikroskopijnym nakładzie 100 egzemplarzy, dwutomowym zbiorze referatów na sesji pt. "Dobre Państwo - kryteria, wska?niki, diagnoza i zalecenia" (Wydawnictwo Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Ko?mińskiego). Prof. Chojna-Duch wyjaśniła również bardziej szczegółowo, dlaczego istnieje gro?ba, że będziemy "płatnikiem netto" (czyli dopłacać do UE po wstąpieniu do niej):
"W projektach realizowanych ze środków unijnych najpierw trzeba włożyć własne środki finansowe na dany projekt, a dopiero pó?niej można uzyskać ich refundację. Jest to odłożenie w czasie momentu, kiedy środki trzeba ponieść i następnie odzyskać, co równocześnie oznacza, że trzeba je posiadać.
Czynnikiem niekorzystnym będzie też to, że wpłaty do budżetu unijnego, w formie składki, należy wnosić w rytmie miesięcznym (dochody z ceł w dwa miesiące od ich uzyskania), zaś pierwsze transfery strukturalne mogą pojawić się najwcześniej po kilku lub nawet kilkunastu miesiącach (wynika to z ww. procedury zatwierdzania wniosków i refinansowania zatwierdzonych wcześniej realizacji programów)".
Coraz wyra?niejsza staje się gro?ba, że Polska zostanie gruntownie "wykiwana" po wejściu do UE i zamiast rzekomej obfitej pomocy, mającej umożliwić przyspieszenie modernizacji struktur gospodarczych kraju, będzie wspierać swymi wyciskanymi na narodzie podatkami zamożne kraje bogatego Zachodu. Z otwartym ostrzeżeniem na ten temat wystąpił publicysta "Życia" Krzysztof Rak w tekście "Europejski gwó?d? do trumny SLD" ("Życie" z 19 lutego 2002 r.). Przypomniał on, że np. Hiszpania w pierwszym roku swego członkostwa we Wspólnocie była płatnikiem netto, dokładając do budżetu UE więcej, niż z niego brała. Jeśli tak się stało z Hiszpanią, dużo lepiej przygotowaną od nas do gospodarczego konkurowania z krajami bogatego Zachodu i mającą dużo kompetentniejszych niż Polska negocjatorów, to co stanie się z Polską po wejściu do UE? Rak twierdzi, że: "Polscy negocjatorzy są świadomi, że nie będziemy mieli do czynienia z żadnym euro-eldorado, co więcej, że istnieje zagrożenie, iż to właśnie Polska będzie dopłacać do unijnego interesu. Niestety, tego nie są w stanie zrozumieć politycy, którzy wciąż roztaczają przed Polakami finansowe miraże. Rozczarowanie społeczeństwa mamionego deszczem unijnych pieniędzy może doprowadzić rząd Leszka Millera do upadku."
Z podobnym ostrzeżeniem wystąpił w lutym 2002 r. poseł PSL Bogdan Pęk, komentując propozycje Unii Europejskiej w sprawie skrajnie zaniżonych dopłat dla polskich rolników: "Według tych propozycji bylibyśmy płatnikiem netto, po tych ogromnych wyrzeczeniach, jakie polska gospodarka poniosła w okresie dostosowawczym. W sferze rolnej i dostępu do rynków pracy to jest rzeczywisty skandal. (...) Nikt przy zdrowych zmysłach takich warunków przyjąć nie może".
Jednoznaczne przekonanie o tym, że grozi nam dopłacanie do UE po przystąpieniu do Wspólnoty, wyrażają publicyści "Najwyższego Czasu". I tak na przykład Miłosz Marczuk w tekście "Dopłacimy" ("Najwyższy Czas" z 23 lutego 2002 r.) dowodził w oparciu o bardzo szczegółowe obliczenia, iż: "Miliard euro - takiej sumy wcale nie dostaniemy od UE. Wiele wskazuje na to, że właśnie tyle będziemy dopłacać bogatym krajom europejskim". Z podobną konstatacją wystąpił Tomasz Sommer w "Najwyższym Czasie" z 2 marca 2002 r., alarmując czytelników: "W roku 2002 (jeśli rzeczywiście wtedy zostaniemy przyjęci do UE) na pewno dopłacimy do budżetu Unii (i to być może nawet pół miliarda euro)".
W tym kontekście warto zwrócić uwagę na znamienną, choć mało nagłośnioną decyzję Komitetu Integracji Europejskiej z końca lutego 2002 r. Otóż według Andrzeja Stankiewicza ("Dajcie więcej, we?cie mniej" "Rzeczpospolita" z 23 lutego 2002 r.): "Nie będziemy się domagać od Brukseli pełnych dopłat dla rolników już od pierwszego dnia członkostwa w UE. Kierowany przez premiera Komitet Integracji Europejskiej zdecydował w piątek, że nasz cel to wynegocjowanie takich warunków finansowych, żebyśmy do budżetu Unii nie wpłacali więcej niż z niego dostaniemy".
Co to oznacza? Wyra?nie widać, że zagrożenia, iż Polska będzie płatnikiem netto, nie są wcale wydumane, jeśli sam Komitet Integracji Europejskiej uznał za swój podstawowy (trzeba przyznać bardzo minimalny) cel dążenie, abyśmy nie dopłacali więcej do budżetu UE niż wpłacamy!
Sam wicepremier i minister rolnictwa Jarosław Kalinowski tak wyjaśniał w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" z 23-24 lutego, dlaczego obawia się, że w pierwszym roku po wejściu Polski do UE może się okazać, iż nasza składka płacona do budżetu Unii będzie większa niż sumy, jakie dostaniemy: "To są analizy przeprowadzone w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej na podstawie danych finansowych Komisji Europejskiej. Nasza składka będzie wynosiła ok. 2,5 mld euro rocznie. Pamiętajmy, że składkę płacimy z góry, od razu w pierwszym roku, w ratach co dwa miesiące. Dopłaty dla rolników Unia daje z dołu, czyli najpierw z budżetu musimy rolnikom dać pieniądze, a w następnym roku Unia nam to zwróci. Oddzielny temat to pieniądze unijne z funduszy strukturalnych. W pierwszym roku od akcesji wykorzystamy tylko niewielką ich część, gdyż barierą będzie brak środków na współfinansowanie projektów - budżet będzie obciążony składką i dopłatami. To wszystko sprawia, że w pierwszym roku możemy dostać mniej niż damy".
|
|
24 listopad 2002
|
|
Prof. Jerzy Nowak
|
|
|
|
Relacja z pikiety poszkodowanych przez błędy lekarskie
- Czy władze państwa, budując IV RP chcą być solidarne z obywatelami
październik 13, 2006
Adam Sandauer
|
The Pogrom of Kielce
lipiec 19, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Prawo dżungli czyli „twórcze niszczenie”
kwiecień 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Iran twierdzi, że Al-Qaeda była narzędziem Mossadu w 9/11
kwiecień 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Korea Płn wreszcie testuje broń atomową
październik 10, 2006
Stefan Korzeniowski
|
Poświąteczne refleksje, czyli: ruch to zdrowie!
grudzień 27, 2008
Marek Jastrząb
|
Topless
luty 3, 2009
PAP
|
Recenzja książki I W.Bojarskiego pt „ O PRZYSZLOSC POLSKI”
Problemy i wyzwania XXI wieku - część pierwsza
kwiecień 11, 2006
prof. Zbigniew Dmochowski
|
Wojna z Wyboru a Nie z Konieczności -- "Kłamstwa George W. Bush'a" i Tortury.
listopad 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Guru Neokonserwatystów: "Być Albo Nie Być" Państwa Palestyńczyków
listopad 16, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
List otwarty do p. A. Słonimskiego
luty 13, 2004
Adam Doboszyński
|
(Ostrzeżenie) Samoobrona za Geremkiem
lipiec 15, 2004
|
Walka o dominację nad światem
październik 10, 2008
Gregory Akko
|
Tarcza i wyścig zbrojeń
sierpień 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Amerykańskie "środki bezpieczeństwa"
luty 28, 2008
PAP
|
Zaostrzone mają być przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu
maj 4, 2007
Marek Olżyński
|
Blefowanie i pogróżki Waszyngtonu przeciwko Iranowi
maj 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Pokaże czy pokarze
czerwiec 23, 2003
|
Upadek Dolara
listopad 18, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Pogarda zabija
styczeń 25, 2004
Andrzej Kumor
|
więcej -> |
|