ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
więcej ->

 
 

Recenzja książki I W.Bojarskiego pt „ O PRZYSZLOSC POLSKI” Problemy i wyzwania XXI wieku - część pierwsza

Książka zawiera 250 stron i została wydana przez Inicjatywę Wydawniczą „ ad astra „
w Warszawie w 2006r.

Uwagi do poszczególnych rozdziałów

Posługa myślenia

W tym wstępie Autor przypomniał słowa Ojca Swiętego Jana Pawła II , który zwracając się do polskich profesorów na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1997r. zachęcał :” Każdy intelektualista , bez względu na przekonania, jest powołany do tego, by kierując się tym wzniosłym i trudnym ideałem , pełnił funkcję sumienia krytycznego wobec wszystkiego co człowieczeństwu zagraża lub co go pomniejsza”.
Zaś Stanisław ze Skarbmierza - Rektor Akademii Krakowskiej z początku XV w. wyraził następujący pogląd: „ Ktokolwiek chce uchodzić za rozważnego, niech oddali się od spraw przelotnych , niech pamiętając o przeszłości, porządkuje tera?niejszość i przewiduje przyszłość”.
I na tle obu tych wypowiedzi dobrze jest przypomnieć, że w dniu Swięta Niepodległości ( 11 listopada 2002r.) z Zamku Królewskiego na Wawelu grupa zdrajców intelektualistów, złożona z osób duchownych i świeckich , „zaapelowała do wszystkich Polaków o poparcie idei zjednoczonej Europy i o głosowanie za wejściem Polski do Unii Europejskiej. „ Inicjatorami tak zwanego Apelu Wawelskiego byli: ksiądz biskup Tadeusz Pieronek ( rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie), profesor Franciszek Ziejka ( rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie), profesor Jacek Wo?niakowski i profesor Andrzej Zoll.

1. Wyzwoleni i zniewoleni ( 16 str. )

W rozdziale pierwszym Autor omawiając problem :” Czym jest polskość?” słusznie nawiązał do wspomnień Carla Beddermanna ( Niemca ): „ Ja żyjąc w Waszym kraju, potrzebowałem sporo czasu, żeby zrozumieć , czym jest polskość. Polskość - to ta duchowa postawa, ten wewnętrzny dystans do materii, która u nas na Zachodzie odgrywa coraz większą i coraz bardziej zniewalającą rolę, a to jest powodem do zaniku wiary i kultury”.
Omawiając pojęcia „ wolności i zniewolenia” Autor przypomina istotny moment, że „Zniewolenie nie jest wywołane pojedyńczym aktem terroru, ale trwałą przemocą , która nie liczy się z naszymi prawami i naszą wolą , a gwałci i łamie prawa jednostek , grup społecznych i całych narodów”.
Wymieniając „formy zniewolenia” Autor zestawia : ingerencje zagraniczne, obce rządy w kraju, bezprawie, wywłaszczenie i ograbianie z majątku, manipulacje naszym pieniądzem i wzrost zadłużenia, bezrobocie, bezdomność i ubóstwo, dyspozycyjność w pracy, zatrute środki masowego przekazu, dyskryminacje ludzi wierzących i zaangażowanych patriotycznie, niszczenie szkoły, deprawacje kultury i degradacja nauki, obce prawo i dyrektywy unijne, udział w napaści na Irak oraz dehumanizacja warunków życia i inwigilacja obywateli.
Wśród tych form zniewolenia Autor zbyt mało wyra?nie przedstawia zasadniczą rolę pieniądza (elektronicznego), który służy jako podstawowa metoda zmuszania wszystkich członków rodzin i narodów do zadłużania się w bankach w warunkach lichwy usankcjonowanej złym prawem.
Przechodząc do sformułowania „ Narodu duch otruty” Autor przypomina Z.Krasińskiego , który w „ Psalmie miłości” napisał : „ Niczym Sybir - niczym knuty... Lecz narodu duch otruty - to dopiero bólów ból”.
A Jan Paweł II w „ Fides et ratio” mówił wyra?nie: „ Gdy człowiekowi odbierze się prawdę , wszelkie próby wyzwolenia go stają się całkowicie nierealne, ponieważ prawda i wolność albo istnieją razem, albo też razem marnie giną „.
Dalej Autor pisze od siebie : „ Zanikają dawne, dobrosąsiedzkie stosunki i bliższe znajomości w środowisku pracy, a poszerza się wyobcowanie społeczne i karierowiczostwo. wzrasta chciwość , korupcja i nieuzasadnione różnice dochodowe, zanika solidarność, a postępuje dezintegracja społeczeństwa. Takie są duchowe, zatrute skutki zniewolenia narodowego. „
Autor omawiając „ Oszołomienie i rozczarowanie Unią Europejską „ stwierdził słusznie, że „W prasie, telewizji, biznesie i polityce dominują ludzie, których nauczycielem jest Machiavell, a ich strategia obejmuje manipulacje, oszustwa, podstęp i wyzysk. ... W porównaniu z uniami dawnej Rzeczypospolitej , Unia Europejska przedstawia sobą twór krańcowo odmienny i niezwykle prymitywny....
W okresie tzw. transformacji zostały zaatakowane kompleksowo wszystkie sfery naszego życia społecznego, gospodarczego i politycznego, nie wyłączając życia rodzinnego i religijnego. Przed laty polska ze swoją produkcją rolną i przemysłową pod względem ilościowym znajdowała się podobno w pierwszej dziesiątce krajów świata, ale w kolejnych latach dokonanych zniszczeń została zepchnięta na pięćdziesiąte i jeszcze dalsze miejsca. Narastający chaos i postępująca destrukcja funkcji państwa zagrażają bytowi Narodu. Będzie narastało rozczarowanie i działania odśrodkowe , które doprowadzą do rozpadu takiej Unii. Niestety, pozostaną liczne , zdeprawowane środowiska i „ struktury grzechu” oraz barbarzyńska subkultura. Ale jednocześnie trwa i pozostanie tęsknota narodów do prawdziwej solidarności, wspólnoty i pokoju”.
Analizując temat „ Nasze wolności i obowiązki” Autor stwierdził, że „ Trzeba budować jeden silny chrześcijańsko-narodowy front polityczny. Nie uda się bowiem grą polityczną , bez wielkiej i uczciwej pracy od podstaw, stworzyć żadnej dużej organizacji , ani instytucji społecznej, realizującej uczciwie nawet najlepsze programy dla dobra wspólnego”.
I tu przypomniał Autor ważną wypowied? ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego z 1973r. : „ W życiu każdego Polaka, który chce naprawdę budować w bezpieczeństwie i pokoju własną Ojczyznę , musi istnieć przede wszystkim duch ofiary i braterskiej służby”.

2. Współdziałanie i organizowanie społeczne (31 str.)

W rozdziale tym na początku Autor napisał : „ Zli są bardzo aktywni, solidarni i dobrze zorganizowani w „ strukturze grzechu”. Tymczasem ludzie dobrzy są często zagubieni i niezorganizowani, a nawet niekiedy bezmyślnie uczestniczą w strukturach grzechu. Do sukcesów zła w znacznej mierze przyczynia się niewiara, bierność i obojętność ludzi „uczciwych” , którzy z gnuśności i strachu udają , że nie widzą zła”.
W temacie „Działać indywidualnie i wspólnie” Autor przypomina, że „ W chorobie można jednak i trzeba leczyć, także leczyć i usprawniać współdziałanie i organizowanie społeczne. Dlatego trzeba się nauczyć :
- dostrzegać przejawy słabości organizacyjnej,
- rozpoznać jej istotne przyczyny,
- podejmować starania dla ich przezwyciężenia , korzystając z dobrych doświadczeń i wskazówek”.
Przy problemie „ Ważne rozróżnienia” Autor stwierdził, że „ Przy zalewie fałszywej reklamy, wyrafinowanej propagandy i manipulacji we wrogich środkach przekazu, trzeba wystrzegać się naiwności oraz zachować krytyczny rozsądek w sprawach współdziałania i organizowania społecznego”.
W temacie „Współdziałanie czy dyrygowanie” Autor wyra?nie opowiada się za duchem współdziałania, przy czym „ akceptuje podmiotową autonomię współpracowników oraz różnice poglądów, programów, organizacji i sposobów działania, mało istotne dla realizacji wspólnego dzieła.
Natomiast odrzuca ducha dyrygowania , w szczególności „ kierowania się ułomną wizją rzeczywistości oraz osobistymi i partykularnymi interesami, grupowymi czy partyjnymi, nawet kosztem umniejszania dobra wspólnego oraz nieuznawania podmiotowości partnerów, wymagań zgodności poglądów i działań z narzuconą „poprawnością”.
W ważnym temacie „ Dobre i złe organizacje” Autor wymienił istotne cechy dobrej organizacji, w liczbie 12, w tym na końcu „ Włączanie się w krajowy nurt chrześcijańsko-narodowy i wspólną aktywizację polityczną do odrzucenia Traktatu Konstytucyjnego Unii Europejskiej” oraz istotne cechy złej organizacji , w liczbie również 12, w tym na końcu „Rekomendacje na stanowiska publiczne karierowiczów, ludzi bezideowych i niekompetentnych”.
Natomiast trzeba zwrócić uwagę, że aby odrzucić Traktat Konstytucyjny Unii Europejskiej 2005 należy najpierw dokonać szczegółowej analizy jego treści i w oparciu o tę analizę należy apelować o jego odrzucenie i w żadnym przypadku nie należy bazować na fakcie odrzucenia go przez Francuzów i Holendrów, gdyż kryteria tych narodów mają niewiele wspólnego z kryteriami katolickimi.
W „ Trudzie owocnego zebrania” Autor przedstawia problem organizacji zebrań stwarzając sobie i czytelnikom masę teoretycznych przeszkód przeprowadzania takich zebrań. W mojej praktyce naukowej, dydaktycznej, organizacyjnej , społecznej i politycznej prowadziłem setki spotkań w kraju i za granicą , w których nie zdarzyło mi się nietrafione czyli „bezowocne” zebranie. Natomiast spotkałem się ze strony organizatorów szeregu przykładów celowej organizacji „bezowocnych zebrań”, czego przykładem była ostatnia kampania „wyborczo-zjednoczeniowa” wielu organizacji mających nazwę „patriotycznych, katolickich, narodowych itp”, nawet takich, w których uczestniczył Autor.
W części rozdziału pt „Dar organizacji” Autor wspomina o trójkach „ z Panem Jezusem po środku”, które są potrzebne na dziś wszędzie : do pracy w szkole, urzędzie, szpitalu, markecie itp. Zdarza się jednak, że Pan Jezus w tej trójce jest użyty tylko dla celów dekoracyjnych, jak Matka Boska w klapie „szatańskiego Lecha”.
I dlatego mimo określonej „Miary dojrzałości każdego działacza, a tym bardziej polityka i jego teoretycznej umiejętności współpracy w realizacji dobra wspólnego z różnymi lud?mi, ponad partykularnymi podziałami i zdolność do jednoczenia ludzi we wspólnym działaniu” efekt „daru organizacji” nie osiąga poziomu realizacji, a pozostaje często w umyśle wielu ludzi jako wabik na naiwną masę popleczników.
Temat „Wspólnoty wierzących w strukturach społecznych” jest ważny. Tylko powstaje pytanie czy „Duże znaczenie ma też tworzenie placówek o charakterze innowacyjnym, wprowadzającym np. nowe formy organizacji pracy, wynagrodzenia finansowe i inne dla „potencjalnych bezrobotnych” i czy przy okazji nie rozwija się tylko innej formy służenia imperium mamony, które uzyskuje coraz większe oznaki tryumfu.
I zaraz odpowiada Autor, że „ W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się uczciwi chrześcijanie zatrudnieni w nieuczciwych organizacjach i w „strukturach grzechu” , realizujących złe cele, najczęściej przy stosowaniu niegodziwych środków. Wymienia tu „ lombard żerujący na ludzkiej nędzy oraz bank propagujący lichwiarskie kredyty i niszczący biednych dłużników”.
Dalej Autor słusznie mówi., że „Wprowadzenie Ewangelii do życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego i politycznego wymaga więc, aby również świadomi katolicy, w miejscach pracy tworzyli razem aktywne wspólnoty wiary, zaangażowane w dzieło ewangelizacji życia publicznego”. Tylko nie podaje autentycznych przykładów poważnych realizacji takich wskazówek w praktyce.
Bardzo ryzykowne są wskazówki Autora o tym, że „ W tej działalności wspólnota będzie zapewne stopniowo poszerzać krąg swojego oddziaływania , odwołując się kolejno i włączając do współpracy:
- innych katolików, zagubionych i mniej świadomych,
- ludzi wierzących innych wyznań i religii monoteistycznych,
- ludzi uczciwych i szlachetnych , choć niewierzących.
Jak mówi dalej Autor „Potrzebne są jakieś formy współdziałania tych ośrodków oraz świadome i planowe zaangażowanie w kształtowaniu i szerzeniu nowej cywilizacji życia”.
Aby to zastosować w praktyce potrzebne są głębokie przygotowania i przemyślenia, w których należy brać pod uwagę pozytywne efekty, ale i poważne zagrożenia, o których Autor nie wspomina.
W zakresie „Cnót i wad w życiu publicznym” Autor nawiązuje do wypowiedzi Arystotelesa w rozprawie „O cnotach i wadach”, który 350 lat przed narodzeniem Chrystusa opisał podstawowe obserwacje dotyczące potrzebnych cnót i grożących nam wad, gdy angażujemy się w działalność publiczną : „ Czyny dobre są chwalebne, występki natomiast są naganne. Dobrymi uczynkami rządzą cnoty, występkami natomiast wady... Cnocie łagodności właściwe
jest umieć znosić z równowagą zarzuty i lekceważenie, nie spieszyć się z wymierzeniem odwetu, nie być porywczym do gniewu, być miłym w obejściu i nieskorym do kłótni, zachowywać pokój wewnętrzny i stateczność....
Sprawiedliwości właściwe jest być sposobnym do rozdzielania tego, co odpowiada zasłudze, przestrzegać obyczajów i praw ojczystych, zachowywać przepisy prawa, w sporze opowiadać się za prawdą , dochowywać zawartych umów...
Małoduszności właściwe jest to, że nie umie znosić ani wyniesienia , ani poniżenia, ani powodzenia, ani niepowodzenia, lecz w powodzeniu nadyma się pychą i chełpi się , nie jest zdolna znosić nawet małego poniżenia, porażkę zaś uważa za klęskę i za ogromne nieszczęście, uskarża się na wszystko i zadręcza się.
Ponadto małoduszny jest tak nastawiony, że jest w stanie uznać każde zlekceważenie za pychę i ubliżenie , nawet jeśli to było skutkiem niewiedzy i pomyłki zapomnienia. Małoduszności towarzyszy drobiazgowość , podejrzliwość, zwątpienie, podłość”.
W problematyce „ Słabości i choroby organizacji społeczno-politycznych” Autor wymienia 8 słabości , które wydają się występować najbardziej powszechnie i które na ogół wzajemnie się wzmacniają , tworząc gro?ny syndrom.
Na początku wymienia: „ Szczupłość poszczególnych partii i ugrupowań , ze względu na małą liczbę ich członków oraz szczupłość całego nurtu chrześcijańsko-narodowego. Poszczególne ugrupowania, partie i ruchy liczą od kilkuset do kilku tysięcy członków, a „ duże i silne” liczą ich po kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy”. Autor słusznie uważa, że „ Dla właściwego działania politycznego całego nurtu, który powinien przecież podjąć narodowo-chrześcijański program przebudowy państwa, potrzeba jednego miliona świadomych , zorganizowanych i zaangażowanych patriotów i tego dziś brakuje....W wyniku tego brakuje możliwości szerszej prezentacji własnego stanowiska i programu oraz odpierania zarzutów innych. Ten brak tylko częściowo jest w stanie wypełniać „ Nasz Dziennik” i „Radio MARYJA”.
W tym miejscu należy wyra?nie powiedzieć, że osłabieniem obu tych mediów jest zastosowana od pewnego czasu bliżej nie sprecyzowana , a coraz ostrzejsza cenzura. Wydaje się , że stworzono czarną listę , na której umieszczono pewne nazwiska , głównie ludzi świeckich i to nie tylko tych osób, które zwalczają Kościół i patriotyzm, ale także takich, które zbyt bezkompromisowo żądają pełnej prawdy o pewnych problemach, które oba media , a także Telewizja TRWAM , uważają za niewygodne w ich działalności duszpasterskiej, społecznej i politycznej.
Szczególnie wyra?nie zarysowuje się ten problem w tzw. „rozmowach niedokończonych”, w których słuchacze lub telewidzowie zaszeregowani są do dwóch grup. Jedna grupa korzystając z zastrzeżonych telefonów może połączyć się z ojcem prowadzącym rozmowy w każdej chwili i w każdej rozmowie oraz druga , która jedynie przypadkowo tracąc olbrzymią ilość czasu może być dopuszczona do głosu.
Podobnie brakuje w „Naszym Dzienniku” możliwości szerszego wypowiadania się w postaci koreferatów do obszerniejszych artykułów. Jest to bardzo poważna słabość tej gazety, bez której nie może być traktowana jako dojrzałe medium.
Dalej Autor stwierdza, że „Efektem tych słabości jest brak przedstawienia społeczeństwu przez nurt chrześcijańsko-narodowy i centrowo-prawicowy jasnej, konkretnej i dostatecznie atrakcyjnej alternatywy programowej w stosunku do naiwnych obiecanek liberalnych i kosmopolitycznych”.
Wydaje się , że Autor zbyt rzadko używa właściwego określenia dla nurtu katolicko-narodowego oraz nie precyzuje pojęcia nurtu centroprawicowego, pod którym kryć się mogą i kryją nurty zwalczające nurt katolicko-narodowy.
Słusznie Autor konstatuje, że istnieje „Niedostatek demokracji wewnątrzpartyjnej i tolerowanie niektórych słabości organizacyjnych. Zazwyczaj partie o charakterze prawicowym i chrześcijańsko-narodowym , od chwili powstania obejmują inicjatorów i ideowych działaczy, a także wciskających się karierowiczów oraz nasłanych wrogich agentów...
Rola statutowych , obieralnych organów partii, takich jak rada programowa, czy naczelna rada polityczna, bywa lekceważona i ograniczona”.
Na koniec zasadnie Autor potwierdza, że „ Dlatego społeczeństwo straciło zaufanie do wszelkich partii i „wiecznych parlamentarzystów”. W znacznym stopniu straciło też zaufanie do sterowanego zakulisowo, nieuczciwego systemu demokratycznego oraz skorumpowanego i nieskutecznego aparatu państwowego. Trzeba wielkiej pracy, ażeby odbudować jedno i drugie, zaczynając od odbudowy poczucia moralnego i narodowego”.
Przy problemie „Drogi do zjednoczenia” Autor przypomina, że „ Niewątpliwie mogłyby pomóc w zjednoczeniu sieci organizacyjne na terenie kraju, z lokalami, sekretariatami i środkami łączności. Nowe ruchy i organizacje takich warunków nie mają , w przeciwieństwie do starych struktur okresu PRL i partii dawnej koalicji komunistycznej (np. PSL) oraz takich koncesjonowanych organizacji, jak Civitas Christiana (dawniej PAX) oraz Polski Związek Katolicko-Społeczny ...
Ponadto liderzy oraz terenowi kierownicy aparatu partii będących od lat w parlamencie, ponoszą niewątpliwą współodpowiedzialność za kolejne przegrane naszego nurtu od 1991r. Jest to także współodpowiedzialność za zmarnowanie szans budowy Trzeciej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1991 - 93 oraz za dalsze skutki obcej agresji i zniewolenia narodu ...
Wydaje się , że drugą drogą , może jeszcze ważniejszą , do budowy jednej , dużej organizacji społeczno-politycznej, o charakterze chrześcijańsko-narodowym jest obywatelski ruch oddolny. Potrzebne są tu kontakty i współpraca prawych Polaków w terenie oraz tworzenie komisji i komitetów porozumiewawczych, środowiskowych i ponadpartyjnych na szczeblu gmin i dzielnic, a pó?niej województw. i okręgów wyborczych. Na następnym etapie potrzebne będą spotkania ogólnokrajowe, ustalanie tymczasowych ram organizacyjnych i nowych władz, ze stopniową przebudową wcześniejszych struktur”.
Szkoda, że Autor na tle tych rozważań teoretycznych nie przedstawił krótkiej analizy przyczyn klęski takich ruchów i partii, jak Ruch Patriotyczny i Dom Ojczysty podczas ostatnich wyborów parlamentarnych w 2005r. Przecież pospolite ruszenie i błogosławieństwo w niektórych sanktuariach katolickich nie zastąpią regularnego „wojska politycznego” wzmocnionego przez „polityczne służby specjalne”. Sam osobiście mogłem poznać te tajniki działań ruchów oddolnych w Częstochowie na spotkaniu przedwyborczym Domu Ojczystego.
Dlatego też słusznie na końcu Autor mówi o tym, że „ Potrzebna jest głęboka społeczna analiza, w każdym środowisku i organizacji, przyczyn słabości i rozbicia oraz pokorny, wytrwały wysiłek dla realizacji dobra społecznego”. Ale tego - jeszcze raz podkreślam - Autor nie przedstawił w ramach tego rozdziału.
W problematyce „ Zjednoczenie wokół wartości, celów i programów „ Autor nawiązał do faktu, że „W ostatnich latach zdrowy nurt życia i siły Narodu został zatruty, a Naród i Polska stanęły wobec największego być może zagrożenia w historii: rozbicia i rozkładu rodziny, środowisk zawodowych i kulturalnych, deprawacji moralnej oraz niszczenia tożsamości narodowej i patriotyzmu. Siewcy zła zniszczyli solidarność licznych załóg pracowniczych doprowadzając do rozbicia i powstania w dużych zakładach pracy kilku do kilkunastu odrębnych organizacji związkowych...
Podstawą trwałej współpracy szerokich rzesz Polaków może być tylko dekalog wartości i celów narodowych oraz pozytywny program ich realizacji. Dekalog ten powinien być sformułowany dosyć ogólnie, aby obejmował dobro wspólne najszerszych rzesz obywateli i był przez nich w pełni akceptowany, ale jednocześnie wyra?nie odcinał się od wrogich wartości (antywartości) i działań. Taki dekalog stworzyłby ogólnonarodowe ramy dla obywatelskiej współpracy różnych środowisk i ugrupowań”.
Autor dalej przedstawia propozycję sformułowanego narodowego dekalogu (10) wartości i celów przez kilka środowisk i ugrupowań pod nazwą Porozumienie Ludowo-Narodowe, z którymi całkowicie się zgadzam.
Dalej Autor przypomina, że „ W latach 2004 - 2005 w środowiskach fachowych opracowano w Polsce szereg obszernych i wnikliwych studiów programowych , w których został zarysowany szeroki zakres niezbędnych działań dla ratowania i rozwoju naszego kraju. Różne ugrupowania , jeśli tylko zechcą dążyć rzeczywiście do naprawy Rzeczypospolitej, mogą z tych opracowań skorzystać .
Przykładowo można tu wymienić : „ Polska w obliczu wyzwań przyszłości” : Komitet Prognoz przy Prezydium PAN , 2004r., przegląd programowy pt „ Rozważania nad przyszłością Polski”: Rudolf Jaworek, 2004r., obszerne, zespołowe studium programowe pt „ O lepszą Polskę „ : Raport Konwersatorium, 2005r. oraz kolejne roczniki ekspertyz i programów Polskiego Lobby Przemysłowego z lat 2000-05.
W tym miejscu jestem zmuszony podać dodatkowa informację , że opracowałem recenzję konwersatorium pt „ O lepszą Polskę”. W recenzji tej zwróciłem uwagę na następujące braki w tym opracowaniu ( 42 autorów):
1) Konwersatorium zostało napisane z pozycji „homo economicus” i jest próbą dostosowania polskiej gospodarki do błędnego modelu gospodarczego Unii Europejskiej, będącej „technokratycznym faszyzmem”. W szczególności nie uwzględniono problemu niszczącej polska gospodarkę lichwy międzynarodowej, państwowej, grupowej i personalnej.
2) W raporcie zabrakło wielu istotnych elementów, co spowodowało, że raport jest niekompleksowy, zawierający wiele luk i braku stanowczości opinii.
3) W szczególności w raporcie zabrakło:
a) Analizy sytuacji Polski w latach co najmniej 1945-2005 ( a może nawet w latach 1939-2005).
b) Analizy sytuacji Polski w odniesieniu do wszystkich 12 sektorów strategicznych Polski.
c) Prognozy demograficznej Polski w perspektywie np. lat 2000-2020, dotyczącej okręgów i miast polskich, uwzględniającej oceny i ich kryteria np. wg. doświadczeń niemieckich.
To, że Autor nie wspomniał w książce o tej recenzji , to jeszcze nie jest najważniejsze. Znacznie bardziej dziwne są przemilczenia o tym dr Soroki, koordynatora Polskiego Lobby Przemysłowego , który otrzymał moją recenzję i uczestniczył w rozmowach niedokończonych w Telewizji TRWAM i Radio MARYJA na temat opracowania „O lepszą Polskę”. Zresztą recenzją moją dysponował również ojciec prowadzący rozmowy niedokończone i również nie
wspomniał o niej, przez co słuchacze i telewidzowie także uniknęli tej informacji.
Podobny przypadek zdarzył się również z moją książką pt „ UE-technokratyczna dyktatura”, którą przekazałem wraz z uczestnikami Pielgrzymki do Wilna z Koła Radia MARYJA przy parafii św. Wojciecha z Białegostoku wszystkim ojcom Radia MARYJA ( w liczbie 9 egzemplarzy). W książce tej omówiona jest problematyka dotycząca 12 strategicznych sektorów Polski.
W ostatniej części rozdziału pt „ Podstawowe kroki zaangażowania i rozwoju działalności społecznej” Autor wyróżnił cztery istotne etapy przewidziane do kolejnej realizacji.
Ostatnie zdanie Autora w tym rozdziale - to : „ Duża dobra organizacja społeczna rośnie i dojrzewa powoli, jak każdy organizm. W trudzie swej pracy kształtuje się charakter ducha i obyczaje oraz zyskuje swoje uznanie społeczne. Współdziałanie i bliższe powiązanie takich organizacji w szersze struktury społeczne umacnia naród i wyraża jego podmiotowość”.

3. Naród i Kościół (41 str.)

W problemie „ Związku Narodu i Kościoła” Autor sugeruje, że „ Największym zagrożeniem dla Kościoła nie są dziś jego wrogowie, a znacznie liczniejsi katolicy, którzy uważają się za wierzących , a żyją tak, jakby Pana Boga nie było”. Z tym stwierdzeniem Autora całkowicie się zgadzam.
Autor dalej przypomina, że „ Swięty katolicki Kościół polski jest największym skarbem na polskiej ziemi, w naszej Ojczy?nie, jest on duchową świątynią polskości. Tego Kościoła i jego świętobliwych duszpasterzy trzeba nam strzec przed wszelkimi zakusami diabelskimi oraz bronić przed każdym atakiem i wrogiem wewnętrznym i zewnętrznym. Także pasterze i arcypasterze Kościoła powinni z całym oddaniem uczestniczyć w troskach i bólach materialnych i duchowych naszego, zagubionego Narodu oraz pełnym głosem stawać w jego obronie, gdy jest deprawowany, gwałcony, poniżany i okradany”.
Autor przypomina, że „Przed laty Feliks Koneczny podkreślał, że Polska albo będzie katolicka, albo jej nie będzie”, zaś ks. kardynał Stefan Wyszyński w 1963r. ostrzegał:” Trzeba się uchronić przed jedna wielką pokusą : przed wyobcowaniem Kościoła z życia Narodu. Ulegają jej nawet katolicy , uzasadniając to koniecznością pogłębionego pojmowania Kościoła, który musi być oczyszczony od nalotów rodzinnych, nacjonalistycznych, od tradycji i zwyczajów narodowych... Chyba nie ma gro?niejszego błędu , niż ta pokusa”.
I wreszcie Autor po zestawieniu potrójnego wyzwania dla Kościoła Katolickiego w Polsce znowu cytuje fragment kazania kardynała Stefana Wyszyńskiego z jasnogórskich uroczystości millenijnych w 1966r. :” Weszliśmy do Rodziny chrześcijańskiej świadomi naszych obowiązków w tej Rodzinie, zwłaszcza odpowiedzialności za Naród i Kościół w Polsce i świecie. Nigdy my, katolicy, nie wyrzekniemy się i nie zrezygnujemy z odpowiedzialności za Naród i za dzieje Kościoła w naszym Narodzie”.
W temacie „Wezwanie do nowej ewangelizacji” Autor przypomina za Soborem Watykańskim II „Lumen gentium” (1964r.): „ Ludzie świeccy , tak jak wszyscy chrześcijanie, mają prawo otrzymywać w obfitości od swoich pasterzy duchowe dobra Kościoła, szczególnie słowa Bożego i sakramentów, sami zaś przedstawiać pasterzom swoje potrzeby i życzenia z taką swobodą i ufnością , jaka przystoi synom Bożym i braciom w Chrystusie. Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i autorytetu mają możliwość., a niekiedy nawet obowiązek ujawniania swojego zdania w sprawach, które dotyczą dobra Kościoła”.
Z kolei Jan Paweł II w „Christifideles laici” w 1988r. głosił „Na mocy wspólnej godności Chrztu, świecki jest współodpowiedzialny , wraz z kapłanami, zakonnikami i zakonnicami za misję Kościoła”.
Zaś w „Ecclesia in Europa” Jan Paweł II w 2003r. stwierdził : „ Niezwykle ważny jest wkład wiernych świeckich w życie Kościoła; odgrywają oni niezastąpioną rolę w głoszeniu i służbie Ewangelii nadziei, gdyż za ich pośrednictwem Kościół Chrystusowy jest obecny w różnych sektorach świata, jako znak oraz ?ródło nadziei i miłości. W pełni uczestnicząc w misji Kościoła w świecie, winni oni świadczyć , że wiara chrześcijańska stanowi jedyną wyczerpującą odpowied? na pytanie , jakie życie stawia każdemu człowiekowi i każdej społeczności”.
W aspekcie „Agresja światowego ateizmu i imperializmu” Autor opisuje w 18 punktach zaistniałą sytuację.
W tym przypomina o „Podważaniu podstawowych pojęć prawdy i dobra oraz zbudowanych na tych pojęciach zobiektywizowanych systemów prawa i sprawiedliwości. Głosi się relatywizm i subiektywizm poznawczy i wątpi w możliwość dotarcia do obiektywnej prawdy. Następuje destrukcja pojęć etycznych i wartości estetycznych oraz tego wszystkiego, co zbudowano na nich przez stulecia w sztuce, kulturze i obyczaju. W ten sposób niszczy się kompleksowo nie tylko chrześcijaństwo , ale całą cywilizację europejską i fundamenty antyczne, na których została zakorzeniona”. Mówi, że „ Wydawnictwa , rozgłośnie i inne środki masowego przekazu , zarówno tradycyjne, jak i media nowoczesne, zostały w większości zmonopolizowane, w skali krajowej i międzynarodowej przez ośrodki ateistyczno-liberalne, uzależnione od globalistycznych agencji informacyjnych i centrów władzy. W ograniczonym zakresie służą one prawdzie i solidarności międzyludzkiej, natomiast w przeważającej mierze są środkami indoktrynacji i propagowania niepohamowanego konsumpcjonizmu, demoralizacji i gwałtu. Wykorzystując nowoczesne techniki manipulacji, zyskały one decydujący wpływ na świadomość mas i skutecznie kształtują ateistyczny styl życia”.
Nawiązuje do tego , że „ Planowo i programowo w środkach masowego przekazu, w rozrywce i kulturze wykpiwa się i niszczy pojęcie i postawy etyczne, dotyczące życia osobistego, rodzinnego i społecznego. Propaguje się wyuzdany seksualizm i bezwstyd, gwałt i podstęp, aborcję i eutanazję , toleruje się pijaństwo i narkotyki, głośne imprezy homoseksualistów, rozpustników i narkomanów. W szkole forsuje się deprawującą edukację seksualną w ramach wychowania rodzinnego, wycieczki „integrujące” i dni wagarowicza, prawa ucznia itp.
Dopiero jednak powołanie Unii Europejskiej ujawniło w pełni ateistyczno-kosmopolityczny charakter tej struktury. Podczas zjazdu prezydentów państw zachodnich w Gnie?nie w 2000r. ,prezydent Niemiec Johannes Rau stwierdził wyra?nie :” W Europie już prawie żaden kraj nie jest zwolennikiem chrześcijańskiego modelu człowieka. Dlatego potrzebujemy własnej, nowej Europy, nad którą nie ma już żadnego kościelnego parasola”.
Autor mówi, że „ Niestety , ta prawda o Unii Europejskiej była i jest nadal w Polsce przemilczana, nie tylko przez wrogą propagandę , ale także przez władze kościelne. Jak można było oczekiwać, wskazane mechanizmy ateizacji zostały uruchomione ze zwiększoną siłą w Polsce i innych krajach przyłączonych do Unii po dniu 1 maja 2004r....Ośrodki globalistyczne przejęły ateistyczno-masoński program walki z wielkimi religiami, moralnością i patriotyzmem. Dążą do stworzenia totalitarnego rządu światowego i starają się podporządkować sobie rządy mniejszych państw, narzucają im neokolonializm , ateizację i politykę antyludnościową...
Destrukcji fundamentalnych pojęć oraz wartości intelektualnych i moralnych cywilizacji zachodnioeuropejskiej towarzyszy destrukcja wszystkich instytucji europejskich: systemów stanowienia i egzekwowania prawa, struktur demokratycznych i parlamentarnych oraz wielu instytucji publicznych ....
Fałszowanie obrazu Kościoła i inspirowanie w nim podziałów przez eksponowanie działalności i wypowiedzi hierarchów i innych „katolików otwartych” , zwłaszcza związanych z judaizmem, a wykpiwanie i potępianie „nietolerancyjnych fundamentalistów....
Poszukiwanie wśród katolików osób przekupnych, małej wiary, do współpracy z klubami masońskimi i do walki z Kościołem.
W całej Europie, także w łonie Kościoła katolickiego , szerzy się neopogaństwo”.
W problemie „Kościół wobec powszechnej ateizacji” Autor zapytuje” Czy osoby o orientacji ateistyczno-masońskiej nie przeniknęły i nie rozproszyły się zbytnio w samym Kościele, tworząc „piątą kolumnę” dywersji wewnętrznej i czy możliwości ich oddziaływania są skutecznie ograniczane?”
Autor przypomina, że „ Już w 1984 r. kardynał Ratzinger pisał „ Musi być jasno stwierdzone, że rzeczywista reforma Kościoła zakłada całkowite porzucenie tych błędnych dróg, które doprowadziły do zdecydowanie negatywnych konsekwencji”.
Zaś zaraz potem Autor wnioskuje, że „ Idąc z duchem czasu prawie już zaniechano w Kościele głoszenia nauki o sądzie ostatecznym, piekle i potępieniu człowieka.”
Autor podejmuje problemy związane „ Z niepodejmowaniem krytycznych analiz istniejących złych instytucji, struktur i systemów. Nic nie słychać o katolickich ocenach dramatycznej spuścizny systemu kolonialnego oraz o analizach form i mechanizmów wyzysku współczesnego neokolonializmu , wspieranego m.in. przez Unię Europejską. Uczelnie i instytuty katolickie nie pracują też dostatecznie nad skonkretyzowaniem i wypromowaniem nowych dobrych rozwiązań i systemów np. realnego systemu finansowego wolnego od lichwy”.
Nie spotkałem się także z odpowiedzią na zasadnicze pytanie „ Jak to się stało, że Kościół katolicki nie tylko nie pokonał , a choćby osłabił imperium mamony, ale tolerował , a nawet pośrednio w działaniach godził się na to, aby to imperium górowało nad ładem Bożym na świecie?
Dalej Autor martwi się , że „ W Europie nie ma katolickiej , niezależnej i obiektywnej międzynarodowej agencji informacyjnej. Jej brak odczuwa się w zakresie problematyki społecznej, gospodarczej, politycznej , wyznaniowej i kościelnej Nie ma też znaczących stacji i programów telewizji katolickich , porywających filmów, takich jak „Pasja” oraz współczesnych sztuk teatralnych o głębokiej tematyce religijnej i moralnej”.
W tym miejscu trzeba przypomnieć, że np. w USA istnieje Zydowska Agencja Informacyjna, którą nie może ominąć żadna delegacja zagraniczna na wysokim i najwyższym szczeblu. Między innymi ostatnio ta właśnie agencja informowała, że przebywający z wizytą oficjalną prof. Lech Kaczyński , Prezydent R.P. potwierdził, że przywiązuje najwyższą wagę do dobrych stosunków polsko-amerykańskich i polsko-izraelskich. Tłumaczy to jednocześnie nasze zaangażowanie w Iraku, a w przyszłości prawdopodobnie w Palestynie, Izraelu i Iranie.
Następna moja uwaga dotyczy informacji, które były świadomie zablokowane w Radio MARYJA, Telewizji TRWAM i Naszym Dzienniku na temat bardzo negatywnej reakcji władz Kościoła katolickiego, protestanckiego i Wspólnoty zydowskiej w Niemczech na film „Pasja” o męce i śmierci Pana Jezusa.
I dlatego logiczne jest stwierdzenie Autora, że „ Jednak w praktyce Kościół dystansuje się od realiów , nie dokonuje potrzebnych ocen moralnych konkretnych wadliwych rozwiązań i złych struktur. W wyniku tego , społeczeństwa , jeszcze częściowo chrześcijańskie , w wielu najtrudniejszych problemach pozostawały bez pomocy Kościoła , na pastwie ideologii laickich, a Kościół pozostawał coraz bardziej bez społeczności wiernych”.
Na zakończenie tej tematyki Autor pisze „ Dziwnie słaby był głos Kościoła Powszechnego i Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej COMECE w czasie przygotowania laickiego i populistycznego dokumentu Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Nie było też słychać tego głosu ze strony hierarchii kościelnej i różnych organizacji katolickich w okresie przyjmowania ateistycznego Traktatu Konstytucyjnego Unii Europejskiej , tak w Parlamencie Europejskim , jak i w poszczególnych krajach”.
Mnie to zupełnie nie dziwi, gdyż przewodniczącym COMECE był Niemiec, a wszystkie analizy Traktatu Konstytucyjnego UE kończyły się na skargach , że nie ma w nim „invocatio Dei” oraz „korzeni chrześcijańskich”. Natomiast, gdy próbowałem określić ten Traktat jako tworzony przy szatańskiej melodii skrzypka, który był zamówiony przez Konwent Konstytucyjny na cały okres konstruowania projektu Konstytucji, spotkałem się z ripostą , szczególnie od kręgów kościelnych , że w sprawach konstytucyjnych nawiązywanie do jakichś wątków diabelskich ( opracowywanych przez ekspertów szatańskich) jest nieporozumieniem i obrazą szacownego grona jej twórców.
Moja odpowied? na pytanie Autora” Czy Kościół jest przygotowany na obecne czasy zakłamania i zdrady oraz posiada praktyczne środki do przeciwstawiania się wilkom drapieżnym i fałszywym prorokom jest zdecydowana -nie, gdyż strefy lęku dzisiejszych ludzi Kościoła przeważają nad strefami , gdzie można by szukać św. Pawła i innych pierwszych chrześcijan przed ich męczeństwem.
W przedmiocie „ Sytuacji Kościoła w Polsce” Autor przypomina, że „W czasach PRL, obok Kościoła prześladowanego, ale zjednoczonego wokół ks. Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego , działały odrębnie trzy organizacje i ośrodki formalnie katolickie, jednak koncesjonowane i inwigilowane przez komunistów. Były to : Stowarzyszenie PAX ze swoimi podmiotami gospodarczymi i wydawnictwem, krakowskie środowisko „Tygodnika Powszechnego” i „Znaku” oraz Kluby Inteligencji Katolickiej , głównie w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu. Czwartą organizacją o wyra?nie mniejszym znaczeniu był Polski Związek Katolicko-Społeczny. Ośrodki te odgrywały stosunkowo pozytywną rolę, upowszechniając m.in. wiele wartościowych publikacji i dostarczając potrzebne dewocjonalia, ale były też zaangażowane w działania destrukcyjne, co doprowadziło m.in. do wystąpienia ks. kard. Wyszyńskiego przeciw wydawanemu przez PAX tygodnikowi „Dziś i Jutro”. Srodowisko „Tygodnika Powszechnego” i Kluby Inteligencji Katolickiej skompromitowały się szczególnie próbą zdyskredytowania ks. Prymasa Wyszyńskiego za granicą , w tym też i w Watykanie. W środowiskach tych znaczącą rolę odgrywały osoby pochodzenia żydowskiego, może słabiej związane z polskością. Ponadto grupę wysługującą się komunistom, stanowili tzw. „księża patrioci”.
Po 1990r. powstała odgrywająca dziś znaczącą rolę , Katolicka Agencja Informacyjna. Przy jej organizacji pomagali zachodni sponsorzy i wydaje się , że reprezentuje ona ich opcję liberalną oraz jest związana z lobby żydowskim. Formalnie nie jest ona organizacją kościelną , pozoruje jednak taki status. Prezentuje różne omówienia i redaguje skróty dokumentów kościelnych, wprowadzając niekiedy zmiany akcentów lub pomijając ważne stwierdzenia ( np. potępiające działania izraelskie przeciwko Palestyńczykom). Na ogół Agencja kieruje się poprawnością polityczną , dystansuje się od spraw narodowych i organizowała imprezy propagujące aneksję Polski do Unii Europejskiej. Nagłaśnia wypowiedzi kilku zaangażowanych politycznie biskupów tej samej orientacji. Nie podaje natomiast żadnych bardzo potrzebnych informacji o działalności organizacji wrogich Kościołowi w Polsce, o atakach na Kościół , duchowieństwo i świątynie oraz na wartości chrześcijańskie i narodowe. Głównymi ośrodkami katolicyzmu „otwartego” i „poprawnego politycznie” pozostają dzisiaj te same co dawniej, koncesjonowane przez komunistów ośrodki „Tygodnika Powszechnego” i „Znaku” oraz niektóre Kluby Inteligencji katolickiej , kilku dawnych działaczy PAX-u i PZKS-u oraz ojcowie Dominikanie i Jezuici Cieszą się oni poparciem paru arcypasterzy tej samej orientacji, angażujących się politycznie i wywierających znaczący wpływ na innych członków Episkopatu Polski. Od wspomnianych ośrodków i osób wychodzą niekiedy inicjatywy i działania , które dziwnie jakość wpisują się w program ateizacji i walki z Kościołem. Osoby tej orientacji występują też stale w środkach masowego przekazu i po swojemu, a niekiedy opacznie, prezentują i komentują stanowisko Kościoła katolickiego w Polsce...
Obalenie komunizmu zostało też wykorzystane do odbudowy i rozwoju w Polsce lóż masońskich , wrogich Kościołowi i powiązanych częściowo z lobby żydowskim. Oddziaływanie organizacji ateistyczno- masońskich poszerzone jest przez związane z nimi struktury paramasońskie, takie jak Kluby Lwów, Rotary Kluby i inne. Wszystkie te organizacje w okresie PRL były w Polsce zakazane i trwały w „uśpieniu” , natomiast od 1989r. szybko się rozwijają w wielu ośrodkach w kraju i wywierają swój laicki i kosmopolityczny wpływ w różnych strukturach społecznych...
Przemożnego poparcia moralnego, decydującego o społecznej akceptacji nowej „Solidarności” i tego porozumienia komunistów z żydowskimi i katolickimi liberałami ( przy wyeliminowaniu nurtu katolicko-narodowego) , udzieliło kilku arcypasterzy Kościoła katolickiego. Do tego doszła znaczna pomoc finansowa, techniczna i propagandowa zachodnich ośrodków liberalnych , połączona z postawionymi twardo, nowymi warunkami gospodarczymi i wymaganiami ustrojowymi. W latach dziewięćdziesiątych został prawie całkowicie rozbity i skorumpowany ruch związkowy, a polskie tradycyjne rolnictwo rodzinne zostało skazane na upadek gospodarczy i cywilizacyjny. Partie oderwały się zupełnie od społeczeństwa. Wydawało się , że i Kościół opuścił pokrzywdzonych, gdy arcypasterz zamiast upomnienia krzywdzicieli , strofował rolników protestujących przeciw polityce niszczącej ich gospodarstwa oraz upominał strajkujące pielęgniarki i inne degradowane grupy zawodowe....
Niestety , ustępstwa i przemilczenia nie zapewniły pokoju, a raczej sprzyjają eskalacji dalszych żądań. Budowa świątyni Bożej Opatrzności w Warszawie, „otwartej” ku innym wyznaniom, ale oderwanej od ducha polskich świątyń , podjęta na bagnistym bezludziu na dalekich peryferiach stolicy, nie spotkała się z szerszym poparciem społecznym...
Kierownictwo kościelne odsunęło jednak od powstającej organizacji działaczy znających przedwojenną Akcję Katolicką , niszcząc jej dynamizm i głosząc , że ma to być „nowa” Akcja Katolicka, niepodobna do przedwojennej. „Odgórnie „ zdystansowała się od wszelkich akcji społecznych oraz od konkretnych zagadnień gospodarczych i politycznych. W praktyce stała się jednym z wielu stowarzyszeń przykościelnych , tylko bardziej sformalizowanym . Taka Akcja mało interesuje aktywnych członków, a także wielu proboszczów; odeszło więc z niej co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób. Dziś po dziesięciu latach Akcja Katolicka w Polsce liczy zaledwie nieco ponad 30 tys. członków. Wielu z nich angażuje się nadal ofiarnie w różnorodną działalność przykościelną i społeczną w parafiach. Wprawdzie od 2003r. nowy Krajowy Asystent Akcji Katolickich chciałby powrócić do aktywności i form działalności z lat międzywojennych , ale zmurszała struktura organizacyjna temu się oparła....
Wielkim, ale niepełnym dobrem jest powrót katechizacji do szkół, bardziej dziś utrudnionej ze względu na arogancję części uczestniczącej w niej młodzieży. Tryb i forma tej katechizacji pozostaje na ogół tradycyjna, przy znacznym jednak obniżeniu poziomu nauczania. w porównaniu z okresem międzywojennym. Ogólne duszpasterstwo w kraju nastawione jest tradycyjnie na masowość i ilość, kosztem jakości, co jest szczególnie widoczne w przygotowaniu i udzielaniu sakramentu bierzmowania. Prawie nie spotyka się jakichś form nowej ewangelizacji... Wielu wierzących niepokoi zniesienie, a ściślej przeniesienie kilku świąt Jezusa Chrystusa, mocno osadzonych w Ewangelii: uroczystości Najświętszego Imienia Jezus, Wniebowstąpienie oraz Chrystusa Króla. Dniem pracy stało się najstarsze święto chrześcijańskie, obchodzone w wielu krajach, święto Objawienia Pańskiego czyli Trzech Króli
- 6 stycznia. Episkopat Polski poddał się też europejskiej dyrektywie masońskiej, dotyczącej zniesienia dwudniowego święta Zesłania Ducha Swiętego i zgodził się na święto tylko w niedzielę. Zaciera to jego znaczenie w świadomości wiernych; nawet niewierzący protestowali w niektórych krajach przeciwko tym zmianom. Swięta te przetrwały nieoficjalnie okupację hitlerowską i komunizm, a zostały oficjalnie zmienione (przeniesione) w ostatnim okresie nasilonego liberalizmu. Duch religijny, tradycja i polskie obyczaje ludowe doznały poważnego uszczerbku - w czyim interesie?
Wielu ludzi się dziwi i oburza wieloletni, konsekwentnie realizowany program zacierania, w zewnętrznych przejawach, różnic między sacrum i profanum. Prześledzić go można na przykładzie udzielania wiernym Komunii św. Tradycyjnie przyjmowało się ją z rąk kapłana do ust, w pozycji klęczącej , przy balustradzie nakrytej białym obrusem. Najpierw zaczęły w kościołach znikać te białe obrusy przy balustradach, a następnie również całe balustrady. Po tym wprowadzono udzielanie Komunii św. na stojąco, po wcześniejszym przyklęknięciu , a w następnym okresie zrezygnowano z tego przyklękania. Udziela się Komunię świętą osobom w dowolnym stroju i nastroju, na życzenie także na rękę , zamiast do ust....
Zabrakło , niestety , zdecydowanie negatywnego stanowiska całego Episkopatu Polski w sprawie udziału Polskich Sił Zbrojnych w agresji na zaprzyja?niony kiedyś z Polską Irak, podjętej wbrew polskiej Konstytucji i prawu międzynarodowemu.
W zakresie „Uwag do programu nowej ewangelizacji” Autor stwierdził, że „Swiadectwo chrześcijańskie nie może być zamazywane uprzejmą „tolerancją” i milczącą akceptacją błędu, ani „postawą otwartą” i jałowym dialogiem z wrogami kościoła nie prowadzącym do prawdy....Potrzebne jest odrzucenie wszelkiego konformizmu wyznaniowego, zaniechanie lojalizmu i poprawności politycznej w stosunku do liberalnych , ateistycznych i kosmopolitycznych sponsorów w gospodarce i polityce. Szczególnie gorszący i destrukcyjny społecznie jest lojalizm i poprawność polityczna ze strony hierarchów, instytucji i organizacji kościelnych w stosunku do nieprawowitej władzy, związanej z uciskiem i krzywdą społeczną...
Istnieje potrzeba takiego przygotowania młodzieży , aby umiała ona sama, z pomocą przyjaciół i starszych , pogłębiać wiedzę religijną i żyć Ewangelią w liberalnym, a często i bezbożnym środowisku rodzinnym , szkolnym i zawodowym... Starszej młodzieży należałoby wskazywać atrakcyjny dla niej ideał samorealizacji w życiu społecznym oraz wielki program wprowadzania ładu moralnego i intelektualnego w życie osobiste, społeczne, państwowe i międzynarodowe...Dużą rolę dynamizującą i integrującą te różne organizacje mogłaby odgrywać w przyszłości odrodzona Akcja Katolicka...Dalekim wzorem może być niezwykle żywa i owocna działalność licznych księży społeczników na przełomie XIX i XX wieku w byłym Zaborze Pruskim
Właściwe zrozumienie , przygotowanie i poparcie tej misji wymaga znacznego pogłębienia świadomości i wiedzy społeczno-gospodarczej w gronie Episkopatu Polski. Jest wielka potrzeba, ażeby Episkopat wyrażał kompetentną troskę o bezrobotnych, biednych i bezdomnych i systemowo okradanych oraz o stan gospodarki i polskiej kultury. Jest wielkie pragnienie, ażeby Episkopat Polski wyrażał dziś , podobnie jak ks. kard. Stefan Wyszyński w najtrudniejszym okresie komunistycznym, solidarność z krzywdzonymi, domagając się w ich imieniu zmiany złego ustroju gospodarczego oraz właściwej polityki społecznej”.
Chciałem tu podkreślić, że w tej sprawie pewna grupa osób ( z moją skromną osobą) wystąpiła do Episkopatu z prośbą o utworzenie nowego duszpasterstwa : „dyskryminowanych Polaków”, zastępując inne proponowane duszpasterstwa, jak: duszpasterstwo bezrobotnych, duszpasterstwo biednych i duszpasterstwo bezdomnych. W części Episkopatu nadal przeważa opinia, że sprawę tę załatwia” duszpasterstwo ludzi pracy”. Jest to opinia nie tylko błędna, ale wysoce szkodliwa dla całej polskiej wspólnoty katolickiej. Jest to próba ucieczki za wszelką cenę od prawdy o problemie dyskryminacji w Polsce Polaków, w tym katolików..
Autor nawiązuje tu do wypowiedzi Papieża Benedykta XVI do grupy biskupów polskich przebywających z wizytą w Watykanie w listopadzie 2005r.:” Ponieważ jednak wykonują dzieło duszpasterskie ,konieczne jest, aby miały otwarte i pełne zaufania relacje z biskupami ze względu na odpowiedzialność właściwą im na tym polu”...
Ożywienie w Kościele ducha radykalizmu ewangelicznego wymaga przede wszystkim odnowienia w tym duchu katolickich uniwersytetów, wyższych uczelni, może też seminariów duchownych, instytutów kościelnych, wydawnictw, rozgłośni i agencji informacyjnych.”
Na zakończenie rozdziału muszę jeszcze raz podkreślić, że narody katolickie i Kościół katolicki współdziałając z religijnym islamem powinny wreszcie zareagować zdecydowanie na coraz większy tryumf imperium mamony i coraz bardziej cofający się przed tym imperium ład Boży na świecie !!!!
c.d.n.
11 kwiecień 2006

prof. Zbigniew Dmochowski 

  

Archiwum

Błędy RJP - *Sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego za lata 2003-2004*
lipiec 15, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Narod wybrany" i konsekwencje "wybrania"
lipiec 23, 2006
M.K.
"Gdyby nie Balcerowicz"
marzec 1, 2004
Piotr Mączyński
Inicjatywa Sorosa
listopad 24, 2003
Tygodnik Głos
Zniszczone gniazda
czerwiec 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Wewnętrzne przekonanie" psycho - Tuska
marzec 10, 2008
Artur Łoboda
Jawności ułaskawień!
styczeń 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
W 2002 roku dług publiczny wynosił 47,5 proc. PKB
styczeń 14, 2003
PAP
Szowiniści globalni
listopad 23, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
Czy Polacy to idioci?
maj 4, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Poszukiwany - porwany (Bioferm cz.1)
styczeń 13, 2006
zn
Nigdy z królami nie bedziem w aliansach
marzec 5, 2003
Piotr Szubarczyk
Lustracja Solidarności wrocławskiej
kwiecień 13, 2006
Leszek Skonka
Punkt widzenia a miejsce siedzenia
czyli "poczucie przyzwoitości wedle Millera"

czerwiec 5, 2003
red. Krzysztof
Krętacze. Bratkowski z NBP o wypowiedzi Leppera
luty 5, 2003
Piotr Mączynski
Wyznanie rachmistrza
luty 14, 2003
TOMASZ DOMALEWSKI http://www.dziennik.krakow.pl/
Prawa i wolności w naszej spółdzielczości
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
Filantopia i sznur
listopad 17, 2003
Artur Łoboda
Duch zstąpił ...
kwiecień 5, 2005
Artur Łoboda
Byli wiceprezydenci Krakowa zatrzymani
grudzień 14, 2006
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media