ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
więcej ->

 
 

POLSKA - UNIA 16

Jak "niemiecki adwokat" pomagał i pomaga Polsce?

Przez całe lata w mediach "częstowano" nas mitem o Niemczech jako rzekomym "najlepszym adwokacie Polski" w Unii Europejskiej. Bronisław Geremek jako minister spraw zagranicznych szumnie deklarował ex cathedra o rzekomym cudzie pojednania między Polską a Niemcami. W rzeczywistości zaś między obu krajami mamy nie cud, lecz "kicz pojednania" (określenie użyte przez najbardziej znanego niemieckiego korespondenta w Polsce Klausa Bachmanna). Nawet w znanej niemieckiej gazecie "Sßddeutsche Zeitung" można było już wiosną 2001 roku przeczytać stwierdzenia podważające słuszność rzekomego mitu o dobrym niemieckim adwokacie spraw polskich. Pisano tam m.in.: "Polska miała adwokata. Nazywał się on Niemcy, chciał wspierać Polskę na drodze do UE. Dziś Polska ma oskarżyciela. Nazywa się on również Niemcy i wciąż jeszcze chce przyjąć Polskę do UE - ale tylko na próbę. Od dawna wiadomo, że rząd federalny chce wpuścić pracowników z nowych państw UE do Niemiec zasadniczo dopiero po siedmioletnim okresie przejściowym. Teraz i minister gospodarki Werner Mßller ogłosił, że będzie domagał się też ograniczenia swobody świadczenia i usług. (...) Minister nie kieruje się (...) faktami ekonomicznymi, gdyż w takim wypadku musiałby wziąć pod uwagę kwitnące interesy niemieckich usługodawców w Polsce". (Cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 30 maja 2001 r.).
Wspomniany już Klaus Bachmann także nie ukrywał rosnących wątpliwości dotyczących roli Niemiec jako "adwokata Polski", pisząc na łamach "Frankfurter Rundschau": "W samej Polsce rola ta zaczyna budzić podejrzenie, że służy jedynie potajemnie interesom Niemiec, również na Zachodzie wzmacnia się poczucie, że rozszerzenie Unii jest wyłącznie niemieckim pomysłem służącym niemieckim interesom". (Cyt. za "Forum" z 17 czerwca 2001 r.).

Od kilku lat coraz wyra?niej można dostrzec, jak wiele fałszów ukryto za wcześniejszymi niemieckimi deklaracjami o przyja?ni i partnerstwie. Najmocniej odczuwa to dwumilionowa rzesza Polaków w Niemczech ("2 miliony nieobecnych", jak pisano kiedyś w "Rzeczpospolitej"). Jest ona skrajnie dyskryminowana i pozbawiona praw mniejszościowych w odróżnieniu od wręcz uprzywilejowanej mniejszości niemieckiej w Polsce (niemuszącej przestrzegać progu wyborczego). Na dodatek liczni przedstawiciele mniejszości niemieckiej w Polsce zaczęli sobie pozwalać na coraz mniej lojalne wystąpienia wobec Polski. Nawet w "Rzeczpospolitej" z 29 czerwca 2001 r. (w tekście K. Kołodziejczyk "Niepokojąca zmiana tonu") alarmowano, iż być może działaczy mniejszości niemieckiej "zmęczył obowiązek lojalności wobec państwa, którego są obywatelami". Nieuczciwe intencje niemieckiego "adwokata" wobec Polski można było zaobserwować choćby przy sprawie skrajnie krzywdzącego, zaniżonego kursu złotówki przy wypłacie odszkodowań dla byłych robotników przymusowych w Niemczech. Nawet w "Trybunie" z 28 czerwca 2001 r. zdobyto się na stwierdzenie: "To najniższy w historii kurs, po jakim przeliczono marki na złotówki, najmniej korzystny dla poszkodowanych". Dopiero po rozlicznych protestach polskich wyrównano straty poszkodowanych, choć po części z polskich pieniędzy.
Właśnie w sprawach gospodarczych najsilniej pryska mit o rzekomej niemieckiej "wspaniałomyślności" wobec Polski. Coraz bardziej widoczne jest raczej realizowanie przez Niemcy w ramach UE wobec Polski polityki, która ma nas sprowadzić do roli zależnego od Niemiec pariasa. Zgodnie z tym, co jakże wymownie zaakcentował w odniesieniu do Polaków już na początku lat 90. w bardzo szczerej wypowiedzi prezes Związku Przemysłu Niemieckiego Heinrich Weiss, mówiąc: "Aby Polska stała się 'atrakcyjna i zachęcająca' dla niemieckich inwestorów, musiałaby zacząć od spłacania odsetek od długów, których nie płaci, przedstawić program oszczędzania oraz utrzymać ceny i zarobki na niskim poziomie. Na zawsze". (Wypowied? H. Weissa referuję za korespondencją P. Cywińskiego z Bonn we "Wprost" z 12 kwietnia 1992 r. pt. "Toast za Adenauera"). Piotr Cywiński skomentował tę dość szczególną wypowied? prominenta niemieckiej gospodarki: "Polska musiałaby na wieki pozostać Europą 'b', by nie powiedzieć niewolniczym folwarkiem krajów wysokorozwiniętych" (tamże).
Jak wygląda rzekoma szczególna "życzliwość" niemiecka wobec Polaków, mogli się szczególnie dobitnie przekonać konsekwentnie wypierani z Niemiec właściciele polskich firm budowlanych. Nawet w "Gazecie Wyborczej" przyznawano (w tekście Marka Wielgo z 12 maja 2000 r.), że na skutek restrykcyjnych posunięć władz niemieckich liczba firma polskich w Niemczech od 1992 r. spadła z 1.400 do 500, a ich obroty zmniejszyły się z 2,5 do 1,5 mld marek. Według tego tekstu, polscy przedsiębiorcy w Niemczech podczas obrad w Kolonii stwierdzili, że jeśli będą musieli opuścić rynek niemiecki, to w dużej mierze będzie to "zasługą polskiego rządu". Krytykują nieudolność i brak zdecydowania przedstawicieli polskich władz w obronie interesów polskich firm, uderzonych przez niemieckie restrykcje. Jak pisał M. Wielgo: "Na liście 'osiągnięć' naszego rządu jest też i takie - do tej pory kanclerz Gerhard Schroeder nie odpowiedział na pismo premiera Buzka z 28 kwietnia 1999 r.". Oto jak Niemcy traktowali rząd RP, i jak wielki jest wzajemny "cud pojednania".
Ten sam temat podjął Marek Michałowski w korespondencji z Kolonii w artykule "Sprawa wagi państwowej" ("Życie" z 9 maja 2001 r.). Michałowski w obszernym tekście dowiódł na licznych przykładach skrajnych wręcz zaniedbań polskich władz, a zwłaszcza Ministerstwa Gospodarki, nierobiącego nic dla wsparcia polskich przedsiębiorców w walce z niemieckim protekcjonizmem. Pisząc o dramatycznym pogarszaniu się sytuacji polskich firm (w kwietniu 2001 r. zatrudnienie polskich pracowników w Niemczech spadło o 2.300 osób), red. Michałowski stwierdza: "Udzielenie wszelkiej możliwej pomocy polskim firmom działającym w Niemczech jest sprawą wielkiej wagi z jednego zasadniczego powodu. Otóż to, jak polskich przedsiębiorców traktować będą Niemcy, może stać się pó?niej normą dla innych krajów stowarzyszonych w Unii Europejskiej. Jeśli pozwolimy Niemcom wypchnąć Polaków ze swego rynku, inni za parę lat w ogóle nas do siebie nie wpuszczą. Dlatego polskie władze powinny dołożyć wszelkich starań, aby rozbroić jak najwięcej min na niemieckim froncie". Redaktor Michałowski przytacza następnie wypowiedzi innych na ten temat: "Należy to zrobić, tym bardziej, że mamy z Niemcami ujemny bilans handlowy, sięgający 8 mld marek, umożliwiający Niemcom tworzenie do 200 tysięcy miejsc pracy. Wyrzucenie polskich firm z RFN pogorszy i tak nie najlepszą sytuację naszej gospodarki. To nie jest tylko nasz partykularny interes. To sprawa wagi państwowej" - twierdzi Andrzej Duda [prezydent Stowarzyszenia Polskich Przedsiębiorców Usługowych RFN - przyp. J.R.N.].
Niemcy sekują Polaków nie tylko w budownictwie, ale i w różnych innych dziedzinach gospodarki, by przypomnieć choćby jaskrawe utrudnienia wobec polskich przewo?ników. W nieoskarżanej jakoś dotąd o "ksenofobię" "Rzeczpospolitej" z 11 czerwca 2001 r. Krzysztof Grzegrzółka pisał: "Dotychczas, aby uzyskać zezwolenia na przewozy wewnątrz UE, wystarczyła decyzja polskiego ministerstwa transportu. Od stycznia tego roku Niemcy przestali jednak honorować te zezwolenia i dodatkowo żądają wiz od kierowców polskich". Według autora, dotychczas w państwach UE wystarczała decyzja Komisji UE, która dopuszcza naszych przewo?ników do tamtejszego rynku. Teraz okazuje się, że postanowienia "europejskiego rządu" nie są wiążące dla władz Niemiec. Dlaczego?
Bo stanowimy zbyt silną konkurencję dla Niemców. Jak pisze Grzegrzółka: "Polacy mają w krajach UE opinię dobrych przewo?ników, dysponują nowoczesnym taborem, a ich usługi są tańsze od usług tamtejszych firm transportowych".
Trudno zrozumieć, dlaczego polskie władze wciąż tolerowały i tolerują bezczynnie restrykcje wobec polskich firm w Niemczech, zamiast zdobyć się na jedynie skuteczne w tej sytuacji środki - zastosowanie w zamian podobnych restrykcji wobec niemieckich usługodawców w Polsce. Warto przytoczyć tu tekst niemieckiego autora Michaela Ludwiga z 16 czerwca 2001 r., publikowany na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Pisał on tam m.in.: "Nadwyżka w bilansie handlowym krajów UE, a przede wszystkim Niemiec, w porównaniu z Polską jest wielka. Oznacza to zapewnienie dziesiątek tysięcy miejsc pracy (w Niemczech) i stworzenie nowych. Można by powiedzieć, nieco wyostrzając to zagadnienie, że UE i Niemcy już korzystają z zalet swego rozszerzenia na Wschód, ponieważ rynki Wschodu są już otwarte, podczas gdy Polska ciągle jeszcze czeka na otwarcie rynków krajów Unii)". (Cyt. za "Głos" z 7 lipca 2001 r.).
24 listopad 2002

Prof. Jerzy Nowak 

  

Archiwum

Dorzynki w Bagdadzie
listopad 17, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Soros jako autor nowej książki
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Nigdy z królami nie bedziem w aliansach
marzec 5, 2003
Piotr Szubarczyk
Podsumowanie tematu logowania
grudzień 4, 2007
Artur Łoboda
Anarchists Endorse Wolfowitz for World Bank President
marzec 20, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Biblijny Raj (PaRDeS, Paradise)
maj 21, 2006
Ireneusz Kania
Anty-semityzm "Ostatnią Kartą Kabały"
czerwiec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Szaron anulował porozumienie w sprawie Hebronu
listopad 17, 2002
AFP
Alkaida w Iraku i w Afganistanie
czerwiec 1, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pacyfikacja ale nie wojna w Iraku
luty 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Miasto wielkie i kameralne
styczeń 12, 2008
www.krakow.pl
Merry Christmas to you from the Holy Land!
grudzień 23, 2005
Israel Adam Shamir
Afganistan trudny do pacyfikowania
marzec 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Poznawanie historii na UMCS
styczeń 4, 2003
Artur Łoboda
Prawda w mikrofilmach
grudzień 1, 2007
Biznesmeni - oszuści pod kluczem
sierpień 27, 2002
IAR
Farelka i paplanina - nazwiskowe związki
styczeń 4, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kto tu kłamie?
Kto za Unią, kto przeciw

marzec 25, 2003
zaprasza.net
Dokąd zmierza prawo
marzec 17, 2007
Marek Olżyński
Polityka pod grozą oskarżenia o antysemityzm
padziernik 15, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media