|
| Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu |
|
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.
Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.
Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... |
|
| "patriotyzm" po 1989 roku |
|
| komentarz zbędny |
|
| Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem |
|
| |
|
| Podobno to ten psychol Klaus Schwab |
|
| To ten od "wielkiego resetu". |
|
| Konzentrationslager Fuehrer |
|
| Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa |
|
| "Służę ludziom, nie instytucjom" |
|
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!
|
|
| Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu |
|
| |
|
| AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany |
|
| Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady |
|
| Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami |
|
| |
|
| Człowiek 2.0 |
|
| Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine |
|
| “The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” |
|
| Historia kontroli bankowej w USA |
|
| Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie. |
|
| "Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki |
|
| |
|
| Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 |
|
| Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację. |
|
| Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 |
|
| |
|
| WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć |
|
| Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach |
|
| Atak pistapo w Gdańsku |
|
| Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r. |
|
| Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie |
|
| |
|
| Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku |
|
| |
więcej -> |
|
Wstydliwi pałkarze z "Wyborczej"
|
|

"Gazeta Wyborcza" łgała, łże i - jesteśmy pewni - łgać będzie nadal. Już taka jej uroda...
Furia, z jaką od kilku dni atakowany jest "Dziennik Polski" i jego wydawca Zarząd Wydawnictwa Jagiellonia SA porównywalna jest tylko z "Trybuną Ludu" stanu wojennego, choć autor wydaje się trochę mniej utalentowany od Jerzego Urbana (jak powszechnie wiadomo: przyjaciela "Gazety Wyborczej" i towarzysza biesiad jej redaktora naczelnego). Zdolność honorową ma również porównywalną do twórcy stanu wojennego - certyfikat "człowieka honoru" udzielony wszak został gen. Jaruzelskiemu osobiście przez samego Adama Michnika. Autora z taką oto "zdolnością honorową" - w myśl kodeksu Boziewicza - trudno wyzwać na pojedynek. Tym bardziej że jedyna broń, jaką potrafi się posługiwać, to kłonica ewentualnie sztacheta wyrwana "z płota".
A za cóż to misiaczki z "gazetki" tak nie lubią "Dziennika"? Ano - jak w filmie "Miś" nieodżałowanego Stanisława Barei - w dalszym ciągu są przekonani, że to oni są "kierownikami tej szatni". Oni i tylko oni wydają certyfikaty honoru, moralności etyki dziennikarskiej. Oni decydują, kto się zachowywał przyzwoicie a kto nie. Kto jest ładny i kto jest "brzydki". Oni kreują polityków - choćby byli najgorszymi PZPR-owskimi kanaliami - oni dołują każdego niepokornego. Tak się do roli przyzwyczaili, że nie sposób oderwać ich od tego tronu bez bolesnej operacji. Tronu "jedynie słusznego" strażnika, który wznieśli sobie sami...
Osobliwie misiaczki z "gazetki" uczulone są na temat lustracji. Nikt nie wie dokładnie dlaczego - a w insynuacje na naszych łamach nie zwykliśmy się bawić. Owa "lustracyjna alergia" stała się właśnie bezpośrednim powodem furii - bo oto prywatny wydawca ośmielił się poprosić własnych dziennikarzy o dobrowolne złożenie oświadczeń, że nie współpracowali ze służbami specjalnymi PRL.
Do wiadomości Czytelników - oświadczenia takie składają już od kilku lat dziennikarze zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach w mediach publicznych - i nikt z tego nie robi sensacji. Wydaje się zupełnie oczywiste, że były agent bezpieki, który donosił w stanie wojennym na kolegów z redakcji, nie powinien pracować w dziennikarskim zawodzie, zawodzie przecież zaufania publicznego. Nie może brać udziału w kształtowaniu opinii publicznej w niepodległym państwie ktoś, o - nazwijmy to tak - specyficznej konstrukcji psychicznej, etycznej i moralnej byłego tajnego współpracownika.
W ciągu 16 lat niepodległej Rzeczypospolitej, dzięki ożywionej działalności szeroko rozumianego "frontu antylustracyjnego" z "Gazetą Wyborczą" na czele, duszono w zarodku każdą próbę rozwiązania tego problemu, który szybko rozwiązano np. w Niemczech i w Czechach już nazajutrz po obaleniu komunizmu. Ani jako redaktor naczelny "Dziennika Polskiego" w latach 1990-2000, ani dziś jako jego wydawca nie miałem i nie mam prawem uregulowanych możliwości zażądania ani sprawdzenia oświadczeń lustracyjnych zatrudnionych u nas dziennikarzy. Stąd forma apelu, i tylko apelu, z którym - nie zamierzam ukrywać, że z mojej inicjatywy - Zarząd Wydawnictwa Jagiellonia zwrócił się do zespołu "Dziennika Polskiego". W końcu ileż kosztuje uczciwego człowieka potwierdzenie własnym podpisem, że był uczciwy nawet w najgorszych latach stanu wojennego...
Zdecydowaliśmy się na ten krok jako pierwsze prywatne wydawnictwo w Polsce, podzielając pogląd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, że czas najwyższy już uwolnić Czytelników, Telewidzów i Radiosłuchaczy od robienia im wody z mózgu przez niby-dziennikarzy i niby-publicystów, którzy mieli (a może i jeszcze mają) zgoła innych "panów" i dysponentów. Traktowaliśmy rzecz jako naszą, wewnętrzną sprawę do załatwienia. Dlatego nie wychodziliśmy z tym na łamy, szanując czas naszych Czytelników. Okazało się jednak, że kogoś bardzo przestraszyliśmy, popełniając zarazem niewybaczalny błąd: nie zapytaliśmy o pozwolenie samozwańczego strażnika cnót wszelakich, czyli "Gazety Wyborczej". No i zaczęło się...
Czytelnikom "Dziennika Polskiego" zobowiązani jesteśmy wyjaśnienie, dlaczego uznaliśmy, że apel o lustrację jest potrzebny. Otóż w latach 1980-81 mieliśmy najliczniejszą ze wszystkich ówczesnych krakowskich redakcji organizację NSZZ "Solidarność". Dwóch z czterech dzisiejszych członów Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA zakładało i współtworzyło międzyredakcyjną komisję "Solidarności" krakowskich dziennikarzy (łatwo sprawdzić: "Solidarność Małopolska 1980-2005" Adama Gliksmana). "Dziennikowa" organizacja związkowa wspólnie z "Solidarnością" kolegów drukarzy przeprowadziła jedyną w Polsce skuteczną akcję "Dni bez prasy" jako protest przeciwko zakłamywaniu rzeczywistości w partyjnych mediach (łatwo zapytać: ówczesny przewodniczący "Solidarności" drukarzy Ryszard Lebiest, więziony, internowany w stanie wojennym, a potem brutalnie pobity przez "nieznanych sprawców" - dziś jest redaktorem technicznym "Dziennika Polskiego"). Naszym Czytelnikom (nie czytelnikom "Gazety Wyborczej") winniśmy informację, z którą nigdy nie wychodziliśmy na łamy, z oczywistych względów nie chcąc stroić się w szaty niby-kombatantów, że "solidarnościowe" koło przy "Dzienniku Polskim" nie zaprzestało również działalności w stanie wojennym - organizując pomoc dla rodzin represjonowanych kolegów, redakcyjny papier dla podziemnych wydawnictw (zużycie papieru w "Dzienniku" zaiste wówczas wzrosło) i kolportaż ("Zomorządność", Koło Oporu Społecznego 241). Dla uczciwego dziennikarza wszystko jest do sprawdzenia: służę nazwiskami ludzi z moich ówczesnych "skrzynek kontaktowych" solidarnościowego podziemia. Dla uczciwego - to wyklucza pałkarza z "Wyborczej".
Przepraszam z góry Czytelników "Dziennika", ale nie mogę sobie podarować cytatu z wczorajszego tekstu tejże "gazetki" pod znamiennym tytułem "Bezwstydni lustratorzy z Dziennika Polskiego": "Gdy ludzie z opozycji narażając się na aresztowania i represje zakładali niezależne wydawnictwa, oni publikowali na łamach reżimowej prasy chwalącej rząd, partię i jej zbrojne ramię".
Otóż ludzie z "Dziennika" - proszę pałkarza z "Wyborczej" - uczestniczyli wtedy w zakładaniu podziemnego wydawnictwa, które drukowało gazetkę "Spod buta" (można sprawdzić w antologii prasy podziemnej). Zaś "gdy na ulicach Krakowa i Nowej Huty - pisze dalej pałkarz z "Wyborczej" - milicja pałowała robotników i studentów oni nie wstydzili się pisać w gazecie, która potępiała wolnościowe demonstracje"...
Owszem, wstydzili się, dlatego właśnie nie pisali na oficjalnych łamach prasy stanu wojennego o wolnościowych demonstracjach. Pisali na łamach prasy podziemnej ("Spod buta", "Zomorządność", "CDN"). A niełatwą decyzję o pozostaniu także dziennikarzem oficjalnej prasy kontrolowanej przez agentów Kiszczaka (ten też pod opieką szefa "Wyborczej") każdy musiał rozważyć we własnym sumieniu.
Po co te "kombatanckie" wspomnienia? Nie dlatego, że pałkarz z "Wyborczej" napisał: "Dzisiaj też nie mają wstydu. Lustrują innych, milcząc o własnej przeszłości". No to już nie milczymy, ale głównie po to, aby naszym Czytelnikom uświadomić, iż "Dziennik Polski" w tamtych latach był pod szczególnie intensywną "opieką" agentów generała zaprzyja?nionego z naczelnym "Wyborczej". Ilu ich było wśród nas? - jeszcze nie wiemy, ale niemało. Także w "solidarnościowych" szeregach. Na nasze szczęście - kiepsko się spisali. O niektórych już się dowiadujemy - dzięki udostępnianym bardzo powoli, ale systematycznie, na wniosek indywidualnych osób, archiwaliom Instytutu Pamięci Narodowej. Tych akurat donosicieli już dziś w "Dzienniku Polskim" dawno nie ma. Dziś, to w większości, nowy, młody zespół, który stworzyliśmy po 1991 roku - gdy Wydawnictwo Jagiellonia SA nie "przejęło" - jak napisał pałkarz z "Wyborczej" - tylko kupiło na przetargu "Dziennik Polski" z poparciem m.in. Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność", rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Także przewodniczącego Rady Miasta Krakowa wybranej wówczas w pierwszych wolnych wyborach samorządowych - a w skład tej rady pierwszej kadencji miał zaszczyt zostać wybrany (z ramienia Krakowskiego Komitetu Obywatelskiego "Solidarność") jeden z dzisiejszych członków Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia SA - według terminologii pałkarza z "Wyborczej" - bezwstydny lustrator, który inaczej niż Adam Michnik nie chce pracować w jednej redakcji z byłymi ani obecnymi agentami...
PS A dla rozweselenia naszych Czytelników dodam, że pałkarz z "Wyborczej", który od kilku dni nie zajmuje się niczym innym tylko tropieniem bezwstydnych lustratorów z "Dziennika Polskiego" - przed kilkoma laty został za dziennikarską nierzetelność zwolniony z... "Dziennika Polskiego".
www.dziennik.krakow.pl |
|
27 styczeń 2006
|
|
Czesław T. Niemczyński
|
|
|
|
Są jeszcze normalne narody
marzec 9, 2004
RMF
|
Nowy twór polonofoba
czerwiec 28, 2006
Michał Likowski
|
Oskarżeni i oskarżeni
maj 10, 2005
Adam Zieliński
|
APEL
głosujmy na Lecha Kaczyńskiego
październik 7, 2005
prof. Zbigniew Dmochowski
|
Ratunku! Tylko UE, a zwłaszcza sąsiedzi, przede wszystkim Niemcy, mogą uchronić Polskę przed instalacją Tarczy
luty 1, 2007
technokrata
|
Bez etykietek (koalicje lokalne)
Z profesor Jadwigą Staniszkis, socjologiem, rozmawia Ewa Sadura
listopad 22, 2002
http://www.trybuna.com.pl/
|
W kwietniu złotym pokieruje polityka
kwiecień 4, 2004
Puls Biznesu
|
Zdjęcia zbrodni żydowskich popełnionych na obywatelach Palestyny w tym okupowanym przez Żydów kraju
luty 16, 2008
Global Research
|
Łapówki w marynarce wojennej
lipiec 18, 2002
PAP
|
Wojowniczy Milosnik Pokoju
marzec 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czy Katykatury Duńskie są Prowokacją?
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Gra wojenna Blixa
styczeń 10, 2003
AFP/PAP
|
Społeczeństwo tworzy język a nie językoznawcy
listopad 2, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zagrozenie Gospodarki Globalnej i Kłopoty USA?
czerwiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kiedy hołota dorwie się do władzy
luty 13, 2004
Jacek Konikowski
|
Echo, czyli rozmowa Bogiem?
styczeń 21, 2008
Marek Olżyński
|
Czwarta władza SOBCZAK i SZPAK
styczeń 6, 2004
http://angora.pl
|
Mossad w Marocco i przeszkolenie prowokatora ataku na Irak
listopad 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Przeminął czas
styczeń 12, 2004
przesłała Elżbieta
|
Konstytucja RP: Polska dla Polaków
wrzesień 11, 2006
Halina W.
|
więcej -> |
|